Diesel czy benzyna?

Porady / Eksploatacja

Autor: Grzegorz Burda

Liczba odwiedzin: 196548

Wybrać droższego, ale oszczędnego diesla, czy może znacznie tańszy silnik benzynowy, który jednak zużywa więcej droższego paliwa? To pytanie zadaje sobie wiele osób przymierzających się do zakupu samochodu.

Popularność silników wysokoprężnych jest coraz większa, także dlatego, że w ciągu ostatnich lat przeszły one ogromną metamorfozę. Przestały dymić, stały się ciche, jeszcze bardziej oszczędne, a mocą dorównują silnikom benzynowym. Wszystko to sprawia, że nastał prawdziwy boom na „ropniaka”. Ale czy opłaca się inwestować w znacznie droższego diesla, jeśli olej napędowy jest Fot. Maciej Pobocha tańszy od benzyny zaledwie o kilka groszy? A może taniej będzie jeździć autem z silnikiem benzynowy zasilany droższym paliwem?

CZYTAJ TAKŻE

Diesel w średnim wieku

Diesel czy gaz?

Nowoczesne silniki diesla mają świetną elastyczność, dużą moc, są oszczędne, a więc zapewniają duży zasięg. Mają jednak także wady. Są drogie w zakupie i serwisowaniu, odznaczają się dużą wrażliwością na jakość paliwa, a koszty napraw układu wtryskowego są bardzo wysokie. Do zalet silników benzynowych należy wysoka kultura pracy, niski poziom hałasu oraz niewygórowane koszty serwisu. Wadą jest niewielki moment obrotowy, a więc słaba elastyczność oraz wysokie zużycie paliwa.

Czy przy obecnych cenach paliw warto więc kupować silnik wysokoprężny? Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi i aby wybrać optymalne rozwiązanie trzeba się dobrze zastanowić i odpowiedzieć na kilka pytań. Najważniejszym z nich jest to, ile kilometrów rocznie pokonujemy samochodem. Jeśli przejeżdżamy mniej niż 40 tys. km, taki zakup pod względem ekonomicznym nie będzie opłacalny, ponieważ auta z silnikami diesla są droższe od benzynowych (przy takim samym wyposażeniu) od 5 tys. do nawet 20 tys. zł. Droższy w zakupie diesel zwróci się tym szybciej, im większa będzie różnica w cenie paliwa oraz niższa różnica cen samochodów z jednostką benzynową i wysokoprężną. Pokonując rocznie 10, czy 20 tys. km bardziej opłaca się kupić auto z silnikiem benzynowym.

Dla przykładu, zakup Toyoty Avensis z dieslem zamiast z silnikiem benzynowym zwróci się dopiero po 76 tys. km. Są to wartości przybliżone, ponieważ obliczenia obejmują tylko koszty paliwa, pominięte zostały natomiast pozostałe wydatki związane z eksploatacją. Koszty ubezpieczenia dla diesli będą wyższe, ponieważ wyższa jest wartość samochodu. W przypadku Fiata Pandy i Skody Octavii zwrot inwestycji w diesla nastąpi dopiero po 2,5 roku, zakładając roczny przebieg 40 tys. km. Jeszcze mniej opłacalny jest zakup Hondy Civic z dieslem, gdyż samochód ten jest droższy od benzynowego aż o 20 500 zł.

Ale kto twierdzi, że diesla kupujemy tylko dla oszczędności? Niektórzy kierowcy wybierają go z zupełnie innych powodów. Duży moment obrotowy sprawia, że nowoczesnym dieslem jeździ się bardzo przyjemnie W niektórych przypadkach auto z takim silnikiem jest bardziej dynamiczne niż jego benzynowy odpowiednik, a często jest to najmocniejsza dostępna wersja. Tak więc niektórzy wybierają diesla tylko ze względu na przyjemność jazdy, natomiast już niekoniecznie z powodów ekonomicznych.

Przykładowe ceny samochodów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi oraz przebieg po jakim zwróci się zakup diesla

Marka

i model

Silnik

Cena

(zł)

Średnie

zużycie

paliwa

(l/100 km)

Koszt

przejechania

100 km (zł)

Przebieg

po jakim

zwróci się

zakup diesla (km)

