Czterdzieści mandatów na godzinę 06.02.2010 Liczba odwiedzin: 957 Nie pomogły komunikaty, nawet te wskazujące konkretną godzinę, miejsce i termin, w którym strażnicy miejscy będą kontrolować prędkość kierowców na terenie miasta.
Tylko w ciągu jednej godziny jeden z fotoradarów ustawionych w Bochni wyłapał ponad czterdziestu kierowców, którzy przekroczyli prędkość o co najmniej o 21 kilometrów. – Byliśmy w szoku – przyznaje Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Bochni. – Nikt z nas nie spodziewał się takiego wysypu piratów.
Pomysł był taki: straż miejska poinformuje, w jakich dniach, gdzie i o której godzinie będzie pracowała z fotoradarem. Ta informacja będzie miała działanie prewencyjne. Kierowcy zmniejszą prędkość jazdy i dzięki temu będzie bezpieczniej. Tyle założenia akcji. – Życie jednak pokazało, że kierowcy niestety nie wzięli sobie do serca tych podpowiedzi – ubolewa komendant Tomasik.
W efekcie w ciągu jednej godziny strażnicy zarobili około czterech tysięcy złotych. Suma mogła być dużo większa, gdyby przy Wiśnickiej stali cały dzień.
Wczoraj, przy ulicy Strzeleckiej, fotoradar nie wyłapał kierowców łamiących przepisy. W tym przypadku wynikało to raczej z charakteru drogi, którą przejeżdża niewielu kierowców. – Naszą akcję będziemy kontynuować aż do 12 lutego – zapewnia komendant.
Warto więc – ku przestrodze – zapisać sobie przynajmniej te najbliższych dat i miejsc, gdzie będzie ustawiony samorządowy fotoradar.
– Bez wątpienia to zrobię – zapewniał nas wczoraj Mirosław Góra z Bochni. – Ale nie z myślą o sobie, tylko o mojej żonie, której nieraz już zdarzyło się zapłacić mandat za zbyt szybką jazdę samochodem.
Komentarze
Autor:
pixi2000
07.02.2010 08:42
Przynajmniej tu nie wstydzą się przyznać, że fotoradar to inwestycja do zarabiania pieniędzy, a nie
troska o bezpieczeństwo.
|