Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Auta elektryczne bardziej szkodliwe dla środowiska niż spalinowe?

Data publikacji: Autor: (mm) TVN Turbo/x-news

Fot. TVN Turbo/x-news Samochody elektryczne mają być ekologiczną przyszłością motoryzacji. Jednak w praktyce, dziś ich użytkowanie może być bardziej szkodliwe dla środowiska, niż jazda autami spalinowymi. Wszystko zależy od tego, skąd pochodzi energia do ich ładowania.

W krajach takich jak Polska gdzie do wytwarzania energii elektrycznej używany jest głównie węgiel, może okazać się, że pojazdy elektryczne wcale nie są tak przyjazne dla środowiska.

- Aby samochód elektryczny, który zużywa 15 kWh energii mógł dostać ten prąd, elektrownia musi zużyć 55 kWh. To identyczny wynik jak w samochodzie zasilanym na benzynę, jeśli chodzi o konsumpcję energii - wyjaśnia Paweł Goller z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji. Dodaje, że bardzo ważnym czynnikiem jest emisja dwutlenku węgla do atmosfery. - Elektrownia, żeby wyprodukowała te 55 kWh energii, musi wyemitować do atmosfery 16 kg dwutlenku węgla. Samochód benzynowy emituje 14 kg dwutlenku węgla - wylicza Paweł Goller.

Redakcja poleca:

Volkswagen wstrzymuje produkcję popularnego auta
Kierowców czeka rewolucja na drogach?
Dziesiąta generacja Civica już w Polsce

Okazuje się, że elektryczny napęd pojazdu nie ma dużego wpływu na zmniejszenie smogu i związanych z nim zanieczyszczeń powietrza. - Samochód elektryczny jest bardziej ekologiczny kiedy do wytwarzania prądu posługujemy się elementami z odnawialnych źródeł energii, bądź kiedy zaczniemy produkować energię z elektrowni jądrowych - tłumaczy Paweł Goller.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • rew (gość)

    Autor nie uwzględnił szkód dla środowiska, które powoduje wydobycie i transport ropy naftowej. A są to bardzo duże szkody. Ponadto ważne jest też to, że samochód spalinowy smrodzi w centrum miasta, a elektryczny "smrodzi" tam, gdzie stoi elektrownia, a więc daleko za miastem.

  • Marcin (gość)

    Opieranie się tylko na ilości CO2 to ekologiczna bzdura. CO2 nie jest szkodliwe dla człowieka, w przeciwieństwie do całej reszty gazów i pyłów wylatujących z rury wydechowej często prosto w nos przechodnia (przejście dla pieszych) czy rowerzysty (skrzyżowanie). Lepiej żeby ten syf wylatywał na dużej wysokości poza miastem. Zaznaczam, że łatwiej dopilnować kilku elektrowni czy mają elektrofiltry i inne instalacje do oczyszczania spalin, niż powstrzymać tysiące Kowalskich przed wycinaniem DPF lub jazdą wrakami. Ostatecznie można dążyć do większego udziału źródeł odnawialnych w produkcji prądu.

  • Fantom (gość)

    Co za propaganda anty elektrycznym samochodom. Branża wie, że zmiany nie powstrzyma ale może przynajmniej opóźnić. Każdy miesiąc to dziesiątki miliardów na plusie.

  • Luap (gość)

    Naturalnie Niemcy ,to techniczni idioci! Polacy np.wiedza ze w nocy,en. el.jest najdrozsza,co,p.Goller??????A ladowac wszycy beda o 12.00 w poludnie ,co!!!!

  • Luap (gość)

    :.Goller :takie glupoty moze pisac tylko bezkarnie mieszkaniec wioski Potiomkina tj.warszafy! Zawsze,konsekwentnie , i to od 1918!!!!!Chopcy z tego instytutu wyniescie sie na ksiezyc!!!!!

  • TT (gość)

    A co z energią z OZE, gdzie ona się niby podziewa, a no tak, zasila oświetlenie i maszyny w kopalniach po to żeby mogły wydobywać węgiel na prąd do tych śmierdzących elektryków. Nie z pretensjami do elektryków tylko do kretynów, których nie brakuje w rządzie. Blokowanie przez lata ustawy OZE, kompletny brak modernizacji elektrowni i linii przesyłowych. Pozorowane ruchy każdej ekipy rządzącej doprowadziły do takich aburdów jak mamy obecnie. Polakom trzeba zabronić nowoczesnych wynalazków cywilizacji, bo albo one nas wyprzedziły albo co gorsza jesteśmy do nich za głupi co udowadnia powielanie bełkotu tvn turbo.

