mapa strony
Motofakty.pl > Motofakty > Wiadomości z rynku > Archiwum
Poprzedni artykuł: Mitsubishi L200 na służbie Lista artykułów: Archiwum Następny artykuł: Toyota Wykroty – Budowa fabryki

Bez dopłat czeka nas załamanie rynku

17.09.2009 Liczba odwiedzin: 956

Bez utrzymania dopłat czeka nas załamanie rynku - mówi w rozmowie z IBRM Samar Jacek Pawlak, dyrektor sprzedaży Toyota Motor Europe. Fot. SAMAR

 

Tomasz Dominiak: Na salonie we Frankfurcie szefowie koncernów tryskają optymizmem, chociaż dwa tygodnie temu skończył się program dopłat w Niemczech. Co będzie dalej działo się na największym rynku w Europie?


Jacek Pawlak: Tak jak wszyscy się spodziewali, na początku września zamarł ruch w salonach. Klienci czekają na rozstrzygnięcie wyborów do Bundestagu i decyzji nowego rządu co do ewentualnego kontynuowania dopłat. Taki program powinien trwać ok. 2 lat, aby nie było efektu tąpnięcia, który jest jak najbardziej realny. W innych krajach europejskich jak Hiszpania, Francja czy Włochy dopłaty zostały przedłużone, m.in. w celu uniknięcia takiej sytuacji.

Pytanie tylko jak długo można w ten sposób sztucznie podtrzymywać rynek? Jak właściwie dopłaty wpłynęły w tym roku na jego funkcjonowanie?
Doprowadziły one do wzrostów głównie w segmentach A i B. To efekt zainteresowania wśród klientów o mniejszych dochodach, którzy kupują samochody kosztujące do 10 tys. EUR. Skorzystały na tym marki produkujące tego typu auta jak Skoda, Hyundai czy Dacia. Nasze auta ze względu na wysoką jakość są relatywnie droższe od konkurencji, a jeszcze klienci ze względu na kryzys przyzwyczaili się do mocnych obniżek cen. Na to z kolei nie pozwala nam niekorzystny kurs yena, bo nie tylko wybrane modele, ale też dużą liczbę komponentów do produkcji wytwarzamy w Japonii. Dodatkowo w przypadku Toyoty ze względu na ograniczone moce produkcyjne nie mogliśmy w pełni skorzystać z dopłat. Na modele Aygo i Yaris, a więc w segmencie gdzie popyt znacznie przewyższył podaż, czas oczekiwania wynosił nawet do 4-5 miesięcy. Zresztą pod koniec ubiegłego roku nie tylko Toyota, ale praktycznie wszystkie koncerny wygaszały produkcję w fabrykach.

Nie byłoby to konieczne, gdyby nie zamrożenie rynków finansowych i gwałtowne pogorszenie się nastrojów wśród konsumentów. Dokładnie rok temu upadł bank Lehman Brothers, co dało początek największemu kryzysowi gospodarczemu od wielu lat. Jakie było ostatnie 12 miesięcy dla Toyoty?
To był niezwykle trudny okres, ale paradoksalnie udało nam się zwiększyć sprzedać na niektórych rynkach. W tym roku w Niemczech osiągniemy wynik ok. 140 tys. aut wobec niecałych 100 tys. w 2008 r. Proszę jednak pamiętać, że ok. 35 tys. sztuk z tego w 2009 r. to Aygo. Niestety dla nas na rynkach, gdzie jesteśmy silni jak kraje skandynawskie, republiki nadbałtyckie czy Rosja sprzedaż nowych samochodów skurczyła się nawet do 70 proc.

Jakie nowości planujecie w Europie w najbliższym czasie?
Bardzo ważnym modelem będzie Auris w wersji hybrydowej, który rozszerzy gamę tego napędu na kompakty, oczywiście oprócz flagowego Priusa w segmencie D. Sprzedaż hybrydowego Aurisa powinna osiągnąć poziom ok. ok. 30 tys. sztuk rocznie. Oczywiście początkowo jego cena będzie dość wysoka ze względu na mały wolumen sprzedaży i nieco bardziej zaawansowany proces produkcji. Natomiast dzięki przyjaznym ekologicznym autom systemom podatkowym w niektórych państwach jak np. Holandii będzie on tańszy niż ten sam model z silnikiem diesla. Niestety w Polsce nie będzie to możliwe, bo opłaty przy kupnie nowego auta nie biorą pod uwagę emisji spalin.

A co z projektem taniego auta, jak w przypadku należącej do koncernu Renault Dacii?
Ten projekt został zawieszony w Europie ze względu na sytuację ekonomiczną. Będzie jednak kontynuowany na rynkach mających jeszcze duży potencjał wzrostu jak Indie, Chiny czy Brazylia. Sytuacja w Europie jest inna. Z powodu dopłat w Unii na zakup niedrogiego auta zdecydowali się klienci, którzy planowali to za rok czy dwa, co spowoduje, że w najbliższym czasie popyt ma jedynie szansę na ustabilizowanie się.

 

Źródło: http://www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/54295/__Bez-dop%C5%82at-czeka-nas-za%C5%82amanie-rynku.html

Reklama

Komentarze

Autor: Jarpoz
17.09.2009 17:24
Tania marka Toyoty ? To mogłoby się w Europie przyjąć i sprzedawać. Np. proste auto w rodzaju
legendarnie trwałej Toyoty Starlet? Ciągle mnie irytuje określenie dopłaty, zamiast mniejszy rabunek
na każdej sztuce samochodu, prawdopodobnie chodzi o to że z założenia ma to trwać najkrócej jak
tylko można, a potem dalej "łatwe szabrowanie".
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: Jarpoz
17.09.2009 17:28
Pomimo że jestem wrogiem jakichkolwiek dopłat ( ale zwolennikiem niskich podatków ), to chętnie
zmienię auto jak będą rozsądne dopłaty do aut segmentu D ( mam nawet wygospodarowane fundusze na ten
cel ), ale w obecnej rabunkowej sytuacji jeżdżę 5-o letnią i doskonale spisującą się Octavią i
dopóki nie zacznie szwankować to nie będę zmieniał.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: ondraszek
20.09.2009 13:27
Gość chyba statystyk nie czyta. W lipcu byli w Europie na 8 pozycji z 14% spadkiem sprzedaży. Żaden
model nie znalazł się w top10 sprzedaży. Yaris to się nawet gorzej sprzedaje w Polsce niż nowy Golf.
Jak myślą, że Aurisem w hybrydzie zwojują Europę to mogą zdziwić się. Emisja CO2 na takim samym
poziomie jak Golf BlueMotion. Przypuszczam, że zużycie paliwa również.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0

Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czy jesteś za zaostrzeniem przepisów dla nowych kierowców?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..