Fiat

Panda

Dynamic

1.2

60 KM

37 290

5,6

23,02

97 402

1.3 Multijet

70 KM

43 290

4,3

16,86

Honda

Civic

Comfort

1.8

140 KM

71 400

6,4

26,30

324 881

2.2 i-CTDi

140KM

91 900

5,1

19,99

Skoda

Octavia

Ambiente

2.0 FSI

150KM

82 800

7,4

30,41

107 344

2.0 TDI

140 KM

92 300

5,5

21,56

Toyota

Avensis

Luna

1.8

129 KM

78 000

7,2

29,59

75 965

2.0 D-4D

126 KM

84 100

5,5

21,56

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • Roger
    • szkoda, że ta tabelka nie jest dłuższa.. i tak na oko- zakup diesla zwróci się m/w w momencie sprzedaży samochodu nast. właścicielowi..
    • edek1977
    • jak mały silnik to benzyna, jak duży to diesel.
    • lordofchaos
    • tu brakuje jeszcze jednej kolumny service/konservacja/przeglady vydaje mi sie ze koszt utrzymania diesla jest drozszy np. czesciej trzeba sie pojaviac na przegladach
    • Conrado
    • Jak sam autor pisze, w obliczeniach zostały pominięte wydatki takie jak: wyższe ubezpieczenie, wyższe koszta przeglądów i serwisowania czy często też idący w tysiące koszt wymiany wtryskiwaczy uszkodzonych przez słabą jakość paliwa. Zawsze może się też popsuć źle eksploatowana turbosprężarka. Tak naprawdę nowy samochód z turbodieslem jest raczej dla bardziej zamożnych, niż dla tych co chcą realnie oszczędzać.
    • fabio3323
    • Zgadzam sie ale nie powiedziano jednego w tym artykule. To prawda ze oplacalnsc kupna benzyniaka zalezy duzo od ilosci kilometrow jakie sie pokonuje. Ale nie wiem czy bardziej sie oplaca kupic tego benzyniaka, bo w momencie sprzedazy auta, straci sie o wiele wiecej!!!... Poza tym silniki benzynowe jest zbudowany z wiekszej ilosci czesci co wplywa na jego wieksza awaryjnosc niz diesla;)wiec nie ma problemow z serwisowaniem, praktycznie w deislach nie ma sie co psuc(prosty przyklad: czesniej widze auta na poboczu z wlaczonymi swiatlami awaryjnymi z silnikami benzynowymi). pzdr
    • Jarpoz
    • Przy różnicy 20 000 PLN t.j. w przypadku Hondy to na pewno się nie opłaca. Nie opłacalny jest zakup małych diesli. Przy różnicy 6000 PLN w segmencie C lub wyżej kupiłbym tyko i wyłącznie dieselka. Aktualnie diesle w dobrej cenie chyba ma tylko KIA i Hyundai, niezłe ceny diesli ma Ford ( ale podobnież te fordowskie są nie najlepsze ).
    • metiusPL
    • Tylko dieselek jest w stanie zagwarantować te miłe mruczenie przy ruszaniu i taką żywotność silnika. Elastyczność przełożeń też stawia diesel wyżej od benzyniaków. Osobiście kiedyś nie lubiłem diesli, zmieniło się jak zakupiłem jednego ropniaka.
    • Mściciel
    • Podstawowa sprawa której tutaj nie poruszono to to że np silnik diesla przy tej samej mocy jest droższy od benzyny powiedzmy o 10 tyś zł ale nikt nie wspomniał że tym dieslem jeżdzi sie tak jakby to był sporo większy benzyniak niż ten odpowiednik a to za sprawą często dwukrotnie większego momentu obrotowego !! Kto jeżdził nowym dieslem ten wie o czym mówie !! Więc chcąc porównać np do golfa 1.9 tdi trzeba by koło niego postawić 2.0 fsi (przyjemność z jazdy na podobnym poziomie )a wtedy różnica w cenie nie będzie tak znaczna !Ja miałem np mondeo tdci 130 KM i zamiatałem 2.5 benzyne wyprzedzając
    • n-o-r-b-i
    • Diesle górą! Boją się ich głównie osoby niewiele wiedzące o nowoczesnych silnikach lub takie które nigdy nie maiły okazji jeździć nowoczesnym dieslem. To już nie te same "traktorowe" silniki sprzed 10 lat. Ok. są droższe w zakupie ale w eksploatacji ? A już stwierdzenie o częstszych przeglądach świadczy o totalnej ignorancji... Nowoczesne diesle przegląda się co 30 000 km, większość benzyniaków nadal co 15-20 tys. Ok. common-raile są mało odporne na kiepski olej napędowy ale to raczej wina naszych kochanych sprzedawców paliw a nie konstruktorów silników a raczej układów wtryskowych...
    • wipeer
    • miałem i diesla mam benzyne jeżdze okazyjnie mazdą 6 taty dieslem 136KM i prawda jest taka że przyemność z jazdy jest większa silnikiem diesla po pierwsze ten moment nagłego "wyrywania" do przodu tylko to wszystko jest za krótkie bo przy 4 tyś cała zabawa sie konczy gdzie przy benzyniakach sie zaczyna:) za to benzynowa jednostka turbodoładowana(jeżdziłem audi a3 1.8 150KM) ma w sobie i coś z diesla i z benzyny, wadą jest możliwośc uszkodzenia turbiny co związane jest ze sporym wydatkiem gdy ktoś o nią nie dba, spalanie nie wiele wieksze niż bez turba za to osiągi kompletnie inne...
    • robertnew
    • Zgadzam się z przedmówcami, co do niedoskonałości porównań w w/w artykule. Prywatnie jeżdżę sam. na gaz, ale służbowymi wyłącznie diselkami. Np. koszt jednego tankowania gazu to ok. 70zł, a benzyny... 200zł I tu dochodzę do sedna. Porównuje się tutaj zużycie paliwa "średnie". W przypadku diselków, zwłaszcza w trasie osiagam takie wartości, a nawet poniżej. Co do benzynowych, jakoś zawsze mam zużycie maxymalne, albo... większe. Tak więc powyższa tabelka porównania (średnie zużycie, po ilu km się zwróci itd.) z mojego punktu widzenia jest nierzetelna. Powinno się porównać zużycie maxymalne.
    • jazoonn
    • No niby tak diesle są super i mało palą ale... Po pierwsze wszyscy mówiąc o dieslach myślą tak naprawde oturbo dieslach które powinny być porównywane z turbobenzynami a tu już takie super te diesle nie są :) pozatym warto zauważyć ciekawą tendencję w rozwoju silników spalinowych w ogóle mianowicie diesle zmniejszają stopień sprężania a benzynowe zwiększają i najpewniej spotkają sie gdzieś w granicach 16/1 a w tedy oba silniki będą miały zapłon samoczynny a właściwie to będzie juz jeden silnik z możliwością jazdy na generalnie dowolnym paliwie a diesel no dla mnie to na pole poprostu ;)
    • harnasx
    • Moim zdaniem co benzyna to benzyna! Mają rację Ci którzy piszą o frajdzie z jazdy TD - ale jest to chwilowe odczucie po którym trzeba zmieniać bieg i tak wkoło! Co do realnego przyspieszenia TD to nie wyglada to już tak dobrze w porówaniu z odpowiednikami benzynowymi a już zupełnie kiepsko jeśli porównamy z benzyną doładowaną! - TO SA FAKTY!(znam wrażenie przyspieszenia TDI 130KM )Dla fanatyków TD gorzka prawda - poszukajcie przykładów samochodów rajdowych z dieslami i odpowidzcie sobie na pytanie dlaczego nie można ich znaleść?!
    • harnasx
    • Dla kolegi FABIO3323 pytanie? o ile cześci więcej jest w silniku benzynowym?? bo moim zdaniem jest dokładnie na odwrót a poza tym w TD mamy częsci które niestety są skazane na uszkodzenie po 200 000km czego nie ma w benzynie - i dla przypomnienia 200 000km dla typowego TD to 5 lat eksploatacji :(
    • wipeer
    • do harnasx a jakie to części??? ja miałem golfa TDI 500tyś przebiegu i jakoś nic sie nie działo a mieliśmy go 5 lat i przejechał u nas 200tyś. to samo z toyotą 2.0 D4Dprzejechane u nas 150tyś i sprzedana z 250tyś i też sie jakoś nic nie działo a silniczek ten jest perfekcyjny!
    • wipeer
    • sam wiem że w dieslach tylko się tak "wydaje" że one tak przspieszaja przez ten duży moment które mają. a na tle benzyny faktycznie nie wypada już tak dobrze... teraz mam benzyniaka i jednak fajnie jest czuć i słuchać silnieczka od 3,5-6tyś:) momio to diesle mają duży plus przy spalania dlatego maży mi sie beem serii 5 z silniczekiem 3.0d 230KM hehe nie dość że moc to i moment masakryczny 500Nm co przekłada sie na przyspieszenie tego prawie 2 tonowego samochodu w 7s do 100km/h no i myśle że jakby oszczędni jedził to 8l by paliła a 15l nie przekroczy a benzyna 2.0 potrafi 20 pożreć
