Coraz dłuższa lista obowiązkowego wyposażenia

Przepisy / Aktualności

Autor: (pp)

Liczba odwiedzin: 5312

Unia Europejska dbając o bezpieczeństwo kierowców narzuca producentom aut obowiązkowe wyposażenie wszystkich pojazdów. Lista "unijnego" wyposażenia wkrótce znowu się wydłuży. Tym razem na pokładzie nowych samochodów będzie musiał się znaleźć min. system ESP.

Unia Europejska dbając o bezpieczeństwo kierowców narzuca producentom aut obowiązkowe wyposażenie wszystkich pojazdów. Lista "unijnego" wyposażenia wkrótce znowu się wydłuży. Tym razem na pokładzie nowych samochodów będzie musiał się znaleźć min. system ESP.

Wcześniej, dzięki regulacjom unijnych oficjeli, producencifot. archiwum musieli wyposażyć swoje pojazdy np. w katalizatory, poduszki powietrzne, system ABS oraz wspomaganie awaryjnego hamowania.

Dyrektywa, która weszła w życie 7 lutego, narzuca obowiązek wyposażenia nowych aut w światła do jazdy dziennej. Dotyczy to pojazdów homologowanych po 1 stycznia 2011 roku. Za półtora roku obowiązek ten będzie także spoczywał na producentach pojazdów ciężarowych oraz autobusów. Oczywiście świateł do jazdy dziennej nie muszą montować właściciele pojazdów wcześniej wprowadzonych do sprzedaży.


CZYTAJ TAKŻE


Unia Europejska chce czarnych skrzynek w autach

UE chce zamknąć miasta dla aut spalinowych

Z kolei od listopada 2011, wszystkie auta osobowe które po raz pierwszy będą rejestrowane na terenie UE, będą musiały być wyposażone w system stabilizacji toru jazdy, nazywany najczęściej ESP. Od stycznia 2014 obowiązek ten obejmie wszystkie pojazdy.

UE, chcąć zadbać o nasze portfele, nałożyła także wymóg instalowania we wszystkich nowych pojazdach czujników ciśnienia powietrza w kołach. Przepis ten wejdzie w życie od 2012 roku. Jak wiadomo, prawidłowe ciśnienie w oponach zapewnia mniejsze opory toczenia, czyli mniejsze spalanie.

Komisja Europejska po raz kolejny nalega na szybkie wdrożenie systemu eCall. W razie poważnego wypadku, połączenie z numerem 112 miałoby umożliwić szybkie zawiadomienie służb ratunkowych. Wymaga to jednak współpracy zarówno branży telekomunikacyjnej i samochodowej, jak i administracji państwowych krajów członkowskich.

To jednak nie koniec zmian. UE planuje stale rozszerzać listę wyposażenia. W planach są systemy uniemożliwiające uruchomienie silnika w przypadku wykrycia nietrzeźwości kierowcy, czujniki martwego pola czy też systemy informujące o przekroczeniu dozwolonej prędkości.

Zobacz także

Komentarze

    • Jarpoz
    • ESP popieram, czujniki monitorowania tyłu pojazdu też, są w Maździe 6 i na trasie oceniam je w 100 % O.K., ale w mieście niestety są zupełnie nieprzydatne. Natomiast czujniki ciśnienia w oponach są kontrowersyjne. Byłem bardzo zadowolony że posiadam je w Maździe, planowałem zakup drugiego kompletu do kół zimowych, ale ceny są kosmiczne ( używane na allegro ok 200 PLN, nowe oryginalne ok 500 PLN ), na dodatek trzeba je a każdym razem zaprogramować w autoryzowanym serwisie. System eCall w Polsce na chwilę obecną to mrzonka.
    • Jarpoz
    • Natomiast system zapobiegający uruchomieni silnika po spożyciu alkoholu jest szlachetny, ale absurdalny, załóżmy że pasażer wypił alkohol i trzeba go odwieźć do domu, że ktoś po jednym piwie po powrocie do domu chce sprawdzić po kilku godzinach czy po odpaleniu coś mu tam piszczy, czy zgrzyta, itp., itd., a po prostu należy łapać pijanych za kółkiem. System informujący o przekroczeniu dozwolonej prędkości popieram, ale tak naprawdę jest w każdej przyzwoitej nawigacji. Światła dzienne popieram i dobrze by było nawet aby wymusić na producentach produkcję zestawów do obecnych aut (w dobrej cenie)
    • ondraszek
    • eCall to na razie pieśń przyszłości i w UE, chociaż od jakiegoś czasu już o tym mowa, a niektórzy producenci na swoją rękę oferują takie systemy i centra dowodzenia służbami. Nawet w Polsce - VW SatAssist, Subaru ISR.

Dodaj komentarz