Autostrada A4 nie powstanie na Euro

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Henryk Sadowski

Liczba odwiedzin: 1640

Do końca kwietnia do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mają wpłynąć oferty firm, które chcą wybudować odcinek autostrady A2, który połączy Łódź z Warszawą.

Fot. Tomasz Hołod: Budowa autostrady A4 w okolicach Wrocławia

Wcześniejsze przetargi, głównie ze względu na cenę, były unieważniane. Nawet jeśli obecny będzie rozstrzygnięty zgodnie z planem, nie jest pewne, czy podczas Euro 2012 kibice dojadą autostradą do Warszawy. Podobnie może być z osobami, które będą chciały jechać z Krakowa na Ukrainę.

Tymczasem politycy i urzędnicy optymistycznie zapowiadali, że przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej powstaną prawie wszystkie zaplanowane autostrady. Poza częścią A2 od Warszawy w kierunku granicy wschodniej.

Za trzy lata może się jednak okazać, że były to tylko pobożne życzenia. Przetarg na odcinek Stryków - Konotopa (czyli Łódź - Warszawa) został unieważniony w lutym. Niepowodzeniem zakończyły się negocjacje z zainteresowanymi budową konsorcjami, Autostradą Mazowsze i Autostradą Południe. Budowa miała być prowadzona w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego.

Teraz odcinek ten podzielony jest na pięć części i do końca kwietnia mają wpłynąć oferty od firm, które są zainteresowane budową. W maju przetargi zostaną rozstrzygnięte. - Jeszcze w tym roku powinny rozpocząć się prace. Całość ma być gotowa przed Euro 2012 - twierdzi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA.

W tym roku będzie też rozstrzygnięty przetarg na 57-kilometrowy odcinek autostrady A4, który połączy Szarów w okolicach Krakowa z Tarnowem. I w tym wypadku pracownicy Dyrekcji są optymistami. - Budowa powinna być ukończona w 2011 r. - twierdzi Mrugasiewicz.

Ale wystarczy mały błąd w przetargu i cały proces inwestycyjny się opóźnić. Taki sam los może spotkać kolejne odcinki na A4: Tarnów - Rzeszów i Rzeszów - Korczowa. Ukończenie budowy tych dwóch ostatnich zaplanowano tuż przed rozpoczęciem Euro 2012. Dotychczasowe doświadczenie wskazuje, że może się to nie udać.

Brak komentarzy - napisz pierwszy