    • LAnYgus
    • Jak zwykle górę bierze "ego" - mam diesla to diesel lepszy, a te drobne problemy z zostawianą chmurą przy przebiegu 100tys km to nie ważne. jedzie i tyle. Mam osobiście i jedno i drugie. Po mieście tylko benzyna - trzymanie obrotów powyżej 2000 w TD bywa drażniące, szczególnie przy ruszaniu, a benzynka od 1000 aż do końca obrotomierza( a nie do 4000). W trase natomiast TDiesel ze swoim momentem obrotowym. A jak ktoś chce jeździć naprawde tanio to chyba tylko na gazie, pod warunkiem że nie oszczędzimy na instalacji. A tak poza tym to jak na wstępie co chcę to mam i tyle. Pozdrawiam
    • fabio3323
    • Witam Nie wiem czy wiesz ale jesli chodzi o osiagi silników benzyowych to stoja juz od dluzszego czasu w miejscui razcej nie maja czym zaskoczyc, natomiast diesle sa wykorzystywane zaledwie 70% a naukowcy pracuja jak wykorzystac w 100% wlasciwosci dieslow. Wiec co bedzie jesli wpadna na taki pomysl ze diesel bedzie mial obroty benzyniaka?? a co za tym idzie- wiecej KM, mocy, lepsze osiagi, mniejsze spalanie:], 10 lat temu kto by pomyslal ze beda produkowane 3.0L diesle!! pzdr
    • Jarpoz
    • Gdybym miał wybór mieć w aucie silnik o określonej mocy ( załóżmy 140 km ) w dieslu czy benzynie, to zdecydowanie wolałbym diesla. Gdyby założyć że mamy ściśle ograniczone fundusze na auto ( np. 80 000 PLN ), to przy różnicy 6000 PLN zdecydowanie wybrałbym diesla. Gdy różnica była większa niż 10 000 PLN to zakup diesla albo nie zwróci się pierwszemu właścicielowi, albo ledwie się zwróci. Pomiędzy 6-10 tys PLN - kwestia ndywidualna. Odrębnym zagadnieniem jest czy lepiej za określoną kasę kupić słabszego diesla czy mocniejszego benzyniaka??? Ja skłaniam się ku dieselkowi, bo nie odczuwam
    • Jarpoz
    • satysfakcji z ruszania z piskiem opon i "wyrywania szpuli" spod każdych świateł, a wyjątkowo cenię sobie elastyczność diesli i dobrze robi mi na głowę niskie zużycie paliwa. Ale chyba największą zaletą diesla jest komfort podróżowania w trasie poprzez wykorzystanie zmiennego momentu obrotowego, można dzięki zmiennemu naciskowi na pedł gazu praktycznie ciągle utrzynywać te same obroty i uzyskiwac zmienną siłę ciągu silnika oraz zmienne zużycie paliwa ( przy hamowaniu silnikiem nawet 0 l/100 km ). Właśnie przy takiej jeździe osiąga się rewelacyjnie niskie zużycie paliwa ( mój rekord to 4.1 litra
    • Jarpoz
    • ), tylko sporadycznie sięga się po lewarek zmiany biegów. W każdym momencie można go depnąć bez redukcji biegu i "zbierze" się do pracy. Przyjemnie jest obserwować chwilowe zużycie paliwa wahające się o 0 do 25 l/100 km ( na jedynce nawet do 40l/100 km ). Natomiast diesel przy ciągłym darciu silnika ma szansę co najwyżej być o 20 % oszczędniejszy niż benyniak.
    • Adam
    • Co do rozwoju silników benzynowych to wygląda na to że teraz ich kolej. W dieslach raczej nie widać rewolucyjnych zmian (przynajmniej takich jak wprowadzenie bezpośredniego wtrysku w silnikach sam osobowych czy jakieś 10 lat później prezentacje układu CR), w benzynie może też nie ma rewolucji ale widać wyraźniejsze zmiany niż w dieslach (przynajmniej w ostatnich latach)
    • Adam
    • Kilka pytań. Te 70% to jak wyliczone?? Bo nie kojarzę aby jakiś trakcyjny silnik diesla przekroczył sprawność 45% i to chociażby tylko w jednym ustalonym stanie pracy. 100% sprawności – to będzie perpetum mobile. Obroty benzyniaka w dieslu są nierealne do uzyskania ze względu na opóźnienie samozapłonu paliwa, no chyba że mamy na myśli obroty silnika pojazdu FIAT 126p. Z bezpośrednim wtryskiem granica wynosi gdzieś 4500-5000 obr/min w przypadku komory wirowej myślę że można dorzucić jeszcze jakieś 500-1000obr/min.
    • Adam
    • „(..)można dzięki zmiennemu naciskowi na pedł gazu praktycznie ciągle utrzynywać te same obroty (..)” – to jest największa wada diesli. Ponieważ przebieg momentu obrotowego w dieslu jest płaski to przy niewielkim wzroście oporów ruchu mocno spadają obroty silnika, aby utrzymać obroty musimy dociskać gaz. W czasie normalnego ruchu zmiany obciążenia występują bez przerwy i teoretycznie aby utrzymać prędkość trzeba ciągle operować gazem. Na szczęście z pomocą przychodzi elektronika i sporą część tej roboty odwala za nas.
    • Adam
    • Natomiast w silniku benzynowym przy częściowych otwarciach przepustnicy moment szybko spada wraz ze wzrostem obrotów. W związku z tym jeśli obciążenie rośnie obroty nieco spadają ale wtedy w naturalny sposób wzrasta moment silnika, cały układ znajduje nowe położenie równowagi bez potrzeby dodawania gazu i przy bardzo stosunkowo małej zmianie prędkości. Jeśli obciążenie spada obroty zaczynają wzrastać co powoduje spadek momentu obrotowego i nowe położenie równowagi.
    • Adam
    • Jeśli w benzynowcu chcemy jechać szybciej zwiększamy otwarcie przepustnicy wybierając inną nieco wyższą krzywą momentu. To zjawisko nazywa się elastycznością silnika. W silniku benzynowym jest ona niejako naturalna. W dieslu jest wmuszana przez elektronikę. Zerowe zużycie paliwa przy hamowaniu silnikiem również uzyskujemy w silniku benzynowym i to już chyba w każdym silniku wyprodukowanym po 95 roku
    • Adam
    • Na „-„ diesla należy zaliczyć jeszcze toksyczność spalin, mimo całej tej techniki nadal emituje więcej NOx niż benzyna a do tego jeszcze cząstki stałe. Wprawdzie benzyna emiuje CO ale z tym łatwo radzi sobie katalizator. Do zalet diesla niewątpliwie trzeba zaliczyć ekonomiczność i wysoki moment obrotowy, co do trwałości to przy obecnej komplikacji silnika nie sądzę aby diesel wytrzymał więcej niż silnik benzynowy (zwłaszcza jeśli porównamy turbodiesla z wolnossącą benzyna i wtryskiem MPI)
    • Jarpoz
    • A ja jednak uważam że zmienny moment obro6towy diesla to wyjątkowa zaleta, w razie większego oporu właściwie sam się zwiększa. Wystarczy popatrzeć jak auto zachowuje sie na pierwszym biegu bez gazu gdy auto jadąc początkowo po prostej zacznie jechać pod górę, moment obrotowy zwiększy się sam, bez ingerencji kierowcy. To samo zjawisko obserwuję w trasie, utrzymuje określoną prędkość a silnik ( elektronika ? ) sam dobiera siłę ciągu ( moment obr. ) w zależności od warunków na drodze i robi to z wyjątkowym wyczuciem intencji kierowcy. Oczywiście cechy te mają diesle z zapasem mocy i momentu obr..
    • Jarpoz
    • otowego. To bardzo pozytywne zjawisko wydawało mi się być zminimalizowane w małych, "wyżyłowanych" dieselkach. Jazda tzw. momentem obrotowym potrafi być wyjątkowo oszczędna. Podsumowując - na trasie wole diesla, w mieście rozsądniej kupić benzynę. A dla nieliczących się z groszem pewnie jeszcze lepszy będzie V6 czy V8 w benzynie.
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • ogrudek
    • Jak zwykle wybór zależy od paru czynników, nawet pomijając tzw. "ulubienie" (jednemu benzyna brzęczy jak golarka, drugiemu diesel dudni jak w studni :). Primo - do czego to auto ma służyć - jesli do krótkich przelotów i głównie po mieście plus weekendowy wypad na działkę lub do rodziców na wsi, a przebiegi roczne będą niższe, niż okres jednego przeglądu (do 30 tys. km) to taniej będzie kupić i eksploatować benzyniaka. Jeżeli zaś auto ma służyć do pracy, do jazdy na sporych dystansach, ganz czy w miescie czy w trasie, a przebiegi roczne będa wysokie, ponad 30 tys km, to lepszy jest diesel. cdn
    • ogrudek
