Dom z silnikiem

Porady / Zakup Auta

Autor: Wiesław Marnic

Liczba odwiedzin: 13804

Przed laty, gdy stawiano dom, to jednocześnie budowano piec. Dom bez pieca był też domem, ale jakże ubogim. Tak samo jest z kempingiem.

 

Nawet najlepsza przyczepa jest mniej warta niż prawdziwe kempingowe auto. Przyczepa bez samochodu jest jak dom bez pieca. Można w niej mieszkać, ale to by było na tyle. A w prawdziwym kempingowym aucie można robić prawie wszystko: spać, jeździć, biesiadować, że wymienimy tylko podstawowe czynności urlopowe. Niestety dom z silnikiem jest zdecydowanie droższy od przyczepy.

 

Do wyboru MercedesaFot. Knaus

 

Za markowy pojazd mieszkalny zapłacić trzeba drożej niż za używaną rodzinną limuzynę. Za pięcioletniego Mercedesa Sprintera Camping 313 jego pierwszy właściciel żądał 120 tys. zł. Auto wprawdzie przejechało ponad 50 tys. km, ale było bezwypadkowe, kupione w salonie w kraju i tamże serwisowane. Mimo wszystko cena dorównująca wykwintnej limuzynie tej samej marki raczej odstraszała. Na nic zdawały się zachęty sprzedawcy podkreślającego, że domek na kółkach ma bagażnik na rowery, łazienkę, pięć miejsc do spania, ogrzewanie postojowe i klimatyzację. W samym centrum sezonu urlopowego stał na giełdzie niespecjalnie niepokojony przez potencjalnych klientów. Może przyczyną tego był fakt, że niedaleko można było obejrzeć Mercedesa Hymera Mobila, czyli prawdziwą mieszkalną konstrukcję tej samej marki. Domek był już nieco leciwy, bo powstał przed 23 laty, ale za to kosztował tylko 22 tys. zł. Też niemało zważywszy na jego wiek, ale wyposażeniem dorównywał swemu młodszemu pobratymcowi. Choć wyglądał bardziej okazale od Sprintera, miał tylko cztery miejsca do spania i nie posiadał bagażnika na rowery, bo w latach 80. bogaty turysta uprawiający carawaning raczej odpoczywał niż trenował kolarstwo. Za to silnik o pojemności 2,3 litra przerobiono na gaz, który był jednocześnie paliwem do kuchenki i zapewniał pracę lodówki. Niestety, przebieg 190 tys. km wskazywał, że ten dom z silnikiem był w posiadaniu niejednego właściciela, co zdecydowanie zmniejszało jego atrakcyjność.

 

Camping Westfalia

 

Komu jednak cena Mercedesa Hymer Mobila wydałaby się przesadzona mógł kupić sobie samobieżny domek typu Volkswagen T2 Westfalia Camping z 1986 r. już za 9 tys. zł. Jego sprzedawcą był typowy importer pośrednik, który nie potrafił o swoim pojeździe powiedzieć nic, za to był skłonny do negocjacji ceny. Zainteresowaną zakupem auta czwórkę młodych ludzi, wyglądających na studentów, zachęcał reklamując wygodę i funkcjonalność samochodu. Zaniepokoiły nas jednak kłęby dymu, jakie wypluwał trudno zapalający dwulitrowy silnik diesla. Nie doczekaliśmy się jednak sfinalizowania transakcji, bo uwagę naszą przykuli starsi państwo o wyglądzie nobliwych naukowców od niedawna korzystających z dobrodziejstwa lenistwa na emeryturze.

 

Włoski turbo diesel

 

