Benzyna, Diesel, czy LPG

Porady / Zakup Auta

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 7453

Jaki silnik powinien mieć kupowany samochód? Które paliwo jest najbardziej opłacalne dzisiaj, a które będzie za rok? Oto dylematy, przed którymi stoją nabywcy aut.

Jaki silnik powinien mieć kupowany samochód ? Które paliwo jest najbardziej opłacalne dzisiaj, a które będzie za rok ? Oto dylematy, przed którymi stoją nabywcy aut.

Sytuacja na rynku paliw zmienia się dosłownie z miesiąca na miesiąc. Ceny Fot: Volkswagen zależą nie tylko od bieżącego zapotrzebowania, ale również od sytuacji w światowych finansach, konfliktów zbrojnych, politycznych deklaracji ważnych przywódców. Nikt już nie potrafi precyzyjnie przewidzieć, kiedy olej napędowy znowu będzie sporo tańszy od benzyny i czy w ogóle jeszcze kiedykolwiek tak się stanie. Trudno prognozować rozwój sytuacji także w sektorze gazowym. Dzisiaj LPG jest atrakcyjne dla portfeli, ale niebawem możemy być świadkami poważnej podwyżki akcyzy, a wraz z nią podniesienia ceny detalicznej. Jak zatem dokonać dzisiaj wyboru samochodu, by zapewnić sobie możliwie ekonomiczną eksploatację ? Jaki rodzaj silnika wybrać, na jakie postawić paliwo ? Przede wszystkim trzeba dokonać kalkulacji opartej na aktualnych cenach. Ale warto śledzić też wszelkie zapowiedzi i brać pod uwagę wypowiedzi analityków.

Średnie notowania cen paliw w 50 tygodniu 2011 r. wyniosły 5,46 zł za litr benzyny bezołowiowej 95-oktanowej, 5,60 zł dla oleju napędowego i 2,84 zł dla autogazu. Już na pierwszy rzut oka widać, jak niekorzystnie wygląda obecnie zakup samochodu z silnikiem wysokoprężnym. Olej napędowy jest droższy od benzyny, co trudno zrekompensować sobie niższym zużyciem paliwa w turbodieslu. Nowoczesne auta tego typu nie są już tak oszczędne jak kiedyś. Mają dobrą dynamikę i pracują w znacznie wyższych zakresach obrotowych. Na dodatek za turbodiesla trzeba zapłacić sporo więcej niż za wersję benzynową, co daje benzynowcom spory handicap. Niezwykle zachęcająco wygląda cena LPG, ale na swój sposób jest ona nieco zwodnicza. By zasilić samochód autogazem, trzeba zamontować specjalną instalację. A to kosztuje. Pozostaje też kwestia wyższego spalania LPG niż benzyny w tym samym silniku przy zastosowaniu prostych i tanich instalacji. By uzyskiwać wyniki bliższe tym, jakie notuje się przy zasilaniu benzyną trzeba inwestować w instalacje droższe. Oto, jak to wszystko wygląda w szczegółach.

Przyjmijmy, że do porównania kosztów eksploatacji wykorzystamy popularny samochód Opel Astra z benzynowym silnikiem 1.6 o mocy 115 KM Enjoy za 70 500 zł oraz ten sam samochód z turbodieslem o bardzo podobnych osiągach 1.7 CDTi o mocy 125 KM (również wersja Enjoy) za 82 900 zł. Wersja benzynowa przy średnim zużyciu paliwa 6,4 l/100 km potrzebuje na przejechanie każdych 100 km benzyny za 34,94 zł. Kierowca, który jeździ mało pokonuje rocznie ok. 15 000 km, za co zapłaci 5241 zł. Kierowca jeżdżący dużo pokona rocznie ok. 60 000 km, będzie więc musiał kupić paliwa za 20 964 zł. Po zsumowaniu ceny zakupu auta i kosztu paliwa na dystansie 15 000 km otrzymujemy wskaźnik kosztu przejechania 1 km na poziomie 5,05 zł/km. Przy przebiegu rocznym 60 000 km wskaźnik ten wynosi 1,52 zł.

Przejeżdżając 100 km turbodieslem spalającym średnio 4,6 l/100 km trzeba zapłacić za paliwo 25,76 zł. Po przejechaniu 15 000 km suma ta wzrasta do 3864 zł, a po przebiegu 60 000 km do 15 456 zł. Do tego momentu wygląda to dużo korzystniej niż w benzynowcu, ale w grę wchodzi dużo wyższa cena samochodu. Wskaźnik kosztu przejechania 1 km, liczony podobnie jak w przypadku wersji benzynowej wynosi 5,78 zł/km dla przebiegu 15 000 km, a przy przebiegu 60 000 km sporo mniej, bo 1,64 zł/km. Wciąż jednak więcej niż w wersji benzynowej. Ile zatem trzeba przejechać kilometrów, by opłacało się kupić turbodiesla ? Nietrudno to policzyć. Na każdym 1000 km właściciel wersji wysokoprężnej zyskuje na kosztach paliwa 91,80 zł. Różnica w cenie wynosi 12 400 zł. A zatem droższy w zakupie turbodiesel zamortyzuje się po nieco ponad 135 000 km. Dla mało jeżdżącego kierowcy oznacza to 8-9 lat eksploatacji, dla dużo jeżdżącego - ponad 2 lata. W praktyce okres ten jednak z pewnością się wydłuży, bowiem koszty serwisowe przy turbodieslu są zazwyczaj wyższe, podobnie jak koszty napraw. Trudno to jednak wyliczyć jednoznacznie. W przypadku paliwa liczby są jednak nieubłagane.

