Buch go siekierą

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3907

Jest kilka nowych pomysłów w sprawie przepisów drogowych. Komenda Główna Policji życzy sobie, aby radykalnie podnieść wysokość mandatów tak, aby kierowcy płacili za przekroczenie szybkości 1 tys. zł, a recydywiści nawet 2 tys.

 

Są też pomysły, aby mandaty sięgały 5 tys. zł.  Mandatów na ogół nikt nie płaci, więc wszystko jedno, czy nie zapłaci 1 tys. czy 5 tys.

 

Mandaty wystawiane mają być teraz przez fotoradary, co policji też się podoba, bo zwalnia od myślenia. Fotoradary mają być wszędzie i to jest też polska specjalność. Najpierw remontuje się drogę, aby jechać szybciej, a potem stawia się fotoradary, aby tam gdzie można jechać szybciej jechało się wolniej.

 

Ciekawa jest też wykładnia prawna. Jeżeli właściciel auta sfotografowanego przez fotoradar jest niewinny i to nie on prowadził samochód, będzie musiał wykazać kto prowadził, a jak nie wykaże, to sam zapłaci grzywnę, a potem będzie mógł dochodzić swoich praw w sądzie. W cywilizowanym świecie sąd udowadnia winę oskarżonego, a polska policja życzy sobie, aby sam się skazał.

 

Ulubionym pomysłem jest też konfiskata samochodów. Policja twierdzi, że jeżeli nie skutkują mandaty i zabieranie praw jazdy, to pijanym kierowcom trzeba zabierać samochody. Jest to cywilizacja buszu. Przy takiej wykładni to buty i spodnie też trzeba zabierać jak pijany idzie przez drogę, a poza tym rowery, konie, wozy drabiniaste i traktory, którymi jedzie napity chłop też powinny być konfiskowane. Całą Polskę trzeba będzie skonfiskować.

 

Od dawna twierdzimy, że z pijakami trzeba walczyć, niech idą siedzieć i natychmiast tracą prawa jazdy, ale nie można zabierać ludziom tego co mają i co często należy do całej niepijącej zresztą rodziny. Jest to taka sama wykładanie prawa jak kiedyś za komuny, kiedy trójki robotniczo-chłopskie chodziły po domach i zabierali ludziom, jeśli ich zdaniem mieli za dużo.

 

Policja ma w ręku argument, którego boją się kierowcy, a właśnie, jak się dowiadujemy, zamierza z tego zrezygnować. Chodzi o system punktowy. Jeździsz za szybko, dostajesz 24 punkty i tracisz prawo jazdy, a zdanie powtórnego egzaminu jest trudniejsze niż uzyskanie doktoratu z fizyki mononuklearnej. Strata prawa jazdy jest dla kierowcy bardziej dotkliwa niż najwyższy mandat, ale obecnie, kiedy mandaty mają być wystawiane przez fotoradary, punkty nie będą już liczone.

 

Problem jest prosty, przećwiczony już w każdym cywilizowanym kraju. Przepisy tylko wtedy są szanowane, jeżeli mają realne odniesienie do rzeczywistości i żadna radykalizacja, żadne zaostrzenie niczego tu nie da. Nie przypuszczam zresztą, aby jakkolwiek sąd zatwierdził konfiskatę samochodu.

 

Póki co w kraju w którym nie buduje się dróg, w którym od 30 lat nie ma pomysłu jak wybudować obwodnicę w Warszawie, są głównie pomysły na mandaty po parę tysięcy i konfiskatę samochodów. Przy takiej wykładni prawa, przy takim myśleniu, to przed każdym wydziałem komunikacji powinien stać facet z siekierą i buch, każdemu kierowcy odcinać na początek prawą nogę.

