Bolid BMW to niewypał

Moto-sport / Formuła 1

Autor: Oskar Berezowski

Liczba odwiedzin: 1301

Cierpienie pozbawia ich nadziei – tak o Robercie Kubicy i Nicku Heidfeldzie napisał niemiecki „Auto Bild”. Gazety w ojczyźnie zespołu BMW Sauber nie pozostawiają na nim suchej nitki.

Fot. BMW

„Süddeutsche Zeitung” relacjonuje wyścig o Grand Prix Bahrajnu, w którym kierowcy zespołu z Monachium i Hin­wil zajęli dwa ostatnie miejsca, jako katastrofę, o której trzeba jak najszybciej zapomnieć. To był niewypał zdaniem gazety.

„BMW nie jest już czyste” („BMW läuft nicht mehr sauber”) to z kolei tytuł z „Der Tagesspiegel”. Dziennik w ten sposób bawi się słowem sauber. To drugi człon nazwy zespołu wywodzący się od legendarnego zespołu F1 i jego właściciela Petera Saubera; oznacza także „czysty”.

Sauber jest marką znaną od lat w F1. BMW, wykupując firmę, wykazało sporo dobrej woli i szacunku dla tradycji i zostawiło drugi człon należący do symbolicznego udziałowca.

Po klęsce na początku tego sezonu okazało się, że ogro­mna firma motoryzacyjna ogranicza fundusze na F1 od długiego czasu. Niemieckie media zastanawiają się, czy BMW chce wyjść z Formuły 1. Podobnie niepokojące wieści dochodziły od innego niemiec­kiego potentata, Mercedesa, który zaopatruje w silniki nie tylko McLarena, ale i rewelacyjny ostatnio Brawn GP i Force India.

– Formuła 1 jest dla BMW bardzo ważna. Bez wątpienia potrzebujemy jednak sukcesów – uspokajał wczoraj szef BMW Sauber Mario Theissen w stacji RTL.

Po słabym starcie sezonu dostaje się jednak nie tylko całemu zespołowi, ale i Kubicy osobiście. Magazyn Planet F1 umieścił go w gronie największych przegranych GP na torze Sakhir (o dziwo, zabrakło w nim Heidfelda, który był ostatni). Polak uznawany jest za kierowcę niebezpiecznego, który zbyt często uczestniczy w kolizjach.

W trzech z czterech wyścigów Kubica uderzył w auto konkurenta. Najboleśniej skończyło się to w Australii. W Chinach Polak zakończył wyścig Jarno Trullego, w Bahrajnie trzasnął w Heidfelda. „Kubica i Rubens Barrichello mają najwyższy współczynnik kolizji podczas wyprzedzania” – alarmuje Planet F1.

Po czterech wyścigach kierowca z Krakowa zajmuje os­tatnie miejsce w klasyfikacji.

Komentarze

    • Jarpoz
    • Czyżby "szwancki bubel" ha, ha.
    • Roger
    • ale my polacy raczej nie kibicujemy bmw a bardziej samemu Kubicy tak mi się wydaje, przynajmniej ja tak mam. wiemy już, że to kierowca z najwyższej półki... resztę faktycznie można zwalić na zepół :)

Dodaj komentarz