Chiny na Żeraniu

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 6096

Chińska delegacja była ostatnio w Polsce i niewykluczone, że w FSO na Żeraniu będą produkowane małe chińskie samochody ściągnięte zresztą z amerykańskiego Chevroleta.

Chińska delegacja była ostatnio w Polsce i niewykluczone, że w FSO na Żeraniu będą produkowane małe chińskie samochody ściągnięte zresztą z amerykańskiego Chevroleta.

 

Wielki ruch zaczyna się w motoryzacji, zaczęły budzić się Chiny. Dotychczas były to przymiarki, światowe koncerny próbowały ulokować tam swoją produkcję. Chińczycy owszem, wzięli to, co mogli wziąć najlepszego ze światowej motoryzacji, ale samochody produkują już własne i szukają sposobu jak opanować Europę.

 

Polska jest pierwszym europejskim krajem, w którym Chińczycy chcą uruchomić produkcję.

 

W tym miejscu potrzebne jest westchnienie. FSO jest przykładem jak pomarnowano w motoryzacji polskie szanse. Tak wszystko pomieszano, tak zajmowali się tym ludzie, którzy nie mieli o tym pojęcia - co jest zresztą regułą w naszej motoryzacji – że mamy teraz sytuację jak ze złego snu. FSO Żerań, fabryka symbol, w której zawsze pracowali świetni fachowcy została sprzedana Ukrainie i ma produkować samochody chińsko-koreańskie. Z Polski w tym układzie zostają tylko robotnicy, którzy mieli kiedyś wielkie nadzieje.

 

Jest to kompromitujące dla kolejnych polskich rządów. Najpierw podpisano umowę z koreańskim bankrutem Daewoo, a potem sprzedano fabrykę tak, jak się sprzedaje kartofle, wszystko jedno komu, byle zapłacił. Poza chińskimi mają tu być zresztą produkowane małe samochody koreańskie pod marką Chevrolet przez General Motors. Mówi się wręcz, że FSO będzie największą w Europie fabryką małych samochodów o produkcji 150 tys. sztuk rocznie, ale to już nie nasza broszka.

 

Nie ma co suszyć rozlanego mleka, ale trzeba przypomnieć, że jednym z partnerów do produkcji w FSO był Volkswagen. Wybrano Daewoo, bo ktoś miał w tym interes. W Daewoo też od początku tolerowano wielki przekręt, bo to też był interes. W Słowenii od samochodów Daewoo odkręcano koła, a w Warszawie przykręcano i to się nazywało montażem przemysłowym. Tak kręcono, tak kombinowano, aż w końcu mamy w FSO na Żeraniu Ukrainę i Chiny.

