Chcą zlikwidować atrapy radarów

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Piotr Brzózka

Liczba odwiedzin: 4292

Posłowie chcą ograniczyć liczbę radarów na polskich drogach. Mają zniknąć prewencyjne atrapy. Szefowi Komisji Infrastruktury, która pracuje nad zmianami, nie podobają się też urządzenia ustawione na prostych odcinkach dróg. Wszystko za sprawą przygotowywanej nowelizacji ustawy o ruchu drogowym.

Posłowie chcą ograniczyć liczbę radarów na polskich drogach. Mają zniknąć prewencyjne atrapy. Szefowi Komisji Infrastruktury, która pracuje nad zmianami, nie podobają się też urządzenia ustawione na prostych odcinkach dróg. Wszystko za sprawą przygotowywanej nowelizacji ustawy o ruchu drogowym .

Fot. Archiwum Poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO), przewodniczący Komisji Infrastruktury, mówi: – Chcielibyśmy, żeby z dróg zniknęły atrapy radarów. Bo niby dlaczego mają stać? Z ich powodu kierowcy zachowują się różnie. Niektórzy zakładają, że w puszce nic nie ma, i jadą szybko, a inni gwałtownie hamują, powodując niebezpieczeństwo. Trzeba to uporządkować. Na Zachodzie nie spotyka się czegoś takiego jak atrapy.

– Jestem też przeciwnikiem ustawiania radarów na prostych odcinkach dróg. A już zupełnym absurdem jest sytuacja, gdzie na 13 kilometrach drogi stawia się na przykład 18 radarów – mówi Rynasiewicz. Poseł dodaje, że radary powinny stać tam, gdzie jest naprawdę niebezpiecznie: na zakrętach, przejściach dla pieszych, źle wyprofilowanych odcinkach dróg, także na skrzyżowaniach. Wszystkie miałyby być bardzo wyraźnie oznakowane, bo kierowcy nie mogą być narażeni na niebezpieczeństwo nagłego hamowania.

Rynasiewicz przyznaje, że po wejściu w życie nowych przepisów liczba masztów z radarami zapewne się zmniejszy, choć nie ma jeszcze żadnych szacunków, jak bardzo.

Fot. Łukasz Kasprzak Na przykład w województwie łódzkim policja ma dziś 82 maszty z puszką, ponad 40 następnych czeka na odbiór techniczny. W samej Łodzi jest dziewięć takich miejsc. Jednak większość to atrapy. Ile jest wśród nich prawdziwych fotoradarów? Tylko osiem w całym województwie, tylko jeden w Łodzi. Policja przemieszcza urządzenia między masztami w zależności od obserwowanych zagrożeń, wykroczeń, a także sezonowo – np. latem trafiają na popularne trasy wakacyjne. Niestety, radary są urządzeniami bardzo drogimi, ich cena oscyluje w granicach 150–200 tys. zł za jedną sztukę. W tej sytuacji nie ma szans, że gwałtownie ich przybędzie.

Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi pomysłów posłów nie komentuje, ale zauważa pozytywną rolę masztów na radary, nawet jeśli są atrapami.

– Działają prewencyjnie. Poza tym zapewniają nam mobilność, dzięki nim możemy przenosić radary w miejsca, gdzie aktualnie są najbardziej potrzebne – mówi Kącka.

Fot. Archiwum Łódzcy policjanci denerwują się też i argumentują: – Jeżeli ktoś jechał 120 kilometrów na godzinę przy ograniczeniu do 40 i nagle gwałtownie zahamował przed  fotoradarem, to czy winne jest to urządzenie, czy kierowca, który łamie obowiązujące przepisy?

Prędkość zabija

W 2009 r. na polskich drogach wydarzyło się 44 tys. wypadków. Zginęło aż 4572 osób. Śmiertelność na polskich drogach odstaje od statystyk europejskich. Na sto wypadków ginie dziesięć osób. W Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wynosi zaledwie 1,7. W przeliczeniu na sto tysięcy mieszkańców rocznie w Polsce ginie 15 osób. To jeden z najwyższych wskaźników na świecie! Główną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość. Po wejściu nowej ustawy radarów ma być mniej, ale jest szansa na spięcie ich w jeden system kontrolujący to, co dzieje się na drogach.