    • Secundo - diesel jednak ma wady, dające się mocniej we znaki (po kieszeni) niz benzyniak - jest delikatny (turbina, pompa, przepływomierz, koło zamachowe dwumasowe), nie cierpi marnego oleju (szczeólnie pompowtryskiwacze) i napędu, wymaga właściwego traktowania (np. chłodzenia turbiny), dochowywania okresów międzyprzegladowych, kosztowne są naprawy, itp. Za to zużywając mało paliwa (niskie obroty - mało pali) na dłuższą metę odwdzięcza się przy dystrybutorze. Tertio - silniki te maja zupełnie inne charakterystyki. Diesel "tdi" ciągnie równo od ok. 1750 obrotów do jakichś 4000, a potem cdn
    • ogrudek
    • cd ...zmieniac biegi. Benzyniak, jak go rozkręcić do 3000 to ciągnie do końca skali (no, prawie), ale za to chla paliwo jak oszalały! Jazda dieslem na 2000-2200 obrotów to żadna trudność i maszyna idzie nieźle, a w benzynie to... no, rozpacz. Trzeba kręcić dużo więcej. Nie będę plótł banałów, bo wszyscy wiedzą. Zatem dobrać auto każdy musi sam, patrząc na realne jego (auta) zadania, założony okres użytkowania i kieszeń. Ja ko... diesle. Acha - diesle bardziej "lubią" garaż :). No, a jeśli kto (szmalcowym będąc) potrzebuje adrenaliny w aucie, to niech kupi mazdę RX...
    • tiges
    • a skad to przeswiadczenie ze bezyniaki nie moga miec nisko polozonego momentu obrotowego? 2.0 DOHC 8V? moment obrotowy @2500 obr i plasko 1.8T? 210 Nm przy 1750-4600 obr/min, moc - 150 KM (110 kW) przy 5700 obr/min To wlasnie nazywa sie elastycznoscia. Niektorzy sie tez brandzlują momentem obrotowym na silniku, a wazny jest moment obrotowy na kolach. Gdzie bedzie wiecej? 300 Nm przy 1000 obr, czy 100 Nm przy 4000 obr z przekladnia 1:4? moc=moment obrotowy*obroty
    • Jarpoz
    • Diesel ma lepszy ciąg ( moc ) w szerszym zakresie swoich obrotów. W porównaniu z benzyniakiem o takiej samej mocy zwykle w 1/3 czy 1/2 swoich obrotów ma wyższą moc, różnica ta zanika w submaksymalnych granicach obrotów. Benzyniak będzie elastyczniejszy na pierwszych biegach, bo przy ruszaniu nie potrzebny jest wysoki moment obrotowy, a za to ciągnie wyżej obrotami, ale przy trójce sytuacja się odwraca, a od czwórki wyżej procentowy zakres obrotów w którym jest moc przemawia na korzyść turbo-diesla. Najważniejszą zaletą jest to że diesle w razie potrzeby może tracić swój moment obrotowy przy
    • Jarpoz
    • stałych obrotach i minimalizować w tym czasie zużycie paliwa, w dowolnym momencie przy stałych obrotach można zrezygnować z oszczędnej jazdy ( np. 3.3 l/100 km ) i depnąć go i rwać do przodu, bez zmiany biegów oczywiście bardzo wzrasta wtedy zużycie paliwa.
    • Jarpoz
    • No oczywiście benzyna z turbodoładowaniem ma dobry ciąg od nieco wyższych obrotów i zapewne może być dynamiczniejsza od diesleka, ale tu już nie ma takiej wyraźnej oszczędności na zakupie w stosunku do zużywanego paliwa jak w silniku wolnossącym.
    • nabaam
    • Nie ma już diesli wolnossących. Więc kupowanie diesla do jazdy po mieście to nieporozumienie. Tylko benzyna, jak nowy to dla oszczędności można mu zrobić instalację lpg albo cng. Jak ktoś jezdzi na dlugich trasach poza miastem no to diesel jest najlepszy, moment, elastyczność, oszczędność. Duzo kierowców "miejskich" podnosi sobie koszty eksploatacji diesla w mieście bo nie mają czasu rozgrzać silnika ani wychlodzić sprężarki po jezdzie.
    • xrob
    • Roger, nawet jak sprzedajesz auto w momencie gdy dopiero zwrocil ci sie koszt jaki nadplaciles za diesla, to nowy wlasciciel i tak wiecej ci zaplaci za diesla niz benzyne wiec czesc inwestycji ci sie zwraca i dodatkowo latwiej sprzedac takie auto. Pozatym silniki diesla robia przebiegi po 300-400tys bez napraw, a typowy benzyniak o polowe mniej. Diesel zasilany jest olejem, wiec jest smarowany od srodka, benyzna niestety plucze myje i suszy i zuzycie np pierscieni i tulei cylindrow nastepuje szybciej.
    • nabaam
    • To nie jest tak. W benzynie są odpowiednie dodatki. To już gaz szybciej Ci silnik wykończy niż normalna ekslopatacja na dobrej (firmowej) benzynie.
    • pemoo
    • mam pytanie, do tematu jezdzimy na gazie czy można zainstalować sekwencje do mondeo 1.8 16v 98 rok czy są naprawde obawy przed zniszczeniem silnika proszę o pomoc autko troche pali i jestem ciekaw czy moge zalozyc
    • techdom-serwis
    • Na posiadanych 16 aut miałem 5 diesli. Przejechałem nimi ok. 2.000.000 km. Uważam i stwierdzam że żaden benzyniak nie wytrzyma tyle co diesel. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to należy uznać że nie posiada większych wiadomośći i najprawdopodobniej nie zna budowy i zasady działania silników.Ponadto nikt rozsądny nie zakupi benzyniaka do intensywnej i dłuższej eksploatacji.
    • Dr Zepsuj
    • Ech... 1. Diesle NIE sa elastyczne. Mocno ciagna od 2000 do 4000, a elastycznosc polega na rownomiernosci ciagu w szerokim zakresie obrotow. Benzynowce SA elastyczne. 2... i co z tego, diesle ciagna akurat tam, gdzie to jest potrzebne. jak sie jezdzi typowo w ruchu autem? 2500, zmiana, 2500, zmiana.... podczas wyprzedzania benzynke krecimy do odciecia, diesla - nie trzeba krecic. 2500 - zmiana, 2500, zmiana... w praktyce, zostajemy na biegu na ktorym jedziemy i but, pacjent juz za nami. moment obrotowy jest tak duzy, ze przyspiesza jak ruski do gorzaly. 3. dalej za chwile.
    • Dr Zepsuj
    • 3. koszty serwisu sa takie same dla obu typow silnikow. w dizlu dochodzi filtr paliwa, w benzynie swiece. dizle maja wieksze przebiegi miedzyserwisowe. dizel jest mniej skomplikowany w budowie, wiec mniej rzeczy siada, paski rozrzadu wymienia sie latwiej. sa ciezsze i mocniej budowane, znacznie wolniej i mniej sie nagrzewaja, co jest skutkiem duzo mniejszego zapotrzebowania na paliwo, problem uszczelek pod glowica nie istnieje. To wszystko razem daje duzo wieksze przebiegi. dizel ma wtryski i pompe. elementy te sa bardzo zywotne, kiedy padna mozna zastapic uzywanymi. padaja z reguly ostatnie.
    • Dr Zepsuj
    • 4. tak jak i wszedzie sa silniki dobre sa i buble, pisze teraz pod katem awaryjnosci. godne polecenia sa wszystkie TDi koncernu VW i japonskie, wytrzymuja niemozliwe przebiegi, bardzo wiele roznych marek je uzywa. dobre sa nowe diesle BMW. wiadomo czasami cos w nowszych siadzie, ale to nieuniknione ze wzgledu na wymagania emisji spalin i ich recyrkulacje, osady uszkadzaja elementy ruchome w dolocie i turbinie. usterki sporadyczne. Zle dizle - fordy, francuskie, te dobre jak nowe, potem masakra. we francuzach wszytko cieknie i pekaja tloki. nie we wszystkich, ale zdarza sie. reszta posrodku.
    • Dr Zepsuj
    • 5. Tabela jest zla!!! Wszystkie benzyniaki pala wiecej niz podaje producent, diesle pala mniej niz podaje producent. sredniej wielkosci auto benzynowe potrzebuje srednio 10-12L benzyny. male auta benzynowe 8-10. duze i automaty 20L na 100km. nie przesadzam, te auta tak pala i basta. nie chce mi sie wymieniac dokladnie ktore i ile. mialem tego kupe. Diesle VW - dla przykladu skoda octawia srednio 4,4 - 4,5. skoda superb 4,5 - 4,7. fabie ponizej 4. wszystkie auta tego koncernu o podobnej wielkosci pala podobnie. Nowe fabie 1,4 tdi sredno 3,2l :)
    • Dr Zepsuj
    • silniki japonskie zachowuja sie podobnie jak te z vw. Diesle fiata pala podobnie, punta 1,3 4L na 100, w rekach agentow handlowych :) a ci sie nie p... w praktyce przy takim samym stylu jazdy diesel spali mniej niz polowe tego, co benzyna. znam kuriozalne przypadki gdzie jest to 1/3. stare diesle nie sa tak oszczedne jak nowe i wyrabiaja tylko 60%, Ale... jezdza na czymkolwiek, znawcy tematy wiedza co to jest cokolwiek :)