Komentarze

    • JR (gość)
    • Nie ma co suszyć rozlanego mleka, ale trzeba przypomnieć, że jednym z partnerów do produkcji w FSO był Volkswagen. ZA TO POZNAŃ MA TERAZ VW I KILKA TYS. MIEJSCA PRACY
    • pepik i pepiczka (gość)
    • Ale z was durnie małe polaczki . My mamy swojom Skodem ,a nie macie nic . No ale wy postawiliście na socjalizm ,a my na kapitalizm . Taki duży kraj mata ,a takie głąby u was .
    • otis (gość)
    • w tym miejscu pełna zgoda z panem Jerzym redaktorem
    • darek (gość)
    • tak miało być vw lub gm,ale przypomnijcie sobie co oni wtedy twierdzili:trzeba wywalić 10 tys ludzi z roboty,bo są niepotrzebni.i tu był problem np związki zawodowe.na drugi dzień tępe polaczki plułyby na złodziejską prywatyzację ,balcerowicza itp.a że za kilka lat ci ludzie wróca do pracy tu lub do podwykonawców to co innego.my myślimy tylko o dniu dzisiejszym.wszystkiemu winien socjalizm?to dlaczego takiego dziadostwa(bezrobocie,drogi itd)nie ma w czechach,na węgrzech
    • zorientowany (gość)
    • Winny wszystkiemu jest układ. Juz przejelismy TV, MSZ, przejmujemy spolki skarbu panstwa, a na jesieni Trybunal Konstytucyjny. CBA znajdzie winnych, a Wielka Komisja Prawdy i Sprawiedliwosci wyda surowy wyrok. Jeszcze Niemcy beda nas prosic o mozliwosc skladania swoich samochodow na Żeraniu.
    • jacus (gość)
    • nie jest tak zle z ta chinsks motoryzacja. Ktos kiedys powiedzial,ze landwind to klapa w crash tescie ...a naprawde to 1/2 prawdy, gdyz chodzilo o ochrone europejskiego rynku. Mieszkam w chinach i widze co tu jezdzi i z jakim skutkiem. Te pierdziawki planowane w fso to kolejna klapa, wypadalo by sciagnac ich srednia klase gdyz tam juz sprawy maja sie lepiej. Nb znana od niedawna z naszych ulic honda jazz 4d to nic innego jak tu produkowana (w guangzhou) honda fit i calkiem porzadne auto dla poczatkujacej polskiej rodziny. Jesli mielibysmy zaczac od tych 'chevroletow' - chevy jak pamietam - to szykuje sie kolejny regres.
    • polaczek (gość)
    • pepik ma rację, oni zawsze maja racje, my tłukliśmy się przez 500lat ze wszystkimi na około, potem powstania, I i II wojna i co z tego mamy?, pamięć pomordowanych! a oni sobie piwko piją i latają na wakacje gdzie chcą, nie muszą szukać pracy na zachodzie a skoda ma najlepsze wyniki w koncernie VW
    • marek (gość)
    • Pan Iwaszkiewicz powinien już przestać pisać, bo niewiedza kompromituje go. Zresztą od dawna charakterystyczna dla niego była nonszalancja w traktowaniu faktów – co usłyszał, lub wymyślił to pisał. Liczy się soczystość prowadzenia myśli. Ale to już nie te czasy panie Jurku. Społeczeństwo ma dostęp do informacji i wszystko może sobie szybko zweryfikować. Dziennikarstwo fachowe robi się dziś zupełnie inaczej. Liczą się fakty. Wyjaśniam: od kilku miesięcy właścicielem FSO jest ukraińska grupa UKRAVTO. Skupiają oni pod sobą również fabrykę AvtoZaz w Zaporożu i są głównym odbiorcą naszych Lanosów (ok. 95%). Gdyby nie oni, FSO już by dawno zdechło. Dobrze się zastanówmy, zanim powiemy na nich złe słowo. Bo jeśli nie oni, to kto? A w FSO pracuje 2500 ludzi i w spółkach córkach dalszych 3500. Koreańskie Daewoo nie było bankrutem w momencie podpisywania umowy z FSO. Bankrutem się stało po kilku latach. I zaskoczyło to dużo większych graczy na rynku (banki!) niż FSO. To się zdarza. Koła odkręcano i przykręcano (to eufemizm pana JI) aby uniknąć płacenia cła za samochody w imporcie. To się nazywa montaż