Czy LPG psuje silnik?

Porady / Eksploatacja

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 14345

Zasilanie gazowe pozwala odetchnąć portfelowi. Ale nie ma pewności, czy po pewnym czasie oszczędności nie zamienią się w poważne wydatki. Jak wygląda typowy scenariusz użytkowania samochodu z instalacją gazową ? Wszystko zaczyna się od decyzji o zamontowaniu zasilania LPG. Nie jest onaFot: Maciej Pobocha trudna, bo rachunek ekonomiczny jest nieubłagany. Znacznie niższa cena autogazu sprawia, że inwestycja może zwrócić się nawet po 10 000 km. Dlatego tak wiele osób w Polsce zostaje klientami wyspecjalizowanych warsztatów, dokonujących niezbędnych przeróbek. Kilka godzin w serwisie wystarczy, by cieszyć się tańszą jazdą.

Mijają kolejne miesiące, wizyty przy dystrybutorze wciąż są dużo mniej bolesne niż przy tankowaniu benzyny. Ale przychodzi taki dzień, zazwyczaj po przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów, gdy stając na skrzyżowaniu stwierdzamy nierówną pracę silnika na biegu jałowym. Jeszcze kilkaset kilometrów i silnik zaczyna co jakiś czas samoczynnie gasnąć. W końcu okazuje się, że uruchamianie samochodu staje się prawdziwym wyzwaniem. Akumulator „trzyma”, rozrusznik „kręci”, ale niewiele z tego wynika.

Diagnoza w warsztacie jest krótka – problemy z głowicą. Tylko kosztowna naprawa może przywrócić jej sprawność. Nie każdy właściciel „gazowca” podejmuje takie wyzwani. Większość osób, które wpadły w tę pułapkę woli w takim momencie po prostu sprzedać samochód. Nic dziwnego, że tak wiele opinii o zasilaniu autogazem sprowadza się do typowej formułki „przejechałem na LPG kilkadziesiąt tysięcy i wszystko było w porządku”. Tak naprawdę właśnie wtedy najczęściej zaczynają się problemy.

CZYTAJ TAKŻE

Instalacja gazowa LPG coraz popularniejsze

Auta elektryczne konkurencją dla LPG?


Fot: Maciej Pobocha Autogaz, czyli mieszanina propanu i butanu zwana potocznie LPG (Liquefied Petroleum Gas) to zupełnie inne paliwo niż benzyna. Dlatego procesy w komorach spalania silnika przebiegają nieco inaczej. Przede wszystkim towarzyszy im wyższa temperatura, co nie wpływa korzystnie na gniazda zaworowe, zawory, prowadnice zaworów. Elementy głowicy mogą być mniej lub bardziej odporne na wyższe obciążenia termiczne, dlatego procesy wypalania gniazd czy zaworów mają różny przebieg. Czasem kłopoty w postaci gaśnięcia silnika na biegu jałowym, nierównej pracy czy trudnego uruchamiania pojawiają się po 50 000 km, podczas gdy w innym silniku dopiero po 100 000 km. Nierzadko wypaleniu ulegają również tłoki, im tez nie służy wyższa temperatura.

Co ciekawe w samochodach zasilanych autogazem występują również problemy z elementami, które nie mają bezpośredniego kontaktu z LPG. Samochód z instalacją gazową zasilany jest benzyną jedynie w momencie rozruchu. Wyjątki od tej zasady są nieliczne (silniki VW TSI z fabrycznym zasilaniem LPG). To zbyt mało, by zapewnić odpowiednie smarowanie istotnym elementom instalacji benzynowej. Zatarciu mogą ulegać pompy paliwa i wtryskiwacze. W procesie spalania LPG powstaje więcej pary wodnej niż przy spalaniu benzyny, co przyśpiesza z kolei procesy korozyjne w układzie wydechowym. Związki siarki pochodzące ze spalania LPG degradują katalizator. Awariom częściej ulega też sonda lambda. Dodajmy jeszcze, że niektóre warsztaty stosują rozmaite sterowniki elektroniczne własnej konstrukcji, które po włączeniu do fabrycznej instalacji samochodu powodują awarie oryginalnych sterowników. Przy źle dobranej instalacji gazowej Fot: Maciej Pobocha pojawiają się wybuchy, niszczące plastikowe kolektory ssące. Często uszkodzeniom ulegają też przepływomierze powietrza.

