Bojkot stacji Orlenu

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Maciej Roik

Liczba odwiedzin: 2513

Na forach internetowych kierowcy zapowiadają bojkot stacji benzynowych PKN Orlen. Powodem są zbyt wysokie ceny paliwa.

Na forach internetowych kierowcy zapowiadają bojkot stacji benzynowych PKN Orlen, największego koncernu paliwowego w Polsce. Powodem są zbyt wysokie ceny paliwa.

Celem propagowanej w internecie akcji jest wymuszenie na paliwowym gigancie obniżenia marż paliwowych, a w konsekwencji zmniejszenia ceny litra benzyny.

W całej Polsce PKN Orlen posiada ok. 1360 stacji benzynowych. Stawka za litr paliwa w ciągu ostatniego półrocza wzrosła o ponad złotówkę. W styczniu kosztowało ono średnio ok. 3,36 zł, podczas gdy w tym tygodniu prawie 4,6 zł.

Choć podobny wzrost nastąpił też na innych stacjach, to zdaniem kierowców właśnie PKN Orlen – jako największy gracz na rynku paliwowym – mógłby zmienić tę niekorzystną dla klienta sytuację, rezygnując z części marży. Na forach internetowych kierowcy wzajemnie namawiają się do bojkotu. Ma się on rozpocząć 1 sierpnia.

– Ceny paliw są śmieszne, wszystko przez kosmiczne marże! Ludzie, zróbmy coś w końcu! Nie dajmy się tym złodziejom! To my, czyli klienci, mamy tu najwięcej do powiedzenia! – pisze Miras, jeden z forumowiczów.

Marże paliwowe w Polsce faktycznie są bardzo wysokie. Jak przekonują eksperci, przyczyną jest zbyt mała konkurencyjność. – Ceny nie są w ruchu, bo na naszym rynku jest niewielu graczy paliwowych – twierdzi Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu.

– To wpływa na wysokie marże. Ok. 40 gr na litrze to o wiele dużo. W tej chwili są one na takim poziomie, że w najbliższym czasie powinny spaść. Warto jednak pamiętać, że to się zmienia. W styczniu paliwo było sprzedawane poniżej ceny zakupu – twierdzi.

Jeśli inicjatywa zdesperowanych kierowców spotka się z dużym oddźwiękiem, to może to być cios finansowy dla koncernu: ok. 30 proc. stacji w Polsce nosi logo PKN Orlen.

– Ja na stacjach Orlenu nie kupuję od dawna – mówi Maciej Kiliński z Poznania. – Paliwo u nich jest droższe niż na małych stacjach. Nie sądzę, żeby bojkot przyniósł jakieś wielkie efekty, jednak warto spróbować. Może władze Orlenu wreszcie się opamiętają – twierdzi.

Czy protest ma szansę wpłynąć na obniżkę cen? Przedstawiciele PKN Orlen twierdzą, że nie, bo zarówno ceny, jak i marże kształtują nie oni, lecz wolny rynek.

– Żaden bojkot czy protest nie zmieni obecnych cen paliwa – mówi Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen. – Są one kształtowane przez rynek, a nasz wpływ jest bardzo znikomy. Nie rozumiemy, dlaczego kierowcy chcą bojkotować akurat naszą firmę. Przecież na wszystkich stacjach ceny są podobne i kształtują je te same czynniki. Marży paliwowej nie planujemy zmniejszać i nie zmniejszymy, bo nie jest ona czystym zyskiem. To za nią musimy utrzymać całą infrastrukturę i pracowników – dodaje rzecznik.

O podobnych internetowych inicjatywach słychać było już wcześniej. Paradoksalnie w Płoc­ku, który jest siedzibą Orlenu, kilka lat temu utrzymywały się najwyższe ceny paliwa w kraju.

Zbulwersowani kierowcy już wtedy namawiali do bojkotu koncernu. Dzięki protestom udało się zwrócić uwagę władz miasta na problem i w konsekwencji stworzyć tanią konkurencję. Jak będzie tym razem? Okaże się już 1 sierpnia, bo to wtedy ma się rozpocząć ogólno­polski bojkot, który może trwać nawet miesiąc.

