Będą wyższe mandaty, ale bez punktów karnych

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Łukasz Krajewski

Liczba odwiedzin: 16711

Za pół roku podwoją się grzywny za przekroczenie prędkości. Dobra wiadomość jest taka, że znikną punkty karne za takie przewinienia.

 

Projekt zaostrzenia kar finansowych opracowała Komenda Główna Policji. Za brawurę na drodze zapłacimy nawet 1 tys. zł, a jeśli zostaniemy złapani co najmniej pięciokrotnie w ciągu pół roku, to każdy kolejny mandat będzie kosztował aż 2 tys. zł. Nowy pakiet przepisów trafił do sejmowych komisji infrastruktury oraz administracji i spraw wewnętrznych.Fot. Piotr Krzyżanowski: Najczęstszymi przyczynami wypadków w Polsce są nadmierna prędkość i brawura

 

To nie wszystkie zmiany. Za zaparkowanie auta na kopercie mandat wyniesie aż 500 zł, podobnie za jazdę bez świateł – dziś wysokość kary zależy od uznania policjanta.

Już wiadomo, że posłowie PO projekt popierają. Podobnie wiceminister spraw wewnętrznych Adam Rapacki. – Karanie właściciela auta za przekroczenie prędkości spowoduje nieuchronność kary – mówi nam Rapacki.

 

Zmiany przepisów wiążą się z budową Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, czyli siecią foto­radarów połączonych z komputerami, które będą wystawiać kary kierowcom popełniającym przewinienie. Unia dała na budowę systemu prawie 50 mln zł, ale musimy je wykorzystać w tym roku. Dlatego posłowie wzięli się do roboty, by proces legislacyjny zakończyć jesienią.

 

To właśnie przez automatyzm wystawiania grzywien Komenda Główna Policji musi zrezygnować z punktów karnych za przekroczenie prędkości. – Kary będą nakładane w drodze postępowania administracyjnego, czyli nie będą to już mandaty, a grzywny. Do tej pory trudno było udowodnić, że to właściciel prowadził pojazd. Teraz to on ma być obciążany całkowitą odpowiedzialnością za złamanie przepisów – opowiada mł. insp. Jacek Zalewski, szef biura ruchu drogowego KGP.

 

Jeśli właściciel auta jest niewinny, będzie musiał wskazać, kto w tym czasie prowadził samochód. Jeśli tego nie zrobi, sam zapłaci grzywnę, a potem może dochodzić swych praw w sądzie. – Gdyby policjanci próbowali nałożyć punkty karne na osobę, wobec której nie ma możliwości zweryfikowania, czy rzeczywiście ona prowadziła, mogłoby się okazać, że jest to sprzeczne z konstytucją – potwierdza adwokat Aneta Halot z Warszawy, która specjalizuje się w sprawach związanych z wypadkami drogowymi.

 

Jednak wielu ekspertów naciska, by pozostawić punkty karne. Podkreślają, że nadmierna prędkość to główna przyczyna wypadków, pod względem liczby ofiar śmiertelnych jesteśmy w europejskiej czołówce. A limit 24 punktów osiągają najczęściej ci, którzy do znaków ograniczenia prędkości się nie stosują.

 

– Mam spore wątpliwości, czy brak punktów przełoży się na bezpieczeństwo na drodze. Wielu kierowców prosi o wyższy mandat zamiast punktów. Odebranie prawa jazdy jest bardziej dokuczliwe – twierdzi Leszek Kornalewski, kierownik Centrum Monitoringu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów.

 

Podobnego zdania jest prof. Piotr Kruszyński, karnista. – Na ogół zaostrzanie kar finansowych działa, ale w tym wypadku może być odwrotnie. Jako kierowca cieszę się, że punkty znikną. Wolę zapłacić, niż narazić się na utratę prawa jazdy. Ale punkty powodowały, że wolałem zdjąć nogę z gazu – mówi.

 

Podwyższanie kar za zbyt szybką jazdę odzwierciedla jednak europejskie trendy. We Francji, gdzie średnia pensja wynosi 1,7 tys. euro (5576 zł) najwyższy mandat za przekroczenie prędkości wynosi 1,5 tys. euro (4920 zł). Dodatkowo kierowca dostaje punkty karne, a niekiedy natychmiast policja zatrzymuje mu prawo jazdy.

