Co to jest benzyna E10?

Porady / Eksploatacja

Autor: Jerzy Dyszy

Liczba odwiedzin: 5134

W maju tego roku zakończono w Polsce dotowanie (obniżki akcyzy) tzw. biokomponentów dodawanych do paliw. W dalszym ciągu jednak obowiązuje tzw. Narodowy Cel Wskaźnikowy, wymagający od producentów dodawania do paliw określonej części biokomponentów (w tym roku średnio 6,2%, w przyszłym 6,65%). Jest to jedna z przyczyn, z powodu których wzrastają ceny paliw, bowiem Fot: Archiwum Polskapresse biopaliwa są w produkcji wyraźnie droższe od paliw ropopochodnych. A kierowców czeka wkrótce kolejny problem. Obecne przepisy wymagają by do końca 2013 roku w sprzedaży znajdowało się jeszcze tzw. paliwo E5, czyli obecna benzyna, która ma nie większy niż 5% dodatek biokomponentu (alkoholu etylowego). Takie paliwo traktowane jest w praktyce przez wszystkie silniki benzynowe jak czysty produkt powstały w procesie rafinacji ropy naftowej. Jednak prawo europejskie już teraz dopuszcza dystrybucję benzyny E10 (z 10% dodatkiem alkoholu), co zgadza się z wspomnianymi wyżej wymaganiami NCW.

E10 jest paliwem o największej zawartości alkoholu, jaki jeszcze zaakceptują silniki benzynowe nie przystosowane specjalnie do tego komponentu. Jednak generuje ono ok. 4% mniej energii z jednostki objętości (co powoduje ok. 3% większe zużycie paliwa), poza tym alkohol w tej ilości może, w szczególnych przypadkach, wpływać niekorzystnie na gumowe elementy układu paliwowego, a nawet niektóre aluminiowe części silnika.

W rzeczywistości prawie wszystkie silniki wyprodukowane po roku 2000 są z założenia przystosowane do E10, a więc układy wtryskowe „same” się do niego przystosowują, a osprzęt nie ulega awarii w styku z alkoholem. O nielicznych wyjątkach można dowiedzieć się w autoryzowanych serwisach każdej marki samochodu.

CZYTAJ TAKŻE

Diesel czy benzyna?

Kosztowna pomyłka


Trudniej jest w silnikach starszych, szczególnie gaźnikowych. Będą one wymagały odpowiedniego przeregulowania gaźników i niekiedy wymiany pewnych części osprzętu. Jednak w tylko naprawdę nielicznych przypadkach konieczne będzie wyeliminowanie takie go samochodu z ruchu.

Fot: Archiwum Polskapresse Ponieważ E10 jest droższa w produkcji niż E5, do roku 2014 na pewno nie zastąpi tego paliwa w powszechnej sprzedaży – producenci za wiele by na tym stracili. Jednak wraz z terminem, w którym dystrybucja E5 nie będzie obowiązkowa, należy spodziewać się natychmiastowej wymiany na stacjach tego paliwa na E10 i jednocześnie skokowego wzrostu cen benzyny o kilkanaście groszy za litr. Kierowcy nie będą mieli wyjścia – będą kupować gorszy ale droższy produkt.

Wygląda na to, że mamy jeszcze dwa lata. Właściciele starszych samochodów benzynowych powinni w tym czasie przynajmniej zbadać sytuację i przygotować się na przeregulowanie silnika. Pechowców może czekać wymiana części, a nawet całego silnika lub wręcz samochodu.




Zobacz także

Komentarze

    • daniel (gość)
    • ludzie nie tankujcie e10 to jest syf
    • cinek (gość)
    • Jak masz samochód syf to nie moja wina, ja w kangoo leje benzyne 95, 98 jak i E85 i E10. Gra jeździ jak i trąbi:)
    • Kierowca (gość)
    • To jest wypaczona idea ekologii. E10 zużywa silnik więcej no to nas drożej kosztuje. Paliwo E10 jest droższe w produkcji to nas to wielokrotnie drożej kosztuje. Akcyza leje się więc strumieniem do kasy (nawet nie wiem czyjej - domyślnie przyjmujemy, że budżetowej ale tam dziura w związku z czym kasa wycieka? nie leje się dalej pewnie na ważne potrzeby np. organizacji politycznych, militarnych występów poza granicami kraju). Szkoda, że nikt tak naprawdę nie myśli o ekologii z prawdziwego zdarzenia.
    • bmwDriver (gość)
    • i miedzy innymi w ten sposob nas zniszcza i zgnebia. nie bedziemy jezdzic normalnymi samochodami tylko kiankami. a my, zwykli obywatele nie mozemy z tym nic zrobic. caly nasz system dazy do tego, zebysmy byli glabami i nic nie wiedzieli. choc juz teraz malo co wiemy, ale jeszcze myslimy, czego nie bedziemy mogli powiedziec o naszych wnukach za lat 40, jesli nic sie nie zmieni. ludzie obudzcie sie!

Dodaj komentarz