SKD – samochód rozbiera się na 8 zespołów, wwozi do kraju docelowego i składa. Nic nadzwyczajnego, wiele (dużych) firm to robi, to żadna kombinacja. Chiński mały samochód nazywa się Chery QQ i jest „ściągnięty” z Daewoo Matiza a nie z żadnego amerykańskiego Chevroleta. Z Chińczykami negocjuje właściciel FSO, czyli Ukraińcy, a że delegacja przyjechała do Polski – to jasne – tu stoi fabryka. Żadnych decyzji w tej sprawie na razie nie ma. Większość a przynajmniej wielu „świetnych fachowców” już dawno opuściła FSO. Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Natomiast świetnie trzymają się tam związkowcy i to zawsze odstraszało potencjalnych inwestorów. Kto dziś pamięta sytuację z Oplem? W FSO panuje duch komuny – mało kogo interesuje tam, że podstawą egzystencji dla firmy produkcyjnej jest posiadanie produktu sprzedawalnego na rynku. Są tylko roszczenia – widziałem tam tablicę ogłoszeń ZZ – żałosne. Samochody Chevrolet będą produkowane, ale nie przez GM, lecz de facto przez UKRAVTO. To oni dogadują się z GM DAT w Korei. Bo te Chevrolety: Aveo, Lacetti, Spark itd. to tak naprawdę koreańskie Daewoo w innych nadwoziach, po zmianach, jakie nastały po przejęciu Daewoo przez GM, zresztą jak widać z sukcesem. Odcięcie się od skompromitowanego brandu Daewoo i przypisanie ty produktom dobrze kojarzonej marki Chevrolet było jak widać świetnym pociągnięciem marketingowym. Trzymajmy kciuki, aby ten biznes w Warszawie się udał, bo to tak naprawdę jedyny sposób na przeżycie dla FSO. Licencja na Lanosa jest ważna do końca tego roku. Co znaczy eufemizm „nie nasza broszka”? Panie Jurku....
    • abc (gość)
    • W@rzodak wykreował się na żeraniu ateraz madroscią emanuje na całą polskę....
    • nana (gość)
    • Taka polityka!! Patrzcie jak taka ukraina nawet moze nas wydupczyc z Chinczykami!!
    • Leszek (gość)
    • Panie Marku. Jeżeli pisze się taki długi komentarz, to należy się do tego przygotować. Matiz na chwilę obecną to Chevrolet Matiz a nie Daewoo. A przez chwilę był jednocześnie i Daewoo Matiz i Chevrolet Matiz. Co prawda w polsce Chevrolet Matiza nie było widać (chyba zrozumiałe) ale jest dość popularny np. w Hiszpanii. I to chevrolet sądził się z Chińczykami o Matiza. Chińczycy skopiowali go niemal całkowicie, ale sprawę w sądach wygrali. Pozdrowienia. ps. A swoją drogą jeśli ten chiński Matizek ma kosztować kilkanaście tysięcy PLN, tak jak zapowiada chiński producent, to ja wolę Chińczyków niż VW.
    • Krychaj (gość)
    • a ja bym wolal nowy typ warszawy lub poloneza - podoba mi sie jak w czechach wskrzeszono octavie i superba - nazwy znane i historyczne. Niestety jest jak jest i lepiej niech tam robia nawet chinska porcelana niz ma pasc cala fabryka. Co do Landwinda - ktos tu pisal o jego slabym tescie zderzeniowym i tym ze to byla europejska propaganda. byc moze to byla propaganda - bo auto jest na ramie, duze wiec tragicznie wypasc nie moglo. Mnie za to interesuje calkiem inny fakt - a mianowicie cena landwinda. Za diesla zadaja ok 100 tys pln w tej cenie w terenowkach to mozna przebeirac (z dieslem) mamy nowszy i bardzo solidny z technika mercedesa - musso pick up, jest hyundai, kia sportage, wydajac ciut wiecej mozna miec rextona, za prawie te pieniadze jest nowa vitara nie wspomne o wranglerze i paru innych wynalazkach. Cena ta moze by nie odstraszala ale przypomne wszystkim ze ladwind to konstrukcja z konca lat 80 Isuzu amigo - znane u nas jako pierwszy model opla frontery - czyli co najmniej 16-latek, a jego diesel nie ma nawet 100 KM.