 

W Hiszpanii, gdzie przeciętne zarobki porównywane są do francuskich, najdotkliwszy mandat za takie przewinienie wynosi 900 euro (2952 zł). Ale już we Włoszech za przekroczenie prędkości zapłacimy dużo więcej – nawet 2 tys. euro (6,5 tys. zł). Przeciętny Włoch zarabia miesięcznie 1,8 tys. euro (5,9 tys. zł). Warto dodać, że Włosi są zainteresowani polskim systemem punktów karnych i chcieliby go przeszczepić na swój grunt.

 

Czy kierowcy w Polsce wystraszeni dwutysięcznymi grzywnami zdejmą nogę z gazu? – Po dwóch latach przeprowadzimy analizę, jak działają przepisy. Wtedy pomyślimy nad zmianami lub ewentualnym powrotem systemu punktowego za przekroczenie prędkości – kwituje Jacek Zalewski z KGP.

 

Policja pokochała fotoradary

 

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym to centralny system, do którego będą spływać dane ze wszystkich fotoradarów w kraju. W przyszłym roku ma ich być ok. 700. Do Euro 2012 ponad 1 tys. Centrum będzie za pomocą specjalnego programu komputerowego czytać ze zdjęć aut przekraczających prędkość ich tablice rejestracyjne. Potem ustali właściciela samochodu i wyśle do niego wezwanie do zapłacenia grzywny wraz z dokumentacją fotograficzną. Według policji szczelna sieć fotoradarów to najlepsza broń w walce z piratami. 17 takich urządzeń zamontowano już na krajowej „ósemce“. Liczba wypadków spadła tam o połowę.

 

Liczba ofiar miesięcznie na 100 tys. mieszkańców

 