Oglądali oni Fiata Ducato 1.9 td w kempingowej zabudowie. Auto wyposażone we wszystko, co w podróży przydać się może, kosztowało wyjściowo 55 tys. zł, a jego posiadacz do obniżania ceny był mało skory. Od słowa do słowa dowiedzieliśmy się, że pan i pani profesor zamierzają właśnie spędzić dłuższy urlop podróżując po Europie. Zaczęliśmy, więc razem liczyć, czy kupienie domu na kółkach może się im opłacać. W wypożyczalni takie samo auto ma nazwę Ahorn Camp 550 i w szczycie sezonu, czyli między czerwcem a wrześniem, dzienny koszt jego wypożyczenia wynosi 240 zł. Do tego dodać jeszcze trzeba kaucję w wysokości 1500 – 1600 zł. Ale jeżeli czas wypożyczenia jest dłuższy niż 22 dni, można uzyskać 10-procentową bonifikatę. Jakby nie liczyć - koszty wynajęcia domu z silnikiem okazały się zdecydowanie niższe niż jego zakupu. Tak więc transakcja nie doszła do skutku, co miał nam wyraźnie za złe właściciel kempingu. Jakże mogło być jednak inaczej, gdy nawet dwumiesięczny wynajem domu na kołach zamyka się kwotą około 15 tys. zł i to licząc razem z kaucją. Radzimy o tym pamiętać wszystkim, którzy mieliby w zamiarach kupno takiego wakacyjnego sprzętu tylko na jeden wyjazd.