Fot: Archiwum Polskapresse Sprawdźmy zatem, ile kosztuje jazda Oplem Astra 1.6 po założeniu instalacji LPG. Ten model samochodu ma bardzo nowoczesny silnik Twinport, w którym nie powinny być stosowane najtańsze instalacje pierwszej i drugiej generacji. Dobrym rozwiązaniem będzie wtrysk autogazu, a więc instalacja za przynajmniej 3000 zł. Zużycie LPG nie będzie identyczne jak benzyny, lecz wyższe, na poziomie 8 l/100 km. Koszt przejechania 100 km wyniesie zatem 22,72 zł, 15 000 km 3408 zł a 60 000 km 13 632 zł. Wskaźnik kosztu przejechania 1 km Astrą 1.6 z zasilaniem LPG wyniesie dla przebiegu 15 000 km 5,12 zł/km, a więc więcej niż w benzynowcu ale sporo mniej niż w turbodieslu, i 1,45 zł/km dla przebiegu 60 000 km, a zatem mniej od obu rywali. Warto przy tym wyliczyć przebieg amortyzujący cenę montażu instalacji autogazu. W przypadku Astry 1.6 i zestawu LPG za 3000 zł będzie to mniej niż 25 000 km. Wygląda zatem na to, że instalację LPG opłaca się zamontować nawet tym osobom, które jeżdżą stosunkowo mało. Nawet kierowca przejeżdżający rocznie zaledwie 15 000 km jest w stanie zamortyzować ten wydatek w drugim roku eksplotacji. Dla osób jeżdżących dużo instalacja LPG to wręcz idealne rozwiązanie.

Akcyzą w kierowców
Najbliższe prognozy nie zwiastują obniżki cen na olej napędowy, ale nie ma też przesłanek, by to paliwo jeszcze drożało. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z LPG. Unia Europejska tworzy własnie zupełnie nowe cenniki akcyzowe dla nośników energii, uwzględniające emisję dwutlenku węgla. Przyświeca temu idea promowania biopaliw i ograniczenia konsumpcji paliw przyczyniających się do powstawania efektu cieplarnianego. Wedle zaleceń Brukseli akcyza na LPG powinna wzrosnąć o 400 %, i to najpóźniej w 2013 r. Gdyby tak się stało cena litra autogazu może przekroczyć 4 zł, a to bardzo zmniejszy opłacalność stosowana tego paliwa do napędu samochodów. Polski rząd podchodzi do pomysłu sceptycznie i od wiosny bieżącego roku, gdy po raz pierwszy pojawiły się informacje o unijnej podwyżce akcycy na LPG, nie zdecydował się na żadne decyzje w tej kwestii. Jeśli jednak zostanie zmuszony do podjęcia niekorzystnych decyzji podwyżka cen autogazu w przyszłym roku stanie się faktem.

Finansowe niuanse
Wyliczanie kosztów paliwa dla pokazania opłacalności użytkowania samochodów zasilanych różnymi paliwami może mieć jedynie umowny charakter. Inaczej wygląda bowiem dla samochodów nowych, inaczej zaś dla samochodów używanych. W grę mogą wchodzić tańsze instalacje gazowe starszych generacji, inne będą też różnice w zużyciu paliwa. Pod uwagę trzeba wziąć także, że w przypadku niektórych aut producenci nie zalecają zakładania instalacji gazowej i grożą utratą gwarancji w razie jej montażu. W przypadku takich modeli dywagacje na temat LPG w ogóle nie mają sensu. Pozostaje jeszcze kwestia kosztów serwisu, których nie można jednoznacznie wycenić ze względu na różnice w cenach usług i części zamiennych. Akurat pod tym względem najgorzej wypadają turbodiesle, co tylko potwierdza słabą opłacalność ich zakupu.

Zdaniem eksperta
Jerzy Pomianowski, Instytut Transportu Samochodowego
Opłacalność LPG w obecnych realiach nie podlega dyskusji. Gaz jest dużo tańszy od benzyny i oleju napędowego, co pozwala szybko zamortyzować koszt dodatkowej instalacji zasilającej silnik autogazem. Jeśli dzisiaj dokonamy montażu takiej instalacji i będziemy sporo jeździć to do przyszłego roku bez trudu ją zamortyzujemy. A wówczas, nawet jeśli autogaz zdrożeje do 4 złotych za litr, i tak będziemy jeździć taniej niż na benzynie. Nieopłacalne w eksploatacji turbodiesle nie powinny być spisywane na straty. W niektórych autach, zwłaszcza dużych albo z napędem 4x4, silniki wysokoprężne spisują się znakomicie. W takich przypadkach porównanie z wersjami benzynowymi pod kątem zużycia paliwa wyglądało by zupełnie inaczej niż w popularnym kompakcie. Turbodiesel nie dałby paliwożernemu benzynowcowi żadnych szans.
Kalkulacja na dzień 20.12.2011r.