Grecja

15,9

Polska

14,3

Czechy

12,6

Słowacja

11,3

Austria

9,3

Francja

8,8

Dania

6,1

Wielka Brytania

5,6

Szwecja

4,9

Holandia

4,6

Źródło: Denik

Komentarze

    • peppek
    • Genialne. Już się nowobogaccy w Cayenach Turbo cieszą.
    • opt
    • i wszedzie 50 niech postawia i beda czesac ladna kase
    • ganesia
    • „Do tej pory trudno było udowodnić, że to właściciel prowadził pojazd. Teraz to on ma być obciążany całkowitą odpowiedzialnością za złamanie przepisów.” – ten kraj jest chory. To policja powinna udowodnić, kto siedział za kierownicą, a nie zwalać to na właściciela pojazdu. Ciekawe czy w wypadku kradzieży auta, właściciel będzie musiał sam złapać złodziei, którzy skradzionym autem złamali przepisy?
    • rafitron
    • to juz koniec pewnej epoki w motoryzacji - przesiadamy sie do samochodow elektrycznych, bo i tak nie bedzie miało znaczenia tj dzis porownywanie osiagow;)
    • Roger
    • no to po co budują nowe, 3 pasmowe autostrady i drogi szybkiego ruchu? 1 pas zostawić i wyjdzie na to samo.
    • traktorzysta
    • Ostatnio 550 km jechałem 8 godzin/30 minut i to nie przepisowo tzn. tam gdzie można było 90 jechałem 110 ,tam gdzie 50 - jechałem 70 . W Niemczech te 550 km przejechałbym najkrócej w 2 godziny, albo spokojnie w ok. 4 godziny i to wszystko PRZEPISOWO ! Żeby u nas tyle km przejechać trzeba wstać bardzo wcześnie ,nawet jak położymy się spać wcześniej to i tak człowiek będzie nie wyspany . Politycy i policja to obłudnicy łamią przepisy za każdym razem kiedy wsiadają za kółko ,bo w mieście można przepisowo jeździć jak za rogatkami jest autostrada i obwodnice małych miast .
    • emgie89
    • Przecież to chore! Tylko w Polsce jest tak wiele irracjonalnych ograniczeń prędkości że aż same się proszą o ich łamanie! Kto to widział na prostym, szerokim i równym odcinku ograniczenie do 70?! Nie mam nic do karania kierowcy (sam też jestem kierowcą), ale może warto byłoby pomyślec nad jakimiś zmianami czy reorganizacją niż tylko szukac okazji do karania i ściągania pieniędzy? Nie dajmy się zwariowac! Jeśli już powołujemy się na Europę to trochę sam ją zjechałem na zachód i południe i tam ograniczenie daję się tylko wtedy jak jest to naprawdę konieczne a kierowcy sami wtedy zwalniają
    • lordofchaos
    • co do udovadniania viny to mi sie podoba, ze samemu trzeba vykazac, ze sie nie ma "garba", ale co do vysokosci mandatov/grzyvny to w/g mnie jedna VIELKA POMYLKA jak sie kmiotki bujaja brykami za 300-500 tys.PLN to 2tys. grzyvny jest jak... TERAZ BEDE SIE POVTARZAL vysoosc grzyvny/mandatu povinna byc uzalezniona od zamoznosci vinovajcy i to by mialo sens - chyba urzedy skarbove u nas funkcjonuja a jak nie ma dochodu to spravdzic jaki ma majatek, jak nie on to rodzina vszystko sie da zrobic tylko vtedy ONI nie mieliby szans sie migac, kombinovac i...
    • emgie89
    • Zgadzam się z lordem - eliminacja punktów karnych to wymarzony prezent dla bogackich w najdroższych samochodach. Utrata prawa jazdy za przekraczanie prędkości już im nie będzie grozić, a 2 tys. zł na mandat na pewno "wysupłają", skoro stać ich na zakup i utrzymanie takiej bryki, tylko co z tymi uboższymi?
    • Krystianek
    • Coś mnie się wydaje, że w Polsce istnieje prawo domniemania niewinności więc to policja MUSI nam udowodnić winę a nie walić mandatami na lewo i prawo.
    • Jarpoz
    • Ci najbardziej zamożni często wykazują dochód zero i sztab prawników i doradców nad tym pracuje.
    • Jarpoz
    • Niestety nasze państwo hołduje zasadzie że najłatwiej ukarać statystycznego, umiarkowanie uczciwego obywatela, z prawdziwą przestępczością to chyba boi się walczyć ( alternatywnie może nie ma pojęcia jak ? ). A przyczynowe rozwiązywanie problemów to chyba dla naszych (pseudo)elit jest abstrakcją.
    • jarha
