Campus Adventure Team już na Islandii

Aktualności / Imprezy

Autor: (ip)

Liczba odwiedzin: 807

Ekipa Campus Adventure Team udała się dalej urokliwą drogą 54 w kierunku Akranes, gdzie odwiedzili mieszkającego tam wraz z rodziną Michała, który prowadzi jedyny na Islandii portal informacyjny w języku polskim i zakosztowali prawdziwie polskiej gościnności. Fot. P. Stańczak Kolejnego dnia ruszyli w kierunku słynnego Geysiru drogą prowadzącą przez iście księżycowy krajobraz pomiędzy pasmami lawy pozasypywanej czarno szarym popiołem wulkanicznym. Słynny Geysir jest obecnie tylko i wyłącznie bulgoczącym małym stawem. Ostatni raz wystrzelił w 2005 roku na wysokość 8 metrów. Dzisiaj najbardziej popularnym gejzerem położony w odległości zaledwie 100 metrów od niego Strokkur. Gejzer ten w odstępach około cztero minutowych efektownie tryska w górę na wysokość dwudziestu paru metrów. Kolejnym punktem wyprawy Campus Adventure Team był najbardziej popularny wodospad Islandii, słynny Gullfoss, a następnie lodowiec Langjottull, na który ekipie bez większych problemów udało się „wspiąć” swoją Toyotą Land Cruiser.

CZYTAJ TAKŻE

Campus Adventure Team wyruszył do Islandii

Fiat 125p na trasie rajdu Złombol 2011


Następnym celem członków ekspedycji była Hekla, czyli najbardziej aktywny wulkan na Islandii, który słynie z gwałtownych, widowiskowych i hałaśliwych oraz niszczycielskich erupcji. Wybucha ona średnio co 10 lat, a jej ostatni wybuch nastąpił w 2000 roku. Wjazd na nią okazał się trzymającym w napięciu nie lada wyczynem – różnica wysokości, jaką udało się pokonać Michałowi i PIotrkowi wynosiła ponad 300 metrów i ponad półtora kilometra drogi. Hekla ma 1491 metrów, a im samochodem udało wdrapać się na 1011 metrów.

Uczestnicy wyprawy przekonali się również, że Islandia to wyspa dająca możliwości spędzania czasu, o jakie nigdy by się jej na pierwszy rzut oka nie podejrzewało. Międzykontynentalna szczelina zwana Silfrą, jest jednym z 10 najpiękniejszych i najbardziej niesamowitych miejsc nurkowych świata. Michał z Piotrkiem zostali tam zaproszeni przez Andrzeja Wardziukiewicza, właściciela islandzkiej firmy nurkowej www.dive.is. Nie ma drugiego miejsca na świecie, gdzie widoczność pod wodą sięga 100 metrów.

Członkowie Campus Adventure Team spędzili również trochę czasu w Reykjaviku, gdzie zostali zaproszeni do najbardziej znanej firmy trudniącej się przeróbką zwykłych samochodów w monstery, zwane tutaj SuperJeepami, a następnie udali się off-roadowymi szlakami do „największej atrakcji” Islandii, Fot. P. Stańczak czyli… Blue Lagoon. Jest to sztuczne jeziorko powstałe z technologicznej wody, która wypływa z turbin elektrowni geotermalnej zasilającej Kevlavik. Kąpiel w tym odkrytym, ogromnym basenie z ciepłą, słoną, matowo błękitną wodą na prawdę robi wrażenie! Nic dziwnego, że jest to obowiązkowy punkt wszystkich wycieczek odwiedzających tę wyspę.

Po opuszczeniu magicznej błękitnej laguny Michał z Piotrkiem wyszukując sobie co trudniejsze, off-roadowe szlaki oraz nocując niesamowitych jaskiniach powstałych z lawy wulkanicznej dotarli do Landmannalaugar, miejsca zwanego również dziką krainą czarów, któremu unosząca się z każdej doliny para dodaje mistycyzmu i magii. Nazwa Landmannalaugar oznacza po polsku „łaźnię ludzi lądu” i w tej chwili znajduje się tam duży camping z gorącym źródłem dostępnym dla turystów. Następnego dnia ekipa chciała przeprawić się brodem przez rzekę Tungnaa, ale okazało się, że przy panujących aktualnie temperaturach jest to niemożliwe i uczestnicy wyprawy musieli zawrócić.

Fot. P. Stańczak Fot. P. Stańczak Fot. P. Stańczak

Zobacz także

Brak komentarzy - napisz pierwszy