Czy opłaca się tankować LPG?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Marek Zoellner

Liczba odwiedzin: 1555

Ceny autogazu w Polsce drastycznie rosną. Warto się zatem zastanowić, czy tankowanie LPG w ogóle ma jeszcze jakiś sens. Niektórzy pamiętają jeszcze, że w latach 90. Fot. Archiwum Polskapresse można było zatankować LPG za 1 zł, podczas gdy benzyna 95-oktanowa kosztowała ok. 2 zł. Różnica była więc dwukrotna i przez wiele lat wyglądała podobnie. Ceny autogazu sprzed 20 lat, kiedy ten rodzaj paliwa podbijał serca kierowców w Polsce, są już odległym marzeniem.

CZYTAJ TAKŻE

UE zwiększy akcyzę na LPG?

Czy LPG psuje silnik?


Obecnie, przy średniej cenie 5,21 zł za litr 95, za autogaz musimy zapłacić średnio 2,7 zł. A jeszcze kilka tygodni temu był on o około 30 groszy tańszy.

W ciągu ostatnich kilku tygodni cena za litr LPG z dnia na dzień rosła. Kierowcy z niedowierzaniem chwytali się za portfele, licząc po cichu, czy autogaz jeszcze się im opłaca. Co prawda za to paliwo (alternatywne dla benzyny 95-oktanowej) wciąż płacimy o połowę mniej niż za benzynę, ale coraz częściej mówi się o tym, że to dopiero początek drastycznych zmian.

Już wiadomo, że 1 stycznia 2012 roku do góry pójdzie cena oleju napędowego. Za litr paliwa do diesla kierowcy dopłacą dodatkowo ok. 20 groszy. A to dlatego, że Unia Europejska podnosi akcyzę dla Polski, którą uzależniła od kursu euro z 3 października bieżącego roku.

- Te podwyżki nie są bezpośrednio związane z cenami LPG w Polsce, bo gaz nie reaguje aż tak żywiołowo. Ale mogą pociągnąć za sobą także drobny skok ceny autogazu - prognozuje Jakub Bogucki, analityk rynku paliw. Jego zdaniem, do końca roku cena LPG może się zbliżyć do 3 zł, a w przyszłości nawet do 3,60 zł za litr.

Jakub Bogucki zastrzega jednak, że na razie mowa jest dopiero o unijnym projekcie zmian. - Jest on przewidziany na najbliższe sześć lat. Przez ten czas skok ceny LPG jest możliwy w granicach 0,85-1 zł za litr. Ale nie da się dzisiaj tego przewidzieć na pewno. Zbyt wiele jeszcze może się wydarzyć - tłumaczy analityk.

Korzystając z jednego z dostępnych w internecie kalkulatorów spalania, można obliczyć, że auto, które zużywa 6,4 litra benzyny na 100 km jazdy, na tym samym dystansie spali o 2 litry więcej gazu. Przejechanie tego odcinka będzie zatem kosztowało odpowiednio ok. 33 zł na benzynie i 23 zł na gazie.

Gdyby jednak autogaz, jak wieszczą niektórzy analitycy, podrożał w przyszłym roku o złotówkę, opłacalność znacznie spadnie. Do wydatków na stacji trzeba przecież dodać jeszcze montaż instalacji (1,5-2,5 tys. zł).

- Bzdura. Żeby przestało się opłacać, ceny gazu musiałyby być takie same jak benzyny. A tak się nie stanie. Gaz jest tańszy, bo to tylko pochodna innych paliw. No i jest ekologiczny - ucina spekulacje właściciel firmy montującej instalacje LPG.

Źródło: Gazeta Wrocławska

Zobacz także

Komentarze

    • agbaro
    • Co roku o tej porze LPG jest najdroższy. Przed sezonem grzewczym zwiększa się popyt. Tendencja taka jest od lat i nic w tym nadzwyczajnego. Gaz płynny jest głównie materiałem opałowym, a tylko przy okazji paliwem do aut. Gdyby samochody jeździły na węgiel, lub drewno to też prowadzono by dywagacje co się dzieje, że cena rośnie? Wszak wiadomo, że tona węgla teraz jest droższa o 100 zł niż kosztował dwa miesiące temu. Z LPG jest tak samo. Za miesiąc dwa zacznie tanieć.
    • wismar2
    • A pisałem kiedyś przy innym podobnym artykule, że to tylko kwestia czasu jak położą łapę na LPG.
    • lodre
    • agbaro uspokoiłeś mnie, natomiast miejmy nadzieje, że nikt nie wpadnie na pomysł opodatkowania gazu idącego na stacje benzynowe. ______________________________ Przedstawiciel Volvo na forum.

Dodaj komentarz