Kalkulacja kosztów dla benzyny, oleju napędowego i LPG

  Cena auta (zł) Koszt paliwa po 100 km (zł) Koszt paliwa po 15 000 km (zł) Koszt paliwa po 60 000 km (zł) Koszt 1 km (cena auta + paliwo) po 15 000 km (zł/km) Koszt 1 km (cena auta + paliwo) po60 000 km (zł/km)
Opel Astra 1.6 (115 KM) Enjoy 70 500 34,94 5241 20 964 5,05 1,52
Opel Astra 1.7 CDTi (125 KM) 82 900 25,76 3864 15 456 5,78 1,64
Opel Astra 1.6 (115 KM) + LPG 73 500 22,72 3408 13 632 5,12 1,45

Kalkulacja przebiegów, gwarantujących zwrot kosztów zakupu auta

  Cena auta (zł) Różnica w cenie (zł) Koszt paliwa po 100 km (zł) Koszt paliwa po 1000 km (zł) Różnica w kosztach paliwa po 1000 km (zł) Przebieg gwarantujący zwrot różnicy w cenie auta (km)
Opel Astra 1.6 (115 KM) Wnjoy 70 500 - 34,94 349,5 - -
Opel Astra 1.6 (115 KM) + LPG 73 500 + 3000 22,72 227,2 - 122,2 24 549
Opel Astra 1.7 CDTi (125 KM) 82 900 + 12 400 25,76 257,6 -  91,8 135 076

