Charles Pic drugim kierowcą Marussia Virgin
Autor: (pp)
Liczba odwiedzin: 506
Jerome d'Ambrosio podzielił los swojego poprzednika, Lucasa di Grassi, i po jednym sezonie startów w barwach Marussia Virgin Racing, został zastąpiony przez innego kierowcę. Charles Pic został oficjalnie potwierdzony jak przyszłoroczny zawodnik tej ekipy przez Johna Bootha, szefa zespołu.
J
erome d'Ambrosio podzielił los swojego poprzednika, Lucasa di Grassi, i po jednym sezonie startów w barwach Marussia Virgin Racing, został zastąpiony przez innego kierowcę. Charles Pic został oficjalnie potwierdzony jak przyszłoroczny zawodnik tej ekipy przez Johna Bootha, szefa zespołu.
Charles Pic w minionym sezonie zajął 4. miejsce w klasyfikacji generalnej serii GP2, uważanej przez wielu za "przedsionek" Formuły 1. Warto dodać, że do miejsca na podium zabrakło mu zaledwie 1 punktu. 21-letni kierowca zespołu Addax odniósł dwa zwycięstwa, a na podium stawał sześciokrotnie.
CZYTAJ TAKŻE
Pedro de la Rosa kierowcą HRT
Kubica wróci na tor w styczniu?
W ubiegłym tygodniu Pic przez 3 dni testował tegoroczny bolid Marussia Virgin na torze Yas Marina, podczas testów dla młodych kierowców. Dobra i równa jazda przekonały szefów tej ekipy do zatrudnienia Pic'a na sezon 2012. Będzie on partnerem Timo Glocka, który startuje w barwach Marussi od 2010 roku.
- "Bardzo polubiłem zespół. Dobrze nam się współpracowało podczas testów i czuję się tam bardzo komfortowo. Oni chcą, by sprawy szły właściwym torem i widzę, że są bardzo zdeterminowani, by odnieść sukces, więc bycie tego częścią jest dla mnie czymś wyjątkowym. Zamierzam ciężko pracować nad każdym obszarem w ciągu zimy, aby mieć pewność, że jestem przygotowany na rozpoczęcie testów i do mojego pierwszego Grand Prix" - powiedział Pic.
- "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę powitać Charles'a w Marussia Virgin Racing jako partnera zespołowego Timo Glocka na sezon 2012. Naturalnie bacznie się przyglądamy juniorskim formułom i Charles jest kimś, kogo obserwowaliśmy przez ostatnich kilka lat" - powiedział John Booth. - "Chciałbym skorzystać z okazji podziękować Jerome d'Ambrosio za jego ciężką pracę i ważny wkład w nasz zespół w ostatnich 12 miesiącach lub jeszcze dłużej. Jestem przekonany, że przed nim ekscytująca przyszłość i życzymy mu samych sukcesów" - zakończył szef Marussia Virgin Racing.
D'Ambrosio nie ogłosił jeszcze swoich planów na przyszły sezon. Najprawdopodobniej jednak Belga nie zobaczymy w przyszłorocznej stawce kierowców F1.
Charles Pic w minionym sezonie zajął 4. miejsce w klasyfikacji generalnej serii GP2, uważanej przez wielu za "przedsionek" Formuły 1. Warto dodać, że do miejsca na podium zabrakło mu zaledwie 1 punktu. 21-letni kierowca zespołu Addax odniósł dwa zwycięstwa, a na podium stawał sześciokrotnie.CZYTAJ TAKŻE
Pedro de la Rosa kierowcą HRT
Kubica wróci na tor w styczniu?
W ubiegłym tygodniu Pic przez 3 dni testował tegoroczny bolid Marussia Virgin na torze Yas Marina, podczas testów dla młodych kierowców. Dobra i równa jazda przekonały szefów tej ekipy do zatrudnienia Pic'a na sezon 2012. Będzie on partnerem Timo Glocka, który startuje w barwach Marussi od 2010 roku.
- "Bardzo polubiłem zespół. Dobrze nam się współpracowało podczas testów i czuję się tam bardzo komfortowo. Oni chcą, by sprawy szły właściwym torem i widzę, że są bardzo zdeterminowani, by odnieść sukces, więc bycie tego częścią jest dla mnie czymś wyjątkowym. Zamierzam ciężko pracować nad każdym obszarem w ciągu zimy, aby mieć pewność, że jestem przygotowany na rozpoczęcie testów i do mojego pierwszego Grand Prix" - powiedział Pic.
- "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę powitać Charles'a w Marussia Virgin Racing jako partnera zespołowego Timo Glocka na sezon 2012. Naturalnie bacznie się przyglądamy juniorskim formułom i Charles jest kimś, kogo obserwowaliśmy przez ostatnich kilka lat" - powiedział John Booth. - "Chciałbym skorzystać z okazji podziękować Jerome d'Ambrosio za jego ciężką pracę i ważny wkład w nasz zespół w ostatnich 12 miesiącach lub jeszcze dłużej. Jestem przekonany, że przed nim ekscytująca przyszłość i życzymy mu samych sukcesów" - zakończył szef Marussia Virgin Racing.
D'Ambrosio nie ogłosił jeszcze swoich planów na przyszły sezon. Najprawdopodobniej jednak Belga nie zobaczymy w przyszłorocznej stawce kierowców F1.