Problemów jak widać jest sporo. Kłopoty piętrzą się, jeśli instalację montują pseudofachowcy, zasilanie autogazem jest źle dobrane do silnika, obsługa serwisowa nie jest prowadzona regularnie. Nie dajmy się złapać na najtańsze oferty i pamiętajmy o niezbędnych regulacjach. Tylko takie podejście pozwoli nam naprawdę oszczędzać.

Bolączką wielu aut zasilanych autogazem jest szybkie zużycie świec zapłonowych. Dlatego w niektórych modelach, przy zasilaniu LPG, zaleca się stosowanie specjalnych świec zapłonowych. Na rynku dostępne są również specjalne preparaty, które mogą być dodawane zarówno do LPG (poprzez specjalne adaptery wprost do zbiornika) jak i benzyny. Pomagają one chronić zawory przed wypalaniem.

Jak widać problem istnieje, wbrew zapewnieniom gorących zwolenników autogazu i warsztatów montujących instalacje, że degradacja elementów silnika przy zasilaniu autogazem to mit. Warto dodać, że przy fabrycznych instalacjach LPG producenci wręcz zalecają stosowanie takich preparatów. Są też firmy, które zabraniają montowania instalacji gazowej w swoich samochodach pod groźbą utraty gwarancji. Użytkownicy, by nie pozbawiać się fabrycznej ochrony serwisowej muszą w takich przypadkach czekać na wygaśnięcie gwarancji.

Jerzy Pomianowski, Fot:PolskapresseZDANIEM EKSPERTA - Jerzy Pomianowski ITS

Praktyka pokazuje, że nawet dobrze dostrojona i regularnie serwisowana instalacja LPG może degradować silnik. Systematyczna i fachowa obsługa pozwala jednak poważnie ograniczyć procesy niszczące, dlatego nie warto na niej oszczędzać. Czasami lepiej jest też zainwestować w nieco droższą instalację, by uniknąć problemów w przyszłości. Taki wydatek z pewnością będzie mniejszy niż ewentualny remont silnika