Zobacz także

Komentarze

    • jak (gość)
    • jeszcze kilka lat wstecz LPG w mediach bylo przedstawiane w zlym swietle; nie ma to jak obiektywne artykuly;
    • Marek (gość)
    • Motofakty, co z waszą rzetelnością ? Wchodzę na strone Opla wybieram cennik Astry (http://www.opel.pl/content/dam/Opel/Europe/poland/hq/pl/14_Local_Assets/pricelist/MY115/h2/11/cennik_astra4_hb_rp11_11_037.pdf) A tam jest zupełnie co innego co pisze pan redaktor. Benzyna: 1.6 Twinport Ecotec 115 KM w wersji Esentia kosztuje 62 950, a w wersji Enjoy 68 250 Diesla: 1.7 CDTI Ecotec 125 KM nie ma w wersji Essentia ( powinno się porównać te same wersje wyposażenia), a w wersji Enjoy 80 650 Ale biorąc diesla słabszego tylko o 5 koni: 1.7 CDTI Ecotec 110 KM w wersji Essentia 73 350, a w wersji Enjoy 78 650 Różnica jest na poziomie 10 tys zł, a nie 20 tys zł.
    • nowy (gość)
    • Co nie zmienia faktu że Diesel i tak w plecy.
    • lordofchaos (gość)
    • chvilovo do samochodu tankuje lpg ale jak za pare lat uda mi sie sprzedac samochod a moje zarobki nie beda podobne do zarobkov zachodniej europy czytaj "starej unii" to zrezygnuje z posiadania samochodu - drogi dziurave a za jazde mini autostradami placic kaza jak za zboze
    • Jarpoz
    • Po pierwsze jestem wrogiem wożenia zbędnego bagażu pod postacią dużego zbiornika w baku, a więc na wstępie odpada instalacja LPG. Po drugie turbodiesel o tej samej mocy co benzyna wolnossąca ma przytłaczająca przewagę w dynamice na trasie, a więc benzyna też odpada. W tym artykule na dodatek mamy mocniejszego diesla w porównaniu do słabszej benzyny co jeszcze bardziej podkreśla wybór diesla. Choć należy się tutaj dygresja, bowiem w jeździe w korkach, w mieście każdy z trzech wariantów napędu (diesel vs benzyna vs benzyna+LPG ) będzie więcej niż wystarczający. Natomiast kierowcy ceniący dynamikę i elastyczność w trasie powinni diesla porównywać z wolnossącą benzyną o dużej pojemności ( zwłaszcza przy montażu LPG ), bądź turbodoładowaną benzyną a wtedy nie będą tu już tak atrakcyjne różnice kosztów w porównaniu z dieslem ( może nawet prawie żadne ). Jak dla mnie idealnym silnikiem jest
    • Jarpoz
    • dużej pojemności wolnossący silnik benzynowy, albo nawet turbodoładowany ale niezbyt wysilony, ale on tani na pewno nie będzie. Podsumowując jeżeli komuś zależy na podroży po prostu z punktu A do B i nie przeszkadza mu zbędne żelastwo w bagażniku i pod maską trzeba się śpieszyć z instalacją LPG. Jeżeli ktoś ma duże auto i dużo palące ,oraz ma duże roczne przebiegi, to tym bardziej będzie opłacał się diesel, czym mniejsze auto, jazda w mieście i na krótkich odcinkach tym bardziej opłaca się benzyna ( a tym gorszy będzie diesel ). A na koniec tylko podsunę pomysł że być może niedługo najbardziej będzie się opłacać duże auto (np. pick-up / amerykański?) z dużym silnikiem benzynowym, instalacją do CNG i własne ujście gazu CNG w domu, oraz własna sprężarka CNG do postaci płynnej. Ale szabrowanie kierowców uwielbiają wszelkie komuchy i pewnie na to czego jeszcze nie ma też znajdą sposób.
    • Jarpoz
    • A może nawet niejeden rolnik będzie naturalnie ( przy swojej oborze ) produkował gaz ziemny, ale na to komuchy też znajda sposób. Niestety komuchy maja to do siebie ze twierdzą że będą komuś coś dawać, ale rzadko mówią że przede wszystkim, będą wszystkim zabierać, a 90 % z tego bezsensownie zdefraudują, ale szukać winnych będą gdzieś indziej i jeszcze z większą intensywnością będą wszystkich ( kreatywnych ) karać. Ot taka dygresja na to co niezależnie od ugrupowania politycznego i deklarowanych obietnic dzieje się w Polsce ( w Europie trochę mniej ale też ). Co do jednego Lenin się nie mylił, od socjalizmu nie ma już odwrotu, Ale niemal nikt nie dostrzega że jeden obóz socjalistyczny już upadł, a ja sadzę że kolejny ( UE ) też upadnie, a Niemcy w obliczu upadku odłączą się do niego.
    • Bebok
    • Jak by nie liczyć używany diesel w porównaniu turbo benzyną nadal się opłaca :D
    • nowy (gość)
    • a z LPG już nie. Jak cenisz sobie cisze, taniość i komfort to nie jeździj maszyną do szycia.
    • stary (gość)
    • A używany benzyniak z gazem to najczesciej zajeżdżony złom.
    • zaba (gość)
    • haha mam 21 letni złom w postaci Audi 80, zasilany benzyna\gaz i póki co nie zamieniam na nic nowszego 8,5l trasa 10l miasto
    • Jaras (gość)
    • Te stare złomy przeżyją wiele nowoczesnych cudów techniki i to nie raz. Dizelki to dobre są do ciepłych krajów, a nie w nasz klimat gdzie ciągle niedogrzane i kopcące, bo na wtryskach sie oszczędza, ale narzeka na kiepskich mechaników i złe paliwo ( tu akurat się zgadzam ).
