Chciał staranować radiowóz

Aktualności / Nowości

Autor: (mas)

Liczba odwiedzin: 1027

Praca policjanta nie należy do najłatwiejszych, a często wiąże się ze sporym ryzykiem. Ostatnio przekonali się o tym funkcjonariusze krakowskiej drogówki.

Praca policjanta nie należy do najłatwiejszych, a często wiąże się ze sporym ryzykiem. Ostatnio przekonali się o tym funkcjonariusze krakowskiej drogówki.


Policjanci ruchu drogowego pełniąc służbę nie oznakowanym radiowozem przy ulicy Bora Komorowskiego w Krakowie, o godz. 1:00 w nocy Fot. Andrzej Banas spostrzegli pojazd pędzący z dużą prędkością. Ruszyli za nim, podając znaki do zatrzymania.


Kierujący nie zatrzymał się, przyśpieszył i przejeżdżając na czerwonym świetle przejechał przez ulicę Lublańską a następnie wykonując manewr w lewo na czerwonym świetle wymusił pierwszeństwo na innych kierujących i wjechał pod prąd w ulicę Opolską (niewiele brakowało aby doprowadził do zderzenia z innym pojazdem). Po jakimś czasie wrócił na swój pas by niedługo potem ponownie nawrócić i kontynuować jazdę pod prąd.


- Jadąc z dużą prędkością, środkiem jezdni, zajeżdżając drogę innym pojazdom i uniemożliwiając wyprzedzanie dojechał do ulicy Siewnej by potem powrócić na ul. 29 listopada i przejeżdżając przez Dobrego Pasterza zjechać na rondzie Barei na przeciwny pas ruchu a następnie na wysepkę, z której potem usiłował staranować radiowóz - opowiada Dariusz Nowak, rzecznik prasowy małopolskiej policji. - Kierujący radiowozem funkcjonariusz aby uniknąć zderzenia zjechał na pobocze.


Jak się okazało, samochód którym uciekał mężczyzna uległ zniszczeniu, kierowca wybiegł z pojazdu i ukrył się w pobliskich zaroślach. Chwilę później został zatrzymany. Jak się okazało, mężczyzna, 28-letni mieszkaniec województwa śląskiego był pijany, miał prawie 1,5 promila alkoholu we krwi. Ponadto okazane przez niego prawo jazdy było nieważne.

Brak komentarzy - napisz pierwszy