Dlaczego paliwa są tak drogie?

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (pp)

Liczba odwiedzin: 4354

Kolejny tydzień na stacjach benzynowych utrzymują się wysokie ceny paliw. Ponad 5 zł za litr płacić muszą już zarówno kierowcy aut zasilanych benzyną, jak i olejem napędowym. Jaka jest tego przyczyna? Czy winne są koncerny paliwowe? A może minister finansów, który nie chce obniżyć akcyzy? Postaramy się nieco przybliżyć powody dla których wszyscy musimy tak dużo płacić za paliwo. Kolejny tydzień na stacjach benzynowych utrzymują się wysokie ceny paliw. Ponad 5 zł za litr płacić muszą już zarówno kierowcy aut zasilanych benzyną, jak i olejem napędowym. Jaka jest tego przyczyna? Czy winne są koncerny paliwowe? A może minister finansów, który nie chce obniżyć akcyzy? Postaramy się nieco przybliżyć powody dla których wszyscy musimy tak dużo płacić za paliwo .

fot. archiwum Obecnie bardzo wiele mówi się o sytuacji w Libii. Ceny ropy naftowej na giełdzie kształtują się na poziomie około 117 dolarów, co jest wynikiem nienotowanym od wielu tygodni. Zwyżki cen paliw będą z pewnością w dużym stopniu uzależnione od postępów stabilizacji politycznej w tym kraju. Jednak Libia to nie jedyne państwo, od którego zależy światowy poziom cen ropy naftowej. Istotne są także rozruchy oraz niepokoje w krajach tzw. "pasa roponośnego", czyli min. Syrii czy Bahrajnie.

CZYTAJ TAKŻE

Rząd może wpłynąć na obniżki cen paliw, a nie chce

Kierowcy coraz częściej wybierają gaz zamiast benzyny


Zamieszki w Północnej Afryce i państwach arabskich sprawiły, że ceny surowców na giełdach światowych stale drożały lub utrzymywały się na wysokim poziomie. Podążając za wynikami na londyńskiej giełdzie, polskie rafinerie korygowały swoje ceny. Ostatnia obniżka cen paliw w Polsce miała miejsce w połowie marca. Od tamtej pory na stacjach obserwujemy jedynie podwyżki.

W tym tygodniu 1000 litrów benzyny 95 kosztuje około 4050 zł netto, czyli o niemal 40 więcej niż jeszcze przed tygodniem. Co więcej, na początku marca ta sama ilość paliwa była aż o 125 zł tańsza. Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku oleju napędowego. Ceny w hurcie spadły o około 18 zł za 1000 litrów. Pozwala to mieć nadzieję użytkownikom "klekotów", że dalsze podwyżki ich już ominą.

Mimo, że sytuacja na rynku paliw stanowi poważne zagrożenie dla rozwoju gospodarki (większe koszty transportu), minister finansów nie zamierza skorzystać ze swojego prawa do 3 miesięcznego obniżenia podatku akcyzowego.

Według wyliczeń serwisu e-petrol.pl, w ostatnim tygodniu zanotowano podwyżki cen paliw o 3 gr na litrze zarówno oleju napędowego jak i benzyny. Kolejny już raz nie zmieniła się cena gazu LPG. Autogaz wciąż zatankujemy za około 2,56 zł za litr.

Źródło: onet.pl

Zobacz także

Komentarze

    • siapek
    • beznyna powinna kosztuwać 2,50zł. Tyle jest warta!
    • Jarpoz
    • Każdy produkt warty jest tyle ile ktoś za niego zapłaci. Patologią są abstrakcyjnie wysokie podatki i monopol państwa. Gdyby te podatki były przynajmniej przeznaczone na nowe drogi, wdrażanie proekologicznych technologii, omówione ze społeczeństwem w referendum, to można byłoby je akceptować, albo nawet podwyższyć. Natomiast w naszym przypadku są dowodem na złodziejstwo i mafijną organizację państwa. ( A "my" sądzimy że należy upatrywać się mafii we Włoszech, a właściwie neo-urzędniczej-mafii ).
    • darekpw
    • o czym mowa? Przeciez ropa byla juz kiedyś prawie po 200$ za barylke a benzyna nigdy nie przekroczyla 5zl, raczej pewne koncerny paliwowe chca wycisnąć kase z ludzi...
    • laaant
    • gierek zadłużył państwo na 40 mld i zaczął kupe inwestycji.Następcy je zdewastowali i utworzyli polskie konsorcjum powiększania długów.A nie wiedzą co robią .I nie wiedzą jeszcze o tym że kierowcy co 3 miesiące przestaną kupować paliwa na umówionych stacjach.Poczuj siłę narodu !!!!!!!!
    • Tadeusz
    • Dodać należy, że Chiny kupują każdą ilość ropy, więc zapotrzebowanie będzie wzrastać. Czyli ceny ropy nawet po zakończeniu afery muchomorowej w Libii znacząco nie spadną.

Dodaj komentarz