„Na Węgrzech pojadę dla kibiców”

Moto-sport / Formuła 1

Autor:

Liczba odwiedzin: 1046

14. pozycję w GP Niemiec trudno uznać za satysfakcjonującą. Co, według Roberta Kubicy, zadecydowało o takim wyniku?

Fot. BMW

- Na początku wyścigu szło mi całkiem dobrze. Wyprzedziłem cztery bolidy na starcie, potem jeszcze dwa. Jednym z pokonanych był Nick Heidfeld, ale w tym przypadku to wykorzystałem jedynie moment, gdy on zjechał ze swojego optymalnego toru, walcząc z Rosbergiem. Ja jechałem tuż za Nico. On miał na kołach twardszą mieszankę ode mnie i początkowo wydawało się to dobrą strategią, ale do czasu. Po czterech okrążeniach spytałem mojego inżyniera, czy coś się dzieje z ogumieniem, i potwierdził mi, że ciśnienie jest za wysokie. To był dla mnie trudny week­end. Miałem kłopoty z balansem bolidu, choć w porównaniu z wyścigiem na Silver­stone było lepiej. Obawiam się, że i na Węg­rzech nie będzie łatwo, po­nieważ nie wprowadzimy tam żadnych udoskonaleń. Nie ma się jednak co poddawać. Wiem, że w Budapeszcie będzie dużo Polaków. Muszę po­jechać dla nich – mówi Kubica.

Brak komentarzy - napisz pierwszy