Wszystko
o samochodach

Porady / Opony

Co jest lepsze? Koło zapasowe, dojazdowe koło zapasowe, a może zestaw naprawczy?

Data publikacji: Autor: Wojciech Frelichowski; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

Od wielu lat podstawowym elementów wyposażenia każdego auta jest koło zapasowe, które od pewnego czasu zastępowane jest zestawem naprawczym. Co jest lepsze?

fot. Skoda Od wielu lat podstawowym elementów wyposażenia każdego auta jest koło zapasowe, które od pewnego czasu zastępowane jest zestawem naprawczym. Co jest lepsze?

"Złapanie gumy", jak popularnie określana jest sytuacja, kiedy nastąpi przebicie opony samochodowej przydarzyła się chyba każdemu kierowcy. W takiej sytuacji ratunkiem jest koło zapasowe. W pionierskiej erze motoryzacji uszkodzenia opon i kół były jednymi z najczęstszych awarii, jakie przydarzały się ówczesnym kierowcom. Powodem była fatalna jakość dróg, ale i samych opon. Dlatego niemal aż do wybuchu II wojny światowej wiele samochodów miało na wyposażeniu po dwa koła zapasowe.

Teraz takie zabezpieczenia nie są konieczne, ale uszkodzenia opon i tak się zdarzają. Dlatego na stanie każdego auta musi być koło zapasowe, koło dojazdowe lub zestaw naprawczy. Ten ostatni składa się z pojemnika z substancją uszczelniającą oponę oraz z kompresora podłączanego do gniazdka 12V w samochodzie.

Od wielu lat podstawowym elementów wyposażenia każdego auta jest koło zapasowe, które od pewnego czasu zastępowane jest zestawem naprawczym. Co jest lepsze?

fot. SkodaDlaczego wielu producentów zastępuje koło zapasowe zestawem naprawczym? Jest kilka powodów. Przede wszystkim zestaw naprawczy jest lekki. Tymczasem koło zapasowe waży przynajmniej 10-15 kg, a w autach z wyższej półki lub w SUV-ach nawet 30 kg. W dobie, kiedy konstruktorzy głowią się nad odchudzeniem auta odjęcie każdego kilograma ma znaczenie. Istotnym powodem wyposażania samochodów w zestaw naprawczy jest również wygospodarowanie dodatkowego miejsca w bagażniku. Miejsce po kole zapasowym można wykorzystać na dodatkowy schowek pod podłogą kufra, w którym gdzieś z boku jest miejsce także na zestaw naprawczy.

Wstępem do zestawów naprawczych było dojazdowe koło zapasowe. Ma ono średnicę standardowego koła w aucie, do którego jest przeznaczone. Za to opona na nim założona ma znacznie węższy bieżnik. W ten sposób producenci starają się wygospodarować więcej miejsca w bagażniku - wąska opona zajmuje w nim mniejszy schowek.

Od wielu lat podstawowym elementów wyposażenia każdego auta jest koło zapasowe, które od pewnego czasu zastępowane jest zestawem naprawczym. Co jest lepsze?

fot. SkodaZatem który rodzaj "zapasu" jest lepszy? - Koło zapasowe powinni mieć na wyposażeniu auta ci kierowcy, którzy przemierzają długie trasy - uważa Radosław Jaskulski, instruktor Szkoły Auto Skody. - W sytuacji, kiedy następuje uszkodzenie opony mają gwarancję, że będą mogli kontynuować podróż.

Zdaniem przedstawiciela Szkoły Auto Skody, zestaw naprawczy jest rozwiązaniem doraźnym, sprawdzającym się głównie w mieście. - Zaletą zestawu naprawczego jest jego prosta obsługa. Nie trzeba przy tym odkręcać koła, co w przypadku na przykład Skody Kodiaq, gdzie koło waży 30 kilogramów, jest sporym wyzwaniem. Natomiast w sytuacji większego uszkodzenia opony, na przykład na jej boku, zestaw naprawczy nie sprawdzi się. To rozwiązanie na niewielkie przedziurawienia bieżnika. Dlatego jeśli poważniejsze uszkodzenie opony przydarzy się na trasie, a w bagażniku jest tylko zestaw naprawczy, jesteśmy skazani na pomoc drogową - mówi Radosław Jaskulski.

Ale jeśli uda się załatać dziurę w oponie za pomocą zestawu naprawczego, trzeba pamiętać o tym, że na takiej oponie możemy przejechać kilkadziesiąt kilometrów i to z prędkością nie większą niż 80 km/h. Najlepiej od razu po użyciu zestawu poszukać serwisu oponiarskiego, aby naprawił oponę. I tu pojawia się drugi problem, bo usługa będzie droższa. To dlatego, gdyż zanim nastąpi załatanie dziury konieczne jest usunięcie preparatu, który wcześniej został wtłoczony do opony.

To może koło dojazdowe? - Owszem, ale trzeba wziąć pod uwagę kilka faktów. Na takiej oponie nie można rozwijać prędkości większej niż 80 km/h. Ponadto obowiązuje podobna zasada, jak w przypadku zestawu naprawczego - jak najszybciej poszukać serwisu oponiarskiego. Zbyt długa jazda na dojazdowym kole zapasowym grozi bowiem uszkodzeniem mechanizmów trakcyjnych w aucie - przestrzega Radosław Jaskulski.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • DEADPOOL - KOMIKS INTERNETOWY (gość)

    https://www.youtube.com/watch?v=AoH0XIpz4v8

  • Wanad (gość)

    Tylko zwykły zapas. Jak nie masz miejsca w samochodzie na zapas to znaczy, że jeździsz zbyt małym samochodem.

  • Tony (gość)

    Ja wożę zwykłe koło zapasowe. Jak zamawiałem komplet letnich tomketów to na zapas wziąłem. Często w trasie jestem więc wszytko może się zdarzyć. A przezorny zawsze ubezpieczony.

  • Synek (gość)

    ja akurat mam używany samochód, kupowałem w aaa auto i dostałem zapasowe, ale wiem że teraz w autach czesto jest tylko zestaw naprawczy, nawet dojazdówki nie ma... a ten zestaw to jakaś porażka, opona do wyrzucenia!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.