Bezpieczniej ze światłami?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Agnieszka Theron

Liczba odwiedzin: 4167

Mimo, że obowiązek jazdy na światłach miał zwiększyć bezpieczeństwo ruchu drogowego, to od chwili jego wprowadzenia ilość wypadków pozostała w zasadzie bez zmian. Specjaliści przekonują jednak, że warto jeździć na światłach non stop.

Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, od 17 kwietnia ze świateł mijania lub do jazdy dziennej trzeba korzystać całą dobę przez cały rok. O wymuszenie przepisami takiej konieczności apelowali m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i specjalnie w tym celu powołana Koalicja na rzecz jazdy na światłach przez cały rok.

 

Powoływali się przy tym m.in. na analizy Komisji Europejskiej ds. Energii i Transportu, według których stosowanie świateł non stop przez cały rok może zmniejszyć liczbę wypadków z udziałem co najmniej dwóch pojazdów, do których dochodzi w dzień, o 5-15 proc., a liczbę wypadków z udziałem motocykli o 32 proc.Fot. Maciej Pobocha

 

Tymczasem według statystyk Komendy Głównej Policji, w maju i czerwcu, a więc dwóch pierwszych miesiącach po wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach, na polskich drogach doszło do 8 414 wypadków. To o trzy wypadki więcej niż w analogicznym okresie 2006 r. Wzrosła też liczba zabitych (o 19) i rannych (o 426). Spadła natomiast ilość kolizji (o 350).

 

- Okres dwóch miesięcy jest zbyt krótki, aby móc ocenić wpływ obowiązku całodobowej jazdy na światłach na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Światła to nie fotoradar, którego ustawienie natychmiast skutkuje spadkiem ilości wypadków związanym z mniejszymi prędkościami rozwijanymi przez samochody – mówi komisarz Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji.

 

- Zdjęcia, filmy i badania jednoznacznie wskazują, że dzięki włączonym światłom samochód jest lepiej widoczny. To jednak tylko jedna ze składowych systemu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Głównym jego elementem jest człowiek. To od kierowcy zależy, jak szybko jedzie, czy dba o swój pojazd, czy pamięta o zapinaniu pasów i przewożeniu dzieci w fotelikach. Trudno więc wymagać, aby włączanie świateł nagle spowodowało spadek ilości wypadków – stwierdza Barbara Król w Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD).

 

Zaznacza jednocześnie, że oceniając bezpieczeństwo na naszych drogach warto zwrócić uwagę na sytuację w całej Europie Centralnej. Z danych KRBRD wynika, że w tym roku ilość wypadków zwiększyła się nie tylko w Polsce, ale i m.in. w Austrii i w Czechach.

 

Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego

 

 

