Co warto wiedzieć o OC

Przepisy / Ubezpieczenia

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 13884

Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe dla wszystkich właścicieli pojazdów mechanicznych. Jakie wiążą się z nim prawa i obowiązki oraz jakich pułapek związanych z OC można się spodziewać?

 

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) służy wypłacie odszkodowania w przypadku wyrządzenia szkody przez ubezpieczonego innym osobom. Najogólniej rzecz ujmując, jeśli kierowca spowoduje kolizję lub wypadek, jego ubezpieczyciel zapłaci poszkodowanemu lub poszkodowanym za remont auta i ewentualne leczenie oraz rehabilitację.

 

Zasadniczo umowa OC zawierana jest na 12 miesięcy. Można także zdecydować się na krótszy okres ubezpieczenia w przypadku pojazdów zarejestrowanych czasowo, zarejestrowanych za granicą, pojazdów wolnobieżnych oraz zabytkowych (z żółtymi tablicami rejestracyjnymi).

 

Umowę krótkoterminową OC można też zawrzeć w przypadku samochodu zarejestrowanego na Fot. Maciej Pobocha stałe, ale mają do tego prawo tylko osoby lub firmy prowadzące działalność gospodarczą, polegającą na pośredniczeniu w kupnie i sprzedaży pojazdów. Minimalny okres na jaki można zawrzeć umowę krótkoterminową to 30 dni.

 

Umowa na 12 miesięcy, jeśli nie zostanie wypowiedziana pisemnie przynajmniej na jeden dzień przed upływem okresu wskazanego na polisie, jest automatycznie przedłużana na kolejny rok. To jedna z pułapek czyhających na właścicieli samochodów. Jeśli zmienimy ubezpieczyciela, np. ze względu na niższe koszty, a nie powiadomimy o tym swojego poprzedniego zakładu ubezpieczeń, będziemy zmuszeni płacić dwie składki OC.

 

Zakład, w którym nie wypowiedziano umowy, może skutecznie domagać się opłat za ubezpieczenie wraz z odsetkami z tytułu zwłoki - czyli praktycznie będą opłacone dwie polisy tego samego ubezpieczenia na ten sam pojazd w dwóch różnych zakładach.

 

Aby uniknąć podwójnego OC, należy wysłać do zakładu ubezpieczeń wypowiedzenie umowy ubezpieczenia listem poleconym najlepiej na kilka dni przed datą końcową obowiązywania OC i ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Jeżeli nie wypowiedzieliśmy umowy ubezpieczenia w terminie, a zawarliśmy umowę w innym zakładzie ubezpieczeń, należy pisemnie zwrócić się do jednego z tych zakładów z prośbą o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy ubezpieczenia wraz z umorzeniem należności z tytułu składki za podwójne ubezpieczenie.

 

Inny z problemów dotyczy płacenia OC po sprzedaży pojazdu. Zgodnie z przepisami sprzedający i kupujący ponoszą wspólną odpowiedzialność wobec zakładu ubezpieczeń za zapłatę składki obowiązkowego ubezpieczenia od dnia sprzedaży pojazdu (podpisania umowy) do dnia powiadomienia o tym fakcie zakładu ubezpieczeń i podania danych osobowych kupującego.

 

Jeśli na ten właśnie czas przypada data zapłacenia kolejnej raty OC (o ile zostało ono podzielone na raty), ubezpieczyciel ma prawo wybrać osobę, od której zażąda składki. Jeśli sprzedający chce uniknąć wydatku po tym, jak samochód przestał już być jego własnością, może porozumieć się z kupującym i ustalić, że to on zapłaci koleje raty składki.

 

Od dnia zawiadomienia zakładu ubezpieczeń o sprzedaży pojazdu, za uregulowanie opłat jest odpowiedzialny wyłącznie kupujący. Ma przy tym prawo, w ciągu 30 dni od daty kupienia pojazdu, wypowiedzieć umowę ubezpieczenia zawartą wcześniej przez sprzedającego i zawrzeć inną, z innym ubezpieczycielem.

