Dobrze zamrożona wódka 06.10.2008 Liczba odwiedzin: 3323 Pokazano w Warszawie Alfę Romeo 8C Competizione. Ktoś powiedział, że jest to auto, które powstało z tęsknoty za absolutnym pięknem i to by się zgadzało. Karoseria jest to dzieło sztuki. Można postawić na biurku i odkurzać.
Jest to ponadto Alfa, która nie będzie się psuła, bo ma silnik Maserati 450 KM, szybkość 306 km/h, przyspieszenie 4,5 sekundy do setki. Wsiedliśmy do środka, ale z wyjściem były kłopoty. Głowa zawadza o dach. Piękno w samochodach jest zwykle małe. W następnej wersji 8C ma być bez
Trudno pokazać taki samochód, aby był jeszcze ładniejszy. W Polsce na ogół stosowane są przemówienia, a ponieważ z reguły nie działa nagłośnienie, to nic nie słychać. Dyrektor handlowy Fiata Auto Poland, Wojciech Masalski przemawiał na głucho co najmniej pół godziny, a pod koniec wyglądało na to, że dostał jakiś drgawek, ale to nie były drgawki tylko pokazywał jak trzeba trzymać kierownicę.
Na temat samochodu można przemawiać góra trzy minuty (w branży samochodowej potrafią to robić tylko Adam Kołodziejczyk z Forda i Andrzej Nosiński z Peugeota) potem i tak nikt nie słucha, aczkolwiek przyznać trzeba, że Alfa jest i tak lepsza od Jarosława Kaczyńskiego, którego ludzie wyłączają po minucie.
Nie trzeba przemawiać, aby się zachwycać. Alfa Romeo Competizione uzyskała tytuł najpiękniejszego samochodu roku w Paryżu, niesamowicie jest tu wszystko dopieszczone jak najlepsza blondynka. Auto kosztuje milion złotych i na Polskę się nie nadaje. Ma tak niskie zawieszenie, że trzeba by rozebrać wszystkie krawężniki.
W Polsce jak wiadomo nie buduje się dróg tylko chodniki z wysokimi krawężnikami, więc dla pięknej Alfy nie ma u nas miejsca. Auto jest projektowym ideałem. Ciągnie do Alfy jak do dobrze zamrożonej wódki z lodem na brzegach pucharu.
Pokazano też nową Alfę MiTo, coś w rodzaju poprzedniego modelu, 147 ale zdecydowanie bardziej sportową. To też może się podobać. Z silnikiem 1.4 kosztuje 49 900 zł. Z silnikiem turbo o mocy 155 KM kosztuje już, 67 900 ale cena, poniżej 50 tys. świadczy, że Fiat wraca do przytomności.
Pisaliśmy ostatnio, że wszyscy stosują zniżki, a Fiat tylko od czasu do czasu promocje i dilerzy powszechnie narzekają, że firma nie zwraca uwagi na zmiany kursu walut, co powinno mieć wpływ na zmianę ceny. Coś się chyba zmienia. Fiat podał właśnie, że po pierwsze wprowadza obniżki, a po drugie będzie się trzymał kursu. Alfy Romeo mają opinie samochodów pięknych, ale usterkowych.
Mówi się, że użytkownicy Alf w każdy poniedziałek spotykają się w serwisie. Nazywa się ich Alfistami, ludźmi połączonymi w bólu do piękna motoryzacji. Są to już wszakże opinie raczej przemijające. Od modelu 159 Alfy Romeo jeżdżą równo i nie mają więcej usterek niż samochody innych marek.
Alfa MiTo ma szanse – wydaje się – utrzymać na tym poziomie, a jest samochodem jak każda Alfa na pewno najładniejszym. Komentarze
Autor:
tusiek
08.10.2008 14:10
Szanowny Pan Redaktor się wygadał! Pijaczyna,jak pragnę pijaczyna! Od dawna lobbuje za pijanymi
kierowcami. I dzisiaj przyznał że ideałem jest kieliszek! A Alfa? Ja nie piję wogóle i pewnie dlatego Alfa mi się nie podoba. A skąd ta wiedza że silinki Maserati są niezawodne? Na pewno są wyczynowe,ale co z deklarowaną przez Sz.P.Redaktora niezawodnością? Poza tym to obciachowe stosować we flagowym modelu obce siliniki!Eeee,Szanowny Panie Redaktorze-może wreszcie na emeryturkę?Czas już najwyższy bo straszne pierdoły Pan pisze. Wypociny... Na pewno to o gustach się nie dyskutuje!
Autor:
kawol
08.10.2008 22:32
przecież pan redaktor właśnie jest na emeryturze! :-)
kiedyś artykuły pana I. były opatrzone fotografią "mistrza" z długopisem w ręku, co ktoś tu komentował, że pan ze szczoteczką do zębów. teraz jest nowe foto, które skomentuje ja - pan strzelający kulką z nosa ;-D a wracając do tematu, co do awaryjności samochodów, to ciężko się nie zgodzić, że włoskie auta już nie odstają od reszty, ale to niestety, nie włochom jakość się podniosła.
Autor:
tusiek
09.10.2008 10:17
Słusznie.Tak właśnie wygląda jakby Sz.P.Readktor sztrzelał. Emeryturka? Hmmm,to może lepiej by Jemu
było na wakacjach z ukochaną wódeczką? Po co Nas raczyć wątpliwej jakości artykułami? I w dodatku wyrażać dziwne poglądy... Pewnie tak jest z tą awaryjnością bo auta coraz bardziej skomplikowane. A nawiasem to silniki się najmniej psują. Kiedyś PF125p robił 100tys i trzeba było remonty robić.A dzisiaj to ledwie dotarty silnik! A dla Naszych"fachowców"psucie się to często też wymiana klocków lub tłumików.A to przcież wymiany eksploatacyjne!
Autor:
tusiek
09.10.2008 10:20
Przepraszam-to jest felieton,a więc może być o niczym i trochę "bredząco"...
Autor:
Roger
09.10.2008 14:43
MISTRZ NIGDY NIE ŚPI!! :D sz. p. Redaktor nie może sobie pozwolić na emeryturę bo to strata czasu!
:)
Autor:
Wieryg
19.10.2008 14:33
nawet Pan Iwaszkiewicz sie uczy pomalu rozrozniac to i owo!Ale pioro ma znakomite- fakt niebywaly-
czego nie mozna powiedziiec o innych spejach,ktorzy nie rozrozniaja klimy od AC,AWD od 4x4 i innych zbyt madrych dla nich urzadzen! celuje tu ow m.p.ek ale i inni nie dorownuja Panu I!BRawo Panie I!Alfa to przeciez fiat-Ferrari,lancia i autobianchi -tyz !Maserati tez niedaleko a jakoscia tozsama tandeta! Wyglady zas sa wazne u Malinki - by jezyly sie kominy!Sam zas - to maszyna a tu sie liczy NIEZAWQODNOSC a nie buble made in jewropkowiecka tandeta gdzie fiat- VW itp to Ganz Egal bubel!
Autor:
nolimits
17.02.2009 11:27
„Alfa, która nie będzie się psuła, bo ma silnik Maserati 450 KM, szybkość 306 km/h,
przyspieszenie 4,5 sekundy do setki. Wsiedliśmy do środka, ale z wyjściem były kłopoty. Głowa zawadza o dach. Piękno w samochodach jest zwykle małe”. A czego się sz.p.redaktor spodziewal po takich parametrach???7 metrowej limuzyny???
|