Maj – czerwiec 2006

Maj – czerwiec 2007

Wypadki

8 411

8 414

Zabici

812

831

Ranni

10 714

11 140

Kolizje

64 082

63 732

Źródło: Komenda Główna Policji

Komentarze

    • driwer
    • od poczatku bylem przeciwny jezdzie na swiatlach przez caly czas bo wiedzialem ze to i tak nic nie da...teraz badania tylko to potwierdzaja, przypuszczalnie wiec lobby odpowiednie (naftowe) zadzialalo odpowiednio na politykow zeby wprowadzili kolejny durny przepis...ale coz tak to juz w naszym kraju jest od czasu wyborow...co przepis to glupszy
    • Jarecki
    • Zawsze jadąc poza miastem włączałem światła mijania lub do jazdy dziennej i tu jestem jak najbardziej "za", natomiast kompletnie bezsensownym jest nakaz jazdy na światłach na obszarze zabudowanym. Miałem niedawno okazję stać w korku (ruch wachadłowy-remont-normalnie 3-pasy ruchu w jednym kierunku) w środku dużego miasta ok.1-godziny.W tym czasie wszyscy mieli,zgodnie z przepisami,włączone światła.Tak jest w większości dużych miast.Ciekawe ile paliwa marnuje się w ten sposób,o emisji CO2 nie wspominając.Takie rozwiązanie jest bez sensu.Statystyki również nie potwierdziły,że jest bezpieczniej.
    • Jarecki
    • Na pewno na obszarze niezabudowanym pojazd z włączonymi światłami jest lepiej widoczny.Uważam,że na niezabudowanym używanie świateł ma sens-przepisy powinny stanowić,że na niezabudowanym należy używać świateł mijania lub do jazdy dzinnej, a na obszarze zabudowanym "zaleca się używanie świateł mijania lub dziennych" -byłby to rozsądny kompromis pozwalający m.in. wyłączyć światła w korku lub jeśli jeżdżę "w koło komina" (tylko w mieście)-wtedy i tak nierzadko więcej się stoi na krzyżówkach czy też pod sygnalizatorem świetlnym niż się jedzie-może te argumenty przeczyta ktoś rozsądny i wpływowy.
    • Jarecki
    • Jeszcze jedno - używając świateł do jazdy dziennej muszą być jednocześnie włączone światła pozycyjne przednie i tylne. Pytanie - po co? Kiedy wreszcie nastąpi zmiana przepisu w tym zakresie? W innych krajach gdzie jest obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę nie ma takich bzdurnych rozwiązań.Czekamy również na zmiany w tym temacie.
    • chavez
    • w ciągu roku liczba samochodów na drogach się zwiększyła, tyle, że jeżeli to miałoby tutaj znaczenie, to nie wiem czemu liczba kolizji się zmniejszyła, co do słuszności zapalania świateł na obszarze zabudowanym: przy wyjeździe z mojego osiedla płot przy drodze nowo wybudowanego domu skutecznie ogranicza widoczność, dzięki światłom da się zauważyć samochód wcześniej między szczebelkami płotu, więc jest teoretycznie bezpieczniej, bo nie trzeba wyjeżdżać na środek drogi i wymuszać pierwszeństwa, w sumie to by wystarczyło, gdyby postawili znak-lustro, ale nie postawili.
    • Maryan
    • Dodam tylko,że jadąc za kimś np. z przyczepką-często włączone w ciągu dnia światła pozycyjne zamulają efekt działania świateł stopu.Dużo łatwiej wtedy "zajść" kogoś od tyłu!! GŁUPKOWATYCH PRZEPISÓW CI U NAS NIE BRAK!
    • Pozdrawiam darry dooman Oldsmobile Aurora 4L V8
    • "Z danych KRBRD wynika, że w tym roku ilość wypadków zwiększyła się nie tylko w Polsce, ale i m.in. w Austrii i w Czechach." Poziom intelektualny ludzkosci sie zmniejsza...
    • Reque
    • Ilość kolizji spadła, za to ilość wypadków wzrosła. Cóż urzędom powinno zależeć by ilość podatników była jak największa. Ile ludzi musi zginąć by ktoś w białym kołnierzyku zobaczył że cyferki na papierze się mu zmieniły? Urzędnicy tylko egzekwują przepisy. Naziści też tylko wykonywali polecenia przełożoncych.
    • Roger
    • aaaa i jak zawsze urzędasy mają wała! poszliby lepiej na piwo a nie wymyślali ustaw które nie dość, że nas więcej kosztują to jeszcze nam zagrażają!
    • ituitam
    • Tak jest, uważam ten przepis (obowiązek jazdy na swiatłach w dzień) za debilny. Byłem w lipcu w Niemczech, kraj chyba bardziej zmotoryzowany od Polski,ale nikt tam nie wpadł na to, aby ściągać do rządowej kasy pieniądze z większego zużycia paliwa ( niech ktoś policzy ile to będzie w skali roku i w skali ilości samochodów jeżdżących w Polsce x ilość godzin itp, itd). Przecież, jeśli są światła, to silnik więcej pali, czyż nie??? Po wtóre, zgadzam sie konkluzją "Reque", żeby odpierniczyć się w takim razie od zbrodniarzy hitlerowskich. Dostałem mandat bo miałem włączone p.mgielne a nie mijania.
    • pozdrawiam Piotr Paszkowski aka patefoniq
    • Maryan napisal: "Dodam tylko,że jadąc za kimś np. z przyczepką-często włączone w ciągu dnia światła pozycyjne zamulają efekt działania świateł stopu.Dużo łatwiej wtedy "zajść" kogoś od tyłu!! GŁUPKOWATYCH PRZEPISÓW CI U NAS NIE BRAK!" Jesli patrzy sie na zachowanie auta przed nami po swiatlach, to nie dziwie sie, ze tyle jest wypadkow. Do kierowania trzeba tez miec wyobraznie i patrzec jak auto przed nami sie zachowuje, czy zwalnia czy nie (to sie nazywa chyba przestrzenne widzenie)...