Zobacz także

Komentarze

    • lordofchaos
    • "Znacznie niższa cena autogazu sprawia, że inwestycja może zwrócić się nawet po 1000 km." kto pisze takie rzeczy, czy ktos to spravdza/veryfikuje???!!!??? chyba chodzilo o 10000km (dziesiec tysiecy km) sam przejechalem 55tys.km przez 5 lat (niedzielny kierovca) i nie mialem zadnych problemov a nastepny vlasciciel przez roku juz przejechal kolejne 25tys.km i jest zadovolony ja sviec nie musialem vymieniac jedynie raz do roku regulovam ustavienia komputera od lpg + vymiena filtra
    • sweety
    • Rzeczywiście wdał się nam błąd w artykule. Dziękujemy za zwrócenie uwagi :)
    • piterekb5
    • lordofachaos nie umiesz wcisnac literki"w" zamiast "v"?
    • Lukeathome
    • Ależ ***! Problemy z głowicami to mają silniki TDI ale o problemach na gazie z głowicami to pierwsze słysze jednym autem przejechałem 300.000 km na gazie i co i nie ma problemu z głowicami zaden klekot tak nie zapala jak ten samochod podczas -20 C mrozu. Drugim mam przejechane 80 tys na gazie i nic sie nie dzieje? Hmm dlaczego? Ja na prawde chce miec pretekst zeby rozłożyc silnik na części...
    • Lukeathome
    • A co do silników TSI napiszcie moze panowie eksperci co ile powinno sie zmieniac rozrząd (łancuch) i ze przy 50 tys km sie sam urywa. I pewnie to wina gazu w zbiorniku ma stacji lub pierdzącego grubego własciciela takiego samochodu. STEK BZDUR. Ja słyszałem ze głowice lecą w TDI 2.0 i 2,5 v6 TDi i całej gamie szrotu niemieckiego...opamietajcie sie ITS. Zmieniać olej co 20 a nie 30 tys i bedzie caca. Olejek czysciutki wylewam mimo ze jezdze na LPG. LPG usuwa nagary i syf z pierscieni. Nie ma róznicy miedzy PB a LPG. Mam Landi Omegas 2.
    • filkom
    • Nie wiem czemu ma służyć ten artykuł, ani kto za niego zapłacił (lobby), ale myślę, że LPG obroni się sam. Każdy, kto przejechał na autogazie paręset tysięcy kilometrów wie, że te wypociny to stek bzdur.
    • filkom
    • A propos. Ja mam już czwarty samochód z instalacją. Każdym z nich przejechano (samochody w firmie) po min. 120.000 km i w żadnym nie było problemów, o których pisze autor (poza normalną eksploatacją typu świece, kable itd., itp.). Wszystkie instalacje zakładał i serwisuje ten sam warsztat.
    • agbaro
    • Tekst tendencyjny i na zamówienie. Bardziej wierzę 2,5 milionom właścicieli aut zasilanym LPG w Polsce, oraz sobie niż wyciągniętym z kapelusza ekspertom. Kto dzisiaj montuje miksery, kiedy sekwencja jest zaledwie parę stówek droższa. W związku z tym informacje o wybuchach są spóźnione kilka lat. Miałem kiedyś starą 8 zaworową Omegę z gazem. Kiedy ją kupiłem już miała najechane mnóstwo na gazie. Do złomowania sam zrobiłem nią bodaj 150 tyś. Zgniła, wyła, skrzypiała, ale cały czas paliła i jeździła. Do ostatniego dnia targała przyczepę z koniem nawet 300 km w jedną stronę.
    • max44
    • Artykuł tendencyjny i niedopracowany.Mam już czwarte auto na LPG w ciągu 15 lat i cały czas chwalę to rozwiązanie.Dzięki oszczędności przy zakupie paliwa mogę za "darmo" wyjechać z rodziną na wakacje po Europie.
    • Stifo
    • Ja nalezę niestety do tych niezadowolonych z LPG. 4 auta- w każdym po instalacji lpg wymiana uszczelki pod głowicą. A były to. Ford Sierra 2.0 DOHC, Audi B4 2.0, Golf III 1.4, Audi A4 1.8. Co prawda Golf po wymianie uszczelki chodził na gazie bardzo dobrze, w pozostałych to masakra. Moim zdaniem z LPG dobrze sprawują się samochody amerykański oraz inne samochody z silnikami wolnoobrotowymi typu Opel Sintra.
