Bilbordy pomogą ominąć dziury
Autor: Karolina Przybysz
Liczba odwiedzin: 1656
Dziur w drogach mamy więcej niż asfaltu. Nawet we wrocławskim magistracie stracili cierpliwość. Będą eksperymentować.
Już niedługo wrocławskich kierowców przez najbardziej podziurawione ulice poprowadzą specjalne znaki. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że będą je wskazywać roznegliżowane dziewczyny w bikini.
- To oburzające, miasto wyda nasze pieniądze na bezwstydną goliznę! I komu ma to niby pomóc? – nie kryje oburzenia pani Janina, emerytka z Nowego Dworu. Jej wątpliwości nie podzielają urzędnicy. - Mamy badania, które wskazują, że kierowcy zwalniają na widok ładnych dziewczyn. I nie zależy to wcale od płci - przyznaje Paweł Czuma, rzecznik wrocławskiego magistratu. - Na załatanie wszystkich dziur nas nie stać. Ale już na postawienie znaków tak. Wydamy ok. 270 tys. zł. To dziesięć razy mniej niż na remonty.
Samowolne stawianie znaków drogowych jest niezgodne z prawem, ale i na to jest rozwiązanie. - To nie będą znaki, tylko wskazówki. Na dużych, kolorowych billboardach - tłumaczy Czuma. Czy nie będzie to podwójnie niebezpieczne? - Atrakcyjne panie w skąpych strojach faktycznie odwracają uwagę od drogi - przyznają policjanci z drogówki. - Z drugiej strony, będą wskazywać konkretne zachowania. Pomysł wart przetestowania.
Poszukiwania pięknych wrocławianek dopiero ruszają, ale już teraz wiadomo, że ze znalezieniem chętnych do pozowania nie będzie problemu.
- To fajny pomysł, nie miałabym nic przeciwko, żeby pomagać wrocławianom w bezpiecznej jeździe - śmieje się Natalia, 20-letnia studentka AWF-u.
Plakaty mają się pojawić pod koniec kwietnia. Staną przy Robotniczej, Drobnera, Armii Krajowej i Joannitów. Jeśli się przyjmą, wkrótce pojawi się ich nawet trzy razy więcej.