Chce, by bolidy w F1 jeździły na skróty
Autor: Edward Gorman
Liczba odwiedzin: 3001
Bernie Ecclestone zjawił się w środę we włoskich Dolomitach, by obwieścić, że w roku 2010 czeka nas najbardziej ekscytujący sezon Formuły 1 od wielu lat.
79-letni właściciel praw komercyjnych do F1 przedstawił dość oryginalny pomysł na poprawę widowiskowości wyścigów. Zaproponował wprowadzenie na torach skrótów, które zwiększyłyby liczbę wyprzedzeń podczas zawodów.
– Bardzo łatwo będzie stworzyć na każdym torze obszar, dzięki któremu zawodnik zyska sporo czasu i będzie mógł wyprzedzić blokujących go rywali. Wyobraźcie sobie skrót, z którego każdy kierowca będzie mógł skorzystać pięć razy podczas wyścigu – roztaczał swoją wizję Ecclestone.
– Byłoby to znakomite rozwiązanie dla telewizji, a także dla komentatorów, którzy mogliby informować, że jeden zawodnik ma jeszcze do dyspozycji trzy przejazdy na skróty, a inny dwa – kontynuował człowiek uznawany za władcę F1.
Brytyjski miliarder po raz drugi z rzędu uczestniczył w tradycyjnym przedsezonowym spotkaniu narciarskim stajni Ferrari w Dolomitach. Tutaj każdego roku zespół przedstawia kierowców, którzy będą bronić jego barw w nadchodzącym sezonie. Tym razem są to Fernan-do Alonso i Felipe Massa.
Ecclestone, który został po królewsku ugoszczony przez włoską ekipę, podzielił pogląd milionów fanów, że najbliższy sezon F1 będzie wyjątkowy.
– Mamy czterech mistrzów świata. Nie pamiętam, kiedy taka sytuacja miała miejsce ostatni raz – stwierdził Ecclestone. Najwyraźniej zapomniał o sezonie 1999, kiedy startowali Michael Schumacher, Damon Hill, Jacq-ues Villeneuve i Mika Hakkinen.
W tym roku Schumacher wraca na tor, by walczyć w barwach ekipy Mercedes GP przeciwko brytyjskiemu „dream teamowi” McLarena z Lewisem Hamiltonem i Jensonem Butto-nem oraz nową gwiazdą na firmamencie Ferrari, Fernando Alonso.
– Myślę, że to będzie dobry rok. Zdziwiłbym się, gdyby nie okazał się jednym z najlepszych od wielu lat – stwierdził Eccle-stone.
Wbrew zapewnieniom zespołów Campos Meta i US F1, Eccle-stone powtórzył pogląd, że nowe ekipy będą miały w najbliższym sezonie spore trudności z powodu braku funduszy.
– Myślę, że ciężko im będzie wystartować w pierwszym wyścigu (14 marca w Bahrajnie). Oczywiście oni zapewniają, że wszystko jest w porządku, ale jestem pewien, że tak nie jest – powiedział Ecclestone.
W ekipie Ferrari panuje podniecenie w związku z przyjściem Alonso. Szef zespołu Stefano Domenicali stwierdził, że Hiszpan ma wystarczające umiejętności i doświadczenie, by znów pokonać Schumachera.
– Kierowca może być najlepszy na świecie, ale bez doskonałych narzędzi nawet najwięksi mają problemy z wygrywaniem – tłumaczył Domenicali. – Naszym zadaniem będzie dać mu odpowiedni samochód – dodał szef Ferrari.
Tłum. G. Gutkowski