    • Dlaczego zawsze podaja nam inne kraje i ze tam jest tak a nie inaczej? gowno mnie obchodzi co sie dzieje we francji czy hiszpani, moze popatrzymy choc raz na siebie? 2tys zlotych hmm ciekawe jaka jest srednia krajowa u nas bo napewno nie jest to 2500zl/miesiac tylko wiekszosc zwyklych ludzi zarabia 1500zl, i najlepiej bombardowac biednych bo i tak sie nie obronia. A co do fotoradarow to juz jest kpina pewnie beda staly nawet na autostradzie. Aby zmniejszyc ilosc wykroczen nalezy AUTOSTRADY PORZADNE BUDOWAC ...E Z RZADU!!
    • jarha
    • A jeszcze dodam :) 50mln dala unia to trzeba sie wziasc do roboty bo przepadna haha. Oczywiscie ze do roboty bo trzeba sobie kieszenie napchac. Co za ...ny kraj.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • obywatelowi "jarha" i jemu podobnym przypominam by zanim coś znów napiszą że "trzeba" budować autostrady, niech sie zastanowią nad ich wpływem na faktycznie funkcjonujący model transportu i tzw.zrównoważony rozwój ( o ile rozumieją te pojęcia ) . Dużo było o tym ostatnio na tym forum. Co do głównego wątku to zgadzam się z tym że likwidacja punktów jest szkodliwa. Każdy system kar/opłat powinien być nieliniowy by uderzać głównie "przodujących" ( analogia do właściwego sposobu opłat za emisję spalin tzn. niższe podatki w cenach paliw + b.wysokie na najbardziej szkodliwe pojazdy )
    • jarha
    • A co jest w tym zlego aby byly takie autostrady jak w niemczech masz jakies sprzeciwy a moze autonoga nie pozwala ci myslec i widocznie jestes zwolennikiem na 100km 1kilometrowch odcinkow normalnej drogi? a 99km walki o przetrwanie i ciaglych kossztow napraw samochodu. A jaki wplyw ma nie budowanie autostrad tylko stawianie durnych znakow zmniejszajacych predkosc gdyz droga nie nadaje sie do jazdy? i gdzie jest ten twoj model transportu? A rozwoj to slowo wogole nie wystepuje w slowniku naszego rzadu.
    • comaretti
    • Dopóki ograniczenia prędkości nie będą wynikały z rzeczywistych i realnych pobudek, a nie z racji tego żeby się zarząd dróg mógł migać od odszkodowań (czyli najłatwiej wszędzie 40tkę i 50tkę), to te fotoradary o dupę potłuc. Jak sami wiemy polak potrafi, więc jaki będzie problem żeby zrobić interes na jednorazowych naklejkach imitujących tablice rej. losowo wybrane? Myślę że za 5-10 zł każdy kupi kto będzie miał do przejechania 200-300 km. żeby móc NORMALNIE pokonać tą odległość a nie ciągle gaz hamulec. A likwidacja pktów to największa głupota na jaką stać nasz rząd.
    • andrzej-1964
    • Trzeba być idiotą żeby coś takiego wymyślić. I żaden bałwan nie przekona mnie że szybka jazda to nie bezpieczna. Większość wypad spowodowanych jest przez zawalidrogi którzy nie mają pojęcia o jeździe bo i skąd jak raz w tygodniu w Niedziele na spacer wytaczają na drogi. To co chcą zrobić to po prostu zwykłe sukinsyństwo .
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • widzisz tylko skrajne sytuacje, czyli albo stan obecny albo zap..nie grubo ponad 100. Spróbuj odrobić zadanie domowe i przeanalizowac do jakiego stanu docelowego zmierzamy.
    • RaulC
    • A ja myslę, że bardzo dobre są grzywny, tylko jeszcze za małe. Ja bym takim co 5 razy będą złapani na radar zabierał te fury i na licytację od złotówki dał, bez prawa wykupu przez dotychczasowego właściciela i jego rodzinę. Sam jeżdżę często gierkówką i nawet jak ja jadę zgodnie z przepisami to się znajdują wariaci co na 3-go wyprzedzają jadąc co najmniej 180 i zamiast zwolnić widząc, że się wyprzedza inny samochód to dają po światłach, klaksonie i gazie. Czasem mam ochote przyhamować żeby mi w tyłek taki d...ek wjechał i wiadomo, że to jego wina. Punkty i tak bym dawał tylko więcej.
    • hastaluego
    • Moi drodzy, niestety większość Naszych uwag pozostaną tylko na Tym portalu. Myślę jednak, że jako kierowcy mamy o wiele więcej trafnych spostrzeżeń i pomysłów od naszego kochanego Rządu. Niestety tam nikt nie wspomniał o wariatach wyprzedzających "na trzeciego" lub czasem "czwartego" -> to powinny fotografować fotoradary! Moim skromnym zdaniem: Punkty -> TAK ale tylko dla kierującego autem; mandaty -> tak, ale większe za spowodowanie kolizji z nadmierną prędkością; fotoradary -> j.w. + przy czarnych punktach; i więcej autostrad.. ale nie dwupasmówek :-P pozdrawiam
