Wszystko
o samochodach

Przepisy / Ubezpieczenia

Dlaczego ceny ubezpieczenia OC rosną? Czy można to zatrzymać?

Data publikacji: Autor: Tomasz Minewski / Polskatimes.pl

W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi”.

Fot. Karolina Misztal W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi” organizowana przez Polska Press Grupę we współpracy z Polską Izbą Ubezpieczeń.

Przez dwa ostatnie lata gwałtownie wzrosły ceny OC. Dlaczego?

Sława Cwalińska-Weychert: Faktem jest, że ceny OC w ostatnich latach rosną. Ale nie bez przyczyny. Od czterech lat obserwujemy wyraźny wzrost wysokości odszkodowań, które firmy ubezpieczeniowe muszą wypłacać. Powodem nie jest rosnąca liczba wypadków, rosną jedynie sumy, które trzeba wypłacać. Coraz częściej się zdarza, że odszkodowania trzeba też wypłacać za sprawy sprzed kilkunastu lat, nawet z lat 90. – to konsekwencja wyroku Sądu Najwyższego. To sprawia, że strata firm ubezpieczeniowych w 2015 r. wyniosła 1,2 mld zł, strata za rok 2016 będzie podobna.

W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi”.

Fot. Bartek SytaMałgorzata Kopcińska: W Polsce składki OC są jednymi z niższych w Europie. A przecież wielu polskich kierowców wyjeżdża za granicę. Gdy spowodują tam wypadek, odszkodowania są wypłacane zgodnie z obowiązującymi w danym kraju stawkami, zwykle wyższymi niż u nas. Liczba wypadków powodowanych przez Polaków za granicą w ostatnich 10 latach wzrosła dwukrotnie.

Adam Abramowicz: Nie można na wysokość cen OC patrzeć tylko przez pryzmat firm ubezpieczeniowych. Zawsze trzeba pamiętać, że po drugiej stronie jest też kierowca – to on musi zapłacić wyższą cenę OC. Wzrost tych cen jest znaczący, często sięga 50–60 proc. Zdarzają się przypadki, gdy za OC trzeba płacić nawet 6 tys. zł. Jeśli okaże się, że takie sumy będzie musiała płacić duża część kierowców, będziemy mieli bunt, kierowcy nam drogi zablokują. Albo przestaną wykupywać ubezpieczenia, co może się okazać jeszcze większą tragedią. Poza tym nie jest tak, że towarzystwa ubezpieczeniowe dopłacają do OC. Suma składek, które zbierają, jest ciągle wyższa niż wysokość wypłaconych przez nie odszkodowań.

Redakcja poleca:

Zmiany w prawie dla kierowców. Jakie i od kiedy?
Volvo V90 Cross Country. Kombi na każdą drogę
Na co diagności kładą nacisk na przeglądzie?

Grzegorz Prądzyński: Zgadzam się, że wzrost OC może się stać problemem społecznym – bo w wielu miejscach Polski samochód nie jest dobrem  luksusowym, tylko podstawowym narzędziem pracy. Ale na ten problem musimy spojrzeć szerzej. W Polsce 100 proc. kierowców ma OC, a 7 proc. z nich popełnia wypadki. Składka od wszystkich musi starczyć na pokrycie kosztów tych wypadków. Tymczasem ich koszt wzrósł, a nie był kompensowany wzrostem składki. Dlaczego składki nie rosły? Na nasz rynek wchodziły firmy ubezpieczeniowe, które prowadziły ostrą, dumpingową politykę cenową. To ona doprowadziła do tego, że zakłady w Polsce udomowione musiały się do tej polityki dostosować, by nie tracić klientów. To dlatego ceny nie rosły. Do tego jeszcze kwestia wyroku Sądu Najwyższego, który pozwala występować o odszkodowania za wypadki sprzed lat. Przy czym nie określono ani zakresu kompensacji, ani tego, kto o takie odszkodowanie może wystąpić.

W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi”.

Fot. Bartek SytaJacek Lisowski: Na pewno żywioł regulacyjny, o którym przed chwilą słyszeliśmy, sprawił, że koszty zakładów ubezpieczeniowych wzrosły. Na to jeszcze nałożyły się firmy wchodzące na polski rynek z niskimi cenami ubezpieczeń. Na pewno, jak zauważył pan poseł, nie możemy zapominać o kierowcach. Dziś dramatem nie jest to, że cena OC rośnie, lecz to, że rośnie tak gwałtownie. Gdyby ceny rosły stopniowo, o kilka, kilkanaście procent, nie byłoby obecnego poruszenia. Tymczasem Polacy są bardziej świadomi, wiedzą, co im się należy, i coraz lepiej to egzekwują. Przecież w ciągu kilku lat właściwie od zera zbudował się system kancelarii odszkodowawczych. Poza tym rośnie liczba wypadków. Przed chwilą słyszeliśmy o tym, że takie zdarzenia ma 7 proc. kierowców, ale w 2013 r. było to 5 proc. Oznacza to, że w ciągu trzech lat liczba wypadków zwiększyła się o 40 proc.