Komentarze

    • jmj (gość)
    • Bardzo "fajne" są artykuły ludzi którzy nie mają pojęcia o czym piszą.Przykład powyżej.
    • obserwator (gość)
    • Rzeczywiście autor nie wie o czym pisze ale wie "za co pisze". Każdy sposób dorobienia paru złotych jest dobry, a że nie zawsze zna sie na tym co pisze... no cóż życie. To bardzo proste dorabianie do emerytury lub renty czy co tam ma autor.Temat zawsze sie znajdzie oby znaleźli sie ludzie którzy chcą to czytać. Pozdrawiam gościa "jmj".
    • noname (gość)
    • re: [i]jmj[/i] & [i]obserwator[/i] Nie bronię autora tekstu, tylko, jeżeli on się myli lub pisze bzdury, to należy go poprawić w formie merytorycznej a nie tylko „obrzucać” go obelgami. Konkrety panowie, konkrety! Z „głębokim” poważaniem Instytucji państwowych.
    • jmj (gość)
    • Nie było obelg tylko trafna uwaga. Konkrety: Plusy campera +szybsza jazda(choć turysta nie powinien się śpieszyć) +na ogół pojazd do 3,5tony czyli zwykłe prawo jazdy Minusy: -średnio 3razy droższy pojazd od przyczepy tej samej klasy -po ustawieniu na polu campingowym,totalny brak mobilności(pozostaje rower!) -wysokie koszty utrzymania martwej ciężarówki poza sezonem Przyczepa: Plusy: +cena znacznie lepsza w stosunku do tej samej klasy campera +pełna mobilność po wypięciu się z przyczepy +niskie koszty utrzymania na własność +bardzo duży wybór na rynku pojazdów używanych a co za tym idzie ogromna paleta jakościowa,stylistyczna i praktyczna Minusy: duża przyczepa=duże auto ciągnące,przy bardzo dużych ppach wymagana wyższa kategoria prawa jazdy Ogólnie to decyzja należy już do nabywcy w zależności od preferencji.Ja ciągam salon 8mio metrowy i nie zamieniłbym tego na ciasny camper.Pozdro dla nie płaszczących dupska w hotelach!
    • burus (gość)
    • To akurat temat ktory cwicze od lat 20-tu bez mala! Nie bedziemy sie tutaj znowu boxowac o glupie nazywanie :"camper" ale jasne,jest ,iz to jest bardzo popularne w USA ! Ciagam za swoimi truckami ( a obecnie ;"terenowka" Montero 4x4)camper- czyli camper trailer-od roku 86 - dlatego kupilem wtedy trucka mitsu 4x4! co oczywiscie ograniczylo mnie do ciezaru i wielkosci I-szego campera do 22 stop i ciezaru ponizej 4000lb! natomiast pojazd ( sa pzrerozne roznej klasy ,rozmiarow i cen) niektore w latach 80-90 zbudowne byly na podwoziu trucka toyoty- sa oprocz wielkich autobusowych- ciasne! Dodatkowo,strasznie duzo pala paliwa ,no i ma sie jeszzce jeden samochod- ( ciezarowke,autobus) w domu- do uzytku tylko sporadycznie - pare rzay w roku- i to za ogromne pieniadze! 90% czasu stoi rdzewieje! Nie d aj BOG chocby wymieniac w nim kolo. czy wykonac naprawe. bo gdzie wjedzie sie z tak wielka buda..? Tylko specjalne warsztaty u dealera a ile kosztuje wizyta tam..? kazdy wie kto korzysta z tych zlodziejskich miejsc!he!he! Nie ma problemu z mobilnoscia - gdyz zwykle taki pojazd kamping na podwoziu ciezarowki- czy autobusu ciagnie za soba maly terenowy samochodzik,ktorym sie mozna przemieszzcac po zaparkowaniu na polu kempingowym! Zreszta ciaga sie za nim wszystko. czasem lodke- motorowke,czesto przyczepe z 2-ma motocyklami ect! ========================================================= Oczywiscie ze przyczepa kempingowa jest znacznie lepsza i tansza- bywa ,ze wieksza nawet od jakiegos malucha - typu tutaj opisywanego! jednak i ona wymaga specjalnego pojazdu do jego ciagania! W USA jest nim najpopularniejszy od wieku truck! Oczywiscie w zaleznosci od wielkosci przyczepy- odpowiedniej klasy i mocy - ciezaru - musi byc i ciagnik- truck lub SUV!! a te to duze SUV 4x4 ( terenowki) zbudowane na trucku! Przyczepy kampimgowe sa rozne! Te wielkie sa zbudowane jakby z takim zurawiem- jak naczepa wielkiej ciezarowki i wchodza na skrzynie ladunkowa trucka! jednak latwo jest to odlaczyc i ma sie trucka do exploracji cudow przyrody- bez ciaganania za "campereM" sic! dodatkowego pojazdu!Albo mozna ciagac swoja lodke czy cus! Dodatkowo nie ma zadnych ograniczen w kategorii Prawa jazdy! ======================================================== Oczywiscie ciezar przyczepy kampingowej malej wynosi conajmniej 1,5 tony i wiele wiecej- co przy wzrastajacych cenach paliwa jest kosztowna zabawa!tazke jazda z tym tysiace km do milych nie nalezy!Zwlaszcza,ze sie jezdzi w najrozmaitrze zadupia,jeziora gory ect! No i szybkosc jest takze ograniczona do 55mph a bezpieczenstwo z takim ciezarem na haku watpliwe! -------------------------------------------------------- W USA istnieje nastepujacy podzial na rodzaje i grupy pojazdow Rekreacyjnych!