Boimy się piratów drogowych
Autor: Maciej Pobocha
Liczba odwiedzin: 2419
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Komendy Głównej Policji wynika, że piratów drogowych boimy się coraz bardziej. O ile w styczniu 2007 r. za zagrożenie z ich strony wskazywało 34,8 proc. ankietowanych, to w styczniu 2008 r. już 38,5 proc.
- To efekt coraz częstszych kontaktów z brawurowo jeżdżącymi kierowcami. W Polsce rośnie
ilość pojazdów, a co za tym idzie prawdopodobieństwo spotkania kogoś zachowującego się agresywnie – wyjaśnia Grzegorz Markowski, psycholog transportu. - Takie osoby postrzegamy jako niebezpieczne, bo pośrednio i bezpośrednio zagrażają nam samym. Nie bez znaczenia są też informacje z mediów i od znajomych dotyczące skutków jazdy brawurowych kierowców w postaci stłuczek i wypadków.
Zagrożenie w ocenie badanych znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. Głównymi przyczynami wypadków drogowych są nadmierna prędkość, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowo wykonywane manewry wyprzedzania, omijania i wymijania.
- Takie właśnie wykroczenia i błędy popełniają jeżdżący brawurowo kierowcy – stwierdza Armand Konieczny z Komendy Głównej Policji. Pytany, jakie policja ma metody na walkę z piratami drogowymi, wskazuje na rosnącą liczbę fotoradarów. – Dzięki nim kierowcy zdejmują nogę z gazu nawet jeśli nie są pewni, czy na maszcie stojącym przy drodze znajduje się urządzenie robiące zdjęcia. Jeśli jadą wolniej, zmniejsza się niebezpieczeństwo spowodowania przez nich wypadków.