Dowód rejestracyjny bez numeru silnika!

Przepisy / Aktualności

Autor: Mieczysław Teer

Liczba odwiedzin: 16851

21 października wszedł w życie przepis zgodnie z którym silnik samochodu staje się częścią zamienną, taką samą jak każda inna. Oznacza, to, że dokonując wymiany silnika nie musimy zgłaszać tego faktu w wydziale komunikacji i uzyskiwać wpisu w dowodzie rejestracyjnym.

W prawie o ruchu drogowym uchylono art. 66 ust 3a pkt 2, który głosił, ze pojazd powinien mieć nadane przez producenta numery silnika.

 

W artykule 66a ust.2, który mówił, że starosta wydaje decyzje o nadaniu numerów identyfikacyjnych w przypadku pojazdu (...), pkt 2 otrzymał brzmienie: “w którym dokonano wymiany ramy lub podwozia na odpowiednio ramę lub podwozie bez numeru fabrycznego” (poprzednio dotyczyło to również wymiany silnika). Również w Centralnej Ewidencji Pojazdów nie będzie się już gromadziło danych dotyczących numeru silnika.

 

Oznacza, to, ze dokonując wymiany silnika nie musimy zgłaszać tego faktu w wydziale komunikacji i uzyskiwać wpisu w dowodzie rejestracyjnym.

 

Zmiana, którą przedstawiamy powyżej, ma dwa aspekty. Po pierwsze jest niewątpliwym udogodnieniem dla właścicieli samochodów, którzy – mogąc stosunkowo tanio kupić używany silnik – unikną teraz biurokratycznej mitręgi związanej z jego wymianą i wystawaniem w kolejce do okienka w wydziale komunikacji.

 

Z drugiej jednak strony nowelizacja ta może budzić pewien niepokój. Czy w związku ze zlikwidowaniem jakiegokolwiek narzędzia kontroli nie spowoduje ona wzrostu liczby samochodów kradzionych na części? Zwłaszcza że w CEPIK-u numery silników nie będą już ewidencjonowane, a kodeks drogowy wśród dokumentów, które kierujący powinien mieć ze sobą nie wymienia “dowodu zakupu silnika”? Co zrobi policjant, gdy w trakcie kontroli drogowej okaże się, że auto ma inne numery rejestracyjne niż zapisane w dokumentach? Czas pokaże.