    • motofakty
    • Do Pana Marka od autora tekstu - Dariusza Dobosza: Materiał dotyczy silników i związanych z nimi kosztami eksploatacji, dlatego sprawę wyposażenia uznałem za drugorzędną. Założenie było takie, że nabywca sięga po najtańszą dostępną na rynku wersję z danym silnikiem. Jedyna porównywalna z benzynową odmianą 1.6 (115 KM) pod względem osiągów jest wersja 1.7 CDTi o mocy 125 KM. Turbodiesel słabszy o 15 KM, a nie o 5 KM jak Pan pisze, mocno odstaje dynamiką i nie może być brany pod uwagę. By jak najbardziej zbliżyć obliczenia do Pańskich sugestii i obecnych realiów cenowych (samochodów i paliw), opracowałem nowy tekst i tabele dla Astry 1.6 (115 KM) kosztującej obecnie aż 70 500 zł w wersji Enjoy (w wersji Essentia zdrożała do 64 950 zł) i Astry 1.7 CDTi (125 KM) Enjoy, której cena pozostała na niezmienionym poziomie. Kalkulacje wciąż potwierdzają nieopłacalność zakupu turbodiesla w porównaniu z benzynowcem i wersją LPG.
    • motofakty
    • Do Pana Marka od autora tekstu - Dariusza Dobosza: Wyraźnemu skróceniu uległ jedynie przebieg, na którym można zamortyzować zakup wersji wysokoprężnej w stosunku do benzynowej. Wynika to z faktu, że wersja benzynowa z roku modelowego 2012 wyraźnie zdrożała, a turbodiesel utrzymuje tę samą cenę. Wynika to zapewne z chęci przyciągnięcia klientów przez firmę do wersji wysokoprężnych w obliczu drastycznie wzrastających cen oleju napędowego. Ta sytuacja może jednak zmienić się w każdej chwili. Jeśli kursy walut w stosunku do złotego wciąż będą tak wysokie jak obecnie, albo jeszcze wzrosną, ceny turbodiesli pójdą w końcu do góry, a wówczas dystans konieczny do zamortyzowania ich zakupu znowu się zwiększy.
    • jędrek (gość)
    • kto kupuje samochód na 1 rok. Przeliczcie na okres 5 lat a wyjdą małe różnice koszt/1 km. Jeśli ktoś jeździł na lpg to wie że trzeba też jeździć na benzynie z 10% przebiegu. A na marginesie po 5 latach jazdy na lpg /75000km/ silnik nie najlepiej pracuje. Stare silniki gaźnikowe dawały duże oszczędności, natomiast wtryskowe dają małe oszczędności. Jeździłem na gazie 18 lat różnymi samochodami - obecnie nie przerobię na lpg
    • nowy (gość)
    • "...silnik nie najlepiej pracuje..." - normalnie ręce opadają, jak się to czyta.
    • gość (gość)
    • Podane w artykule średnie spalania są jak przepisane z instrukcji obsługi auta,czyli nierealne. A jeśli już realne to przy jeździe tylko po trasie. Przy jeździe tylko po mieście trzeba liczyć dla silnika benzynowego 1.6 około 10-11 litrów, a dla silnika diesla 1.7 około 7-8 litrów. Wychodzi wtedy większa różnica w spalownych litrach paliwa co znacząco wpływa na wyliczenia przeprowadzone w artkule.
    • ziom (gość)
    • Do -jędrek - nie wiem czym Ty 18 lat na gazie jezdziles ale chyba na podwojnym gazie... Jak sie o auto i instaacje LPG dba to jedno i drugie sluzy latami... Ale jak sie oszczedza coz... Mam obecnie dwa auta na LPG, nowe i stare. I jedno i drugie kosztuje w utrzymaniu - stare jakies 2-3k zl na rok, nowe niewiele taniej. Dla starego auta czesto to 100% wartosc pojazdu. Ale place bo mam od nastu lat swoje sprawdzone, nie po helmucie i do tego na LPG. Jezdzi i czasem budzi zdumienie na A4 ze takie male a 140-150km/h gna non stop... zwlaszcza ze codzienie robie jakies 240km do pracy i z powortem...
    • nowy (gość)
    • i znając życie ziom zginasz gest kozakiewicza nie jednemu dieslowi. Panowie diesel śmierdzi, jest drogi, pali na krótkich odcinkach tak samo dużo jak bezyna, nie dogrzewa silnika w zimie i auto jest zimne, wilgotne, ciągle parują w nim szyby, ma więcej części więc jest się co psuć, do tego części są naprawdę drogie, kopci, klekocze jak maszyna do szycia, ma problemy albo nie odpala zimą co może być zaskoczeniem w najmniej odpowiednim momencie, szybciej sie zużywają opony, sprzegło, półosie - przez duzy moment -, akumulator max 5lat i musi być duży = drogi, paliwo musi mieć parametry itd itp. A benzyna... benzyna wszystko przepali, nie ma się co psuć bo cylindry, olej, płyn chłodniczy, cewka i iskra wystarczą żeby pojechać. Mniejszy akumulator, mniej płynu chłodzącego w układzie, mniejszy silnik w kg... i cisza której moje uszy pragną... BENZYNA/LPG!
    • najlepsze (gość)
    • najlepsze jest LPR.
    • do nowy (gość)
