10 lat u Forda 19.10.2009 Liczba odwiedzin: 3853 Ford zamierza wprowadzić 10-letnią gwarancję na wszystkie typy swoich samochodów. Ma to być gwarancja na samochody używane i na tym polega sprytność tego pomysłu.
Kto ma Forda przyjeżdża do autoryzowanego serwisu, tam robią przegląd, usuwają usterki i wystawiają gwarancję na 10 lat albo na 200 tys. kilometrów.
Ma to być gwarancja na silnik, skrzynię biegów, ale również na półosie, przeguby i łożyska. Nie ma nic za darmo, więc posiadacz Forda będzie musiał co roku przyjeżdżać na przegląd, który i tak zresztą gdzieś robi tylko na pewno taniej, bo serwisy autoryzowane są drogie. Jak ma to być masowa akcja, to i ceny muszą się zmienić.
Ford chce przejąć serwis nad samochodami tej marki. Pomysł wart jest dużo pieniędzy, w Polsce jeździ ok. 250 tys. Fordów. Podobny system działa w Skodzie, nazywa się to urzędowo Gwarancją Dożywotniej Mobilności, ale nie określa lat, ani przebiegu, a poza tym dożywocie kojarzy się nie najlepiej. Gwarancje 10- letnie mają być wprowadzone za miesiąc. Nie wiadomo jeszcze, ile będą kosztować ale ludzie od Forda twierdzą, że będą to koszta symboliczne. Usuwanie usterek i przeglądy też mają być tanie.
Mądry diler, aby ściągnąć klientów, sam powinien do tego dołożyć. Tu może być słaby punkt całej sprawy. System przyjmie się tylko wtedy, jeżeli dilerzy nie będą chcieli za dużo zarobić na przeglądach .
Problemów będzie dużo, ale pomysł jest prosty - 10 lat gwarancji na 200 tys. km. Najdłuższą dotychczas gwarancje oferuje Kia na samochody cee’d, ale nowe. W USA gwarancje dożywotnią oferuje Chrysler pod warunkiem wszakże, że właściciel nie sprzeda samochodu, czyli musi nim jeździć do końca życia. Gwarancja u Forda ma być przypisana do samochodu i przechodzić automatycznie na nowego właściciela.
Od 8. lat Ford prowadzi tzw. Olimpiady Serwisowe i właśnie w Zielonej Górze, w nowej stacji Andrzeja Mazura, ogłoszono wyniki tegorocznych finałów. Najwięcej tytułów zdobyli mechanicy i doradcy z serwisu Forda Lipski BS Warszawa. Najlepiej klepie, czyli za najlepszego blacharza uznany został Grzegorz Malon. Sprzedano już w tym roku ponad 20 tys. Fordów. Oprócz Focusa uznaniem cieszy się Fiesta, a szczególnie małe Ka, które wykupują Niemcy. Komentarze
Autor:
xrob
20.10.2009 17:55
niby takie piękne a w rzeczywistości wygląda to tak:
Mam Skode Octavie, od nowosci z salonu. Regularnie serwisuje nawet w tym samym serwisie. Ktoregos razu, chyba przy przebiegu 105tys km stawiam auto na serwis, po godzinie telefon ze trzeba wymienic to to i to. Jednym z tych "to" byl zawór EGR. Koszt okolo 500zł. Powód dla jakiego ma być wymieniony - poci się. Zdecydowałem że nie wymieniam. Nie serwis nie wbił pieczątki do książki Gwarancji Dozywotniej Mobilnosci. Obejżałem zawór, pocenie sie faktycznie jest, ale dosłownie kilka milimetrow lekko wilgotnego miejsca.
Autor:
xrob
20.10.2009 18:01
kontynuując:
konsultowalem to pocenie EGRa z wujkiem ktory od lat prowadzi warsztat, niestety w innym miescie odleglym o 200km - bo tylko u niego bym serwisowal, i wujo stwierdzil ze to norma i spoko mozna jezdzic. Serwis oczywiscie wszystko by wymienial, tak mozna garantowac, wymienie Panu silnik na Pana koszt ale gwarancje ma Pan na 10 lat. Reasumujac, serwis chcial wymienc czesci za prawie 3tys. Wymienilem u nich tylko olej i filtry. Reszta - amorki i gumki od zawias u wuja. EGR zostawilem iauto smiga. Teraz nastepna wizyta na 120tys. Takze w te gwarancje nie ma co wierzyć....
Autor:
Krystianek
21.10.2009 14:34
Buahahha, tylko tyle mam do zakomunikowania.
Rozwijając to mam na myśli wyłudzanie kolejnych pieniędzy.
Autor:
xrob
28.10.2009 12:11
nic juz nie rozumiem.... pojechalem na przeglad, na te 120tys. zrobili, dodatkowo jeszcze
wymienilem przelacznik kierunkow bo padal i zdziwko. koles wpisal przeglad w ksiazke serwisowa i podbil gwarncje dozywotniej mobilnosci.... :) dla mnie ok. ale teraz juz nie bylo problemu ze EGR sie poci i mam znow aktualna gwarancje (cokolwiek w praktyce to oznacza) ... gdzie tu logika ? pozdrawiam
|