    • globalmarket
    • Witam, boli mnie to iż artykuly pisane sa na zamowienie. Moj komentarz jest taki: jezdzilem 2 samochodami na gaz, jednym przejechalem 150 tys, drugim 250 tys. Odniose sie do tego dluzszego przebiegu/seicento/, silnik w porzadku, zadnego wypalania zaworow,normalne wymiany serwisowe. Po ok 100 tys. popsul sie element w instalacji gazowej/chyba parownik/ - wymiana kosztowala 300 zl.Jedyne, do czego mam zastrzezenia to spalanie. Na lepszym gazie przejezdzalem na zbiorniku/ten zamiast kola zapasowego 0k. 30 l/ 320-340 km, na gazie tanszym - oszukanym 260-300 km.
    • globalmarket
    • Witam, boli mnie to iż artykuly pisane sa na zamowienie. Moj komentarz jest taki: jezdzilem 2 samochodami na gaz, jednym przejechalem 150 tys, drugim 250 tys. Odniose sie do tego dluzszego przebiegu/seicento/, silnik w porzadku, zadnego wypalania zaworow,normalne wymiany serwisowe. Po ok 100 tys. popsul sie element w instalacji gazowej/chyba parownik/ - wymiana kosztowala 300 zl.Jedyne, do czego mam zastrzezenia to spalanie. Na lepszym gazie przejezdzalem na zbiorniku/ten zamiast kola zapasowego 0k. 30 l/ 320-340 km, na gazie tanszym - oszukanym 260-300 km.
    • Brava
    • Mam już 3 samochód z instalacją gazową. Seicento przejechał bez awarii z przyczyn gazu 170 tys. km. Fiat Brava, ma 11 lat, na instalacji gazowej przejechał 180tys. km, a na liczniku jest 221tys. i dalej całkiem nieźle jeździ. Teraz kupiłem Citroena i też zainstalowałem do niego gaz. Panowie, nie wierzcie w bzdury, że przy gazie silniki się zacierają rozlatują i samochody są bardziej awaryjne.Każdy ma prawo się zepsuć i tak się dzieje zarówno w benzynowych,dieslach jak i gazie. Artykuł powstał na zamówienie lobby paliwowego, któremu gaz odebrał klientów. Myślmy przede wszystkim kieszenią:)
    • Lukeathome
    • Stifo...ale wymieniałes sam niemiecki szrot, skąd dziwią Cie problemy zwiazane z eksploatacją. Wiemy wszyscy ze przewaga dzieki technologii lub wir lieben autos lub feel the drive to są tylko punkty ktore wskazują na to ze ten samochod nadaje sie do postawiania na kołkach w garażu. Niemieckie auta zawsze miały problemy z głowicami odkąd pamietam. Wiec po golfie III juz nigdy tego szrotu nie kupiłem.
    • PanKot
    • Moja beczka z silnikiem 2,3 spala 15 lterków benzynki w mieście i 10 na trasie ale ponieważ jeżdżę na gazie (z mikserem)spalanie wychodzi mi troszkę większe ale dużo: 16 w mieście i 11 na trasie (z autostrad - 14 litrów/100km). Przez ostatnie 2 lata zrobiłem 82 tys. km. Wychodzi mi, że zaoszczędziłem 23tys.zł. To chyba będę mógł sobie za to kupić ze 3 takie beczki lub 20 silników albo 10 razy wyremontowć głowicę. Mam rację? No i mam jeszcze takie pytanko: o ile jest wyższa temperetura spalania gazu? O 200 ct.C czy tylko o 40 st.C?
    • robertnew
    • Też mam instalację Gazową. Samochodem jeździ tylko żona do pracy, ale i tak koszt instalacji zwrócił się po niecałym 1,5 roku. Na początku miałem problemy, ponieważ okazało się, że muszę poprawić parę rzeczy po firmie instalacyjnej. Przez większość czasu było OK. Przejechałem "na gazie" około 70 000 km. Od kilku miesięcy powoli zaczynają się problemy opisane w artykule. Nierówna praca na wolnych obrotach. Silnik gaśnie przy rozruchu itd. Czyli czas na sprzedaź samochodu? :-)