    • koralgol (gość)
    • CHAŃBA, CHAŃBA, jestesmy 100 lat za czechami. niech komisje sledcza zrobia i sprawdza kto i ile wzioł za wpuszczenie koreanczyków a nie VW. dzis fso konkurowałoby z skodą i byłaby polska marka rozpoznawana w europie.
    • Sebek (gość)
    • Co za palant oddał koreańcą FSO (ile on musiałm wziąć w łape od DAEWOO)gdy VW pukał do naszych motoryzacyjnych drzwi. potem ukraincy teraz chiny to jest wszystko poje.... DAEWOO co to wogóle jest klamki w lanosach od mikrofalówek a pokrętła od nawiewów od kuchenek gazowych!!!! Gdyby tak się wtedy nie stało to POLONEZ wyglądał by dziś jak PASSAT albo BORA ale tylkon w polsce takie żeczy są możliwe!!!! AVE Czesi i Hiszpanie !!!!
    • Jimbo (gość)
    • Sebek, jak to jaki palant? Ten któremu koreańczycy wręczyli łapówę, zresztą większą niż VW, to rzecz jasna. Los zakładu ten ktoś miał w ... głebokim "poważaniu". A swoją drogą to marek ma rację, że związki są/były także przeszkodą. Po '89ym rozpuściły się jak dziadowskie bicze, dbają o to, aby teraz, po upadku komuny, można nadal było żyć według zasady: "nie narobisz, a zarobisz" albo "czy się robi, czy się leży (resztę niech każdy sobie dopowie wg uznania)". Niestety trzeba poczekać 1-2 pokolenia aż Poalcy nauczą się kapitalizmu. Ci co krzyczą, że kapitalizm jest taki zły, gorszy niż komuna, to po prostu, mówiąc bez ogródek, smierdzące lenie. Jeżeli chodzi o FSO to powinni już dawno ogłosić upadłość i wtedy bez żadnych większych problemów jakiś poważny, porządny kupiec z zachodu by wszedł. Ludzie w zachodnich firmach nie są głupi, wiedzą, że są ludzie i bez problemu możnaby zrobić po upadku nabór i zatrudnić tych samych fachowców. Rzecz jasna, że pewnie nie wszystkich by znowu zatrudnili, ale daję głowę, że znaczna większość, z tych niezatrudnionych to byli by zbędni urzędnicy - bo biurokracja, jak to zwykle w polskich firmach, jest zbytnio rozbudowana.
    • marek (gość)
    • Panie Leszku, Chery QQ jest produkowany w Chinach od conajmniej trzech lat. Wtedy ta kopia była zrobiona z Daewoo Matiza a nie z Chevroleta Matiza, bo brand Chevrolet pojawił się na tym autku później. Nie jest to wszak w żadnym przypadku kopia auta amerykańskiego, jak pisze JI. Amerykański a konkretnie firmy GM jest tam jedynie kapitał w przedsięwzięciu GM DAT w Korei. Z Chińczykami o Matiza sądziła się spółka GM DAT a nie Chevrolet (co to jest Chevrolet? Firma?). Chińczycy wygrali, bo to jest "prawie jak" Matiz. Tak bezkarnie kopiują wiele wyrobów łącznie z dziełami sztuki. Nie sądzę, abym w swoim komentarzu popełnił jakiś błąd. Pozdrawiam
    • Krychaj (gość)
    • Koralgolu - jakby VW wzielo FSO to bysmy konkurowali z zachodnimi markami tak jak skoda dzisiaj, ludzie czesciej zamiast forda, opla a nwet VW wybieraja skody. A nasz Polonez no coz bylo minelo
    • iwaszko (gość)
    • Ty Volkswagenie goły za 20000 dolców!Iwaszko, skleroza Ci dokucza, w AMeryce masz Toyote za 12000, wolę od Twego Volksa zdecydowanie Lacetti, a Lanosa od FOxa czy Polo brazyliana jakiegoś,małego, drogiego i golutkiego, tylko dojenie Dojcze potrafią, nie oddamy Jangcy !
    • rasw@op.pl (gość)