 

Warto też wiedzieć, że w przypadku kolizji lub wypadku i konieczności odholowania zniszczonego samochodu, jego właściciel może domagać się zwrotu kosztów holowania od ubezpieczyciela sprawcy kolizji. Problem pojawia się w sytuacji, gdy koszty holowania okazują się wyższe od standardowych, bo np. firma holująca ma na danym terenie małą konkurencję i dyktuje wysokie ceny.

 

Okazuje się, że w takim przypadku ubezpieczyciel wypłacający pieniądze z OC sprawcy może nie pokryć pełnych kosztów holowania, ale wypłacić tylko część kwoty w wysokości odpowiadającej średniej cenie tego typu usług.

 

Argumentem dla firmy ubezpieczeniowej jest prawne zobowiązanie spoczywające na  poszkodowanym, dotyczące zmniejszenia skutków szkody (Art. 826 kodeksu cywilnego). W przypadku holowania oznacza ono, że poszkodowany powinien – w miarę możliwości – skorzystać z usług jak najtańszego holownika. Gdy poszkodowany jest w szoku powypadkowym i nie jest w stanie rozsądnie podejmować decyzji odnośnie wyboru holownika, lub został zabrany do szpitala, a holowanie zleciła policja, zakład ubezpieczeń nie powinien jednak kwestionować tych kosztów.

 

Kary za brak ubezpieczenia OC

 

Do kontrolowania kierowców pod kątem opłacenia OC uprawnione są policja, organy celne, straż graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, wydziały komunikacji oraz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jeśli podczas kontroli okaże się, że kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego opłacenie OC, grozi mu mandat w wysokości 50 zł, odholowanie pojazdu na koszt właściciela auta i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego za pokwitowaniem.

 

 Następnie informacja o prawdopodobnym nieopłaceniu OC przekazywana jest Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, który przystępuje do wyjaśnienia sprawy. Może się to zakończyć nałożeniem kary.

 

W przypadku samochodu osobowego brak OC może właściciela auta kosztować nawet 1800 zł. Wysokość kary jest ustalana co roku i zależy od tego, jak długo kierowca jeździł bez OC. Jeśli nie wykupił go do trzech dni po wymaganym terminie, zapłaci obecnie 360 zł. Dla tych, którzy spóźnią się od 3 do 14 dni, kara wyniesie 900 zł. Najwięcej, bo 1800 zł, mogą zapłacić właściciele aut osobowych, którzy zapomną o ubezpieczeniu dłużej niż 14 dni.

 

Krystyna Krawczyk, Biuro Rzecznika UbezpieczonychFot. BRU

 

Sporo problemów zgłaszanych do nas dotyczy niezamierzonego, podwójnego ubezpieczenia OC, odmowy ze strony ubezpieczyciela pokrycia kosztów korzystania z samochodu zastępczego oraz wymuszanego stosowania w naprawach zamienników zamiast części oryginalnych.

 

Jeśli ubezpieczyciel robi trudności z wypłatą odszkodowania z umowy OC sprawcy, warto żądać od firmy uzasadnienia jej stanowiska w formie pisemnej. Poszkodowany powinien również pamiętać o prawie do wglądu w dokumenty np. ekspertyzy. Może również wnosić odwołania, a jeśli to nie zmieni stanowiska ubezpieczyciela, może zgłosić się z prośbą o pomoc do Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Ok. 43 proc. interwencji rzecznika kończy się pozytywnie dla poszkodowanych. Ostatecznym rozwiązaniem jest wytoczenie sprawy z powództwa cywilnego.