    • PanKot
    • robertnew - być może już czas. Twoja wola. A może wystarczy wymienić tylko świece lub przewody wysokiego napięcia. Może warto zmierzyć ciśnienie na cylindrach aby ocenić stan silnika. Co zrobisz to Twoja decyzja ale chyba przyznasz, że na instalacji gazowej zaoszczędziłeś kilkanaście tysięcy złotych?
    • mirekbrz
    • Nie wiem jak to jest, ale w moich poprzednich samochodach, które jeździły na LPG nie miałem praktycznie żadnych problemów. Pierwszym zrobiłem na autogazie około 150 k kilometrów, zwykły silnik gaźnikowy, odpalał tylko na LPG spokojnie do -25 oC, drugi Peugeot 306 1.4 i, odpalany również wyłącznie na LPG zrobił na nim 200 k i nadal jeździ (już nie mu mnie). Jednak należy tankować LPG dobrej sprawdzonej jakości.
    • wiktor9
    • Proponuję usunąć ten artykuł, autor ma tak skrzywioną psychę że ciężko się połapać o co mu chodzi. U mnie VECTRA B 2.0 16V pozwala zaoszczędzić jeżdżąc na gazie jakieś 22 zł na 100 km! samochodem od załażenia gazu przejechałem około 200 tys. km, żadnych problemów z silnikiem o których mowa, no raz gasł ale wymiana silniczka krokowego pomogła, usterka tak samo występuje w benzynowych jak w gazowych. Przejechanie 200 tys km pozwoliło zaoszczędzić 44 tysiące złotych !!!!! policzcie sami, przy wartości samochodu około 7 tysięcy złotych zaoszczędziłem na 6 sztuk takich aut! Pozdrawiam
    • Kris8130
    • Artykuł zadziwia. Czytając go, można się domyślać, że autor nie miał nigdy do czynienia z LPG. Tak więc artykuł jest "bardzo fachowy". Lecz założenie zostało spełnione - na pewno przestraszył wielu ludzi nie mających dotąd doświadczeń z autogazem. Jeżdżę na LPG już ponad 149000 km. Przez ten czas nie miałem absolutnie żadnego problemu z silnikiem jak i innymi podzespołami. Do tego nie posiadam sekwencji, a jedynie II gen. z mikserem, w którym występuje podobno mityczne strzelanie niszczące dolot... Co zaskakuje, silnik pracuje o wiele kulturalniej na gazie niż na benzynie.
    • Kris8130
    • Pragnę obalić również mit, o zatykających się wtryskach, gdy cały czas jeździ się na gazie. Wtryski używane są za każdym razem do rozruchu i rozgrzania silnika. Wiem, że to być może szokujące, ale... każdym razem płynie przez nie benzyna. Kolejny mit - japońskie samochody nie nadają się do "zagazowania"... Na szczęście mój Mitsubishi o tym nie wie. A mit o tym, że "gaz jest bardziej suchy od benzyny i może zatrzeć silnik..." to już można opowiadać tylko dzieciom na dobranoc... Wiem jedno. Przy kupnie kolejnego samochodu, pierwsza rzecz którą zrobię, to instalacja LPG.
    • guc
    • Najpierw Panowie narzekający, sprawdźcie ile tak naprawdę kilometrów ma przejechany wasz silnik. Z doświadczenia wiem że Turek w Niemczech jak i Polak w kraju potrafi cofnąć licznik nawet o 300 tyś. km. I czy to może być powód nierównej pracy silnika? Przejechałem na gazie 250tyś km
    • laaant
    • 12 litrow lpg na 100 km = 30 zł + 5l benzyny na rozruch + 25 zł 10litrów benz na 100 km = 50 zł to gdzie ta oszczędność na gazie?
    • artga
