Ciemno w oczach

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4368

Posłowie mają obowiązek od czasu do czasu coś wymyśleć, więc tym razem wymyślili, aby skasować nakaz jazdy na światłach przez cały rok.

Autorami projektu zmian w prawie o ruchu drogowym są posłowie PiS, a wiadomo, że jak ci coś wymyślą, to od razu robi się ciemno w oczach.

 

Autorzy projektu twierdzą, że nic się nie poprawia, a nawet jest gorzej. Mimo używania świateł zdarzyło się w ubiegłym roku ponad 2,5 tys. wypadków więcej. Pudło. Nie ma to nic wspólnego ze światłami. Co roku przybywa po prostu w Polsce milion nowo rejestrowanych samochodów, zwiększa się ruch, a tym samym jest więcej wypadków.

 

Najtrudniej tłumaczyć głuchemu jak śpiewają ptaki. Posłowie PiS twierdzą, że światła oślepiają kierowców. Kolejne pudło. My widzimy i nas widzą. Gdyby nie światła, to parę dni temu nadzialibyśmy się na TIR-a na ciasnym zakręcie pod Oleckiem. Projektem likwidacji świateł zdumieni są policjanci z Biura Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, a także fachowcy ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Wypadki w Polsce zdarzają się głównie przez pijanych kierowców i dziury w drogach, a nie przez światła.

 

Faktem jest, iż obowiązek jazdy na światłach należało skasować w dużych miastach w lecie. Jak samochody stoją w korkach, to nie ma znaczenia czy mają włączone światła. Generalnie natomiast likwidacja świateł byłaby absurdem. Posłowie PiS nie od dziś za wszelka cenę chcą zwrócić na siebie uwagę i stąd pomysł.

 

Ruchem drogowym zaczęli zajmować się ludzie dziwni. Na Opolszczyźnie zaczęto w ubiegłym roku zwężać drogi i otrzymaliśmy w tej sprawie pięknie wysmażone wyjaśnienie, że jak będzie węziej, to kierowcy będą jechali wolniej i będzie mniej wypadków. Teraz posłowie PiS twierdzą, że jak będzie ciemniej, to będzie widniej.

 

Od 2011 r. we wszystkich samochodach światła do jazdy dziennej będą zapalały się automatycznie po uruchomieniu silnika. Takie są regulacje Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ i w Polsce też to będzie obowiązywać.

Komentarze

    • Wieryg
    • He!he! od ponad 20-lat mialem w moim HD swiatla - gdy tylko zapuscilem silnik-w nastepnych wciaz to sqamo PO dzis dzien!! W kazdym SUV a subaru napewno i tez conajmniej od 10 lat pala sie permanentnie swiatla ( choc w polowie tak silne) i nikt sie tym nie przejmuje? A,ze nasz "drogi Pan Redahtur - to experciuch zwlaszcza w sprawach picu- to wiadomo!Jak wiemy rzadzi ten POkomuszy tow Tysk ze swoja banda idiociat -Volksdeutchow itp.ostatnio zaslynal: ze nie trzeba "prowokowac pozaru,instalacja Str.pPoz" !Wiec likwidacja swiatel-to mala bzdura jeno-!Jak to z ta "belka w oku bylo"?
    • RaPi
    • Jestem za obowiązkiem jazdy na światłach ale tylko poza miastem. Stanie w kroku z włączonymi żarówkami nie przyczynia się nijak do poprawy bezpieczeństwa.
    • zjk
    • Moge mowic o sobie - mnie zapalone swiatla bardzo pomagaja. Sam wlaczalem je zawsze, takze gdy nie bylo przepisu. Pomagaja nawet jesli miasto i sloneczne lato - bo latwiej odroznic czy samochod stoi, czy ktos z nim "cos robi". Jest to szczegol, ale akurat on ulatwia zycie - i tych kilka kropli paliwa i zarowke warto wydac jako cene za bezpieczenstwo.
    • Krychaj
    • Kiedys jak jezdzilem tylko znanymi mi lokalnymi drogami (zaraz po zrobieniu prawa jazdy) nie widzialem sensu w ciaglej jezdzie na swiatlach. Swiatel uzywac zaczalem po tym jak przejechalem sie pierwszy raz po autostradzie. I uzywam i uzywac bede czy beda nakazy, zakazy czy cokolwiek innego.
    • traktorzysta
    • Jak ktoś łamie przepisy ,pędzi ,wyprzedza na ciągłych ,na zakrętach to temu są potrzebne światła u innych kierowców ,a jak ktoś jeździ spokojnie ,zanim wyprzedzi to wybierze do tego bezpiecznie miejsce i czas ,ma dobry wzrok to temu nie są potrzebne światła u innych kierowców .
    • Roger
    • dobry sposób to jest przecież wspomniana kiedyś naklejka o barwie świateł na reflektory :)
    • tusiek
    • Szanowny Pan Redaktor tradycyjnie bzdury pisze!Jak zobaczyłem wstęp to od razu wiedziałem że to Pan!Jazdę na światłach chce zlikwidować o ile dobrze pamiętam Hollandia.Jasne jest przecież że tam PIS rządzi i że tam Policja się nie zna.Jest obowiązek spoglądania w lusterko,używania kierunkowskazów itp.a kierowcy i tak mają to gdzieś.A nowe auta o których Sz,P.Redaktor pisze mają mieć światła do jazdy dziennej a nie mijania.I to jest różnica bo będą na LED(ok.2W poboru prądu) i z oznaczeniem RL jako homologacja.Dwója z przepisów Sz.P.Redaktorze!Zamiast piwka kodeks w rękę!
    • RaulC
    • Akurat jazda na światłach ma dużo wspólnego z wypadkami. W słoneczny dzień trudno jest ocenić odległość od pojazdu z przeciwka. Pan redaktor powinien sprawdzić o ile wzrosła liczba zderzeń czołowych. Sam nieraz miałem z tym problem a widzę dobrze i nie mam problemów z oceną sytuacji. Światła w dzień poza deszczem, są durnym wymysłem, zresztą też PIS-u. Precz ze siatłami. Jedyny mądry pomysł jaki ta partia miał od zarania swoich dziejów.
    • Tadeusz
    • W UK jakoś nikt nie jeździ na światłach, powiem więcej, większość kierowców włącza je, jak już naprawdę mało widzą ;)
    • Wieryg
    • u brytyjskich idiociatek nawiecej jest takze cabrioletow- bo tam nie ma mgly- deszczu itp,A temp srednio jest "tropicalna wrecz" co lepsza od dawna rzadza tam tow Tuskow- ulubiency tow Redahturka????? wiec ktorz by ich skrytykowal? he!he!
    • Tadeusz
    • No owszem, słabo u nich z umiejętnościami, ale za to wypadków jest 10 razy mniej niż w Polsce mimo tych wyłączonych świateł, więc coś może w tym jest? Akurat ja nie mam najlepszego zdania o inteligencji sporej części poplulacji mieszkańców Wysp, bo nawet zaczęło funkcjonować powiedzenie "głupi jak Anglik", ale zasady ruchu drogowego powinny być dla Polaków wzorem do naśladowania.

Dodaj komentarz