    • Dr Zepsuj
    • na koniec cos dla zwolennikow argumentow typu czemu nie porownac turbodizla do turbobenzyny. Ok no problem. wezmy 2,0 tfsi i 2,0 tdi pd. na przyklad. 1.koszt zakupu - benzyna drozsza. argument odpada... 2.stopien skomplikowania - tak samo.. 3.osiagi - 2,0 benzyna 200km, dizel 170. wzialem najmocniejsze wersje obu w serii. 4.tuning - oba po 250km, gdzie taniej zrobic dizla. 5.trwalosc - podobna. 6.spalanie... hehe... benzyna 15/100, dizel 5/100 w tym samym aucie. radosc z jazdy - hm... to fajne.. i to fajne.. bardziej pociesznie dizlem mi sie jezdzi, dla wyciskaczy - benzyna.
    • fabio3323
    • Panowie prawda jest taka ze 8 lat temu jeszcze jak byla przewaga benzynowcow nad dieslami wszyscy posiadacze "paliwo-zercow" narzekali na "glonojady".. Hmm z tym ze w teraz wiekszosc tych "bucow" ktora tak mowial przesiadla sie na diesle. A co za tym idzie ze Ci wszyscy ktorzy uwazaja sie za wszystko wiedzaacych w motroyzacji i cwaniakuja ze benzyna jest lepsza przesiadzie sie na diesla wczesniej czy pozniej.. pozdrawiam...
    • fabio3323
    • (Adam)hmmm dziwne bo z tego co wszycy wiedza japonczycy strasznie sie mecza w dopracowaniu diesla i powoli im sie to udaje ida ciagle do przodu.. jedziles kiedys chociaz raz jakims lepszym autem niz punto i to jeszcze w dieslu??... Bo rzucasz tu jakimis pierdolami co w ogole sensu nie maja, tu emisja spalin, slabe przyspieszenie kolokwialnie mowiac itd.. Ty mowisz chyba o dieslach z lat 90 albo jeszcze starszych, bo inaczej tego nie umiem powiedziec... Hmm z tego co wiem to benzyna przy 200 000 tys sie juz sypie a diesel dopiero rozkreca;) pozdrawaim
    • WuKa
    • Ja najbardziej zgadzam się z wypowiedzią z krótką, ale treściwą wypowiedzią LAnYgus z 28 lutego. Stwierdził, że ma "i jedno i drugie", a wypowiedź zamykał stwierdzeniem, że jak po mieście, to tylko benzyna, a jak w trasę, to diesel. Zgadzam się z tym. Wypowiedzi znakomicie rozbudowali później: Adam oraz Jarpoz. Kupiłem benzynę i już od dłuższego czasu szukałem odpowiedzi na pytanie "czy diesel, cz benzyna?". Bardzo trudne pytanie. Już wcześniej analizowałem wykresy charakterystyk silnika benzynowego i silnika turbodiesla. Z charakterystyk i sposobu jazdy wynika:
    • WuKa
    • 1. W dieslu common rail PSA do prawie 2000 obrps tzw. "turbo dziura" - benzyna lepsza. Sam zdziwiłem się, gdy chcąc ruszyć zadusiłem silnik. Było gorzej niż w benzynie, gdzie ruszam bez problemów. Co innego było w poprzednich dieslach z pompowtryskiwaczami (jeszcze obecnie VW i Skoda) - tam nie trzeba było dodawać gazu przy puszczaniu sprzęgła, a samochód ruszał. Nie lubiłem jednak ich terkotania - co innego common rail, które bardziej przypominają benzynę.
    • WuKa
    • 2. Mylne są lub może niepełne opisy "trzymania obrotów" diesla czy benzyny. Już z charakterystyk to widać. W mieście lepsza jest benzyna: przy starcie aż do 4 tys. nie trzeba dodawać gazu, a samochód równo przyspiesza, aż do swoich max.Nm - samochód równo przyspiesza bez względu na wzrastające opory powietrza. W dieslu jest już za swoim max. i trzeba dla utrzymywania tempa dodawać gazu. Moment obr. w dieslu wtedy spada, a w benzynie rośnie.
    • WuKa
    • Na trasie jednak lepszy jest diesel: gdy przy np. 2500 obrps (ok. 90 km.h) wjeżdżamy pod górkę, silnik diesla napotykając dodatkowy opór zwalnia obroty, ale jednocześnie zwiększa mu się moment obrotowy, ponieważ jego max. jest na 2000 obrps. W związku z tym diesel będzie na trasie bardziej odporny na nierówności terenu. W benzynie na odwrót - zmniejszają się obroty i zmniejsza się niestety również siła momentu obr. Nm i trzeba korygować pedałem gazu.
    • WuKa
    • Aby na trasie benzyna miała podobną charakterystykę co diesel, to musiałaby pracować powyżej 4000 obrps (np. 4500). Ale jest niestety wtedy dosyć głośno. A poza tym przy 5 stopniowych skrzyniach biegów auto pędzi wtedy z prędkością ok. 150 km/h, co raczej może zdarzać się tylko na autostradach. Wniosek prosty: na trasę lepszy diesel, ale na autostradach do szybkiej jazdy lepsza benzyna - diesel nie lubi wysokich obrotów. Dlatego w F1 jeżdżą benzynki.
    • WuKa
    • 3. Dr Zepsuj opisuje "2500, zmiana, 2500, zmiana....". To prawda. Ja na dwójce ciągnę do 5000 obrps i przełączam na 4-kę lub nawet na 5-kę (szybkie włączanie się do ruchu). W dieslu myślę trzeba po 3 tys. warto przełączyć bieg na niższy - trzeba operować lewarkiem, a nie zawsze jest na to czas, gdy 2 ręce potrzebne sa na kierownicy. Potwierdza to również mój dyrektor: "na trasie rewelacji, w mieście trzeba napracować się skrzynią... i to ruszanie do 2000 obrps...". A ma 2.0 HDI PSA w nowym Mondeo.
    • WuKa
    • 4. Na trasie jest na odwrót - ja z benzynowym 1.8 jednak trochę narzekam, bo nie mam 6-go biegu, a poza tym wyprzedzanie mogłoby być trochę lepsze. Diesel jest lepszy przy wyprzedzaniu. 5. Wniosek jest prosty do miasta benzyna, a na trasę diesel. Ja najczęściej jeżdżę jednak po mieście. 6. Cena porównywalna: za diesla płacisz więcej jednorazowo przy zakupie, a w benzynie wydatek ten masz rozłożony w czasie. 7. Spalanie miasto a poza miastem: tu trochę absurd, bo benzyna wykazuje nieporównywalnie większy apetyt na paliwo w mieście, a dieslowi jakby wszystko jedno.
    • WuKa
    • O ile na trasie nie ma aż takiej różnicy w spalaniu między dieslem a benzyną, to jednak benzyna spala nieproporcjonalnie więcej. 8. Duże przebiegi robią firmy zazwyczaj nie w samym mieście, ale na trasach lub autostradach. Dlatego słusznie robią wybierając diesla. Poza tym przy planowanym przebiegu powyżej 100 tys. km w np. 3 lata zawsze bardziej opłaca się diesel. Szary Kowalski poniżej 10 tys. rocznie nie powinien brać diesla, chyba, że lubi, lub kupuje używany. Pozdrawiam. WK.
    • WuKa
    • Jeden z komentatorów podkreślił wcześniej, że "diesle lubią bardziej garaż". Jak wszyscy pewnie wiedzą olej napędowy jest dużo gęstszy od benzyny - benzyna jest lotna, łatwo odparowuje. Olej natomiast na zimę gęstnieje i wysokociśnieniowych diesla szczególnie jest to dotkliwe. Dlatego w zależności od pory roku na stacjach paliw oferowany jest olej o różnym stopniu gęstości (składzie chemicznym). Na gęstość ON bardziej wrażliwe są diesle common rail, gdyż olej podawany jest do cylindrów pod dużo większym ciśnieniem.
    • WuKa
    • Dlatego silniki te są bardziej narażone na uszkodzenia z powodu paliwa. Proszę sobie teraz wyobrazić olej nalany latem i próbę odpalenia silnika po półrocznej przerwie wystawionego na zewnątrz na mrozie np. -15 stopni. Całe szczęście nie mamy takich zim, a kupione samochody raczej nie stoją i nie są uru...iane tylko 2 razy w roku.
    • WuKa
    • Zrobiłem charakterystyki dla mocy oraz osobno dla momentu obrotowego 4 różnych silników (2 benzynowe i 2 diesle common rail): 1.8 B, 2.0 B, 1.6 HDI, 2.0 HDI. Po porównaniu wynika tak, że benzyna jest bardzo podobna do diesla w zakresie powyżej 3,5 tys. obr./s, tzn. gdy porównywać diesla z benzyną to w zakresie: a). diesel 1000-4000 b). benzyna 4000-6000 W tym zakresie charakterystyki są niemal identyczne.
    • pawelr
