Balony na uwięzi
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 3295
Nowy dyrektor handlowy Fiata Auto Polska, Wojciech Masalski twierdzi, że promocje są dobre dla klientów, ale Masalski pracuje dla Fiata i musi mówić to, co firma sobie życzy. Powiedzmy wprost. Na rynku samochodowym musi nastąpić generalna obniżka cen taka chociażby, aby auta nie były u nas droższe niż np. w Niemczech. Rośnie pozycja złotego i coraz więcej klientów sprowadza samochody z Europy.
Firmy samochodowe muszą się do tego dostosować, tego się już nie da przeczekać jak bólu zęba. W Audi np. wprowadzono miesięczny wskaźnik korekty kursowej złotego wobec dolara, który w sierpniu wyniósł 12 proc., czyli o tyle staniały samochody. Mazda z kolei dwa miesiące temu, kiedy uruchamiała sprzedaż, od razu ustaliła ceny niskie, zbliżone do europejskich.
W rankingu sprzedaży nowych samochodów prowadzi Toyota przed Skodą i Oplem, ale w czerwcu najwięcej samochodów sprzedał Fiat przed Fordem. Poprawia swoją pozycję Volkswagen, który notuje 38 proc. wzrostu sprzedaży i znalazł się już na piątym miejscu. Przez pół roku zarejestrowano w Polsce 522 tys. samochodów używanych. Średni wiek nowo rejestrowanych samochodów wynosi 8 lat.
Statystyka w handlu jest sprawą bardzo ważną, tyle, że w Polsce ciągle niekompletną. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego z dyr. Jakubem Farysiem na czele ma konflikt z Fiatem i nie publikuje wszystkich danych. Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów musi w tej sytuacji podawać z Polski tylko dane szacunkowe.
Pisaliśmy o sprawie, ale pat trwa nadal, już blisko pół roku. Pełna, dokładana informacja to obecnie towar, który ma ogromne znaczenie dla sytuacji na rynku, a jej brak jest bardzo niekorzystny tak dla klientów, jak importerów i producentów. W Polsce jest jak jest. Parę balonów na uwięzi jak zwykle chce pokazać, który jest większy.