    • Irena2204
    • Wypowiedzi ekspertów traktuję jak dobry żart. Proszę zwrócić uwagę na to, że ze statystyki przedstawionej w tabeli nikt nie wyciągnął wniosku: bezpieczeństwo zależy od jakości dróg - autostrad, skrzyżowań bezkolizyjnych, kładek dla pieszych, szerokości poboczy, itp. a nie od ilości radarów i ograniczeń prędkości. W wyniku bezsilności właściwych instytucji państwowych, na siłę chce się nas cofnąć do początku lat 70, kiedy pojazdy jeździły z prędkością niewiele większą niż na znakach jej ograniczenia. Mam wątpliwości co do trafności wypowiedzi ekspertów !!! Trzeba wystąpić do Sejmu z inicjatywą
    • Irena2204
    • Może to inicjatywa bzdurna, ale jak wymowna. Otóż proponuję wprowadzenie absolutnego zakazu poruszania się silnikowymi pojazdami mechanicznymi. Państwo będzie miało kłopot z głowy, bo nie będzie musiało budować dróg, stawiać radarów, zatrudniać policjantów, kupować radiowozów, leczyć ofiar wypadków, ograniczać emisji spalin, itd.itd. Same korzyści. A my kierowcy ... przesiądziemy się na rowery, bryczki lub będziemy robić piesze wycieczki. Wszystko to dla zdrowia !!! Znowu same korzyści. Zapomnijmy o cywilizacji. Po co nam te wynalazki i duże tempo życia ?!
    • Nurek76
    • Przepis ustanawiany ewidentnie po to żeby zapewnić bezkarnośc najbogatszym. 2 tysiące to dla nich pryszcz, 600-700 zł to jedno tankowanie dobrego samochodu. Zastanawiam się jak to wyglada od strony prawnej i jakie jest logiczne wytłumaczenie tego że za takie samo wykroczenie (przekroczenie prędkości), tylko stwierdzone w inny sposób (policjant z radarem lub fotoradar) kara jest inna.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • przerażające i smutne. Człowiek zadaje sobie trud, cierpliwie tłumaczy, używa racjonalnych argumentów, traktuje rozmówców jako osoby zdolne do przynajmniej minimalnego wysiłku intelektualnego i zdolne przewidzenia choćby najbliższej przyszłości.... a , z wyjątkami kilku osób , wszystko to jak krew w piach ! Wypowiedź Pani Ireny o "bezkolizyjnych skrzyżowaniach" i autostradach które są jakoby warunkiem koniecznym bezpieczeństwa zaprzecza tezie, że kobiety w niektórych sprawach wykazują minimalnie więcej zdrowego rozsądku. Spróbujcie zadać sobie czasem minimum wysiłku intelektualnego!
    • janekjanek
    • popieram wypowiedź traktorzysty, jak by były wszedzie autostrady i z jednego końca polski na drugi jechało by sie przepisowo 5-6 godzin to ostatnie 20km można jechać 50km/h, ale w tym kraju tylko nadludzie - posłowie i policja jeźdżą sobie łamiąc bezkarnie przepisy. ludzi - obywateli którzy utrzymuja nadludzi sie najłatwiej kara.
    • jarosław44
    • Najlepiej niech zwiną asfalt i będzie spokój. Ostatnio jechałem nad morze - nocą, bo wiadomo mniejszy ruch na trasie Dzierżoniów - Hel. I faktycznie nikogo na drodze, żywego ducha w mijanych miejscowościach, tylko o 1.00 w nocy!!!!! stali w krzakach we wsi z radarem za Jarocinem. I oczywiście złapali, pewnie jak każdego, kto wtedy jechał. Zresztą czekałem w kolejce, aż załatwią tych przede mną. W dzień nie można jechać, bo korki , a nocy nie dają. Porąbany kraj
    • Tadeusz
    • No niby masz rację,ale w UK ty dostaniesz mandat jeśli cię złapie radar na przekroczeniu prędkości, i ty musisz wyjaśnić im, kto wtedy prowadził samochód. Z drugiej strony dyscyplinuje to właściciela samochodu, aby nie pożyczał go byle komu. Coś jednak w tym jest...
    • Tadeusz
    • Winą trzeba obarczyć polskie drogi. W zeszłym roku wybudowano raptem kilkadziesiąt kilometrów autostrad, które i tak są płatne, więc się je omija, jeśli to tylko możliwe, dlatego nie ma się co dziwić. Jak jadę z UK do Polski, to z 20 godzin jazdy najbardzie męczące są ostatnie 4 godziny w Polsce, na naszych dzurawych, słabo oznaczonych, niebezpiecznych drogach, gdzie wszyscy dochodząc do wniosku, że jadą zbyt wolno, szarżują i wciskają gaz do dechy ile fabryka dała.

Dodaj komentarz