    • Ludzie o czym wy w ogóle piszecie. Prawda jest taka - jak ktoś lubi jazdę sportową to preferuje benzynę (forget about economy of driving - jak mówią amerykanie) jeśli ceni jazdę spokojną to wybierze diesla. Nikt mi nie powie, że diesel będzie bradzej zrywny od benzyny a benzyna bardziej ekonomiczna od diesla (przy zachowaniu tych samych parametrów tj. pojemność i obecność turbiny w silniku zarówno w dieslu jak i w benzynie). Jak ktoś lubi diesla jeździ dieslem jak benzynkę to benzyną. Cena nabycia przy nowym ma znaczenie przy używanym różnice się wyrównują. Moja recepta duża benzyna i moc...
    • pawelr
    • a wówczas zaczyna się zabawa, dobrze jeszcze jest wyłączyć elektroniczne gadżety i bączki się kręci jak na karuzeli - robił to ktoś kiedyś dieslem - raczej nie. A trwałość - cóż mam benzynę 4,3 litra przebieg 260 000 km i praktycznie żadnejgo uszczerbku na ciśnieniu w cylindrach - silnik jak nówka, przy tym łąncuch rozrządu i trwałość zapewniona. Kto ma diesla zwraca uwagę przede wszytkim na to ile pali na 100-tkę, inne parametry są drugorzędne (trwałość już nie taka jak kiedyś w mercedesie 300D). W benzynie lepiej nie zwracać na to uwagi bo może przyspożyć mocnego bólu głowy....
    • Wieryg
    • Mimo,iz nigdy nie mialem Diesla swojego a jedynie pokazjonalnie- gdy jade do POkomuny PL albo do komuny UE jezdze Citroenem 2,5l lub Bunzolem 3,0l Dieslami - to bez watpienia Diesel jest NAJLEPSZY :1 ma 2-3krotnie wiekszy moment Obr czyli nie tylko uciag ale i :"depa" dodajac gazu( Skrzynia AT- obowiazkowo)!Dzis sa jeszcze lepsze Diesle ;Hondy,czy subaru-choc dopoki japce nie wykosili wszystkich najlepszy byl Perkins,Eginior=francowaty :Peugota i Citro,nawet fiat=dziadostwo ma dobre Diesle-a najgorsze VWiMerc ale BMW=6cyl bdb!W jezdzie miejskiej minimalne zuzycia gwarantuje on= pytajTAXI!
    • x50sr
    • mimo tego ze mój przedmowca Wieryg nie jest napewno mechanikiem , moze marnym kierowcą , ale nie mam pojęcia. mowimy o porównaniu 2 silników : diesel audi 2.5 v6 TDI vs stary silnik volvo 2.3T ,nie wysyliony. oba silniki maja turbine , diesel pali około 2l paliwa mniej przy jezdzie na autostradzie a w miescie cóz , volvo 13 , audi 9 :) moc audi (150 koni) volvo (242) volvo oczywiscie jest elastyczniejsze , ciągnie od 2000-6500. audi ciągnie od 2000-4000 max ale przyspiesza gorzej , moze porownanie wmiare mlodego audi z 25 letnim volvo to złe podejscie ?
    • x50sr
    • cd. diesel lepszy od benzyny ? NIE ! mowicie o osiągach pisząc herezje. wiecie czemu ? porownujecie turbo diesla z wolnossaca benzyna . ja zrobie to jak trzeba. vw golf IV 1.9 sdi 62 konie vs vw golf IV 1.8 wolnossacy bez turbo 120 koni. porównujcie moment do woli. silniki doladowane : vw golf IV 1.9 TDI pompowtryski 130(robia z nich 150 - 160 koni i 1.8 golf IV 20v doladowany :) 180 podstawa mozliwosci 230 koni bez problemu. ale porownamy rownierz inne marki :) np volvo albo opel ? nie ma problemu :) ale to zaraz
    • x50sr
    • volvo v40 1998r 1.9 dt - 90 koni - diesel - rozbudowa bez sensu volvo v40 1998r 1.9 T - 200 koni - benzyna - program i lekka przerobka daja 300 koni za wieksze przyrosty trzeba doplacać znacznie więcej. wiec jak zucacie na szale nawet nierowną to dajcie : golf 2009r 1.9 TDI 105 koni i golf 2009r 1.4 TSI 140 koni ( ten sam silnik w seacie cupra ma 180 koni i daje nadal opcje programu na kolejne konie ) a wiec uwaga panowie , 1.4 tsi ma podobne spalanie co 1.9 TDI serwis diesla jest drogi , cena wysoka . do jazdy po miescie do pracy dla mnie jest diesel bez sensu :) pozdro
    • Mort
    • Ciekawe że nikt z tutaj obecnych fanboyów silników diesla nie wspomniał o problemie z filtrem cząsteczek stałych , który jest montowany w autach wszystkich prawie marek po 2005 roku . Zastanawiałem się nad zakupem diesla ale znajomy który przekonał się na własnej skórze (płacił serwisowi za wypalanie tego filtra + robił ekstra kilometry po autostradzie) mnie wyleczył. Jak nie wierzycie poczytajcie fora Hondy , Opla , Forda - dziesiątki ludzi narzeka na ten wynalazek . Ja zostaję przy benzynie ;-)
    • Mort
    • Nie mówimy tu o samochodach z dużym przebiegiem , kilkanaście tysięcy na liczniku i musisz odwiedzać regularnie serwis żeby wypalić to ustrojstwo . Można oczywiście wyciąć i wstawić emulator tego filtra ale to kosztuję około 2,5 tyś. Na TVN Turbo był program o kobiecie która kupiła nowe Volvo z dieslem i po kilkunastu wizytach w serwisie odsprzedała samochód dilerowi (czytaj straciła kupę kasy) i kupiła benzynę. Jestem w stanie uwierzyć ( nigdy nie miałem diesla) że na trasie jest lepszy ale jeśli robisz małe przebiegi i po mieście to tylko benzyna !!!
    • 1automoto9
    • Jeździłem benzyną, LPG, a w tej chwili diesel 2.0. I jeśli chodzi o trasę to oczywiście wygrywa diesel. W mieście trzeba się czasem trochę pobawić biegami, żeby nie zamulać za bardzo. Ale i tak polecam dobrego diesla. Przede wszystkim taniej.
    • nowy (gość)
    • Taniej to było... ciekawe co mówią wszyscy zwolennicy diesli dziś. Tyle w temacie.
    • stary (gość)
    • Diesel drogi w naprawie
    • Kot (gość)
    • Mam diesla. Japońskiego, starego typu, z turbinką. Trzeba będzie go niedługo wymienić na nowszy model choć jeszcze fajnie jeździ. Jak patrze na to co teraz dzieje z nowoczesnymi dieslami to wiem że następne auto to będzie benzyna. W benzynie pewnie nie będzie problemu z kołem dwumasowym które wytrzymują 100-150 tys km, z wtryskami, filtrami cząstek stałych, z pompą paliwa, w benzynie nie będzie turbiny. Ewentualne koszty jednorazowej naprawy nowoczesnego diesla mogą pogrzebać na kilka lat całe jego oszczędności z niższego spalania.
    • mrał (gość)
    • mam mb 124 2.5d przeb.560tys. konstrukcja z lat 80-tych miasto trasa niewięcej jak 8l.druga 124 2.6 benzyna przeb.210tys. pali 10-12l.lubie jazde oboma ,jest gwiazda ifajna jazda a reszta kwestia kasy.pozdrawiam
    • Methos (gość)
    • Osobiscie mam dieselka;) jezdzi sie tym super. Ten moment po 2000 sekunda i ciezarowka wyprzedzona;p tu tez zalezy jakie auta porownujemy i jakiej klasy;p 200 konny diesel jest idealnym kompromisem. A4 przy spokojnej jezdzie spali mi tak z 7 no 8 max na trasie tak przy 110-130. 2006r dosc mocno ekspoatowane bo ma z 200tys;d i co ? Nic powaznego sie jeszcze nie zepsulo;p ktos mowil ze nie ma rajdowek i formul w dieslu.. Bzdura;p a Audi R10 i jego wielki napis TDI na bolidzie?;p ile razy wygralo le mans.. ale problem diesel czy benzyna to jest temat rzeka, kazdy i tak bedzie sie upieral przy swoim;p
    • Lok (gość)
    • Piewszy i ostatni raz disel,jak jezdził to buło super ale jak zaczął nawalać to ponad połowa wartości samochodu poszła na naprawy.A miało być tak super ;(
    • POLDEK (gość)
    • PIERWSZE MOJE SAMOCHODY TO BYŁY POLONEZY.MIAŁEM ICH AŻ TRZY :) PRZY 20-30 STOPNIOWYM MROZIE JAK NIE CHCIAŁ PALIĆ TO ODKRĘCAŁO SIĘ POKRYWĘ FILTRA POWIETRZA,BRAŁO SIĘ STRZYKAWKĘ I WPUSZCZAŁO SIĘ W GAŹNIK 15-20 MILILITRÓW BENZYNKI I SAMOCHÓD CYKAŁ :) PÓŹNIEJ TEŻ BYŁY SILNIKI BENZYNOWE ALE JUŻ OPEL PEUGEOT W NICH PROBLEMU NIE ZAUWAŻYŁEM. OD 2 LAT JESTEM POSIADACZEM DWÓCH DISLI JAK JEST CIEPŁO NIE MA PROBLEMU ALE JAK PRZYJDĄ MROZY TO SIĘ ZACZYNA TAK OD - 18 W DÓŁ O K.....A MAĆ A TO AKUMULATOR ZA SŁABO KRĘCI I NIE MA TEGO UDERZENIA A TO FILTRZE PALIWA PRZYMARZNIE. TU NIE MA REGUŁY CZY MA 3 LATA CZY 13 JEDNA CHOLERA A JAK NALEJECIE JUŻ ROPY PO TANIOŚCI ZE WSCHODNIEJ GRANICY TO JUŻ NA PEWNO NIE ODPALI W -20 TAKĄ SPRZEDAJĄ ( W CPN-E )TO DOBRA JEST ALE JAK TAKI PAN CO JĄ PRZYWOZI POMIESZA Z CZYMŚ TAM TO NA MROZY TO JUŻ JEST NIE DOBRA :) A BENZYNKA ABY ZAKRĘCIĆ I CYKA :) NASTĘPNY SAMOCHÓD NAPEWNO Z SILNIKIEM BENZYNOWYM. 10-15 TYŚ ROCZNIE !!! WYGRYWA BENZYNA.