Komentarze

    • Bialy6 (gość)
    • Zgadzam się z Pana wypowiedzią. Jestem przepisowy, ale fotoradary i wysokie mandaty nie są wyjściem i rozwiązaniem sytuacji. Oczywiście może to trochę pomóc, ale chyba nie o to chodzi. Spodziewam się komentarzy, że w Europie zachodniej to jest tak albo inaczej i tam wszyscy jeżdżą przepisowo bo zabierają im prawo jazdy za byle co i mają horrendalnie wysokie mandaty. To nie jest prawdą (no może w niektórych krajach jak na nasze warunki mandaty są bardzo wysokie). Oni mają punkty karne i mają inną mentalność. W ciągu ostatnich 2 lat byłem autem od Ukrainy po Hiszpanię i Albanię z Macedonią ...
    • Bialy6 (gość)
    • ... i stanowczo stwierdzam, że na drodze zabija brawura, BRAK WYOBRAŹNI, gapiostwo. Jeżeli pojawiają się te rzeczy to faktycznie przy zbyt dużej prędkości ciężko wyjść z opresji i za przyczynę wypadku podaje się zbyt dużą prędkość (oczywiście prędkość jest przyczyną wypadków). A poznając kulturę jazdy i obserwując kierowców w innych krajach utwierdziłem się stanowczo w tym przekonaniu. Ważna jest mentalność i rozwaga - a tego ludzi nie nauczymy na kursach - można im tylko uświadomić jak trudno opanować samochód przekraczając pewne bariery (na specjalnych torach)...
    • Bialy6 (gość)
    • ... i tutaj wysokie mandaty są baaardzo niewielkim rozwiązaniem. Punkty karne to co innego. A fotoradary mają sens w miejscach, gdzie faktycznie trzeba zmusić ludzi do wolniejszej jazdy, ale na miłość Boską nie co kilometr. I też post jako pieszy ... jakim absurdem jest podwyższenie wysokości mandatów za przechodzenie w niedozwolonych miejscach lub na czerwonym świetle - jeżeli mam pustą drogę to czemu nie mogę przejść na drugą stronę? Czy ktoś z wprowadzających to był kiedyś za granicą i widział jak to jest w Londynie, Paryżu, Rzymie, Madrycie czy też w Belgradzie ...
    • Bialy6 (gość)
    • ... to jest dla mnie niezrozumiałe. Rozumiem, że mandat za JAKIEKOLWIEK wymuszenie pierwszeństwa przez pieszego lub spowodowanie jakiegokolwiek zagrożenia, no ale jak jest droga przy starym mieście i ja sobie przechodzę w niedozwolonym miejscu, a policja che mi wstawić mandat (a w najbliższym promieniu nie widać samochodu ) to mnie boli. Tak samo jak mam czerwone światło i jest prosta droga, nic nie jedzie to po co czasami mam stać kilka minut jak kołek. Tylko wiem, w Polsce nie można robić absurdów, a tutaj oprócz mentalności kierowców, piesi musieliby też inaczej myśleć
    • Roger
    • taaa który mądry wymyślił, że fotoradary sa tańsze od nowch dróg? :| może narzućmy na nie akcyzkę, podateczek, drugie danka, zupki, te wszystkie rosołki i deserki i jak taki będzie kosztował 4x więcej niż powinien (jak większość rzeczy w naszej motoryzacji) to będzie ich mniej i przy okazji sprawiedliwie.
    • goodstuff
    • Lezy Jerzy na wieży i nie wierzy ze cos mu sie jeży.. Juruś, misiu kwadratowy, zobaczymy jak bedziesz chcial ukarac pijanego kierowce ktory calkiem niechcacy, z nadmierna predkoscia czy tez nie wjedzie w twoja ukochana coreczke idaca do swojeje najlepszej psiapsioly prawidlowo lewa strona ulicy... moze sam walisz ostro z tesciem a potem wsiadasz w auto i jedziesz sobie spokojnie jak za dosc szybkim wezem 140km/h przez swoja malenka wies zwana warszawa co? i myslisz ze ja bym ci nie zabral auta jakbys rozjechal moja corke? nie... ja bym z czystym sumieniem spalil cie zywcem... czekaj czekaj...
    • tomek1
    • Do goodstuff: Kolego, nie histeryzuj, fotoradary nie wyłapią pijanych, co najwyżej prujących w terenie zabudowanym gdzie właśnie tam powinny się one znaleźć lub na trasach w "czarnych punktach" a nie co kilka kilometrów na trasach szybkiego ruchu / dwupasmowych-dwujezdniowych dróg. Po drugie to obowiązkiem jest ubieranie dzieci w odblaski - szczególnie na drogach bez pobocza czego "ukochani" rodzice zapominają robić a potem są tragedie, bo potrącenia nie tylko są od prędkości a od tego, że osoby chodzące poboczem po zmroku lub w nocy w ogóle nie są widoczne i dodatkowo chodzą ulicą!
    • tusiek