    • Aż nie można uwierzyć że można takie bzdury wypisywać, albo zatrzymałeś się intelektualnie i mentalnie 20 lat temu, albo jesteś oszołomem, a tu raczej chodzi o obiektywne informacje. Tyle bzdur na raz napisałeś że nawet tych kilku względnie rozsądnych argumentów nie chce się brać pod uwagę. Wjedź gazowym autem do zabudowanego garażu i zobacz jak śmierdzi.
    • nowy (gość)
    • Hehe przy Twoim myśleniu chyba z wydechu...
    • Elblag (gość)
    • Mam Honde Accord z 2008 roku,2,4 benzyna lpg.Panowie deptam jej ile wlezie i nic sie nie dzieje.Przejechalem nia 160 tys.
    • zachodni (gość)
    • jeszcze jedno kanał 19 i oszczędności i po ilu km zwraca się diesel
    • zachodni (gość)
    • jeszcze jedno kanał 19 i oszczędności i po ilu km zwraca się diesel
    • zachodni (gość)
    • jeszcze jedno kanał 19 i oszczędności i po ilu km zwraca się diesel
    • zachodni (gość)
    • jeszcze jedno kanał 19 i oszczędności i po ilu km zwraca się diesel
    • zachodni (gość)
    • jeszcze jedno kanał 19 i oszczędności i po ilu km zwraca się diesel
    • www.astra-g-klub.pl
    • Zestawienie 115PS benzyniaka z 125PS turbodieslem jest nierzetelne. Teoretyczne osiągi mają porównywalne, ale na co dzień liczy się przebieg krzywej momentu obrotowego a nie moc maksymalna. Nawet 100 konna wersja 1,7 na co dzień wygrywa pod względem dynamiki z silnikiem 1,6 115 konnym pomimo mniejszej o 15 PS mocy maksymalnej. Bo kto na co dzień jeździ benzyniakiem w przedziale 4-6,5 tysiąca obrotów? Największy komfort to nowoczesny silnik doładowany, ale to kosztuje. Najtaniej wychodzi starej generacji silnik z LPG, jednak wymaga pewnych zabiegów I na jedno i na drugie rozwiązanie będą chętni
    • hanys (gość)
    • Samochód z LPG nie spala nic benzyny!!??, gratuluję obiektywnego podania kosztów. Proponuje poradzić się kogoś mądrzejszego zanim opublikuje się artykuł.
    • tomek (gość)
    • Barton masz jakąś wiedze na temat głoszonych herezii czy tylko wyczytales to na jakimś forum?? Wsiądź do samochodu który ma 300 MN i 10 KM i niech specjalnie dla ciebie ma 300mn od 1000 do 5000 obr/min i może wtedy zmienisz przekonanie że to jednak nie krzywa momentu jest najważniejsze:) A jak wiedz takie herezje że 100 konny disel w Astrze da radę 115 konnej benie to można napisać tyle - ŻAL.pl
    • www.astra-g-klub.pl
    • @ Tomek Swoją wiedzę zdobywałem pracą i wydatkami modząc swoje auto Nie ma opcji na 10PS i 300 Nm dla 1-5 krpm Jeżeli moment w szerokim przedziale obrotów jest wysoki to jest to silnik elastyczny, dynamiczny, mocny i miły we współpracy Przeczytaj proszę jeszcze raz moje posty Piszę o "codziennym użytkowaniu" Zapakuj 4 osoby + bagaż do benzyniaka i wyprzedzaj przy 80 kmh z V biegu A teraz to samo w turbodieslu Ewentualnie test z przyczepą Co z tego, że Z16XER na 115 PS, jeżeli się go nie kręci ponad 5 czy 6krpm Poczytaj co wnosi R w oznaczeniu silników opla nim znów Palniesz gafę pzdr
    • SUM (gość)
    • Ryży tuschke POdlizuje się pejsatej uni POdwyższając cenę oleju.On chce zniszczyć Polskę i Polaków.Wiadomo u nas transport jest oparty na dieslu. Dlaczego polonofob rostowski nie płaci podatków w Polsce.Ten rząd nie jest polsce przychylny.
    • Tomek (gość)
    • Widzisz Barton reprezentujesz dislowskie myślenie. Dlaczego wyprzedzać mamy na 4 biegu ? Benzyny mają lepsze parametry wyżej więc aby było sprawiedliwie nie liczy się bieg a liczy się czas. Zresztą zobacz jak działają automaty...w benie przy 80km/h zrobi odrazu -1 do "trójki" - przy mocnym wciśnięciu gazu (pomijam sportowe wersje). I mam pytanie do Ciebie, czy jadąc ze swoją rodziną wyprzedzał być na 4 w benie i narażał ją na niebezpieczeństwo? Dlaczego nie porównamy na innych biegach przy tej samej prędkości ? A to dlatego, że disel dostałby po dupie. Zapraszam na youtuba - tam jest wiele wyścigów z roll on. Dosłownie wczoraj byłem świadkiem : v50 kombi 2.0d (pewnie ok 140KM) vs corolla 1.6 (pewnie +-110KM) z 60 Km/h - szły łeb w łeb do ok 110 km/km dalej był stop. Oczywiście podejrzewam, że w każdym samochdzie bieg był optymalny. Pamiętaj codzienne użytkowanie to też codzienne niebezpieczne sytuacje.
    • Jarpoz
    • W dieslu ( w trasie ) aby jeździć dynamicznie i naprzemiennie oszczędnie można wybrać sobie ulubiony względem dynamiki bieg i oscylować momentem obrotowym i obrotami, a tym samym zużyciem paliwa od poniżej 4,0 l/100 km do grubo ponad 20.0 l/10 km ( chwilowo ). W benzynie albo jeździmy dynamicznie i małooszczędnie, albo ekonomicznie i mułowato, albo musimy non stop w trasie wachlować lewarkiem skrzyni biegów ( chyba że mamy automat, a hydrokinetyczny podnosi spalanie i odbiera moment obrotowy ). W mieście diesel nie ma żadnej przewagi nad benzyną, ale za to coraz łatwiej dostrzec wady. Elastyczność na 1-ym i drugim biegu przy tej samej mocy będzie lepsza w benzynie poprzez większy zakres obrotów. Duży moment obrotowy wówczas nie jest potrzebny, a wiele najnowszych silników turbodoładowanych ma zaprogramowany niższy moment obrotowy na niskich biegach. Natomiast od czwartego
