Cecylia w jarzynach
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2839
W Polsce sprzedawanych jest 46 marek samochodów. Wśród 15. głównych, które liczą się w statystyce, 8 wykazuje wzrost sprzedaży.
Jest to wzrost niewielki, ale Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, w którym sprzedaż jednak rośnie. W pierwszym półroczu sprzedano 168 885 samochodów.
Najlepiej sprzedaje się Skoda przed Fiatem i Toyotą. Skoda zyskała sobie opinię samochodu trwałego, a poza tym ciekawie robią tu marketing. Promocją zajmują się eleganckie kobiety, które wiedzą co pokazać. Kiedyś pani Klaudyna, którą z sympatii nazwaliśmy Cecylią w jarzynach, pokazała red. Podbielskiemu, to znany ekspert nie chce już od nikogo, tylko od Skody. W czerwcu Skoda, jako jedyna firma, sprzedała ponad 3 tys. samochodów.
Największy wzrost sprzedaży w pierwszej dziesiątce, i to jest ciekawe, wykazała Kia – 32 proc. oraz Hyundai – 24 proc. Renomowana Honda stoi w miejscu, a samochody koreańskie wyraźnie przebijają się do przodu. KIA ma 7-letnią gwarancję, ciekawe modele np. Soul, teraz szykują Koup o charakterze sportowym.
Największy, niespotykany wzrost sprzedaży, wykazała Mazda – ponad 1000 proc., ale tajemnica jest tu dość prosta. Zaczynali rok temu od zera, a już sprzedają 2 tys. samochodów. Największym powodzeniem cieszy się Mazda 6, a do kupienia terenowego modelu CX-7 przymierza się nawet znany malarz i pieśniarz Jan Wołek, który jeździ tylko dobrymi samochodami.
Zmniejszył się import samochodów używanych, ale nadal jest to nieszczęście. Sprowadzono w pierwszym półroczu 314 tys. samochodów i prawie połowa ma powyżej 10 lat, czyli jest to złom, który zacznie się psuć. Polskie rządy, i to wszystko jedno jakiej orientacji, nie interesują się tym, co dzieje się w motoryzacji. Co najwyżej co chwila zmieniane są przepisy o samochodach z kratką. Raz kratka się liczy i można odliczyć sobie VAT, a zaraz potem się nie liczy. Obecnie akurat się liczy.
Motoryzacja jest siłą napędową gospodarki, o swoje fabryki dbają wszystkie rządy europejskie, w Polsce natomiast zagrożone jest istnienie fabryki silników Toyoty, a może nawet fabryki Opla w Gliwicach, a nic nie słychać, aby ktokolwiek się tym interesował.
Dodajmy jeszcze informacje kadrową. Prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego został Jakub Faryś, dotychczas dyrektor. Związek rzesza 36. producentów. Znany jest m.in. z tego, że przez parę lat nie mógł się porozumieć z Fiatem. Awansu rzecz jasna gratulujemy.