( TVR) :travel trailers- te najmniejsze z podklasa (pop up) czyli jakby namiotem na kolach- skladanym- wazacym najmniej- mozliwy do ciagania przez osobowke nawet) -cmaper trailers- srednie i wielkie przyczepy z "zurawiem" zwykle do cigania jako naczepa na trucku- Full Size! -Recreation Vehicle opisywane powyzej w wielkosciach az do 2x jak autobus z wlasnym napedem!( tu nazwane "camperem"- choc jest to ogolna nazwa pojazdow rekreacyjnych)! ======================================================= Oczywiscie ich odpowiedniki sa i w UE! aczkolwiek nieliczne i znacznie mniejsze! Burus ( Wszytkie nawet Pop -up maja pelne wyposazenie z AC- jako najwazniejsze)! Niektore Pop -up nie maja sraczyka ze zbiornikiem na extramenty- co wogole nie jest potrzebne,gdyz w kazdym STATE PARK sa swietnie wyposazone !Te rowniez nie maja ogrzewania! Przy wyjezdzie z "Kempingu" sa urzadzenia do oprozniania zbiornikiw z brudna woda! W naszych camperach- tylko dzieciom pozwalalismy na uzywanie WC!
    • www.busit3.radom.pl (gość)
    • Wszystko pięknie i ładnie i ja podam konkret: Proszę bardzo:otóż, mili państwo, bardzo mnie denerwuje fakt, że i zarówno "świetni" mechanicy jak i równie "świetni" dziennikarze nazywają vw transportera wyprodukowanego powyżej 79 roku(popularnego "kanciaka")T2, jest to oczywiście błędne rozumowanie pozbawionych mózgu i chociażby malutkiej chęci dokształcenia się w tej dziedzinie, i (o zgrozo...) namniejszej logiki(bo skoro następca owego T2 to już T4, to gdzież w takim razie podział się T3????).Volkswagen ów to oczywiście T3 ale typ 2, nazewnictwo więc T2 powinno być karalne grzywnami... To tyle w temacie akurat...Mam nadzieję że co poniektórym rozjaśniło się w umysłach... Pozdrawiam... P.S.:T2 to popularny ogórek a T1 to bulik(o tak, niektórym niedowiarkom radzę wklikać w google co to bulik...)
    • obserwator (gość)
    • Witam ciebie noname "bezimienny"! Czy chciałbyś więcej konkretów? Popatrzwyżej i poczytaj. A teraz możesz bronić autora "świetnego" dziennikarza piszącego nie zawsze trfne rzeczy. Niestety przychodzi to z wiekiem. Czasami mozna się nie wstrzelić i trafić na bardziej zorientowanych uważnie cytjących "felietoniki" pisane dla pieniędzy tudzież aby zaistnieć a autor to lubi. Pozdrawim.
    • eler1 (gość)
    • Do plusów kampera trzeba dodać: - wygoda w podróżowaniu zestaw znacznie krótszy w porównaniu sam.+przyczepa - manewrownie też dużo wygodniejsze chociaż kampery są dość szerokie. - możliwość zaparkowania w każdym mieście na parkingu dla aut osobowych. - nieograniczony czas zwiedzania (np.zwiedzamy jesteśmy zmęczeni wraczamy i odpoczywamy, a po odpoczynku bez odpalania silnika znowu w ruch.) - aby iść spać wystarczy stanąć na pierwym bezpieczniejszym parkingu nie koniecznie kampingu i bez wychodzenia na deszcz i podpierania i ustawiania - idziemy spać - to jest dodatkowy samochód w domu w razie awari możemy i kamperem pojechać do pracy lub do marketu co zrekompensuje mam możliwością zrobienia znacznie większych zakupów - kamperem możemy jeździć zimą np. na narty i nocować wprost pod wyciągiem, a przeczepą to szaleństwo - lepszy konfort jazdy nocą siedzimy znacznie wyżej i mamy lepszą widoczność oraz nie oślepiają nas inne samochody - wygoda i bez rozpakowywania żeczy szklanek gotujemy wodę na kawę, gdyż żeczy w kamperze nie skaczą po szawkach wystarczy je w miarę poustawiać - kierowca kampera jedzie, a rodzina lub dzieci śpią smacznie w łużeczku - można by jeszcze dużo wymieniać zalet kamperów, ale każdy lubi to co chce ogólnie karawaning w tej czy innej formie jest ok. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.
    • bur (gość)
