Bagażniki samochodowe

Porady / Auto na wakacje

Autor: Piotr Myszor

Liczba odwiedzin: 16262

Kupno bagażnika samochodowego to niemały wydatek. Warto więc wybierając sprzęt pamiętać o kilku zasadach.

 

Narty na magnesach


Niezależnie czy kupujemy bagażnik zimą czy latem, trzeba rozważyć w jaki sposób będziemy go wykorzystywać przez cały rok. Jeżeli jesteśmy zdecydowani umieszczać bagaż na dachu tylko zimą, można zastanowić się nad kupnem bagażnika magnetycznego. To dwa osobne uchwyty z magnetycznymi plastrami na spodzie. Istnieje kilka wersji mieszczących dwie pary nart (z kijkami lub bez) albo 2 snowboardy. Mogą być zamykane na kluczyk lub nie. Bagażniki ta łatwo zdemontować i zamontować na dach. Obecnie produkowane są także wersje zamykane na kluczyk, co utrudnia złodziejom nie tylko wyjęcie nart ale i zdjęcie całego bagażnika.

 


Bagażniki magnetyczne kosztują od 120 do 300 zł. (na zdjęciu bella i primo)

Według producenta, firmy Fapa, bagażniki magnetyczne nie przesuwają się i nie spadają z dachu nawet przy prędkości 150 km/h. - O ile nie próbuje się przymocować do bagażnika więcej nart niż przewiduje producent. Są one obliczone na konkretną wagę. Znaczne przekroczenie jej może spowodować odpadnięcie bagażnika od dachu - przestrzega Marek Senczek z firmy Taurus, producenta i dystrybutora bagażników. To samo ryzyko występuje w przypadku montowania takich bagażników na autach u wypukłych lub pociętych krzywiznami dachach.
Zakładając taki bagażnik trzeba zwrócić szczególną uwagę na czystość dachu. Brud, ziarnka piasku, które znajdą się pod magnetycznymi plastrami mogą porysować lakier dachu. Droższe wersje bagażników magnetycznych są wyposażone w specjalne folie zmniejszające ryzyko zadrapań. - Zdarzyło mi się widzieć tanie bagażniki magnetyczne, których nie dało się zdjąć z dachu, bo płyta weszła w jakieś chemiczne reakcje z lakierem - mówi Marek Senczek. Nawet mając droższy bagażnik, trzeba go zdejmować, jeżeli nie wozi się nart. Długotrwałe pozostawanie bagażnika na dachu może pozostawić plamy na lakierze, który pod bagażnikiem będzie się odbarwiał inaczej niż na reszcie karoserii.

 

Belki i stopy


Jeżeli chcemy wykorzystać bagażnik także latem musimy zacząć od kupowania belek, na których montuje się różne przystawki: kosze, boxy i uchwyty. Obecnie auta nie mają rynienek na dachu, więc nie ma uniwersalnych miejsc mocowania. Każdy model samochodu, a nawet wersja nadwozia, ma inaczej rozmieszczone punkty przeznaczone do mocowania bagażników. Trzeba pamiętać, że kupując belki ze stałymi mocowaniami do dachu, po zmianie auta będziemy musieli kupować także cały nowy zestaw. Częściej sprzedaje się więc osobno belki i osobno stopy (elementy mocujące belki do dachu). Wówczas zmiana auta pociągnie za sobą tylko konieczność kupna nowych stóp.

 