Komentarze

    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • .. i jest szkodliwe dla bezpieczeństwa. Logicznie myślący wiedzą dlaczego, a reszcie zwracam uwagę na to że kierowca ubezpieczony mniej boi się skutków ewent. wypadku, wiec nie myśli, a powinien, cały czas o jego uniknięciu.
    • Jarpoz
    • Jestem zwolennikiem pozytywnego myślenia i pozytywnej motywacji. Kierowca powinien przede wszystkim myśleć jak bezpiecznie jechać. To że podobnież 80 % naszego społeczeństwa rzadko myśli ( ale nie przeszkadza to w kombinowaniu ) to jedna sprawa, ale generalizowanie że ubezpieczenie sprzyja niemyśleniu jest na pewno nadużyciem ??? Sądzę iż najgorszy profil psychologiczny mają ci co kupują ubezpieczenie tylko dlatego że muszą.
    • Roger
    • ja myślę, że to jest prostrze. facet kupuje ubezpieczenie bo za jego brak jest wysoka kara a później i tak stara się uniknąć wypadku bo straci zniżki?
    • tomek1
    • No i ubezpieczenie OC nie jest dla sprawcy a dla poszkodowanego, bo sprawców stłuczki/wypadku rzadko stać by płacić duże odszkodowania a poszkodowani muszą mieć środki czy sprawca jest wypłacalny czy nie. AC jest dla bardziej przezornych. Tak jak Roger napisał - zniżki są już jakimś powodem motywującym do bezpieczniejszej jazdy.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • wyższe zagrożenie finansowe = wyższa motywacja do jego minimalizacji Czy naprawdę trzeba tak proste rzeczy uzasadniać? Jeżeli jednak tak to podam przykład: Co ma silniejeszy wpływ na psychikę : Swiadomość możliwości utraty zniżki, która na pewno tragedią finansową nie jest, czy też odpowiednio nagłośnione w mediach przypadki "puszczenia ze skarpetkami"-łącznie z exmisją na bruk sprawców wypadków. Co do zabezpieczenia ofiar (o wiele mniej licznych przy braku powszechnego OC)- sprawiedliwszym wyjściem jest fundusz pochodzący z budżetu
    • Jarpoz
    • Człowieku, ale w życiu nie o to chodzi aby się bać. Zrozum że na większość kreatywnych ludzi ( w tym na mnie ) pozytywniej działa pozytywna motywacja - czyli oczekiwanie nagrody za bezpieczną jazdę. Czy takie rzeczy trzeba uzasadniać ???!!! Widzę że lubisz argumentować skrajnie jednostronne poglądy. Czy za to że komuś zdarzy się wypadek należy go zlinczować???, czy głównie pomóc poszkodowanemu ??? A znam osoby które jeżdżą nadzwyczaj przepisowo i zdarzyły się im wypadki. Niedawno PIS chciał wprowadzić taki model policyjno-prokuratorskiego państwa wobec zwykłych obywateli, wynik wyborczy znasz
    • Jarpoz
    • Proponuję czasem spróbować unieść się ponad swój własny punkt widzenia, mnie to pomaga w życiu prywatnym, a w mojej pracy jest nieodzownym warunkiem skuteczności.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • po 1. Osoby uważnie jeżdzące nie bałyby się przesadnie - choć w stopniu wystarczającym by nie wpadł im do głowy pomysł zmiany stylu. To co oglądamy na co dzień w TV świadczy jednak że na wielu osobników strach taki byłby najlepszym środkiem. po 2. Ściągnięcie odszkodowania od sprawcy to nie lincz po 3.państwo z założenia jest organizacją "prokuratorsko-policyjną" a sedno tkwi w (nie)słuszności tych działań. Nadmierne obciążanie finansowe skutkami działań innych w połączeniu z podnoszeniem ryzyka jest znacznie większym ograniczeniem wolności niż słuszna egzekucja odszkodowania. Czyż nie ?
    • opel88
    • kolego niektore wypadki są wynikiem nieszczesliwego zbiegu okolicznosci, to jakis bezsens zeby rezygnowac z obowiazkowego ubezpieczenia, jakie by ono nie bylo to warto to placic, ale à propos ceny to w directach ceny naprawdę nie są takie wysokie...
    • Jarpoz