    • redi (gość)
    • Pod wzgledem osiagow benzyna zawsze bedzie lepsza . Zgadza sie ze turbo -diesle maja duzy moment obrotowy no ale gdy wezmiemy pod uwage turbo- benzyne z takim samym momentem co przykladowy diesel ,to nie dosc ze moc w tym benzyniaku bedzie wieksza nawet o 100 koni mechanicznych to w dodatku caly moment obrotowy bedzie dostepny w bardzo szerokim zakresie obrotow. Przyklad : vw-audi 2.0TDI -170 KM 350 Nm vs Mitsubishi Lancer Evo VIII 2.0T -265 KM 355 Nm. Nie ma co nawet porownywac .
    • tomo (gość)
    • mam zamiar kupić autko kombi i mam parę wariantów albo audi a4 passat b5fl lub volvo v40 rocznik od 2000 do 2005 tylko jaki silnik? rocznie robie około 5000 tys. czyli po miejscu i jeden wypad rocznie na wakacje to jest trasa tam i z powrotem około 1200 do 1500. autko bym chciał kupić na 3 do 5 lat. proszę o pomoc bo dostaje na głowę od czytania różnych forum. dzienie robię od 8 do 15 km. dzięki pozdrawiam
    • tomo (gość)
    • sorki za byki
    • Greg (gość)
    • @tomo... 8-15km dziennie to idealne warunki do zajechania turbodiesla... nie zdążysz rozgrzać nawet silnika a przy dobrej zimie się nawk.... próbując złapać autobus do pracy. Bierz benzynę. Chcesz oszczędniej, dołóż gaz i żaden diesel nie będzie tańszy.
    • opek (gość)
    • Panowie co wy piszecie za bzdury ze diesel jest lepszy od benzyny-ja mialem wiele samochodow w benzynie-miodzio....skusilem sie na diesla i sobie w brode pluje-utrzymanie diesla jest sporym wydatkiem....wiem to po sobie-jedna zasada w dieslu moze sie wszystko popsuc-turbina....wtryski....uszczelka pod glowica szybciej sie zuzywa(wypala badz jak to inaczej nazwac mozna"wydmuchiwac")no i zima trzeba miec napewno dobry akumulator i swiece zarowe bo diesel potrzebuje duzej mocy rozruchowej a przy benzynie-lalka wsiadasz odpalasz i jedziesz(choc ja majac teraz diesla nigdy nie mialem problemow zima)naprawy diesla sa kolosalne a przy benzynie takich wydatkow nie ma....tym bardziej ceny paliw sa praktycznie takie same a diesel zawsze jest drozszy od benzyny i najwazniejsza rzecza jest fakt iz diesel musi jezdzic(lubi kilometry)ja takiej potrzeby nie mam by miesiecznie robic 1,500km tylko 400km na miesiac...ja osobiscie odradzam diesla-takie moje zdanie
    • kams (gość)
    • DIESEL SIĘ ZWRÓCI po 40 tysiącach na pewno, może po 50 tysiącach. Szczególnie jak ktoś lubi dać w pedał benzyną, a mieć 2.0 - 170 koni i jechać do 2,5-3 benzynką to grzech. A i przyśpieszenie nadal marne. A gdy to samo zrobimy dieselkiem, do zamiast 15 PB95 nam weźmie np: 10 litrów ropki, a nie że 5,1 diesel 6,1 benzyna. Bo ja też bym tak chciał, żeby różnica wyniosła 1 litr, a różnica wynosi pewnie po mieście: 7,5 diesel, 9-9,5 benzynka.
    • kams (gość)
    • Aha, co do DIESLA...że się ciągle psuje to nie wiem, mi MONDEO 2.0 TDDI w zimie -10 stopni, przy wszystkich świecach żarowych zapalilo za 5tym krótkim rozrusznięciem, a przy wszystkich świecach nowych, to... przy -20 od strzała jedniutkiego rano.
    • były gazochwalca (gość)
    • Po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy i "fachowych uwag" nic mądrego nie pozostało w mojej skołatanej łepetynie. Jeździłem 10 lat opelkiem astrą na lpg i wszystko było o.k. (skąpstwo kosztowało mnie jedynie wymianę baku i pompki paliwa- trzeba "przepalać" silnik benzyną co jakiś czas!). Teraz zdecydowałem się na toyotę auris z silniczkiem 1,4 d4d (podobno nie do zajechania przy kulturalnej eksploatacji). Zobaczymy, jak to będzie...Aha, niedawno w warsztacie, gdzie ongiś zakładali mi instalację lpg wybuchła butla w samochodzie klienta i rozwaliła połowę budynku (Wałowice k. Rawy Maz.). I ten ciągły niepokój, czy w momencie odpalania w garażu (nie daj Boże z kanałem!) nie przeniesiemy się na łono Abrahama. Więc teraz tradycyjne paliwo, tym razem olej napędowy. Pozdrawiam forumowiczów i liczę na fachowe uwagi.
    • Domino (gość)
    • Kurcze nie rozumiem po co te sprzeczki i pouczania tu na forum ;)Jeździ sie przcież nimi tak samo :P z tym ze rzeczywiście diesel przy zakupie jest droższy ale za to mniej pali i powinno sie to nam zwrócić po pewnym czasie,jednak przy dzisiejszej cenie ON ktora rowna sie prawie z 95 to dlugi i żmudny procesik ;)Ja jeżdżąc codziennie swoją 530i przesiadając sie od czsu do czsu na A6 3.0TDI mojego ojaca nie odczuwam jakis tam zbytnich różnic w jeździe...nic nadzwyczajnego puszczam sprzeglo dodaje gazu i jade ;)Oby dwa autka reagują podobnie choc niema co sie oszukiwać po przekroczeniu 100 niestety diesel nie pociągnie tak żwawo jak betka ;)Pozdrawiam
    • Jack1993 (gość)
    • Własnie jak to jest czy to prawda ze dieslem rusza sie lepiej niż benzyną???
    • Domino (gość)
    • Jeszcze raz wtrącę sie do rozmowy;)Jack 1993 nie sugeruj sie tym bo to przede wszystkim zależy od samochdu ;)Jednym dieslem rusza sie rzeczywiście bardzo komfortwo a usiadziesz za kólkiem inniego i powiesz tak: w morde co jest ??za co tak chu*o??heh:D Z benzyniakami identyczna sytuacja np załóżmy że sprobuj ruszyć astra 1.2 65KM i momentem obrotowym 110 a spróbuj ruszyc ta sama astra tyko z silnikem 2.0 i 200 KM i momentem obrotowym 250 ;) Dużo także zalezy od stanu sprzęgła i ogolnej eksploatacji autka.Powiedzieć ci moge wiec ze to o co pytasz to jest po prostu mit a ja ci moge go obalic poniewaz ja jezdze i na benzynce i na diselku i roznicy jakiejs tam nie zauważyłem ;)Pozdrawiam
    • PM (gość)
    • Przy obecnych cenach ON diesel nie ma sensu. Dieslem jeździ się może przyjemniej, ale po 120 000 km nasze "flotowe" Passaty i Mondeo wymagają już gruntownych napraw. Mamy w firmie też benzyniaki (Toyoty) - mają koło 200 000 i nie ma z nimi problemów. Niestety, turbina (dotyczy to zarówno diesla, jak i benzyzy) daje "kopa", ale przy dużych przebiegach wymaga sporych nakładów finasowych. Obecnie przesiadami się z diesli na benzynę. Ludzie woleli ropniaki, ale cóż... koszty napraw. Jeśli już diesel, to należy uciekać od niego po 100 000 km
    • eXpert (gość)
    • Kto mi to wytłumaczy? Duzo sie mówi o tym że diesel sie nie oplaca, bo kosztuje więcej a oszczednosci nie sa az tak duze na paliwe i jeszcze w dodatku droższe utrzymanie, etc. Robi sie jakies tam smieszne wyliczenia ile trzeba przejechac kilometrów zeby zwróciła sie cena, itp. Dlaczego nie podaje sie innych danych: żródło oto moto, przykład VW Passat B6 2.0 benzyna i Passat B6 2.0 Diesel. Rocznik 2006, przebieg do 125 tys km. Najdroższa benzynka 39900(przebieg 88 000 km) najdroższy Diesel 50000 (przebieg 95000km) kolejne ceny benzyniakow 37500, 36900, 36500 kolejne ceny diesli 48900, 48900 45000 Cany katalogowe: silniki 2.0 Comfortline manual sedan: Benzyna 111190 Diesel 113590 Reasumujac: wydasz 2 tys wiecej a za 5-6 lat twój samochód bedzie nawet 10 tys zlotych droższy, a dodatkowo zaoszczedzisz jeszcze jakieś 10-15 tys złotych na paliwie. Dziekuje do widzenia...
    • zielok (gość)
    • Witam. Ja tez szukam teraz kolejnego wozu dla siebie. Obecnie mam passata 2001 2.0 benzynka. Mam go juz 6 lat i poza paroma wymienionymi czujnikami autko zupelnie bezawaryjne. Nigdy mnie nie zawiodlo. Mialem ochote na diesla, ale po przeczytaniu paru forum ochota mi zupelnie przeszla. To jakis koszmar to co sie teraz dzieje. Doszlo do tego ze diesel = klopoty, diesel = wydatki. A niby mialy to byc silniki nie do zajechania i oszczedne. Wniosek jest taki ze moje nastepne autko to tez bedzie bezynka. Tez sie psuja, ale taniej i latwiej naprawic. Takie jest moje skromne zdanie. Rocznie robie okolo 15.000km. Za male to przeloty aby kupowac diesla. Czy ktos moze mi polecic jakas dobra benzynke. Zastanawialem sie nad 2.0tfsi w audi a6. Co myslicie o tym??? pozdrawiam