    • Jarpoz
    • biegu w górę wolnossący silnik benzynowy nie ma szans w zakresie elastyczności na jednym biegu. W mojej ocenie elastyczność potrzebna jest głównie na trasie. Podsumowując silnik benzynowy aby był elastyczny musi mieć automat, najlepiej DSG ( zwykle + 10 tys. PLN ). Jeszcze jedna dygresja odnośnie tempomatu. W dieslu na trasie działa idealnie, ustawiamy prędkość która się nie zmienia, zmienia się tylko chwilowe zużycie paliwa i głośność silnika. W benzynie takie urządzenie bez automatu nie ma sensu. Jeszcze ostatnia dygresja, dynamika to moment obrotowy na kołach, na trasie bardziej komfortowo dostarcza go diesel, w mieście przy sprincie spod świateł benzyna ( ale ja z tego wyrosłem ). A do miasta po prostu benzyna ( LPG ??? - chyba tylko w Octavii poprzez kuper 560 - 600 litrów ).
    • Tomek (gość)
    • Jarpoz mój post dotyczył benzyny bez turbo, a pamietaj że disel ma turbo. Jeśli będziemy porównywać turbo z turbo to redukcja nie jest potrzebna. W necie krążył dokładny opis charakterystyki momenty na kołach dla Suberba 1.8 TSI 160KM vs 2.0 TDI 170KM różnice były bardzo mało, jednak przy nałożeniu na to KM 1.8 wychodził lepiej (przynajmniej teoretycznie). I absolutnie nie zgodzę się, że disel jest bardziej elastyczny :) jak będziemy porównywać uturbione silniki to benzyna jest bardziej elastyczna. Co do porównania 4 biegu, porównujmy czasy bez względu na bieg. NA forum bmw był kiedyś filmik : e60 530i (chyba 258 KM) vs e60 530d (ok 280KM) - czyli stara generacja V6 z prawie najnowszą ropniaka i samochody szły łeb w łeb - był to start z większej prędokości, nie pamiętam dokładnie. Co do 1 i 2 w dislu zgadadzam się, trzeba cholernie uważać żeby nie zgasł. Jakiś czas temu jechał oplem 1.7CDTi 125 KM i potrafił gasnąć na dwójce przy dojeździe do skrzyżowania.
    • Tomek (gość)
    • Zgadzam się że do miasta najlepiej wychodzi bena + lpg. Jeżdżę często vectrą c 1.8 w gazie, dynamika cińka, ale pali niecałe 10l z klimą+krótkie trasy ok 5-10km + szerokie opony.
    • www.astra-g-klub.pl
    • [quote="Tomek"]Widzisz Barton reprezentujesz dislowskie myślenie. ... I mam pytanie do Ciebie, czy jadąc ze swoją rodziną wyprzedzał być na 4 w benie i narażał ją na niebezpieczeństwo? [/quote] Jeżdżę turbobenzyną, która nie jest mistrzem oszczędności Ale spalanei około 8-9 litrów na 100km to wynik do zaakceptowania Wyprzedzam nie patrząc specjalnie na biegi Byle tylko zahaczyć 2krpm, turbina zrobi resztę Właśnie jeżdżę momentem obrotowym, prawie wcale nie korzystając z pełnej mocy, jedynie sporadycznie
    • cng (gość)
    • Najbardziej ekonomicznym paliwem na dzień dzisiejszy jest CNG. Prawda jest też taka, że gdyby lpg nie rozpowszechniło się na tak wielką skalę w PL to CNG prawdopodobnie dużo szybciej by się upowszechniało. Rację ma "Jarpoz" który mówi, że CNG może stać się realną alternatywą w perspektywie powiedzmy 10-15 lat gdyż tak naprawdę to brakuje jeszcze trochę stacji napełniania, trochę świadomości i trochę polityki władz. Ale może się okazać że po uruchomieniu łupków będzie u nas wielkie parcie na metan, a wtedy...
    • Jarpoz (gość)
    • Turbina i diesel to idealne połączenie, a w benzynie to tylko ewentualnie użyteczny wariant ( może jednak jeszcze dodam że znam rzeszę kierowców który twierdzą ze idealnym silnikiem był VW-ski 1.9 SDI / 68-70 km, podobnież przy elementarnej dbałości niemal wieczny i wyjątkowo tani w eksploatacji ). Natomiast porównajmy turbo-diesla z turbo-benzyną. W przyśpieszaniu może nawet być leszy zwłaszcza na biegach 1-3, ale W ELASTYCZNOŚCI ŁĄCZĄCEJ SIĘ Z EKONOMIĄ JAZDY W TRASIE NIE. Nie zapominajmy że elastyczność diesla to nie tylko bardzo duży moment obrotowy rozwijany od 2 tys do 3.5 ( często wyżej ), ale równie zmienny moment obrotowy, falujący od dużego do małego przy względnie stałych obrotach, fraz z falującym zużyciem paliwa ( od 3.5 l/100km do ponad 20 l/100 km ), a tego turbo-benzyna nie potrafi,
    • Jarpoz (gość)