    • No to teraz troszkę zbliżają się nasze poglądy. Podstawa to odszkodowanie dla poszkodowanego, na drugim miejscu w mojej ocenie jest pozytywna motywacja do bezpiecznej jazdy ( ulgi dla wykazujących się wieloletnią bezszkodową jazdą ). Liczne badania wskazują na większą efektywność promowania ( choć jest to trudne i pracochłonne ) niż straszenia ( do wprowadzenia proste ale skuteczność ograniczona poprzez nasilenie prób uciekania od problemu ). Zresztą najlepszym przykładem są reklamy w których zachęcają a sporadycznie straszą. Jednak ubezpieczenie OC jest niezbędne, bo wyobraźmy sobie sytuację
    • Jarpoz
    • że sprawca ginie i nie ma majątku. Rozumiem bardzo surowe karanie notorycznych sprawców, lub osób którym udowodniono karygodne łamanie przepisów ( najlepiej coś w rodzaju dodatkowego wysokiego podatku ( lub powiedzmy depozytu ) od potencjalnej skłonności do popełnienia wypadku ). Nie w sposób kwestionować obecności policji i prokuratury, ale mechanizmy rynkowe wiele spraw znacznie lepiej niż wszechobecna ingerencja państwa. Jako zwolennik rynku muszę jednak przyznać że ubezpieczenie musi obowiązywać każdego, bo każdy może spowodować wypadek. "KTO CHCE" to nie w tym wypadku. Pozdrawiam.
    • Jarpoz
    • Sorry : zabrakło " mechanizmy rynkowe rozwiążą ..."
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • w takim przypadku wypłacałoby się z budżetu co wbrew pozorom jest sprawiedliwsze gdyż rozkłada ciężar nie tylko na określoną grupę czyli niewinnych kierowców. Wracając zaś do początku, czy zaprzeczycie ze z chwilą ubezpieczenia się pojawia się kierującego poczucie zdjęcia odpowiedzialności?
    • Jarpoz
    • No nie wiem czy chciałbym płacić odszkodowania gdybym nie jeździł samochodem, chyba bym nie uważał tego za sprawiedliwe. Natomiast bezsprzecznie sprawiedliwe jest płacenie mało za niespowodowanie wypadku i możliwość liczenia na ubezpieczenie gdybym jednak go kiedyś spowodował, słusznie jest "doić do bólu" notorycznych sprawców wypadków, czy kierowców skrajnie łamiących przepisy, tak aby w razie niewypłacalności zrezygnowali z jazdy samochodem. Z całą pewnością nie mam poczucia zdjęcia odpowiedzialności po wykupieniu ubezpieczenia, natomiast mam poczucie "że przezorny zawsze ubezpieczony".
    • Jarpoz
    • Zgodnie z zasadą KIJA i MARCHEWKI bardziej wierzę w marchewkę, ale na niektórych tylko kij działa.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • no właśnie i o tym próbuję przypomnieć. Kwestia sprawiedliwości: płacenie przez niewinnych kierowców ( bo na tym de facto polega przymus OC ) jest tak samo niesprawiedliwe jak płacenie przez każdego innego podatnika.
    • opel88
    • to fakt OC dla kierowcow którzy nie spowodowali zadnej kolizji powinno być nizsze, wczesniej widzialem jak ktorys z was napisal zeby odszkodowania wypalcac z budzetu panstwa, co w takim razie mialyby powiedziec osoby które nie maja samochodu? To jawna niesprawiedliwosc. Jakby nie bylo – OC to przymus i niech tak zostanie.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • no ale właśnie o to chodzi że tak samo jawna niesprawiedliwość jest gdy płaci niezmotoryzowany podatnik jak niewinny kierowca. Czy to tak ciężko zrozumieć !?
    • Jarpoz
    • Każde płacenie do "wspólnego worka" jest niesprawiedliwe, ale "solidarne". Nie zgodzę się że tak samo, czym szerszej gr. osób dotyczy tym jest mniej sprawiedliwe, czym bardziej wyselekcjonowanej tym sprawiedliwsze. Zgodzę się że powinna istnieć zupełnie sprawiedliwa ( i rynkowa ) alternatywa dla OC - czyli na przykład wpłacenie ekwiwalentu pieniężnego w wysokości co najmniej sumie maksymalnego odszkodowania, ekwiwalent ten byłby np. formą funduszu inwestycyjnego z którego wypłacane byłoby odszkodowanie, lub można byłoby go rozwiązać po zrzeczeniu się prawa do jazdy samochodem. Ewentualną ...
