Będzie polska premiera Taty Nano 11.03.2010 Liczba odwiedzin: 1361
Podczas targów odbędzie się polska premiera Taty Nano uznawanego za najtańszy samochód świata. Mierzące 3,1 m
Obecnie samochód oferowany jest na rynku indyjskim i trzeba za niego zapłacić, w przeliczeniu na złotówki, od ok. 14 do 29 tys. zł.
Poza tym modelem, zwiedzający Poznań Motor Show targi będą mogli jeszcze zobaczyć model Indica Vista, Aria oraz Indigo Manza. Komentarze
Autor:
nabaam
12.03.2010 17:08
Na portalu www.euroncap.com nie widzę ani jednego modelu Taty w testach zderzeniowych, więc jak na
razie to tylko jeżdżąca "trumna" dla tych co ryzyko stawiają ponad swoje życie.
Autor:
RysiekK
12.03.2010 21:25
jak ktoś kiedyś powiedział: auta nie dzielą się na dobre lub złe, lecz na dobrze lub źle dostosowane
do potrzeb, co oczywiście nie do końca jest prawdą..ale częściowo tak. auta klasy Nana mogą być bezpieczne w pewnych warunkach tzn takich w których nie występuje ryzyko poważnych wypadków. ponieważ jest to możliwe a inne zalety takich aut powodują że są one optymalnym środkiem w pewnych zastosowaniach wiec należy do tego dążyć. oczywiście chodzi o miasta Prościej : jak się uspokoi ruch w miastach to będzie można przemieszczać się po niech taniej i "czyściej" bo lżejszymi autami
Autor:
nabaam
14.03.2010 01:00
Ruch się raczej nie uspokoi :-) chyba że pozabierasz 80% społeczeństwu samochody i zmusisz ich do
jeżdżenia autobusami, tramwajami co na pewno się nie uda. To już zamknięte koło, powszechne dążenie do dobrobytu, nawet jeśli dla sporej części oznacza kupowanie i jeżdżenie kilkunastoletnimi powypadkowymi gruchotami. Bardzo to widać wśród młodzieży, masz 18 lat, uda Ci się zrobić prawko to tak jak ci "lepsi" koledzy i koleżanki musisz mieć brykę bo inaczej wypadasz z kręgu znajomych.
Autor:
nabaam
14.03.2010 01:06
Nawet wśród najbiedniejszych rodzin, którym kasy ledwo starcza na życie widać ów pęd do posiadania
jakiegokolwiek auta. Skutek to likwidacja kolejnych linii autobusowych, pks-ów, pociągów itp. . Ludzie mając problemy z dojazdami do pracy też kupują auta (nawet Ci którzy są wielkimi zwolennikami komunikacji zbiorowej). I w taki sposób masz coraz więcej zakorkowanych dróg. Można się bronić zmieniając pracę czy przenosząc biznes w spokojniejsze miejsce (dokładnie to widać w Warszawie). Coraz więcej firm ucieka do podwarszawskich małych miejscowości.
Autor:
nabaam
14.03.2010 01:11
Ostatnia sprawa to komfort psychiczny i fizyczny oraz bezpieczeństwo i uniezależnienie się od
jakichkolwiek rozkładów jazdy. Wieczorami bywa niebezpiecznie, zimą marznie się na przystankach, latem autobusy są brudne w środku (ludzie się pocą). Raz zakosztujesz komfortu jazdy swoim samochodem to już nie wsiadasz do komunikacji zbiorowej. Przynajmniej nie tej co jest w miastach. A poza nimi? Szybkich, komfortowych i bezpiecznych pociągów brak. Krajowej sieci autokarowej na poziomie brak. Polska to nie Rosja żeby po kraju latać wielkimi samolotami. I to tyle w tym temacie.
Autor:
nabaam
14.03.2010 01:16
Polska to nie Indie gdzie ludzie rzucą się z radością na tani samochód który ma więcej wad niż
zalet. Więc zamiast nie spełniającego norm bezpieczeństwa i nie dającego powodów do dumy Nano i tak większość wybierze używanego Golfa czy Passata. A jeśli Nano ma spełniać rygorystyczne normy to będzie za drogi. Kariera tej marki zakończy się w Polsce tak jak chińskiego Brillanca. Szumne zapowiedzi a potem totalna porażka w testach EuroNCAP.
Autor:
RysiekK
14.03.2010 10:27
po 1sze nigdy nie postulowałem "zabierania ludziom aut". uspokojenie można i trzeba realizować
organizacją ruchu - w praktyce odpowiednią sygnalizacją. co do niewydolności obecnego zbiorkomu to wielokrotnie chyba przypominałem że wynika ona z braku naprawdę wolnego rynku i równej konkurencji
|