Arabowie kochają Veyrona

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 1005

Na Veyrona stać tylko naprawdę bogatych, a tych dość łatwo jest znaleźć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nic więc dziwnego, że właśnie tam trafia co piąty z supersportowych Bugatti.

 

Ze 125 Veyronów dostarczonych dotychczas klientom aż 15 jeździ ulicami Dubaju, jednego z największych miast Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Sporo aut garażuje też w prywatnych rezydencjach szejków mieszkających w pozostałych emiratach tworzących państwo nad Zatoką Fot. Bugatti Perską.

 

W Polsce zarejestrowano dotychczas jednego Veyrona.

 

Buggati Veyron ma 8-litrowy silnik o mocy 1001 KM. Napęd przekazywany jest na cztery koła. Wysokość zawieszenia można regulować. Standardowa wynosi 125/125 mm (przód  tył) i jest wykorzystywana podczas ruchu miejskiego i prędkości do 220 km/h. Od 220 km/h system automatycznie zmienia konfigurację z wysokości standardowej do obniżonej 80/95 mm (przednie przepustnice dyfuzora otwarte). Podczas osiągania prędkości maksymalnych (ponad  375 km/h), istnieje możliwość ręcznego ustawienia zawieszenia w pozycji wyścigowej 65/70 mm (przednie przepustnice dyfuzora zamknięte). 

 

Do zatrzymania samochodu służy układ hamulcowy z tarczami o średnicy 40 cm z przodu (zaciski 8-tłoczkowe) i 38 cm z tyłu (zaciski 6-tłoczkowe) wykonanymi z kompozytu węglowo-ceramicznego.

 

Veyron rozpędza się do setki w 2,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna szacowana jest na 407 km/h. Auto kosztuje ok. 1,2 mln euro (ok. 4,34 mln zł). Osoby zainteresowane kupnem samochodu muszą najpierw wpłacić zaliczkę w wysokości 300 tys. euro (ok. 1,08 mln zł) , a dopiero potem firma zleca rozpoczęcie produkcji zamówionego egzemplarza.

 

Źródło: Samar

Komentarze

    • Piasek
    • No proszę... Taki bogaty a w kolejce po samochód stoi:):):) A tak na prawde jest to fenomen, aby w gospodarce wolnorynkowej gdzie podaż wielokrotnie przekracza popyt trzeba było wpłacać zaliczki i czekać ileś tam czasu na tak pospolite dobro jakim jest samochód. Ale - na to moga sobie pozwolić tylko nieliczni producenci, marki owiane legendą jak chociażby Ferrari, które nie dość ze reglamentuje swoje topowe modele to jeszcze stawia warunki odnośnie nabycia, które sprawiaja ze zwykły śmiertelnik majacy kasę i tak nie może nabyć takiego auta...
    • safetydriver
    • Piasek, Bugatti Veyron to nie pospolity samochód i firma ma racje kazac placic zaliczki, w koncu tu chodzi o miliony zł, w tych strefach zawiera sie transakcje tylko z powanymi kontrahentami.

Dodaj komentarz