„Potwory” w Słomczynie
Autor: (mk)
Liczba odwiedzin: 4320
Mistrzostwa Europy w rallycrossie to wyjątkowa impreza, która niestety tylko raz do roku może odbyć się w danym kraju. Nic dziwnego, że wszyscy z niecierpliwością oczekują polskiej eliminacji w Słomczynie. 23 i 24 września podwarszawski tor ponownie gościł najszybszych kierowców Starego Kontynentu w ich „potwornie” mocnych maszynach.
Już na badaniu kontrolnym dało się poczuć wyjątkową atmosferę zawodów. Citroen zaprezentował po raz pierwszy w Polsce rallycrossową wersję modelu C4. Za jego kierownicą zasiadł lider klasyfikacji dywizji 1 Kenneth Hansen.
Właśnie dywizja 1 dostarczyła najwięcej emocji. Od pierwszego biegu kwalifikacyjnego rozpoczęła się ostra walka o każdą pozycję. Zawodnicy z taką samą zaciętością rywalizowali o pierwsze miejsce, jak i te poza pierwszą dziesiątką, dostarczając publiczności niezapomnianych
wrażeń. Od początku zawodów najlepiej radził sobie Lars Larsson w Skodzie Fabii. Szwed bardzo lubi słomczyński tor i od trzech lat co roku wraca do domu ze zdobytym na nim pucharem.
Wszystko rozstrzygnęło się w niedzielę podczas biegu finałowego. Walka trwała przed pełnymi trybunami i do ostatniego okrążenia. Na prowadzeniu zmieniali się Lars Larsson z Isachsenem. Kenneth Hansen po uszkodzeniu przodu w C4 spadł na szóstą pozycję. Do walki o pierwsze miejsce włączył się również Michael Jernberg. To tych trzech
zawodników podzieliło między sobą podium. Zdecydowanym atakiem prowadzenie objął Lars Larsson i nie oddał go do mety. Drugi był Sverre Isachsen w Fordzie Focusie, trzecią pozycję wywalczył Michael Jernberg również Fordem.
W dywizji 1A już po drugiej kwalifikacji było wiadomo, że Krzysztof Groblewski został Mistrzem Europy. Do tego doskonałego osiągnięcia dopisał również zwycięstwo na torze w Słomczynie. W finale próbował mu zagrozić Czech Zdenek Jermak w Skodzie. Jednak w połowie okrążenia Krzysztof Groblewski wysunął się na prowadzenie i mógł świętować tytuł Mistrza Europy stając na
najwyższym stopniu podium X rundy ME.
Dywizja 2 mimo, że zdominowana przez Czecha Romana Castorala, przyniosła sporo emocji polskim kibicom. Dwóch młodych zawodników dzielnie walczyło z doświadczonymi konkurentami. Adam Kozak i Łukasz Tyszkiewicz zaskakiwali dobrymi wynikami w kwalifikacjach. Łukasz raz odnotował drugi czas, a Adam zapisał na swoje konto pierwszy czas w drugim biegu. Niestety obydwaj mieli również pecha. Renault Clio po wypadku w trzecim biegu nie było w pełni sprawne i resztkami sił dotarło do mety, mimo kłopotów z autem udało się Kozakowi wywalczyć czwarte miejsce. W Astrze Łukasza awarii uległa skrzynia biegów i zawodnik spadł na ostatnią pozycję w finale, ostatecznie zajmując szóste miejsce. Dobra forma obydwu kierowców pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Przed europejskimi dywizjami odbyły się biegi klasy narodowej. Tutaj najszybszy okazał się Jacek Chojnacki. Drugi na mecie był Dariusz Sobecki, a trzeci finiszował Konrad Kacprzak. Wszyscy startowali Fiatami Seicento, które wchodzą w skład klasy 2 startującej podczas Mistrzostw Polski.