    • Szanowny Pan Redaktor zowu pisze bzdury!!!!I jak zawsze broni swoich czyli pijaków!!!Jak najbardziej zabierać auta jako narzedzie przestepstwa!!!!A rodzina?Będą pilnować aby znowu nie wsiadł za kierownicę!Poza tym nie będzie miał w co wsiadać następnego dnia po pijaku-napił sie biedaczek bo go złapali źli policjanci.Jakby rozjechał moje dziecko to złamał bym mu kręgosłup!Nawet po 20tu latach,ale zrobiłbym to.Lobby pijaków jest potężne,więc tylko strach może tu pomóc.ZABIERAĆ AUTA!!!!Potem licytacja i będzie na lepsze drogi.Poza tym jak wsadzają do więzienia to MY płacimy za to!Wprowadzić
    • tusiek
    • odpłatność za taką odsiadkę...Radary są jak najbardziej potrzebne.Mówie to chociaż sam bardzo szybko jeżdżę.Ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić że to działa!Nawet jak wiem gdzie stoi radar to działa bo zwalniam.Nie jestem zadowolony-zrozumcie to dobrze,ale to jest metoda na ograniczenie Naszych zapędów.A swoją drogą po mandacie przez jakiś czas jeździmy wolniej-czyli pomaga!Natomiast niektóre ograniczenia to bzdura.Każą Nam jeździć 40km/h przez wieś która ma 5 km.To jasne że wszyscy będą jechać min.50.Czyli prowokowanie wykroczenia!Ale pomysły Naszych drogowców to już legenda...
    • tusiek
    • Ukochani rodzice to odrębny problem.Nie tylko dają złe przykłady i nie kupują za 5 zł kamizelek to jeszcze często widać jak wożą swoje "ukochane" dzieci na tylnej kanapie bez pasów i między siedzeniami.Jedna rodzinka na zwróconą uwagę powiedziała że dziecko nie chce inaczej siedzieć!Coś niebywałego!Jak można tak narażać własne dzieci!Brak wybraźni,beztroska,głupota-to tylko delkatne stwierdzenia.A Policja i tak ma to gdzieś bo to biedna rodzina itd itp.Tak samo jak biedny jest kierowca TIRa który jedzie 140km/h.Biedny,nie można Go ukarać!Szkoda gadać!
    • tusiek
    • Szanowny Panie Redaktorze!Nie wysokość kary,ale jej nieuchronność jest żródłem praworządności!!!Niemcy mają niskie kary,ale tam się nie wymigasz!Zapłacisz 20 Euro i stracisz godzinę na formalności.To jest normalna kara.Poza tym należy ianczej karać bezmyślność i złą wolę od zwykłego zapomnienia.Za jazdę bez świateł jest taka sama kara jak za parkowanie lub rozmowę przez komórkę!To jakaś bzdura!Wystarczyłoby 50 zł .Odniosło by to taki sam skutek!Mandaty mają uczyć a nie być źródłem dochodu dla gmin i budżetu!!!Panie Ministrze Infrastruktury-trochę myśleć a nie knocić przepisy....
    • tomek1
    • Do Tusiek: Zgadzam się, ale czasami po prostu część fotoradarów jest w dyskusyjnych miejscach, nie wspomnę o sytuacjach (redaktor wspomniał) gdzie stawia sie ograniczenie np. do 70 km/h + fotoradar na wyremontowanej i bardziej bezpiecznej drodze (wcześniej 90 km/h bo nie było znaku ograniczenia) - często właśnie takimi jeżdżę i to jest dość irytujące! Lub po zakończeniu remontu drogi drogowcy zostawiają znaki ograniczające do 30-50 km/h! Co do zabierania samochodów to sprawa jest dyskusyjna, ale na pewno część pijaków zmotywowałoby do nie wsiadania za kierownicę "pod wpływem".
    • iwi1
    • Sprawie zabierania aut po spożyciu uważam za głupi pomysł. Natomiast jeśli ktoś notorycznie jeździ po pijaku i pojazd jest jego własnością i dodatkowo spowodował wypadek to czemu nie! Ale w tym jest duzo ALE. CO do fotoradarow to niech sobie stoja co 100metrow a nawet co 50 ale niech bedzie droga (nawet platna) z Krakowa do Szczecina, w której w najwolniejszym miejscu bedzie mozna jechac 90km/h. Niech powstana obwodnice itp. A potem przyjdzie czas na fotoradary w miastach i moga sobie nawet na polnych drogach jest wstawiac - co mi tam - skoro po miescie jezdze wolno (i tak wszedzie korki)
    • astra
    • Kiedyś dziwiło mnie po co gps w Polsce, jk zabłądzić na tych kilku drogach? Ale przy takich mandatach , już jutro zainwestuję w gps z zaznaczonymi fotoradarami i jestem pewien , że sprzedaż tych urządzeń wzrośnie astronomicznie. Zamiast stawiać radary - wyciąć drzewa (rocznie tysiąc ludzi zabitych , 5tys rannych, setki tys samochodów rozbitych lub uszkodzonych), nie trafia go mnie tłumaczenie , że to prędkość zabija -do ekologów -rozpędź się rowerem do 20km/h i uderz w drzewo, dla samochodów strefa smierci zaczyna się od 50km/h. Prawo sami tworzymy , nie plujmy sobie do zupy.
    • RaPi
    • To jest Polska! Tu nie może być normalnie. Chcecie radarów? OK! Ale najpierw wybudujcie drogi i ustawiajcie ograniczenia z głową! tam gdzie są konieczne a nie wg widzimisię jakiegoś urzędasa

Dodaj komentarz