Komentarze

    • nobi
    • dokładnie dlatego ja nigdy nie tankuję na orlenie
    • zaq12wsxzaq1
    • PKN Orlen to bankrut! Dlatego musi mieć tak dużą marżę, aby jeszcze trwać... Poszukajcie w sieci informacji, o Orlenie a okaże się że firma przynosi straty, co jest ewenementem w skali światowej, aby w tej branży nie potrafić zarabiać... Porównywalnej wielkości, jeśli chodzi o ilość przerabianej ropy rafineria np. w Szwajcarii zatrudnia 3 tys. pracowników a PKN 26 tys.! Poza tym chybione inwestycje - zakup rafinerii Możejki, nieudolna kadra zarządzająca, niewspółmierne koszty itd. sprawia, że kierowcy muszą płacić zbyt wiele za benzynę w stosunku np. do ceny ropy...
    • mynh
    • Uważam, że sens takich akcji jest conajmniej słuszny. Już od kilku lat tankuje głównie na stacjach samoobsługowych i marketowych we Wrocławiu, w normalnym okresie różnica w cenie wynosi 10-20 gr/litr, obecnie około 40 gr co uważam za skandal. Faktem jest zmowa cenowa oraz bagatelizowanie tego problemu przez większość kierowców w Polsce. Warto zobaczyć róznice w cenach na szwedzkich stacjach przegladając ich wersje strony cena paliw.pl
    • nabaam
    • Ja tankuję na: Shell i Lotos. Chodzi mi przede wszystkim o jakość paliwa. Ale jak ktoś szuka najlepszego tankowania (ekonomicznego) to polecam codzienne sprawdzanie cen: www.cenapaliw.pl
    • tomek1
    • Tia, wczoraj byłem w Płocku i np. LPG jest po 2.10 (!!!!!!), a normalnie w Poznaniu i okolicach 1.75 - 1.90 (max). Olej napędowy np. w Kaliszu jest po 3,57 a znowu w Poznaniu drożyzna po 3.90 zł! Taki mamy ciekawy rynek? Chyba raczej "rynki", co region to inny. Taki przedstawiciel Orlenu nawet nie ma prawa inaczej się wypowiedzieć bo wyleci na pysk, więc jego słowa traktuję jak powietrze. Na szczęście przekonałem się kiedyś jak nie opłaca mi się tankować na Orlenie także od kilku lat tego nie robię - polecam innym!
    • erni
    • Na forach internetowych kierowcy zapowiadają bojkot stacji benzynowych PKN Orlen, największego koncernu paliwowego w Polsce. Powodem są zbyt wysokie ceny paliwa. Celem propagowanej w internecie akcji jest wymuszenie na paliwowym gigancie obniżenia marż paliwowych, a w konsekwencji zmniejszenia ceny litra benzyny. W całej Polsce PKN Orlen posiada ok. 1360 stacji benzynowych. Stawka za litr paliwa w ciągu ostatniego półrocza wzrosła o ponad złotówkę. W styczniu kosztowało ono średnio ok. 3,36 zł, podczas gdy w tym tygodniu prawie 4,6 zł. Choć podobny wzrost nastąpił też na innych stacjach, to zdaniem kierowców właśnie PKN Orlen – jako największy gracz na rynku paliwowym – mógłby zmienić tę niekorzystną dla klienta sytuację, rezygnując z części marży. Na forach internetowych kierowcy wzajemnie namawiają się do bojkotu. Ma się on rozpocząć 1 sierpnia. – Ceny paliw są śmieszne, wszystko przez kosmiczne marże! Ludzie, zróbmy coś w końcu! Nie dajmy się tym złodziejom! To my, czyli klienci, mamy tu najwięcej do powiedzenia! – pisze Miras, jeden z forumowiczów. Marże paliwowe w Polsce faktycznie są bardzo wysokie. Jak przekonują eksperci, przyczyną jest zbyt mała konkurencyjność. – Ceny nie są w ruchu, bo na naszym rynku jest niewielu graczy paliwowych – twierdzi Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu. – To wpływa na wysokie marże. Ok. 40 gr na litrze to o wiele dużo. W tej chwili są one na takim poziomie, że w najbliższym czasie powinny spaść. Warto jednak pamiętać, że to się zmienia. W styczniu paliwo było sprzedawane poniżej ceny zakupu – twierdzi. Jeśli inicjatywa zdesperowanych kierowców spotka się z dużym oddźwiękiem, to może to być cios finansowy dla koncernu: ok. 30 proc. stacji w Polsce nosi logo PKN Orlen. – Ja na stacjach Orlenu nie kupuję od dawna – mówi Maciej Kiliński z Poznania. – Paliwo u nich jest droższe niż na małych stacjach. Nie sądzę, żeby bojkot przyniósł jakieś wielkie efekty, jednak warto spróbować. Może władze Orlenu wreszcie się opamiętają – twierdzi. Czy protest ma szansę wpłynąć na obniżkę cen? Przedstawiciele PKN Orlen twierdzą, że nie, bo zarówno ceny, jak i marże kształtują nie oni, lecz wolny rynek. – Żaden bojkot czy protest nie zmieni obecnych cen paliwa – mówi Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen. – Są one kształtowane przez rynek, a nasz wpływ jest bardzo znikomy. Nie rozumiemy, dlaczego kierowcy chcą bojkotować akurat naszą firmę. Przecież na wszystkich stacjach ceny są podobne i kształtują je te same czynniki. Marży paliwowej nie planujemy zmniejszać i nie zmniejszymy, bo nie jest ona czystym zyskiem. To za nią musimy utrzymać całą infrastrukturę i pracowników – dodaje rzecznik. O podobnych internetowych inicjatywach słychać było już wcześniej. Paradoksalnie w Płoc­ku, który jest siedzibą Orlenu, kilka lat temu utrzymywały się najwyższe ceny paliwa w kraju. Zbulwersowani kierowcy już wtedy namawiali do bojkotu koncernu. Dzięki protestom udało się zwrócić uwagę władz miasta na problem i w konsekwencji stworzyć tanią konkurencję. Jak będzie tym razem? Okaże się już 1 sierpnia, bo to wtedy ma się rozpocząć ogólno­polski bojkot, który może trwać nawet miesiąc.
    • Roger
    • proszę przypadkiem nie bojkotować "cha.mskich hotdogów za 3zł"

Dodaj komentarz