    • pozdrawiam Piotr Paszkowski aka patefoniq
    • Az sie czytac tego nie da. Naprawde poziom intelektualny spada... Ile wiecej paliwa Wam auto zuzywa? Robiliscie testy jakies, czy co? Dokladny pomiar zuzycia z wlaczonymi i z wylaczonymi swiatlami mijania? Ludzie... Dopoki Wam swiatla nie uratuja zycia, to nie zrozumiecie zasadnosci ich uzywania. Miasto? A mamlo to w miescie jest ulic dwukierunkowych, podobnych do pozamiejskich? Do tego dodajcie slonce i bialy lakier samochodu... Akurat swiatla to dobry pomysl. Nawet pieszy na tym korzysta, jesli tego nie wiecie...
    • mpj
    • Twój poziom intelektualnie już nie spadnie. Mozesz jedynie liczyż na to, że się ..odbije. Ja oczywiście w to wątpię. Niech zużycie paliwa wzrosnie tylko o jedne procent, to przy milionach samochodów na drogach mamy tysiące ton bezmyślnie spalonych paliw w ciągu roku. Wiesz jakie to niesie skutki dla środowiska? Może Ty (ja też) nie jesteś aż taki ważny, aby dla wątpliwego poczucia bezpieczeństwa w biały dzień sobie .... świecić. Jeśli nie widzisz samochodu (nawet białego) na jezdni to wybierz ...tramwaj, bo jesteś łajzą i tyle. A może Ty w tych statystykach dostrzegasz jakąś poprawę?
    • mpj
    • Zaiste okrywcze prawdy...pieprzysz. Pozdrawiam
    • mpj
    • Człowieku ja o Ciebię zwyczajnie drżę. Co bedzie kiedy facet zmieni rodzaj płotu. Chociażby na murowany parkan. Na Twoim miejscu ..wykupiłbym polisę;)))) Acha...no i tak się składa, że mam znajomego agenta ubezpieczeniowego. Jeśli więc reflektujesz ...daj tylko sygnał....;)))
    • Alicja0
    • W Wawie, gdzie w sumie każdy się spieszy i notorycznie łamie przepisy zwłaszcza prędkości, światła dużo dają, bo widać lepiej w szarej masie, jaki co bardziej szalony manewr ktoś wykonuje. Tu pruje się nawet po zapchanych parkującymi samochodami uliczkach, więc nie ma czasu na przyglądanie się czy ktoś stoi, czy już jedzie - światła pozwalają znacznie szybciej odróżnić w ułamku sekundy tych co stoją od tych co są w ruchu, mimo iż stoją w korku ;) Tu co rusz ktoś wyskakuje "bokiem", po chodniku itp. Takiego szybciej zarejestrujesz, jak ma światła. Gamonia ślimaka to i bez świateł zauważysz.
    • mijaz
    • swiatla zdecydowanie na tak !!! proponuje w suchych statystych uwzglednic liczbe pojazdow Maj – czerwiec 2006 a Maj – czerwiec 2007 Z pewnoscia procentowa swiatelka wyjda na TAK !!!
    • Pozdrawiam darry dooman Oldsmobile Aurora 4L V8
    • Brawo Alicja0:)Ja przejezdzilem kilkaset tysiecy km, kiedys zrobilem doswiadczenie na kretej lesnej trasie, jechalem z wylaczonymi swiatlami, aby zobaczyc czy faktycznie spalanie mniejsze, i co chwila jakis debil wyskakiwal mi na czolowke z za zakretu, nigdy tak nie mialem, abym na odcinku raptem 10km czterokrotnie musial hamowac czy uciekac na pobocze. Trasa Zielona Gora - Żary, dopiero po dojechaniu na miejsce, zlapalem odruchowo za wlacznik swiatel i skumalem ze byly zgaszone. Od tamtej pory zawsze jezdze na swiatlach, druga sprawa w miescie, co slyszy sie podczas kolizji? "Nie zauwazylem!"
    • młodziutka
    • witam, ludzie niech tu wypowie się ktoś kto naprawdę dużo jeździ i w mieście i w trasie. na naszych drogach - włączone światła jak najbardziej TAK!!! samochód jest widoczny, błysk świateł może przysypiających "obudzić" i nie gadajcie tu bzdur o większym spalaniu. a liczba wypadków? przecież z tygodnia na tydzień jest coraz więcej samochodów na naszych ciasnych zakorkowanych drogach. do mpj: trochę kultury... a jak stoisz długo w korku - to sobie wyłącz światełka a nie krytykuj przepisów, krytykuj żółwie tempo budowania dróg w naszym kraju. pozdrawiam.
    • andi1
    • Przepis od początku uważałem za dury i głupi w Wielkiej Brytani gdzie mieszkam nie ma takiego obowiązku nawet zima i jest chyba mniej wypadków poniewaz wypatki to nastęstwo kultury jazdy a nie ilości ograniczeń i nakazów (Z zwodu jestem kierowca)
    • robertnew
    • Z tego co widzę, ilośc wypadków rośnie a nie spada. Ale nie mam tu na myśli włączania świateł, a... ograniczenie prędkosci z 60 km/h do 50 km/h. Co jest Panowie!!! Przeciez miało być bezpieczniej!!! Światła to ważna rzacz. Ja np. jadąc w trasę i tak miałem zawsze włączone światła, niezaleznie od pory roku. Ale ograniczenie prędkości, to paranoja!!! Dla przypomnienia, taka prędkość obowiązywała na poczatku XX wieku, a jednak zmienił się rodzaj dróg, ich budowa, technika budowy samochodu itd. Tylko jak widać kretyni wprowadzający przepisy się nie zmienili... Czyżby żyli tak długo? :-)

Dodaj komentarz