Przystawki na narty


Jeżeli już mamy belki trzeba zdecydować, jakie kupić uchwyty. Do wyboru jest wiele wersji, umożliwiających przewóz od jednej do 6 par nart różnych rodzajów czy desek snowboardowych. Narty mogą być mocowane poziomo do dachu, skośnie lub pionowo. W przypadku poziomego mocowania trzeba zwrócić uwagę na jego wysokość, czyli odległość nart od dachu. Może się zdarzyć, że przy wyższych wiązaniach nie będzie można przewozić nart w parach, bo dolna będzie rysować dach. Wówczas okaże się, że w bagażniku mieści się mniej nart, niż zakładaliśmy. Kłopoty związane z kształtem nart i wysokością wiązań sprawiają zwłaszcza narty carvingowe, które nie do wszystkich rodzajów przystawek na narty pasują.
Przystawki stają się coraz wyższe, a więc stawiają coraz większe opory powietrza. Firma Thule oferuje uchwyt aerolit 5310, który można (kiedy jest pusty) ustawiać poziomo do dachu.
Warto też przejrzeć się sposobom obsługiwania przystawek. Czy zamki lub przyciski otwierające przystawki będzie można łatwo obsługiwać zmarzniętymi dłońmi? Czy może będzie można robić to w rękawicach? Minusem przewożenia aut w przystawkach jest wszechobecny zimą brud, mokry miał osadzający się na nartach i wiązaniach. Można więc poszukać przystawek, które umożliwiają wożenie nart w pokrowcach.

 

Uważaj na wagę


Podstawowym ograniczeniem w ładowaniu bagażu na dach jest jego nośność. Z reguły producenci określają ją na 50 kg (w niektórych modelach do 75 kg). Nie znaczy to, że bezpiecznie możemy wrzucić na dach tyle bagażu, ale, że bagaż i bagażnik łącznie mogą ważyć do 50 kg. Można więc zastanowić się nad kupnem aluminiowych zestawów, które ważą o 30 proc. mniej niż stalowe i mieć kilka kilogramów "w zapasie".
Coraz powszechniejsze jest umieszczanie w zestawach zamków, zabezpieczających przed kradzieżą bagażników lub ich zawartości podczas postoju.

 

Narty w skrzynce


Narty można również przewozić w boxach - zamykanych, aerodynamicznych "pudłach". Ich zaletą jest to, że mogą pomieścić nie tylko narty, ale i buty czy inne elementy urlopowego ekwipunku. Poza tym można je także wykorzystywać latem. Minusem są większe niż w przypadku przystawek rozmiary i wyższa cena. Dobierając box trzeba wziąć pod uwagę także to, czy latem nie będziemy chcieli przewozić także rowerów czy desek surfingowych. Jeżeli tak, lepiej wybrać wąski box, który nie zajmie całego dachu, zostawiając miejsce na uchwyty rowerowe czy dodatkowe uchwyty na narty.

 


Długie boxy kosztują od 500 do 2800 zł. (na fot. inter pact passat)

Na rynku jest już wiele rodzajów boxów różnych producentów. Różnią się nie tylko kształtem, wielkością i pojemnością, ale także jakością i trwałością. Warto więc baczniej przyglądać się np. zamkom, zawiasom czy sprężynom, ułatwiającym otwarcie boxa (o ile takowe są). Cena zależy m. in. od tego czy box jest zamykany na kilka zamków czy ma centralny zamek, otwierający wszystkie blokady, czy otwiera się na jedną czy na obie strony, czy ma różne akcesoria (przystawki, przegrody itp) ułatwiające przewóz bagażu. - Najważniejszym elementem kształtującym cenę jest jednak tworzywo z jakiego jest wykonany. Można więc śmiało powiedzieć, że w przypadku boxów cena jest bardzo wyraźnym wskazaniem jakości - mówi Marek Senczek.

 

Gdzie kupować?


Bagażniki dachowe są w szerokim wyborze. Można je kupować w sklepach motoryzacyjnych, supermarketach, a nawet w niektórych sklepach sportowych. W ofercie supermarketów znajdują się zwykle sprzęty jak najtańsze. Przeważnie płaci się za to jakością, choć można spotkać np. specjalne (czyli zubożone) linie bagażników Fapa, przeznaczone specjalnie dla supermarketów. Zakup bagażnika w wyspecjalizowanym punkcie ma tę zaletę, że można wybierać spośród kilku rodzajów belek, przystawek czy boxów i przymierzać je do auta, co w przypadku supermarketu jest raczej niemożliwe. Poza tym obeznany z rynkową ofertą sprzedawca w wyspecjalizowanym sklepie, może doradzić, dostosować wybór sprzętu do potrzeb kupującego.

Zdjęcia: materiały producentów

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - napisz pierwszy

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!