    • Wlasnie jestem w State Park nad jeziorem Hartwell z moimi goscmi z moim Trveler Trailer- malym 18 stopowym ale o konstrukcji z aluminium- wiec do ciagania mam zaledwie 1 tone i to z pelnym zaladunkiem!Air Stream! Drogi-(12 tys$ rocznik 97) mimo,ze uzywany kupilem ale przynajmniej nie zgnije mi jak poprzedni od nieuzywania i nie pordzewieje mu podwozie,za 10 lat! Moj Montero dziadek z 91-92 r mimo 3l silnika V6 nie bardzo sobie z nim radzi zwlaszcza po gorach! Miesci on 2 "pokoiki" czyli Sypialnie z Queene Size wyrem ,ma mala lazienke z prysznicem i "Living Room" gdzie mozna rozkladac kanapki sluzace za fotele dla 4-ch osob. lacznie wiec da sie niezbyt wygodnie pomiescic 6 osob. Lepiej 4 z dziecmi!Kuchnia gazowa z piekarnikiem ( nigdy nie uzywanym) zlewozmywak i lodowa dosc pokazna ( wielkosc taka jak duze lodowki z zamrazarka w komunie PL) no i system AC dzialajacy takze odwrotnie jako grzejnik gdy ziab na dworze!TV i audio oraz radinadajnik yachtowy w wyposazeniu- dla lacznosci z truckiem-ciagnikiem oraz yachtem i stalej informacji o lokalnej pogodzie co zwlaszcza przydatne na Off Shore nad Oceanem dla yachtu! Podwozie jest 4 kolowe,z teleskopowym tlumieniem. Kola tez sa aluminiowe o rozmiarze 15 cali Oczywiscie my nie gotujemy wewnatrz zwlaszcza latem chyba zeby podgrzac mleczko wnusiom czy ugotowac wode na herbatke! Od tego mamy duzy przenosny 3 palnikoway ruszto-piecyk gazowy- sluzacy takze jako Grill ktory wystawiamy na zewnatrz pod rozwijanym daszkiem! Zima dogrzewam nim w srodku gdy AC-heater jest nie dosc wydajny bo to taniej w domu niz elektryczne grzejniki. Na Kampingach oczywiscie grzejemy elektrycznie!2 butle duze gazowe wystarczaja nam na cale lato!zamontowane sa na zewnatrz na Vidlastym rusztowaniu zaczepu!Za camperem ciagam czesto jak dzis swoja mala zagloweczke Pirata z 60 r z malenkim silniczkiem 1 cyl hodna 3,5KM wiec w sumie jest to dosc dlugi pociag trudny w prowadzeniu! Inni ciagaja za nim maly samochod albo na przyczepce 2 motocykle zwykle Dual Purpose-(Street & triall) takie polaczenie Off road z miejskim=nowosc ostatnich 5 lat w USA!.( wlasnie mam na oku jeden z 1800mil pzrebiegu z 2003r kawasaki 250cc za 3000$ gdy nowy kosztuje 4600$! ja tez sie na taki namierzam bo moja kawa nie nadaje sie na jazde nawet po trawie- bo to tylko Chopper!Oczywiscie taki lekki 250cc (ponizej 100 kg)motocykl z latwoscia bede przewozil wewntrz campera!No i tani w eksploatacji chlodzony woda wiec idealny do exploracji drozek puszcz wszelakich nawet w tutejszych gorach! Pisze na moim lapptopie na dworze bo goscie i dzieci juz poszli spac a deszczyk sobie pada i pada wiec pewnie gowno bedzie jutro z zeglowania!dzieciaki rozbily sobie namiot na niedalekiej wysepce ale ognisko im zalal kapusniaczek i widze,ze tylko syn moknie nad wedka!Bo swieci czasem latarka na splawik!Jutro dojedzie zonaty syn z Columbii! Tutaj ryby sa niedobre,choc jest ich od cholery- bo woda czysta w ogromnym jeziorze cos jak ze 4 xMamry i tez takie rozciagliwe! gdyz jezioro ma odplyw z chlodzenia elektrowni atomowej na granicy z Georgia i stale jest za ciepla woda + szer geogr 30N! --------------------------------------------------------- Mam wielu znajmomkow ,ktorzy maja takie campery na pdowoziach autobusow czy ciezarowek ale klna i narzekaja bo te silniki musza byc potezne i mimo,ze Diesle zra paliwo! sa znacznie wieksze -4-6x i wygodniejsze niz moj maly camper bo i boki sie z nich wysuwa ale po co? Gdy wiekszosc podrozuje nimi we 2-ke!tez musza ciagac za soba maly SUV czy inny pojazd do jedzenia po okolicy! ja w zasadzie nie musze- bo moj ciagnik Montero czy innych truck nie jest az tak paliwozerny no i tez wszedobylski bo jak kaZdy ma naped 4x4> te Campery z silnikami takze sa 4x4 lub wieksze 6x6!no ale zakup mawet uzywanego 10-letniego to conajmniej 50-100 tys$! Zwykly nonsens a te male sa mniejsze i ciasniejsze od mego trailerka! W USA nawet na Rest Area obok Autostrady a ni na zadnym parkingu nie jest dozwolone parkowanie i spanie wewnatrz! Choc mozna sie zatrzymac dla pospania z kilka godzin ale tylko w czesci dla Tractor Trailers a tam jest ustawiczny ryk niewylaczanych silnikow- wiec o spaniu mowy nie ma!lepiej wiec miec jak ja may Trveler Trailer bo z nim wolno parkowac w rejonie sam osobowych ! zas o dojezdzaniu nim do parcy..?? wiekszym niz autobus..??? he!he! zapomnij z punktu! burus
    • eler1 (gość)
    • tak apropo bur i burus w stanach są inne realia niż w europie jak pisałem o kamperze to do 3,5ton masy całkowitej i dł.6m. Jest to porównywalne ze średniej wielkości przyczepą w europie, a silniki są bardziej ekonomiczne i spalają od 9-13l/100km ON w zależności od stylu jazdy i terenu. Dla takich czołgów u nas niema dróg, a kampera nowego można kupić już od 32000 EURO, a 10-15 latki 7-14 tys.euro
    • eler1 (gość)
    • W europie takie zestawy truck lub pickap plus naczepa kampingowa to poprostu nie kamper tylko samochód z przyczepą, przebywanie pasarzerów w przyczepie podczas jazdy jest poprostu zabronione.

Dodaj komentarz