    • Ilu ludzi tyle zdań. Miałem 2 autka w gazie, pierwsze z mikserem landi renzo, drugie na wtrysku elpigaz stella. Obydwie instalacje przeciętne do tego kiepski serwis, więc nie pieję z zachwytu. Miałem porównanie do silnika V6 który pracował z holenderskim ( bodajże princem) i tam naprawdę nie było można odczuć, że ten silnik pracuje na gazie. Co do wypalania głowic itp. opisanych w artykule to ok, ale w sytuacjach kiedy np. silnik pracuje na zubożonej mieszance przy zużytym parowniku czyli wtedy kiedy coś nie halo.
    • artga
    • Co do gazu wiem jedno. Instalacja z naprawdę górnej półki, sprawdzony warsztat i SERWISOWANIE. Niestety na oszczędności wpływa częstsza zmiana świec, kabli, także wydechu, serwis instalacji, parę złoty za droższy przegląd, większe spalanie w/w niż PB co wynika z fizyki a nie z pobożnych życzeń... Przy dużych przebiegach jest to opłacalne, tylko trzeba pamiętać, że nie wszystkie silniki wbrew temu co mówi warsztat nadają się do gazu. Przykład VVT-I Toyoty. Ja za gaz podziękowałem, ale uważam że inwestując w dobry sprzęt można uniknąć wielu kłopotów i jest to oczywiście opłacalne.
    • pzm10
    • Fiatem Punto 1.1 instalacja na śrubę przejechaliśmy na gazie 530 tyś km auto jeździło na nauce jazdy pierwsze niedomagania to 360 tyś km wymiana głowicy używka ze szrotu koszt. 200 zł i przekładka z uszczelką drugie 200 zł. wiadomo o świece i przewody trzeba dbać, a P. z ITS pisze bzdury jego koledzy z firmy też jeżdżą na gazie a tacy świadomi.
    • quicksand
    • @laaant 5l benzyny na rozruch ? Chyba przesada, przeciętne auto na 5L benzyny przejedzie jakieś 50km. Chcesz mi powiedzieć, że przez taki dystans nie zdąży Ci się silnik nagrzać ? Proszę Cię....
    • filkom
    • Jak już napisałem, mam już czwarty samochód na gazie i wszystkie to japońce: mitsubishi, mitsubishi, toyota, obecnie subaru. Myth busted !
    • Jasnon
    • Skoro wiele koncernów samochodowych sprzedaje auta z fabryczną instalacją i mają one taką samą gwarancję to chyba najlepszy dowód, że jest to bezpieczne. Inna sprawa po jakim czasie zakup instalacji się zwróci. Aby się o tym przekonać można wejść na http://www.zamontujgaz.pl zamówić analizę opłacalności i ewentualnie umówić się na montaż w dowolnej części kraju.
    • Nikol
    • mysle ze zalezy takze od instalacji gazowej czy jest sekwencja czy zwykla, jesli chodzi o sekwencje przelaczy sie sam po odpowiedniej temop czyli troche bardziej chroni nasz silnik niz ta zwykla ktora przelacza po osiagnieciu np 2tys obrotow ktora mozna od razu przelaczyc na gaz przy -20*C na zimnym silniku wtedy skutki moga byc rozne.. http://wszystkooautach-kuba.blogspot.com/
    • comaretti
    • O wypraszam sobie. Silnik ecotec 1.4 16tka Astra II, owszem ostatniej zimy miałem problemy z rozruchem i na beznynie jak jest zimny mi średnio jeździ ale podejrzewam że jest to spowodowane ogólnym stanem mojej Astry a nie gazu, który zresztą jest od początku i na dzień dzisiejszy przejechał na nim 343kk
    • max44
    • Nie przeczytałem jeszcze normalnego artykułu o eksploatacji silnika na LPG.Jeżeli wiesz o co chodzi i masz doświadczenie w tym temacie,to można jeździć setki tys.km: 1.Instalacja musi być dobrana do typu silnika i założona ze starannością; 2.Jeśli sterowanie zaworami jest mechaniczne,co drugą zmianę oleju sprawdzenie szczelin; 3.Regularnie wymieniać filtry w instalacji LPG a co 50/60tys.km czyścić wtryskiwacze + kalibracja. 4.Zmieniać filtr powietrza co 20tys.km ,przewody i świece w zależności od typu silnika co 20-25 tys km.Polecam świece Iskry dostosowane do LPG-odpowiednik wg.katalogu. 5.Wozić z sobą zapasową cewkę zapłonową,które z powodu cięższej pracy czasami padają. 6.Dolać do pełnego zbiornika z benzyną 100 gram dobrego oleju do dwusuwów,np.Mobil. Zapobiega zatarciu się pompy benzynowej. I tyle sobie przypomniałem,szerokiej drogi.
