mapa strony
Motofakty.pl > Motofakty > Motocykle > Warto wiedzieć
Poprzedni artykuł: Nowe modele w kolekcji INCA Lista artykułów: Warto wiedzieć Następny artykuł: Nowe kaski ochładzające mózg

Aby przezimować...

19.01.2010 Liczba odwiedzin: 1068

Fot. Mikołaj Krupiński Wraz z końcem każdego sezonu motocyklowego, w zimowy letarg zapada także branża jednośladów. By przetrwać, potrzebny jest właściwy biznes plan, wsparty aktywnymi klientami.

 

Popularność wszelkiego rodzaju motocykli, skuterów czy quadów rośnie w stałym tempie, choć wyjątkiem od reguły będzie ten rok, który przynosi spadki importu i sprzedaży. Mimo to, mamy już blisko milion zarejestrowanych jednośladów różnego typu, nad którymi sprawuje piecze coraz szersza baza salonów oraz serwisów, dla których trwa trudna pora zimowa.

 

Po sezonie

Większość motocyklistów kończy sezonową przygodę z dwoma kółkami w okolicach października/listopada i przesiada się do samochodu lub komunikacji miejskiej. Są jednak tacy, którym deszczowo-śniegowa aura nie przeszkadza w codziennej eksploatacji lub wynika z profilu posady: dostawcy pizzy, listonosze, kurierzy etc. Do tej grupy zaliczają się także osoby dojeżdżające do pracy, które cenią sobie oszczędność czasu i mobilność w coraz bardziej zakorkowanych miastach, podkreśla Paweł Lech z firmy Vespio. Rzeszę użytkowników jednośladów uzupełniają prawdziwi zapaleńcy, dla których sezon nie kończy się w ogóle.

Dzięki dobrodziejstwom nowoczesnych tkanin, takich jak choćby goretex oraz oponom zimowym, jesteśmy w stanie „ganiać po ulicach” przez cały rok, bez większych stresów związanych z pogodą, deklaruje Artur Jarzębski z firmy Moped. pl. I właśnie na takich, choć niewielu stałych klientów liczą serwisy od jesieni do wiosny. Okresowe przeglądy, typowe naprawy eksploatacyjne powinny być załatwione szybko i sprawnie, a co najważniejsze, często taniej, w porównaniu z taryfikatorem letnim. Dlatego wielu klientów, za namową warsztatowców wybiera ten okres na czas poważniejszych napraw.


Remont silnika, skrzyni biegów, porting, czy mechaniczny tuning może nas kosztować nawet o 30 proc mniej! Ponadto, mechanicy mogą poświęcić więcej uwagi, zarówno na kontakt z klientem, jak i na dodatkowe „przyjrzenie się sprzętowi”, który mają pod opieką. Wiele osób to ceni i przyprowadza w tym czasie również pojazdy zabytkowe do renowacji. Zdarzają się tzw. „zamówienia specjalne”, których naprawa potrwa dłużej, ze względu na np. bardzo małą dostępność części zamiennych.


Taki klient chętniej pozostawi jednoślad zimą niż w okresie letnim, kiedy chciałby go użytkować. Sezon zimowy to bardzo dobry moment na odkładane w lecie naprawy, komentuje szef serwisu Honda AutoWitolin - Piotr Borowski.

 

Taniej bo zimniej

Ale to co jest wygodne dla konsumenta i jego portfela, niekoniecznie pozostaje bez wpływu na warsztat i jego kondycję finansową. Niższa marża to warunek przebicia się wśród rosnącej konkurencji i jedyny sposób aby przetrwać na rynku w trudnych miesiącach. Stałe koszty związane z obsługą warsztatu stają się dotkliwe, szczególnie, gdy doskwiera brak klientów. Dlatego serwisy z wolnym zapleczem oferują jak np. „zimowanie”, czyli możliwość przechowania „bike” w ciepłym i suchym miejscu. Okresowe „przepalenie” silnika i doładowanie akumulatora za niewygórowana opłatą, nie jest intratnym źródłem dochodów, ale przynamniej wystarcza na pokrycie rachunków za prąd - śmieje się Rafał Uhma z Uhma Bike.


Znacznie pewniejszym gwarantem zysków jest szersza oferta usług. Markowy salon nowych jak i używanych motocykli, skuterów, quadów czy silników zaburtowych, dodatkowo serwis oraz sklep z akcesoriami, gwarantuje, iż mimo mniejszego „ruchu” w serwisie, firma powetuje stratę sprzedażą pozostałych produktów.