    • Jarpoz
    • alternatywą mogłoby być zastawienie wartościowej nieruchomości na poczet potencjalnego odszkodowania. Ale jeżeli tak bardzo szukamy sprawiedliwości to może najpierw warto urynkowić szkolnictwo ( uczyć tylko pisania nawet z błędami, czytania, dodawania i odejmowania, reszta płatna ), opiekę medyczną ( refundować tylko centralnie pierwsze trzy doby leczenia stanu zagrożenia życia, a reszta płatna ), przywileje zawodowe służb mundurowych ( niech sobie sami za nie płacą, a nie całe społeczeństwo ), a dopiero potem urynkowić w powyżej wspomniany sposób OC. Na pewno centralnie należy finansować ...
    • Jarpoz
    • wojsko i policję ( choć nie każdego w równy, sprawiedliwy sposób będą chronić ). A więc jak widać nie jest to takie proste, a na pewno niewykonalne w kraju gdzie nawet prawica odwołuje się do haseł "solidaryzmu społecznego". Gdyby istniała metoda w 100 % trafnego wyselekcjonowania grupy kierowców którzy nigdy nie popełnią wypadku, to faktycznie można byłby ich zwolnić z OC ( lub z wyżej zaproponowanych rynkowych i sprawiedliwych rozwiązań ). Pozdrawiam.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • po 1 sze: nie raczyłes uzasadnić dlaczego zawężanie grupy obciążonych osób jest sprawiedliwsze. po 2 gie :wielce mnie cieszy że liberalne postulaty w stylu UPR "przebijają sie" ( tylko że z ich punktu widzenia powyższa dyskusja wogóle nie ma racji bytu, i słusznie, ze względu na niedopuszczalność przymusu wszelkich ubezpieczeń co do zasady )
    • Jarpoz
    • Prosisz mnie o wyjaśnienie aksjomatu, ale z drugiej strony o wyjaśnienie gdzie popełniasz błąd w założeniu. Każda klasyfikacja czy też selekcja grup maksymalnie jednorodnych ma sens, bowiem jest pomostem pomiędzy totalnym chaosem i pełnią wiedzy. Rozumiem że zakładasz istnienie gradacji wszelkich wartości, a nie istnienie bądź nie istnienie zjawiska. Rozumiem że nie wobec każdego bodźca zakładasz brak bądź jedyną i jednakową dla wszystkich reakcję. Rozumiem że potrafisz sobie wyobrazić że ktoś, bądź coś w jakimś kontekście może być poza klasyfikacją. Reszta jest logiczna.
    • Jarpoz
    • A teraz przykłady. Nie-kierowcy nie mają szans popełnić wypadku, kierowcy mają różne szanse. Idąc twoim rozumowaniem można było by poszerzyć grupę współpłacących o nienarodzone dzieci, czy pierwotne plemiona mające jeden cel, żyć z dala od cywilizacji. Jakiś inny przykład, niech będzie jakiś najprostszy. Powiedzmy długość włosów w aspekcie potencjalnego strzyżenia. Należałoby wyodrębnić łysego ( analogia do nie-kierowców ) który nie będzie nigdy strzyżony, każdego kto ma jakieś włosy można rozpatrywać w aspekcie strzyżenia, ale zdajesz sobie sprawę że można tu wyodrębnić wiele jednorodnych ...
    • Jarpoz
    • Przejdźmy do przykładów. Nie-kierowcy nie mają szans popełnić wypadku samochodem, więc nie można ich rozpatrywać w aspekcie popełnienia wypadku i założonej konieczności wypłacenia odszkodowania, każdy kierowca ma różne prawdopodobieństwo popełnienia wypadku. Inny analogiczny i jakiś najprostszy przykład : powiedzmy długość włosów w aspekcie strzyżenia. Wyłączmy łysych ( analogia do nie-kierowców ) którzy nie powinni byc rozpatrywani w aspekcie strzyżenia. natomiast każdy kto ma jakiekolwiek włosy może być strzyżony, ale rozumiem że zgodzisz się że można wyodrębnić różne aspekty podejścia do
    • Jarpoz