Aleksander Daszewski: Problem z OC polega na tym, że jego ceny zaczęły rosnąć skokowo, a powinny stopniowo. Od 10 lat Sąd Najwyższy rozszerza granice prawa odszkodowawczego w sposób bardziej prokonsumencki. A zakłady ubezpieczeniowe na to nie reagowały, sztucznie utrzymując stawki OC niemal na tym samym poziomie. Doszedł do tego szybki rozwój kancelarii odszkodowawczych – trzy są już spółkami notowanymi na giełdzie. Biorąc to pod uwagę, nie uważam, że  wzrost stawek OC jest jakiś drakoński, tym bardziej że są one jedne z najniższych w Europie. Warto przy okazji zadać inne pytanie: czy nie powinno się rozpocząć działań na rzecz prewencji w ruchu drogowym. Może warto by sprawić, by składki OC dla piratów drogowych poszły tak w górę, nawet  do 7 czy 10 tys. zł, by nie było ich zwyczajnie na nie stać?

Anna Wawrzeniecka: System ubezpieczeń w Polsce jest stabilny, mimo strat, jakie zakłady ponoszą na OC. Zgadzam się z tym, że podwyżki cen tego ubezpieczenia powinny być systematyczne, dostosowane do tempa wzrostu kosztów obserwowanego przez zakłady ubezpieczeniowe. Od 2005 r. ruchy w wysokości stawek były niewielkie, dopiero w 2015 r. pojawiła się duża zmiana. Wydaje się, że dziś problem nowych podmiotów wchodzących na rynek niski cenami OC mamy rozwiązany. Ale nie można wykluczyć, że w przyszłości pojawi się nowa firma, która będzie starała się przyciągnąć klientów niskimi stawkami.

Abramowicz: Na rynku ubezpieczeń prowadzona jest gra rynkowa. Jeśli wchodzi nowy podmiot z tanimi ubezpieczeniami, wszyscy pozostali powinni się ucieszyć – skoro on do tych ubezpieczeń dokłada, to szybciej z niego wyjdzie. Poza tym nie wolno zapomnieć, że zakłady ubezpieczeniowe znajdują się generalnie w świetnej kondycji finansowej. Na pewno nie można dopuścić do sytuacji, w której ceny polis będą nieosiągalne dla części Polaków.

Warto wiedzieć: „Rezerwowanie” miejsc parkingowych jest nielegalne!

Źródło: TVN Turbo/x-news

W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi”.

Fot. Karolina Misztal

W dwa lata ceny ubezpieczeń OC wzrosły o kilkadziesiąt procent. To efekt braku podwyżek od 2005 r. Jak to zmienić? Temu poświęcona była debata „Ubezpieczenia OC – droga do równowagi”.

Fot. Karolina Misztal

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • No name (gość)

    no tak, kasy trzeba gdzieś szukać, znowu uderzają w kierowców...mandaty, radary i inne pierdoły. Wyjde na przeciw i będę nadal Yanosika używał

  • leniu (gość)

    ostatnimi czasy te podwyżki polis to jest jakieś nieporozumienie....:( rozumiem stopniowo20-30 zł, ale żeby zaraz 100%? Jajca jakieś.......słyszałem o ofercie YU własnie. Jak ta oferta wygląda cenowo??? Warto?

  • Społ.EkoRzecznik (gość)

    Na układ fizyczny należy patrzeć całościowo . Poziom szkód jest zależny m.in. od średnich sił i energii kinetycznych wyzwalanych w wypadkach i prawdopodobieśtwa zaistnienia wypadków. Oba czynniki można minimalizować uspokajając i upłynniając ruch

  • Greg (gość)

    te podwyżki to jakaś masakra... na nowe auto to przeciętnego człowieka w tym kraju nigdy nie było stać, ale ostatni samochód bez wyżyłowania kupiłem w aaa auto, a jak będę je zmieniał to ciekawe co kupię? albo coś ze złomu, albo rower.

  • Mesjasz (gość)

    Hola, hola, przecież są juz rozwiązania ktore skladkę oc moga troche obniżyc i nie mam tu na mysli zniżek, które się nabywa z wiekiem itp. W yanosiku jest oc uzależnione od stylu jazdy, więc jak ktoś spoko jeździ, to dostanie dobrą oferte

  • gość (gość)

    Dobra oferta i podwyżki to jedno, jeszcze trzeba mieć cos co nas naprawdę będzie chronić, czyli ubezpieczenie ochrony prawnej;)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.