  • Co_z_tą_ekologią? (gość)

    A skąd się bierze energia odnawialna? Czy ekologiczny koszt wytworzenia tych źródeł energii jest brany pod uwagę? Czy te źródła energii są w stanie wytworzyć przynajmniej tyle energii, ile jest potrzebnej na ich wyprodukowanie? Czy brany jest pod uwagę ekologiczny koszt wytworzenia i utylizacji elektrycznych samochodów (w szczególności baterii)? Co jest bardziej opłacalne ekologicznie? Czy używanie auta przez 20 lat, czy też produkowanie czegoś, co będzie służyło 10 lat i wymiana tego? Ostatnio pewien koncern motoryzacyjny pokazał jak można obejść ekologię i sprzedawać produkt. Co można zrobić, żeby takie praktyki nie miały miejsca? Zachęcano mnie do zakupu zmywarki oszczędzającej 3l wody na cykl. Wielka ekologia. Przeliczyłem - wydatek większy o 300 PLN zwracał by się 18 lat, gdzie zmywarka ma obecnie wytrzymać 5 lat! Potem ma się zepsuć! Trzeba znów truć środowisko, żeby wytworzyć nową! O tym już się tak chętnie nie pisze :/

  • Andrzej (gość)

    Ktoś już to wspomniał o transporcie i wydobyciu ropy naftowej. Ja jeszcze bym policzył olej silnikowy, który cieknie z silników spalinowych policzył bym jeszcze produkcje żeliwnych silników . Ile huty produkujące silniki spalinowe zanieczyszczają powietrze. A co do pozyskiwania energii elektrycznej to jest przynajmniej możliwość uzyskania jej z energii na przykład słonecznej ( )ropy sam sobie nie wyprodukuje

  • J (gość)

    Dzisiejszy artykuł sponsorowany przez literkę "O" jak oil - big oil.

  • Krzysztof (gość)

    Małe sprostowanie do zanieczyszczania środowiska: w autach elektrycznych bardzo rzadko używa się klocków do hamowania. Zwykle, poza sytuacjami awaryjnymi, korzysta się z hamowania odzyskowego. Drugie sprostowanie do CO2: większość właścicieli aut elektrycznych ładuje auta w nocy, kiedy elektrownie węglowe pracują, bo muszą: nie można ich w kilka godzin wygasić i rozpalić na nowo. Takie ładowanie nie wytwarza żadnych emisji CO2.

  • hjg (gość)

    A baterie są ekologiczne? Produkcja i utylizacja.

  • michał (gość)

    Przepychanki trwają w najlepsze. Wiadomo, że każdy będzie chwalił swoje. Ja uważam, że hybrydy są bardziej ekologiczne od starych diesli z wyciętym dpf-em i zamierzam kupić priusa w niedługim czasie.

  • fabinio (gość)

    Hybrydy to auta niskoemisyjne i zdecydowanie pod tym względem przewyższają diesle. Taka nowa Toyota RAV4 hybrid ma emisję na poziomie tylko 115g/km. Co do elektryków to przecież wytwarzanie energii (jeśli chodzi o Polskę) pochłonie węgiel i to z pewnością nie będzie korzystne dla środowiska.

  • arturos wwielki (gość)

    witam bałem sie kupic auto elektryczne ale kupiłem używane po Niemcu bo przeliczyłem ze jezdziłem autem przez 5 lat i wydałem 50.000pln na benzyne z gazem + olej + drogie ubezpieczenie paski swiece itp. leaf kosztował 45tys. zwruci sie po 5 latach. bo prąd za darmo mam ze słonca wy tez tak mozecie tylko trzeba zainwestowac. oczywiscie wdomu rachunki za prąd prawie zerowe. tylko rafinerie i szejkowie stracili i nikt jakos nie reklamuje aut elektrycznych- dlaczego. bo tam sie nie ma co psuc i na nich ni zarobią.

  • Daniel_s50 (gość)

    Zdecydowanie prędzej czy później będziemy musieli się przestawić na samochody elektryczne, a nowe zawsze wzbudza strach i u wielu ludzi rownież agresję. Wypożyczalnie takie jak Panek, z której korzystaj również zmieniają swoją ofertę na bardziej ekologiczną. Zmiany się zaczęły.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.