Co 35 sekund wyjeżdża samochód

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4046

Do fabryki w Tychach przyjeżdża coraz więcej delegacji zagranicznych i są zdumieni, że jest tu tak czysto.

Japończycy zwiedzali głownie WC. Mówiliśmy ostatnio w telewizji, że jest tu tak czysto, jak w poczekalni u ginekologa. Technicy z Chryslera, których tu coraz więcej, też nie mogą się nadziwić, że tak może wyglądać fabryka samochodów. Fot.

Co 35 sekund wyjeżdża z taśmy nowy samochód, 2120 dziennie. Jest to drugi wynik na świecie. Więcej – 2600 – produkuje tylko fabryka Fiata w Brazylii. Od 11 lat fabryką w Tychach kieruje dyrektor Zdzisław Arlet. O 7 rano jedzie do pracy Fiatem Panda (a nie żadnym luksusem) i otrzymuje pierwszy meldunek, co się dzieje.

Arlet twierdzi, że sukces fabryki polega na tym, że każdy wie co ma robić i wcale nie musi się spieszyć, jak się spieszy to zwalniają, nie można gonić roboty. W przeciągu ostatniego roku przyjęto do pracy 1700 nowych robotników, produkcja wzrosła z 1200 nowych samochodów do przeszło 2 tysięcy dziennie. To jest tak jakby wybudować w ciągu roku nową fabrykę. Nikt inny na świecie tego nie dokonał.

Obowiązuje tu hasło: Nie zostawiaj rozumu przed bramą, myśl co się może popsuć. Jak zapala się na taśmie czerwona lampka, że są kłopoty, to po 9 sekundach pojawia się brygadzista. Robotnicy utożsamiają się z tym co robią i to jest podstawa sukcesu.

Fiat Panda ma 5 tys. punktów zgrzewczych, przy montażu pracuje 800 robotników i 750 robotów. Dwa samochody z Tych, Fiat Panda w 2004 r. i Fiat 500 w 2008 r., zdobyły tytuł samochodu roku – Car of the Year, a ostatnio  fabryka uzyskała tzw. Silver Level, czyli światową markę jakości. 500–tka się podoba, a Panda mało się psuje.

Takie są Tychy, taki jest sukces tej fabryki. Amerykanie z Chryslera siedzą tu teraz i uczą się od Polaków jak produkować te samochody. Żadna z polskich fabryk nie przeszła chyba tak szybko takich zmian.

Mało się o tym mówi, ale taka jest prawda. Kiedy produkowano tu Syreny, to jak na 20 wyprodukowanych dojechały do Warszawy dwie, to był sukces. Teraz nie ma się co psuć. Blachy są podwójnie cynkowane, silniki mają przebiegi do 200 tys. km, a wysokoprężne Multijety znacznie więcej.

Nie lubię pisać takich laurek. Parę lat temu jak to wszystko w Tychach obejrzałem to też zaczęła pisać się laurka, już byłem w strachu, że nikt w to nie uwierzy, ale na szczęście w Fiacie, którym jechaliśmy, urwała się rura wydechowa i sprawa nabrała właściwych wymiarów.

Dyrektor Arlet wściekł się wtedy, krawat mu spadał ze złości na nasz widok, ale to też się zmieniło. W Fiatach z Tych, jak na razie, nic się nie urywa. Polska fabryka jest jedną z najbardziej znaczących na świecie.

Komentarze

    • Bebok
    • Hmm, jestem ciekawy jak to wygląda z punktu widzenia pracowników. Wiem tylko że na brak pracy narzekać nie mogą i jadą zdaje się na 3 zmiany.
    • Bebok
    • http://www.fiat.tychy.pl/ Cyt. "Na liniach produkcyjnych przekraczane są normy. To już nie jest praca to jest "harówa, niewolnictwo i wyzysk" !!! Tak dalej być nie może. Wiem że potrzebne są oszczędności ale dlaczego zawsze naszym kosztem? Pracownicy apeluje do Was. Zaprotestujmy nie tylko o podwyżki ale także o to żeby nam się tu dobrze pracowało. Zróbmy coś z tym wreszcie, czy w tym zakładzie nie można normalnie pracować?"
    • matias21
    • pracownicy niech sie cieszą, że pracują bo pare razy zajęczą o podwyżki to fiat pójdzie do Rumuni, pamiętajmy, że u nas są bardzo duże koszty pracy niestety.
    • lordofchaos
    • v rumunii nie bedzie takiej jakosci i... fiat zostalby se svoim zlomem na placu przed fabryka co do varunkov pracy to... chyba vczesniej tj. na poczatku kryzysu byly przestoje i krotszy czas pracy, to teraz trzeba to odrobic poza tym tam chyba malo nie zarabiaja viec niech nie...
    • dominator
    • pogratulować... krypto reklamy...
    • acent
    • Co do Rumunii to Logan też się nie psuje, a sprzedawany jest oprócz "otwieracza" na masce także ze znaczkiem Nissan i Renault. Nie wiem jak się pracuje w FAP, ale wiem jakie są wyniki sprzedaży aut produkowanych w tych zakładach. Można narzekać, stawiać, obrażać się jak jest jakaś alternatywa, a tutaj nie ma.
    • tusiek
    • Szanowny Pan Redaktor pisze kompletne bzdury! "We Fiacie" a nie "w Fiacie". Tłumik się urywa w nowym aucie? Naprawdę nie wierzę!Niech Pan wymyśla inne bzdury,bardziej wiarygodne... Amerykanie się uczą od Polaków? Jakieś jaja! Jak już to od Włochów bo to przecież włoska technologia!!!! Mniej gorzałki i pivka Panie Redaktorze!!!
    • oskar777
    • Do Tuśka. Tłumik się urywa w nowym aucie? Naprawdę nie wierzę! Może nie takim prosto z fabryki, ale mnie odpadł tylny tłumik w Fiacie Punto po 1,5 roku i przebiegu ok. 55.000. W każdej firmie zawsze będzie ktoś niezadowolony z pracy i warunków. Jeżeli byl
    • oskar777
    • Do Tuśka. Tłumik się urywa w nowym aucie? Naprawdę nie wierzę! Może nie takim prosto z fabryki, ale mnie odpadł tylny tłumik w Fiacie Punto po 1,5 roku i przebiegu ok. 55.000. W każdej firmie zawsze będzie ktoś niezadowolony z pracy i warunków. Jeżeli byłoby tak źle z warunkami pracy, to nie produkowaliby więcej, bo nie miałby kto pracować.

Dodaj komentarz