    • Niekiedy nie da się przewidzieć które przejęcie przyniesie zyski a które nie i nie ma na to prostej recepty. Podam ignorantom rzeczywistości przykład - [b]Rover[/b] był sprzedany najpierw HONDZIE, później BMW (czyli firmom z ładnym logo) - upadł bardziej niż FSO i anglicy nie mają już żadnego własnego auta. [b]FSM[/b] z Bielska było sprzedane zwykłemu FIATowi i ma się nieźle. Mercedes przejął Mitsubishi i prawie wykończył tą firmę. A słowa [i]"FSO Żerań, fabryka symbol, w której zawsze pracowali świetni fachowcy została sprzedana Ukrainie i ma produkować samochody chińsko-koreańskie"[/i] - są tak naprawdę bzdurą. W FSO nigdy nie powstał nigdy żaden samochód (poza syrenką) który kiedykolwiek trafił do produkcji seryjnej (Polonez to podwozie F125p a nadwozie było projektem który wcześniej odrzuciła Lancia).
    • nestus (gość)
    • Prawda, prawda. Gdyby nie Daewoo, może VW by nas wziął. Wtedy nie rzucałby się tak szybko na Skodę i octavia byłaby na rynku może jako Polonez Plus.... Pomażyć zawsze można. Ale u nas tak jest, dla tych na górze liczy się prywatna kiesa a nie dobro kraju i jego rozwój.
    • Adam M. (gość)
    • Panie Jórku, nareszcie kilka prawdziwych słów, bez zbędnych woalek, o zmarnowanym potencjale FSO. Jako były pracownik, człowiek związany z polską motoryzacją emocjonalnie, bardzo Panu dziękuję. Jestem abstynentem, ale upiję się na smutno. Załączając wyrazy szacunku pozdrawiam serdecznie.
    • fan chińskiej motoryzacji (gość)
    • a może to i dobrze że będą małe chinolki!nawet jak ich nikt nie kupi i przynajniej Fiat spuści ceny Seicento i Pandy... może i Logan spadnie!ciekawe info o chińskiej motoryzacji na autochiny.pl A tak na marginesie, to mało kto wie że chińczycy już zmodernizowali Landwinda i unich przeszedł już crashtest...
    • tygrys (gość)
    • Jest parę bzdur w opiniach dot. ew współpracy z VW. 1) Lanos to było lepsze rozwiązanie. przejechalem 140000km, brak luzow w zawieszeniu (ani razu nie robione), gdyby nie LPG zero wkładania w jakiekolwiek usterki. Skoda fabia to zawodony złom (znam opinię znajomych co posiadają takowy model) i ze słabymi silniczkami, które palą nie wiadmomo ile. Dodtakowo to połaczenie poligonu doświdczalnego, ze złomem VW. Albo wkładają stary chłam co schodzi z produkcji w VW albo testują nowe rozwiązania i się części sypią. 2) Octavia jest lepsza od Lanosa ale to za duży samochód na nasz rynek. Jak 90% dużego przebiegu robię sam, to dokładanie benzyny do wiekszego auta to strata kasy. Więc Polak jest mądry po szkodzie (skodzie) kto miał wiedzieć, że DM się rozsypie. VW produkowały by rupiecie z 60 konnym silnikiem fabiopodobne. Psujace się jak nie wiadomo co.
    • benny_pl (gość)
    • hmm no i co tu powiedziec? a ja tam i tak z FSO najbardziej wole Fiata 125p i Poloneza [z innych LADE, Skode, Trabiego :) ]. co do Skody- zawsze robila porzadne samochody takrze przed polaczeniem z VW [105L z 78r ma moj kolega i jest nie do zdarcia, Felicie ma moj dziadek juz z 7 lat i dziala jak nowa nie liczac reg.napiecia i czujki chlodnicy to sie nic nie zepsulo co do Favorit nie wiem jak one sie trzymaja bo nie mialem z nia do czynienia...] a co do FSO dzisiaj... chinczycy to juz chyba najgorsze co moze byc :| fabryka podrobek, jak juz ukraina to czemu nie rosja przeciez mogla by LADA kupic FSO a jak widac Lada ma sie dobrze i powstaja tam nowe modele tej jakoz przezemnie ulubionej marki :D choc sam to wole 2107. a co do Tavrii to nie wiedzialem ze jeszcze istnieje :> oni wogole robia cokolwiek poza tym ZAZ 1102 ktory to jest 'prawie jak Lada Samara' [tyle ze sie zawieszenie sypie..] ?? pozdrawiam benny_pl

Dodaj komentarz