Zobacz także:
Fotoradary dla bezpieczeństwa a nie dla łatania gminnej kasy
Sposoby na fotoradar

Komentarze

    • grzeg1968
    • Przede wszystkim powinno się zbadać w jaki sposób radary ( od momentu od którego funkcjonują na polskich drogach) przyczyniły się do zwiększenia bezpieczeństwa. To rozwiałoby wątpliwości na ich temat …. http://blog.mistrz-kierownicy.com.pl/
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • taaak..i analogicznie: zakaz funkcjonawania "tajniaków" policyjnych, "kanary" umundurowane, kamery monitoringu wyposażyć w koguty by wszyscy wiedzieli gdzie są, trasy partoli policyjnych upubliczniane z tygodniowym wyprzedzeniem itp na wypadek gdybyś nie wiedział to sie nazywa "sabotaż"
    • housemaster
    • Problemem w Polsce nie jest to czy są radary czy nie. Problemem jest usunięcie ruchu krajowego z dróg lokalnych. Nikt nie zmieni smutnych polskich statystyk, dlaczego, bo znakiem cywilizacji jest mobilność. Nie może być tak, że w europejskim kraju przejazd 250 km trwa jak dobrze pójdzie 4h. 250 km to dla większości mieszkańców krajów cywilizowanych, 2,5 h drogi zgodnie z przepisami. Dotyczy to także wymogów czasowych firm które mają tu przedstawicieli Najgorsze jest to, że nawet gdyby nagle wybudowano wszystkie zakładane trasy A i S, to i tak na tle Europy będziemy wypadać blado, bardzo blado
    • ogloszeniodawca
    • poslowie to w2 duzej czesci bandyci drogowi!!! wiele doniesien medialnych to potwierdza. zmieniaja prawo by pedzic nawet powyzej 200 km/h i to jest prawdziwy ich wizerunek na drogach!!! a co sie tyczy radarow na prostych odcinkach drog to zapewne dochodzi tam do jazdy powyzej 180 km/h !!!!!! jak przynajmniej niektore pojazdy zwolnia to zazwyczaj na calym odcinku wszyscy musza zwolnic!!! policja jednak "spi"!!! to lenie, przynajmniej w wiekszosci. oni tylko odczekuja czas na wczesna emeryture.
    • Adam-nt
    • "Śmiertelność na polskich drogach odstaje od statystyk europejskich" podobnie jak nasze drogi też odstają od tych "europejskich",
    • Antyf
    • Może posłowie byliby uprzejmi zobaczyć gdzie ginie więcej ludzi, na zakrętach czy na prostych odcinkach dróg? Natomiast stan dróg jednak zależy od tych, którzy je budują, czyli chyba nie od "ruskich". Jeżeli ktoś uważa, że u nas brakuje pieniędzy na drogi, to niech spowoduje żeby te pieniądze, które są nie były marnotrawione na bylejakość, lecz na drogi o dużej trwałości. Dróg nie budują prezesi partii, lecz my OBYWATELE RZECZPOSPOLITEJ. Czy zdarzyło się kiedyś, żeby pracownicy firmy podjeli strajk z powodu np. niskiej jakości materiałów do budowy dróg?
    • Lukeathome
    • Pamietacie program bezpiecznych 8? Obsranych fotoradarami co 500 metrów? To co rzont jusz sresygnowan s tej maszynki do kasy? Co panowie szukacie elektoratu? Na zachodzie widzialem 1 fotoradar na 200 km drogi. W polsce jest 200 fotoradarów na 1 km drogi. Ale ze ten kraj wogole normalny nie jest to co sie dziwic?
    • harnasx
    • Dla mnie to jest ABSURD!! sam jeżdżę szybko może nawet za szybko (navi z fotoradarami +CB) ALE moim zdaniem te stacjonarne maszty z wczesniejszym oznakowaniem są JAK NAJBARDZIEJ POTRZEBNE! i do tego właśnie cykliczne przemieszczanie fotoradaru takżeby nikt nie miał pewności "jest czu nie ma" - co innego ukryte w krzakach patrole albo sępy ze straży z fotoradarem na statywie - to jest niebezpieczne - nie raz piszczały gumy bo w ostatniej chwili ktoś mrugnął światłami albo się kątem oka udało zauważyć :( A STACJONARNE oznakowane powinny zostać! bo inaczej to jest jawna zachęta do łamania prawa!

Dodaj komentarz