 

Duży może więcej

W zależności od profilu serwisu i zaplecza technicznego, spadek obrotów może być niewielki w przypadku wyżej wymienionych, niezależnych salonów sprzedaży połączonych z warsztatem lub autoryzowanych punktów popularnych marek. Działalność takich rozbudowanych firm z przygotowaną pod klienta ofertą wyprzedażową rekompensuje spadek zainteresowania serwisem. Niestety, w gorszym położeniu są małe i nieznane na rynku warsztaty, gdzie odpływ klienta na poziomie nawet do 50 proc. zmusza pracodawców do przymusowych urlopów, zwolnień mechaników, a w skrajnych przypadkach zamknięcia warsztatu.

 Fot. Archiwum

Marek Rzadkowski - kierownik serwisu MCS

Choć ruch jest sporo mniejszy, nasz serwis w okresie zimowym jest otwarty tak, jak w sezonie letnim, ponieważ wykorzystujemy ten czas na szkolenia pracowników, zaległe urlopy i inne zajęcia, na które brakuje czasu latem. Charakter prac w serwisie też jest trochę inny. Mniej jest napraw bieżących, więcej remontów i przeróbek. Jeśli chodzi o obroty to spadają do ok. 50%. Każdy sezon motocyklowy jest inny i każda zima też. Były zimy, gdzie miałem obawy czy wytrzymamy w pełnym składzie do wiosny i były takie, że było dużo zajęcia. Obecnie czekamy, co przyniosą nam najbliższe miesiące.

 

 

Fot. Archiwum Artur Jarzębski - Moped. pl

Wraz z zakończeniem sezonu motocyklowego kończymy projekty rozpoczęte w okresie letnim, przygotowujemy sprowadzone motocykle do sprzedaży, zajmujemy się przeróbkami i sprzątaniem warsztatu. W Warszawie przybywa wielbicieli jednośladów jeżdżących cały rok i dzięki temu. Jeśli chodzi o sprzedaż, to wielu właścicieli salonów nie docenia sezonu ogórkowego. Moim zdaniem najlepszym okresem do zakupu motocykla jest styczeń, ponieważ większość komisów jest przygotowana do sezonu pod kątem asortymentu, a właściciele są skłonni do większych upustów.

 

 

Fot. Archiwum Paweł Lech - kierownik serwisu Vespio

Serwisy i salony motocyklowe na zimę zbierają tzw. „nieuleczalne przypadki”. Teraz wykonujemy naprawy, tuning, malowanie i tzw. „szlifowanie diamentów” na nowy sezon. Oferujemy duże rabaty na te i inne naprawy. Sytuacje ratują tez właściciele „offroadów” i quadów, którzy też nie robią sobie przerwy w jeździe. Wiele serwisów oferuje klientom pakiet zimowy, czyli zimowanie wraz z przeglądem wiosennym. Dla ludzi mniej odpornych na chłody mamy ofertę zawierającą transport pojazdu od klienta do serwisu Vespio, zimowanie, przegląd i transport powrotny do klienta.



 

Fot. Archiwum Rafał Uhma - Uhma-Bike

Niestety, w naszym klimacie motocykle są biznesem sezonowym. Po sezonie, czyli od października do lutego jest czas na naprawy bardziej skomplikowane i czasochłonne. W tym okresie naprawiamy uszkodzone silniki i skrzynie biegów, a także wymieniamy łańcuszki rozrządu i regulujemy zawory w bardziej zaawansowanych technicznie motocyklach (Yamaha R1, R6 itp.) Dzięki m.in. lokalom gastronomicznym dowożącym potrawy skuterami, jest co naprawiać przez cały rok, a w szczególności zimą.

 

 

 

Fot. Archiwum Piotr Borowski - szef serwisu Honda AutoWitolin
Pomimo mniejszej ilości napraw w tym właśnie okresie serwis motocykli, skuterów czy quadów jest najbardziej atrakcyjny dla ich właścicieli. Choć zleceń jest mniej - są one dłuższe, a w większości są to zlecenia napraw bardziej czasochłonnych. To w połączeniu z zimową przechowalnią motocykli i wzmożonym ruchem napraw Honda Power Equipment pozwala nam na utrzymanie zatrudnienia w naszym serwisie na poziomie okresu letniego oraz zaplanowanie działań na nadchodzący sezon. Działalność poza sezonem opieramy również na serwisie Honda Power Equipment oraz Honda Marine.



Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czym się kierujesz kupując nowy samochód?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..