Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Do jakiego wzrostu wozić dziecko w foteliku? [video]

Data publikacji: Autor: (mm) TVN Turbo/x-news

Fot. Archiwum Polskapresse Sam pas samochodowy nie jest w stanie zabezpieczyć dziecka o wzroście 135 cm, siedzącego na tylnej kanapie - tak uważają eksperci od zderzeń. Jednocześnie apelują do polskiego rządu, żeby nie zezwalał na przewożenie najmłodszych bez fotelików. Czym to grozi?

Fot. Archiwum PolskapresseObecnie każde dziecko w wieku do 12 lat, które nie ma więcej jak 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku. Zmiany zakładają, że dziecko będzie mogło podróżować na tylnym siedzeniu bez fotelika. Warunek jest następujący - dziecko ma co najmniej 135 cm wzrostu i musi być zapięte pasem bezpieczeństwa.

Specjaliści od bezpieczeństwa są jednak przeciwni, gdyż twierdzą, że podczas wypadku grozi to cięzkimi obrażeniami. Pas uszkadza m.in. szyję i kręgosłup szyjny.

Oprócz tego sejmowa komisja infrastruktury chce wprowadzić zakaz przewożenia dzieci do lat 3 pojazdami niewyposażonymi w pasy bezpieczeństw oraz zakaz przewożenia dzieci poniżej 150 cm wzrostu na przednim siedzeniu bez fotelika bezpieczeństwa.

Założona została także możliwość przewożenie dziecka w wieku co najmniej 3 lat w pasach bezpieczeństwa, ale bez fotelika na tylnym siedzeniu pojazdu, gdy dwoje dzieci znajduje się w fotelikach (na tylnym siedzeniu). Można tak postąpić jeśli nie ma możliwości zainstalowania tam trzeciego fotelika.

Specjaliści od bezpieczeństwa są jednak przeciwni, gdyż twierdzą, że podczas wypadku grozi to cięzkimi obrażeniami. Pas uszkadza m.in. szyję i kręgosłup szyjny

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • comia (gość)

    Moja córka jest tak zwanym drobiazgiem - ma 13 lat, wazy 30 kg i ma 140 cm. Jeździ w foteliku i nie buntuje sę zbytnio-wie ze to dla Jej bezpieczenstwa. Choc czasem wspomina ze to trochę juz obciachowo w Jej wieku ;) W sumie u nas w aucie 4 foteliki - 3x 15-36 (duży 3,5 latek, 7 latka i wspomniana 13latka) oraz 1x 0-18 dla 10miesiecznej panienki o wygladzie 1,5 rocznego dziecka - oczywiscie tyłem. Z 0-13 wyrosła piorunem. Nie ma innej opcji. Najmłodsza dwójka na isofixaxch. Najstarsza 17latka zawsze, podobnie jak my, w pasach. Zasada u nas jest taka - kierowca nie ruszy, póki wszyscy nie sa zapieci bezpiecznie. Nie rozumiem po co obnizac kryteria bezpieczenstwa. W tym temacie zawsze powinno byc na maxa, nie minimum. Przeciez chodzi o dzieci, o przyszłych dorosłych obywateli... chca więcej osób po urazach, niepelnosprawnych? Nie rozumiem w ogole dylematu

  • Kawelia (gość)

    #comia: Brawo!!! Gratuluję zarówno zdrowego podejścia do fotelikowego tematu jak i cudnej gromadki dzieci! Oby więcej rodziców zaczęło myśleć w ten sposób. :D

  • jan (gość)

    nie jestem przeciwnikiem fotelika lecz jego ceny . Dlaczego na najmłodszych tak sie żeruje wszystko co dla dziecka i jego bezpieczeństwa powinno być w najwyższym gatunku i za grosze

  • Kwiatek (gość)

    Dokładnie, bezpieczeństwo najważniejsze i ja sama równiez nie odważyłabym się zabrać gdzieś mojego 1,5 rocznego synka bez fotelika, ale #jan ma rację. Ceny są kosmiczne gdyby się chciało taki z "wyższej" półki.

  • Mama (gość)

    U nas trzy foteliki i ja jak najbardziej za tym, żeby dzieci w fotelikach jeździły. Sama kierowcą nie jestem i sporo speaw załatwiam na piechotę, zdaża się że idę z moją bandą np. Z przeszkola, deszcz leje, rzuca żabami, zatrzymuje się sąsiad, a ja dziękuję za pomoc, bo przecież nie na fotelików i dalej idziemy ociekając.

  • ewww (gość)

    Za bezpieczenstwo sie placi....

  • gośka b. (gość)

    Ja Was popieram ,moja trójka też jeździła,jeździ i będzie jeździć w fotelikach ,a ktoś kto naraża swoje dzieci na niebezpieczeństwo i sadza bez fotelika powinien za to zostać ukarany i to tak żeby się nie wypłacił do końca życia.

  • basioo (gość)

    Każdy chce by jego dzieci były bezpieczne i może kupić fotelik jaki chce i poupinać by było wygodnie. Problem w tym, że kiedy chcę podrzucić znajomą z dziećmi, a nie mam 15-tu fotelików na każdy wzrost, to robię straszną rzecz, za którą trzeba mnie ukarać, bo oni muszą pojechać na stojąco w autobusie bez pasów i fotelików - wtedy wszyscy zarobią: na fotelikach i na biletach.

  • maruda (gość)

    Właśnie dlaczego przepisy mówią tylko o fotelikach w samochodach prywatnych.Wiemy wszyscy że mając dzieci nikt obcy nie zadba o ich bezpieczeństwo tak jak my i nawet 20 -30 lat temu jadący z dzieckiem bez fotelików jechaliśmy bezpiecznie.Zatem dlaczego w autobusach,autokarach,i pociągach niestosuje się fotelików ani pasów czy rodzic może zaufać obcej osobie która prowadzi taki pojazd?Dla porównania w lokalach gastronomicznych mamy już foteliki do karmienia przy stole choć nie są wymagane a tam gdzie w publicznym transporcie zachodzi potrzeba bezpieczeństwa niema fotelików ani pasów a ustawa powinna tego wymagać.Więc pytanie ile w tym wszystkim troski o bezpieczeństwo nasze czy naszych pociech a ile biznesu?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.