Co z kierownicą po prawej stronie 20.10.2009 Liczba odwiedzin: 2585 Zdaniem Komisji Europejskiej (KE), polskie prawo powinno dopuszczać rejestrację samochodów sprowadzanych z Anglii które mają kierownicę po prawej stronie.
W Polsce koszt przerobienia samochodu rozpoczyna się od ok. 6 tys. zł i w zależności od marki może przekroczyć nawet 10 tys. zł. Ponadto nie wszystkie samochody są wyposażone fabrycznie w elementy mocowania układu kierowniczego po lewej stronie, umożliwiające stosunkowo łatwe i w przyszłości bezpieczne zamontowanie tam układu kierowniczego.
Nadal jednak nasuwa się pytanie czy przy polskich i tak złych statystykach wypadkowych warto eksperymentować z wypuszczeniem samochodów, w których kierowca siedzący z prawej strony przy prawostronnym ruchu drogowym, ma znacznie gorszą widoczność i musi się przyzwyczaić do nietypowej obsługi (lewą ręką) takich elementów jak dźwignia biegów (od której zależy niekiedy dynamiczne „wyjście” z niebezpiecznej sytuacji drogowej) oraz kamulca awaryjnego.
- Kierowanie samochodem z kierownicą umieszczoną po prawej stronie, w warunkach polskiego prawa (ruch prawostronny), moim zdaniem jest niebezpieczne. Po to przy ruchu prawostronnym kierownicę umieszcza się po lewo, aby było wygodniej i przede wszystkim bezpieczniej. Prosty przykład to wykonanie takim autem jednego z najniebezpieczniejszych manewrów na drodze, jakim jest wyprzedzanie połączone ze zmianą pasa ruchu, które wymaga zjechania niemalże całą szerokością samochodu w celu upewnienia się czy w ogóle można wykonać taką czynność. Nawet, jeśli przepisy dopuszczą do ruchu takie auta, to my będziemy zachęcali i namawiali do zakupu samochodów z kierownica po lewej stronie - komentuje podinspektor Armand Konieczny z Komendy Głównej Policji. Komentarze
Autor:
Bart3kk
20.10.2009 15:12
Niestety to jak dać karabin psycholowi. Z ułańską fantazją naszych kierowców, danie im prawa
jeżdżenia autami z kierownicą po prawej stronie ,tylko powiększy statystyki ofiar wypadków itp. Chyba każdy widział jak wygląda manewr wyprzedzania takim autem itp. Nie dość ,że szrot ciągniemy z zachodu to jeszcze teraz z wysp dodatkowo.
Autor:
tomek1
20.10.2009 16:15
Niestety zgadzam się z przedmówcą.
Już nie raz widziałem jak do groźnych sytuacji dochodziło kiedy to "anglikiem" wyprzedzano. Nawet niewiele brakowało by z karetką jeden "agent" się zderzył, kierujący tak był zajęty próbą wyprzedzania, że nie zauważył jadącej karetki (wszyscy zjeżdżali na prawe pobocze a ten wymyślił sobie, że jego puszczają).
Autor:
nabaam
20.10.2009 16:24
Ale żadne prawo europejskie nie jest decydujace w Naszym Kodeksie Ruchu Drogowego.
Wpisac tam zapis że może takie auto "gościnnie" pojeździć na naszych drogach ale już nie jako stały pojazd polskiego kierowcy. I kasować za to porządne mandaty. Coś wymyslić trzeba bo znajdzie się sporo cwaniaków co to - jak prawo nie zabrania to będą tak jeździć, mając w ***** bezpieczeństwo innych uzytkowników dróg.
Autor:
czes1
20.10.2009 23:45
Przecież można wymyśleć jakieś urządzenie, które by pokazywało drugą stronę czy jest wolna czy
zajęta. Myślę,że przy dzisejszej technice nie było by to problemem i lepsze by to było jak przerabianie kierownicy w kiepskich warsztatach jak to się do tej pory robi. Myślę również,że takie auta spokojnie mogły by jeździć po polskich drogach, przed 1985 rokiem jeździły i nie było słychać żeby powodowały z tego tytułu dużo wypadków. Jeśli chodzi o kierowców to Polscy kierowcy nie są wcale tacy źli ja w chwili obecnej mieszkam na zachodzie i widzę że jest tu dużo więcej poobijanych aut niż w Polsce
Autor:
Krystianek
21.10.2009 14:26
To wcale nie musi być droga operacja.
http://mackuz.bolinko.org/is/img5/1172005533_166909791.jpg
Autor:
czes1
03.11.2009 12:48
Widzisz Krystianku tym swoim bolinko wystraszyłeś tak ludzi, że nie chcą tu się wypowiadać.
Autor:
gladek800
27.01.2010 13:43
Żaden człowiek na tej ziemi, a tym bardziej urzędas nie będzie decydował po której stronie w moim
samochodzie ma być kierownica, a skoro unia dopuszcza do ruchu prawostronnego takie pojazdy, to Polska wchodząc do Unii wiedziała na co się decyduje więc teraz nos w sos i wara. Następny mój samochód będzie z Anglii. Range Rover z 1998 roku z 9 tyś. Hahahahah laweciarze możecie mi skoczyć z waszym złomem z za zachodniej granicy, w cenie 20 tyś. za byle co.
|