    • tu za pomocą turbiny możemy spalić tylko więcej benzyny niż w wolnossącym silniku i niżej osiągać maksymalny moment obrotowy, oraz użytecnie wykorzystać bezużyteczną energię "gazów wyrzutowych". Kolejna patologia turbodoładowanych benzyn ( diesli mniej to dotyczy ) to downsizing i dopiero zobaczymy jaka to tandeta po wejściu tych aut na rynek wtórny. Podsumowując turbo-benzyną aby jeździć naprzemiennie ekonomicznie i dynamicznie również należy wachlować lewarkiem zmiany biegów, lub kupić automat (a właściwie DSG ) a w dieslu nie. Gdybym głównie jeździł po mieście pewnie kupiłbym Superba TSI 160 km z DSG, na szczęście więcej jeżdżę po trasie i kupiłem Mazdę 6 w dieslu bez automatu, ale z tempomatem.
    • Tomek (gość)
    • Jarpoz na dowód tego, że disel nie jest wcale taki dobry polecam artykuły, opinie użytkowników oraz filmiki, które porównują np: 1.6. tdi vs 1.2 tsi lub 1.8 tsi vs 2.0 tdi lub 2.0tdi 170km vs 2.0 ts i jeszcze kilka. Co do kosztów, jak ktoś jeździ bardzoooo po trasie wybór prosty mały disel. W każdym innym przypadku bena a już najlepiej z turbo.
    • Tomek (gość)
    • http://www.youtube.com/watch?v=EdPYwZkOAL0 Filmik idealnie ukazujący wynik TSI vs TDI :)
    • Jarpoz
    • Jeszcze nie oglądałem, ale obecne TDI należą do najgorszych diesli, a te "kurduplowate benzyniaki z turbiną jeżeli jeszcze nie są to z całą pewnością będą jeszcze gorsze.
    • Jarpoz
    • Nawet jak któryś wygrał to w jakiejś odrealnionej, bezsensownej konkurencji, nie do użytecznego wykorzystania w realnych warunkach.
    • Tomek (gość)
    • Dlaczego nie realne w normalnych warunkach ? Jeśli samochody mają automat, to komputer zawsze wybierze optymalny bieg po wciśnięciu pedału gazu (mocnego wciśniecia takiego jak przy wyprzedzaniu). Fakty TDI mimo uwielbienia w polsce nie są mistrzami. Ale też nie są najgorsze, podobnie tak tsi.
    • kenny (gość)
    • Fabia kombi 1.2 TSI 6l miasto 5l trasa jakieś pytania?
    • www.astra-g-klub.pl
    • [quote=]Kolejna patologia turbodoładowanych benzyn ( diesli mniej to dotyczy ) to downsizing i dopiero zobaczymy jaka to tandeta po wejściu tych aut na rynek wtórny[/quote] Czy A2 1,2 lub smart 0,8 nie są przykładami downsizingu ?? A to przecież ropniaki szukanie pozornej oszczędności przez zmniejszanie pojemności to ślepa uliczka
    • Jarpoz
    • Zgadzam się, a wyjaśnienie jest proste - "wyjątek tylko potwierdza regułę". Może czas na podsumowanie ogólne. Sądzę że zalety danej jednostki napędowej są wprost proporcjonalne do udziału procentowego na rynki pierwotnym ( oczywiście zakładając że każdy najpierw myśli a potem kupuje / rynek wtórny to tylko opóźnione relacje z trendów na rynku pierwotnym ). Przewiduję spadek popularności ON, ale udział rynkowy będzie nadal duży zwłaszcza w autach większych ( ale nie taki jak teraz - w wielu krajach ponad 50 % ), wzrost zainteresowania LPG i CNG, a co za tym idzie ciągłą popularność wolnossących silników benzynowych, oraz niestety planowanymi obciążeniami fiskalnymi tych paliw przy dalszej popularyzacji.
    • Mecenas
    • Jeżdżąc autem z benzynowym doładowanym silnikiem 2,0 i mocy 200 KM często marzę o kosztach tak niskich jak przy LPG ale z drugiej strony miłość do dynamiki przeważa ;-) Mój znajomy ma podobne auto (Golfa V) ale wersję 1,6 BiFuel (z fabrycznym LPG) i jest bardzo zadowolony zarówno ze spalania jak i z jakość fabrycznej instalacji. Ale on z kolei zazdrości mi osiągów ;-)
    • Tomek (gość)
    • Cena ON na BP na modlińskiej w wawie wynosi 5.93 , a PB95 5.64 :) Teraz czas na gazowników, muszą wymyśleć takie instalacje które będą działać na tsi (innych z bezpośrednim wtryskiem) i będą popularne. Aktualnie takie instalacje są mało popularne. Być może mają małą reklamę. Kilka artykułów w gazetach + podniesiona jakość instalacji i będzie boom na gaz LPG. Skutki podnoszenia cen paliwa widać bardzo ładnie w warszawie. Jeszcze rok temu olbrzymie korki rano, dziś już jest wyraźnie mniej samochodów (co nieoznacza ze nie ma korków:)). Jeszcze kilka podwyżek i będziemy musieli przenieść się do komunikacji :)
    • nowy (gość)
    • Bo ci z Diesli przesiedli się na rowery, a ci z benzyny na LPG.
    • cng (gość)
    • coś wam powiem: mam zafirę w dieslu 2003 i prawde powiedziawszy to stoi na parkingu bo nie odpala przy mrozach circa -20st.C. Za to 14 latni lanos na benzynie/lpg jest bezawaryjny. I w sumie tyle w temacie. Technika diesla jest po prostu dużo bardziej zawodna w okresie mrozów poniżej 10st.C i o tym nie powiedzą wam zadni fani diesli. W praktyce trzeba mieć diesla wysokiej klasy żeby być spokojnym o rozruch przy siarczystych mrozach.

Dodaj komentarz