    • strzyżenia. Wyobraźmy sobie że jednak spróbujemy skrócić łysemu powierzchowna warstwę głowy choćby o 1 mm, wyobrażasz sobie że możemy mu zrobić znacznie większą krzywdę niż owłosionemu. Rozumiem że dostrzegasz też różnice w krzywdzie takie jak brak rzeczywistej krzywdy, krzywda małą ( np. ukąszenie komara ), krzywda duża ( makabryczne tortury ). Pozdrawiam.
    • Jarpoz
    • Przepraszam - TE DWA ŚRODKOWE AKAPITY WYNIKAJĄ Z TEGO ŻE NA POCZĄTKU POGRAM NIE ZAREJESTROWAŁ MOJEGO PIERWSZEGO WPISU, A TERAZ SĄ OBA.
    • opel88
    • rysiekK nie masz racji, dużo gorsza niesprawiedliwoscia jest placenie skladki przez niezmotoryzowanego niż przez tego co samochodem jezdzi non stop, co prawda ubezpieczyciele powinni zrobic tak: pieniadze wplacone przez takiego kierowce oddac do jakiegos funduszu czy banku na lokate,dzieki temu te pieniadze by procentowaly a kierowcy placili nizsze skladki.
    • Nurek76
    • RysiekK - wytłumacz mi jedno. Wyjeżdzam swoim nowym samochodem, na który długo i cięzko pracowałem z salonu. Kasuje mi go jakiś małolat w 20-letnim golfie. Oczywiście nie ma OC bo nie musi. Po 2-3 latach sądzenia się dostajesz wyrok że ma ci oddać kasę - co z tego jak sprawca nie pracuje, nie ma majątku, albo zarabia tyle że będzie ci mógł oddawać po 150 zł przez najbliższe 30 lat. I w skarpetkach idziesz ty a nie on. Sładka OC przy najwyzszych zniżkach to jakieś 300zł, a czesto i mniej - tyle co 1-2 tankowania samochodu. Jak kogoś nie stać, nie widze sensu kupowania samochodu.
    • ralf7
    • Dzięki podwujnemu OC goście ściągają za szkody dwa razy. Rozbijając swoje samochody, a że można ubezpieczeń mieć ile się chce to można i z 10 ubezpieczeń ściągnąć za ta sama szkodę. :) i jest super.
    • TAD1
    • O ubezpieczeniu "OC" przede wszystkim należy wiedzieć to , że gdy na Twój samochód najedzie inny pojazd , który ubezpieczony jest od "OC" np: w "Warcie" , a Twój uszkodzony samochód jest kilkuletni , to kwota jaką otrzymasz od firmy ubezpieczeniowej z polisy "OC" sprawcy wypadku nie pokryje w pełni naprawy Twojego auta ! Resztę musisz dołożyć z Twojej kieszeni ! - Tak,tak! - Jak kierowca nie ubezpieczy samochodu od "OC" to natychmiast dowalą mu solidną karę. Natomiast jak ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodownia z "OC" , aby pokryło szkodę w 100 % to nie ponosi żadnej kary ! Ma to gdzieś !!!
    • dzik
    • A tak na marginesie to co sądzicie o ubezpieczycielach typu Link4? Miał ktoś może styczność z nimi pod względem wypłacania odszkodowania?
    • Motorekkk99
    • dlatego, gdy wina jest osoby ubezpieczonej w pzu, to jednak miałem wypłaconą całą wartość odszkodowania i rzeczoznawca był kompetentny. Ale u nich polisy są w cenie odpowiedniej do jakości auta i najtaniej wychodzą nowe furki. Nie konkurują z najtańszymi directami dlatego, chociaż mają i ofertę online
    • axadirect
    • Kod zniżkowy AXA OC 50 zł lub OC+AC 100zł Promocja w AXA *Poleć AXA Ubezpieczenia znajomym*. Podając nr mojej polisy BA1387150/00 uzyskasz extra zniżkę 50zl (OC lub AC) lub 100zl (cały pakiet) na ubezpieczenie twojego samochodu (najlepiej numer przepisać ręcznie w rubrykę kalkulatora, bo przy kopiowaniu często zaznaczamy puste pole) Wejdź na stronę: KALKULATOR AXA https://www.axadirect.pl/quote/index.aspx Wybierz: *Nie jestem klientem. Chce powołać się na numer polisy Klienta AXA* bądź: - zadzwoń pod nr 19522 i powołaj się na nr polisy.
    • wieslawp6
    • chciałbym się dowiedzieć jeżeli jestem za granicą kraju i nie przyjade przez pare lat to mogę wyrejestrować auto czasowo.co muszę zrobić.wiesław

Dodaj komentarz