    • Avanty (gość)
    • Witam wszystkich - rzeczywiście czytając główny artykół mozna się przestraszyć - Gazu - ,ale wszyscy wiemy ,że miliony jeżdżą na nim . Mam do państwa prośbę o doradzenie mi jaką można załozyć instalacje gazową do mojej Toyoty Corolli Verso z 2004r z silnikiem 1,8 moc 129KM ... i jakiś dobry warsztat w Mazowieckim - Warszawie...ale też bym chciał coś co już się u kogoś sprawdziło i to w tego typu samochodzie ,bo rózne krążą na ten temat opinie...moj mejl 100avanty100@wp.pl dziękuje z góry i szerokiej drogi...
    • endy (gość)
    • sam mialem 2 samochody z gazem punto 1,2 zero problemow oprocz standardowych wymian, teraz vento 1,8 i tez zero problemow oprocz standardowych wymian, brat ma escorta 1,6 zetec czyli plastikowy kolektor i jedyne to co okolo 30 tys trzeba wymienic swiece bo zaczyna strzelac :) ale mimo tego instalacja wykonana solidnie i plastikowy kolektor wytrzymuje, nastepny przyklad znajomy mial uno 1,0 na gazie z przebiegiem 450 tys z tego okolo 300 tys na gazie i gdyby nie wypadek to moze by dalej jezdzil a mowia ze "fiat gów... wart " :) Zgdzam sie z kolegami ze ten artykul to nic nie jest wart jezeli instalacja gazowa jest dobrze dobrana zalozona i odpowiednio serwisowana dbac o standardowe wymiany i regulacje
    • heniek (gość)
    • artykul bardzo prawdziwy. woda i wyzsze temperatury to wystarczajace determinanty ku wykonczeniu silnika. wazna role odgrywaja oczywiscie "zapasy" jakie przewidzial konstruktor danego silnika, dlatego sa auta lepiej tolerujace LPG jak i te ktore do gazu nie nadaja sie zupelnie. kolejna wazna rzecza jest oszczednosc "gaziarza", czyli jazda wlasciwie non stop na gazie, zle wyregulowana instalacja, brak odpowiedniej ilosci benzyny w zbiorniku. zatarte pompy i zapieczone wtryskiwacze, to czesty przypadek spotykany w warsztatach mechanicznych. wystarczy popytac. inne problemy zwiazane z silnikami zasilanymi gazem, to syndrom gasniecia przy dojezdzie do skrzyzowania i padajace cewki zaplonowe. degradacji ulegaja rowniez katalizatory. generalnie kupno uzywanego auta z LPG to ogromne ryzyko problemow, dlatego warto sie dobrze zastanowic przed ewentualnym zakupem.
    • heniek (gość)
    • artykul bardzo prawdziwy. woda i wyzsze temperatury to wystarczajace determinanty ku wykonczeniu silnika. wazna role odgrywaja oczywiscie "zapasy" jakie przewidzial konstruktor danego silnika, dlatego sa auta lepiej tolerujace LPG jak i te ktore do gazu nie nadaja sie zupelnie. kolejna wazna rzecza jest oszczednosc "gaziarza", czyli jazda wlasciwie non stop na gazie, zle wyregulowana instalacja, brak odpowiedniej ilosci benzyny w zbiorniku. zatarte pompy i zapieczone wtryskiwacze, to czesty przypadek spotykany w warsztatach mechanicznych. wystarczy popytac. inne problemy zwiazane z silnikami zasilanymi gazem, to syndrom gasniecia przy dojezdzie do skrzyzowania i padajace cewki zaplonowe. degradacji ulegaja rowniez katalizatory. generalnie kupno uzywanego auta z LPG to ogromne ryzyko problemow, dlatego warto sie dobrze zastanowic przed ewentualnym zakupem.

Dodaj komentarz