    • Nowy (gość)
    • To kup W210 E320 R6 i będziesz zadowolony.
    • Przemek (gość)
    • Nawiązując do pytania Jacka1993 powiem tak:ja jestem szczęśliwym posiadaczem od paru tygodni audi b7 z 2007 z silniczkiem 2.0 FSI 170 KM i ruszanie to sama przyjemność a jazda to po prostu inny wymiar;) .Wcześniej byłem posiadaczem Audi A3 2005 2.0 TDI 140 KM,a kazdy przejechenay w niej km sprawiał mi przyjemnośc.Nie rozumiem niektórych ludzi na tym forum,bo mowia ze diesel szybciej sie psuje jest gorszy niz benzyna awaryjny po 100 tys itp,drudzy na odwrót,a ja powiem za przeproszeniem ze to gowno prawda...czyli rozumiem ze załóżmy audi czy tam bmw oczywiscie z silnikiem diesla po przejechaniu 100000 km bedzie sie moze psuło\przy czym sugerujecie ze te z przebiegiem 200 tys nie bedzie juz wcale jezdzilo hahaha tylko tak sie skalda ze diesle czolowych producentow samochodow nawet i po 300 tys smialo rwa do przodu..ci co tak pisza mieli do czynienia zapewne z silnikami diesla czy bezyny w fiatach fordach skodach itp....i na tej podstawie smia twierdzic ze diesel jest do du*y .Absurd
    • Eloek (gość)
    • Disel jest dużo bardziej awaryjny po zatym dużo bardziej truje powietrze niż benzyna i to są fakty których nie da się podważyć i nie interesują mnie jakieś tam opinie prywatne :P w części miast zachodnich jest ogólnie zakaz wjazdów samochodów z dislem a us wogóle jest zakaz sprzedaży , a w Polsce wszyscy nas trują i mają to głęboko w dupie ważne że taniej..
    • Kot (gość)
    • Diesel droższy w zakupie? Tak, ale tylko nowy. Jeżeli chcesz kupić używany samochód to diesel jest w tej samej cenie co benzyna, a często nawet tańszy. Po prostu diesli jest zatrzęsienie. Ludzie chcą sprzedać, a tu nikt nie chce kupić. Bo jest ich 6x więcej niż benzyny. Np taki obiekt pożądania wielu polaków - VW Passat. Weźmy np model B5 FL 2000-2005 r. W TEJ CHWILI wszystkich tych passatów na alledrogo jest 2800 sztuk. Jeżeli włączymy filtr aby pokazał tylko diesle to jest ich 2400 sztuk. Czyli pozostałe 400 sztuk to benzyna i gaz. I weź tu człowieku sprzedaj diesla. Trzeba z ceny zejść. Dlatego używany diesel jest tańszy w zakupie od benzyny.
    • jm (gość)
    • Do fabio3323 Co Ty piszesz? Obydwa Twoje posty zawierają nieprawdziwe informacje - po 1 to silnik diesel jest bardziej złożony i to dlatego w nim może się zdarzyć więcej awarii. 2. To prace nad silnikami benzynowymi są bardziej zitensyfikowane -szukają sposobów na ulepszenia w tym zmniejszenie spalania...konstruktorzy diesla osiągnęli już tak wiele, że teraz rozój tych jednostek niemal się zatrzymał.
    • jim (gość)
    • Porownujac 1,7td i 1,8 benzyne powiem tyle. Diesel ssie. 1,7td 75KM 1,8benzyna 118KM. o czym tu dyskutowac? Suche fakty. Jesli chodzi o starsze auta - 15 lat. Ww diesel palil 7 benzyna 8-9 na trasie. Bez katowania. A jak mam jezdzic niedotykajac gazu to moze rower? Przeciez auto ma pic, sprawiac przyjemnosc, nie robcie z auta maszyny do oszczednosci. Otwarty umysl, polot, klasa i radosc z jazdy. No i jeszcze. Umyje so ie auto, przedemna na swiatlach mondeo 2009 rocznik, zielone i jebs, czarna chmura ktora oblepia swiezy wosk i dostaje sie do filtrow... Na zlom scierwo...
    • jim (gość)
    • Porownujac 1,7td i 1,8 benzyne powiem tyle. Diesel ssie. 1,7td 75KM 1,8benzyna 118KM. o czym tu dyskutowac? Suche fakty. Jesli chodzi o starsze auta - 15 lat. Ww diesel palil 7 benzyna 8-9 na trasie. Bez katowania. A jak mam jezdzic niedotykajac gazu to moze rower? Przeciez auto ma pic, sprawiac przyjemnosc, nie robcie z auta maszyny do oszczednosci. Otwarty umysl, polot, klasa i radosc z jazdy. No i jeszcze. Umyje so ie auto, przedemna na swiatlach mondeo 2009 rocznik, zielone i jebs, czarna chmura ktora oblepia swiezy wosk i dostaje sie do filtrow... Na zlom scierwo...
    • Greg (gość)
    • Mialem benzyniakow kilka zagazowanych i zawsze konczylo sie remontem silnika z prostego powodu... temperatura spalania gazu jest o 200 stopni wyzsza niz benzyna co zatem powoduje zpustoszenie w silniku. Poza tym w bagazniku musialem wozic kolo zapasowe, lub w starszym aucie poprostu zamiast bagaznika byla butla z gazem. Od momentu kiedy przesiadlem sie na diesla, juz wiem ze do benzyniaka nie wroce i to z bardzo wielu powodow. Te rozwazania odnosza sie do samochodow nowych' natomiast w segmencie aut uzywanych sytuacja jest juz kompletnie bezdyskusyjna na korzysc diesla oczywiscie!!!!!!
    • haha (gość)
    • piszecie o dźwięku, lubię dźwięk wolnossącej v8, moment obrotowy w benzynie jest co najmniej wystarczający, nie ma problemu z odpalaniem, jest dosyć dynamiczny, ruszanie tu faktycznie jest kiepsko, esp załącza się nawet latem na ciepłym suchym asfalcie, jest jeszcze to umiejętne zmienianie biegów, to proste do przodu ustaw D, do tyłu R, a jak wysiadasz P w sumie proste, piszesz mam 150 koni - but drugi but i trzeciego buta ci zabraknie, diesle są przyjazne, nawet jak debil chce pokazać że nie da się wyprzedzić, i zacznie przyśpieszać kiedy go wyprzedzam, jedyne po czym mogę to poznać to jego wyraz twarzy ;) no tak, koszty paliwa, ale czy zarabiasz samochodem ? nie ? więc jeździsz dla przyjemności ? w sumie tak ? to co za przyjemność jazdy trzycylindrowym 1 litrowym zagazowanym nissanem micra ? btw zmieniłem ostatnio bmw 740i na mb s500, a gaz, gaz mam w ... zapalniczce ;)
    • koni (gość)
    • Miałem kilka benzyniaków,przebiegi ok 20 tys rocznie, przesiadłem się na diesla z silnikiem cdti i uważam że to porażka . Wymiana koła dwu-masowego, ciągłe problemy z filtrem cząsteczek stałych. Wydatki olbrzymie (koło 3 tys,każde czyszcz. filtra chemicznie ok 800 zł iewent wypalanie po 150 zł(nie zawsze dające odpowiedni efekt). Nigdy więcej diesla nowej generacji!!! szajs
    • Kamil (gość)
    • Ludzie mówiący że diesel ma lepsze przyspieszenie niż zwykły silnik benzynowy to zwykłe bezmózgi. Jeździcie na silnikach TURBO a nie zwykłych dieslach. Gdyby postawić zwykłego diesla obok zwykłego benzyniaka to diesel nie ma żadnych szans. Nawet jak postawisz turbo diesla obok turbo benzyny to również diesel nie ma żadnych szans. A skąd to wiem bo jeździłem oplem vectrą 2.0 turbo benzyna i takim samym odpowiednikiem w dieslu. Po za tym bez mózgami są ludzie którzy kupują diesle do jazdy po mieście czyli np. na odcinku 6km w jedną stronę do pracy. Mało tego juz na zimnym silniku katują turbo a po skończonej jeździe nie czekają z 1-2min na ostygnięcie turbo. Na moje pytanie po co ci diesel na krótkie odcinki kumpel odpowiada bo mniej pali. Uśmiecham się pod nosem hehe i tyle mogę zrobić na ludzką głupotę
    • 123 (gość)
    • Do kupowania diesli i zakładania gazu w benzynie zmusza bieda. Gdyby ludzie mieli pieniądze to by kupowali benzynki v6 lub v8 bo to jest moc i cieszyli by się z szybkiego przyspieszenia i dobrej elastyczności pracy silnika. A takie pieprzenie głupot że turbo doładowany diesel przyspiesza lepiej niż wolnossąca benzyna to czysty debilizm. Przecież zwykłego diesla bez turbo wolnossąca benzyna by przegoniła jak rakieta. Diesel tylko i wyłącznie do ciągników i samochodów którymi robi się ogromne ilości kilometrów rocznie.

Dodaj komentarz