Zobacz także

Komentarze

    • Jarko (gość)
    • Co zrobi policjant, gdy w trakcie kontroli drogowej okaże się, że auto ma inne numery rejestracyjne niż zapisane w dokumentach? Czas pokaże. Chyba numery silnika....
    • Jarko (gość)
    • Art. 6. Dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie delegacji zmienianych niniejszą ustawą zachowują moc do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych, nie dłużej jednak niż przez okres 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. (...) Najpierw musi się ukazać rozporządzenie z przepisami wykonawczymi. Obowiązuje czasokres, (...) nie dłużej jednak niż przez okres 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Więc Panowie nie tak szybko !!!
    • Hades (gość)
    • No wlasnie trzeba jeszcze poczekac az bedzie to mozna robic swobodnie ale wkoncu nie bede musial sie martwic ze kupujac silnik z autozlomu wydajacy mi dokument zakupu wyda mi dokumenty z nr silnika ktory bedzie dokumentem w pelni legalnym dla wydzialu komunikacji- prosciej :)
    • szaba (gość)
    • Jak zobaczy inne numery rejestracyjne jak w dowodzie, to pewno będziemy jechać już za darmo (na lawecie) :)
    • www.hustla.one.pl (gość)
    • CZeść Dokonująż SWAPU (czyli przeszczepienia silnika) w kwietniu tego romu musiałem zrołsić taką modyfikacje w urzędzie. I nie tyle kłopotliwe było stanie do okienka ile koszty z tym związane: - musiłem jechac na przegląd gdzie zgodnia z papierami zakupu zidentyfikowano silnik i prawidłowość jego montażu (czy nie było ingerencji blacharskich) - misiałem wydać pieniądze w Wydziale komunikacji za zmiany tam dokonane.
    • marcin (gość)
    • panowie nr silnika to czysta fikcja jak ktos chce niema zadnego problemu ja zatrzec wypalic lub przerobic ja sam mam inne nr silnika niz w dowodzie i nikt sie nawet nie patrzy na nie
    • sadi (gość)
    • Jeśli nie będą się zgadzać nr. rejstracyjne to sprawa jest prosta (auto na lawete i do wyjaśnienia)natomiast numerów silnka policja po prostu nie będzie sprawdzać i tyle
    • Daniel86 (gość)
    • bedzie latwiej dla zlodzieji bo nie beda mnieli problemuw z przebijaniem numeruw na silniku
    • Sanczo (gość)
    • Ja jestem jak najbardziej za tym żeby nie było żadnych numerów. W większości samochodów ze stajni vw numery poprostu zanikaja i staja się nieczytelne. Sam miałem okazje w zeszłym roku jeździć po rzeczoznawcach żeby stwierdzili że zanikły samoistnie bez ingerencji innych ludzi. (nowe nabicie nr kosztuje ok 400)
    • al (gość)
    • Dobre prawo dla złodziei; brawo Parlament RP.
    • kulas (gość)
    • Sprawdzila Wam kiedys policja numery silnika? Bo mi raz. Wtedy tez przetrzepali cala fure lacznie pod tapicerka i wszystkimi zakamarkami. Czarne BMW e36 (mgr)
    • mAlIbOr (gość)
    • *Sanczo* numery zanikaja bo kiedys byly nabijane a w nowszych produkcjach sa, jak by to powiedziec pisane na bloku specjalnym urzadzeniem, nazwijmy je "olowkiem" ;-) i dlatego ciezko je jest odczytac :-(
    • leinad (gość)
    • A co z autem, które (nie podam modelu), żeby zobaczyć nr. silnika trzeba go "częściowo" rozkręcić?
    • marciniak (gość)
    • siee a co bedzie jezeli wymienie silnik z poj.1,6 na np.3,5litra i jak ma sie to do ubezpieczenia ktore liczy sie od pojemnosci???
    • 1.2>2.0 (gość)
    • Ja tez kestem po swapie i jezdze jako 1.2 :D ,numerow nikt juz nie sprawdza i dobrze !!Pan diagnosta i jednosczesnie rzeczoznawca powiedzial ,ze sa 2 opcje do rozwiazania problemu : 1-sza zarejstrowac silnik legalnie ,co jest jak sam powiedzial trudne i wplacone pieniazki w PZM-ocie (366) moga pojsc na marne ,bo rezczoznawca jesli ma jakies watpliwosci to moze nie uznac nam tego i jak juz wspomnialem pieniazki pojda w las... , no i jest tez 2-ga opcja czyli zalatwienie sobie lewego przegladu i po sprawie... Wybierzcie sami... Teraz bedzie bezproblemowo i tak ma byc jak np. w niemczech!! Przynajmniej jedna rzecz potrafia zrobic w tym rzadzie!! Aha dodam tylko ze w samochodzie ktory posiadam nie bylo seryjnie montowanych silnikow 2.0 wiec dlatego trzeba mniec opinie rzeczoznawcy!! Jesli np. w danym samochodzie byl taki silnik to wystarczy pojechac na przeglad i zgloscic zmiane,oni odczytaja numery itd zrobia wpis i gotowe. Ja nie mialem tak latwo... , a moze jednak*... :D *- Opcja 2 :D
    • JAck (gość)
    • no właśnie a co z opłatami OC od pojemności.
    • pand (gość)
    • Powinno być tak jak na zachodzie silnik traktowany jako część, zepsuje sie to do wymiany. A nie jakies nr potem trzeba chodzic po uzedach rejestrowac opłacać tylko same kłopoty. Jest tylko jeden minus, może wzrosnąć kradzież samochodów ;-) celem wymiany silnika
    • adamk (gość)
    • numery powinny zostac , bo kradzieze wzrosna a i tak to nic nie zmieni w takim kraju jak Polska numer i znakowanie w ultrafiolecie powinno miec wszystko lacznie z drugą żoną...
    • Chris (gość)
    • leinad : czy to auto to moze rover ??????;>>>>>
    • loko (gość)
    • Dawno powinno tak być.....
    • kriss (gość)
    • to teraz będą ginąć samochody na dawców silników - mi już właśnie ukradli 16 letniego BX Diesla :( proawdopodobnie poszedł jako dawca oraganów a teraz to już nawet nie musi nowy wlasciciel numerów silnika przebijać
    • Radzio (gość)
    • Taka Praktyka jest prawie we wszystkich krajach UE. dziala bez zarzutu. A kolejki w okienkach napewno sie zmniejsza
    • Marek (gość)
    • Pójdźmy dalej. Po co numery nadwozia samochodu? Przecież jest dowód rejestracyjny i tablice rejestracyjne. W końcu karoserię też można wymienić, jak zardzewieją błotniki. Jestem jak najbardziej za...
    • tek (gość)
    • diagnosta mi mowil, ze nr silnika jest zakodowany w tym czyms ala kod kreskowy (w nowym dowodzie rejestracyjnym) i stacja diagnostyczna powinna byc wyposazona w czytniki tego czegoś.
    • KAR-ANGEL (gość)
    • jestem całkowicie za zniesieniem tego nienormalnego przepisu o numerach silnika- jestem jednym z tych którzy zawodowo trudnią się chandlem częściami samochodowymi i przyznam wam, że sprzedać silnik pochodząćy z kradzieży jest dla osób zajmujących się profesjonalnie poprostu NIEOPŁACALNY- a to dlatego,że silnik kpl.np.do VW Golfa III 1.8 1997r w Niemczech z Fakturą można znaleść za150-300 Euro i to w b.dobrym stanie, a więc Normalny człowiek nie zaryzykuje kryminału dla paru groszy.Jeśli chodzi o kradzieże aut to nie sądzę że wzrośnie w Polsce kradzież aut na silniki bo tak naprawdę to z takiego auta to oni najwięcej zarabiają na częściach błacharskich.A jeśli chodzi o części do starszych aut to obecnie największym chitem jest wyjazd do Angli i Kupienie całego / w dobrym stanie/ samochodu np.Ford Mondeo 1995r przebieg 135 tyś km za 500 Euro. I teraz zadajcie sobie pytanie czy trzeba kraść samochody a by zarobić na częściach.
    • tygrys (gość)
    • brawo silnik mozna wymianic jak kobiete
    • Elcomo (gość)
    • Kradną auta dla silników? Co za bzdura dla silnika to można ukraść nową 7-mkę albo 6-tkę o m-Power nie wspomnę bo to się opłaca ale reszta. Ludzie bądzcie poważni BX na części? Śmichu warte jakieś gnojki wracały z imprezy po nocy i sobie podjechali bo pewnie daleko mieli a teraz stoi gdzieś nieboraczek.... Bez paniki ludziska w końcu idzie ku normalnemu. Pozdrawiam wszystkich
    • Maciek (gość)
    • Mam pytanie. Co w sytuacji, gdy zmienię silnik z diesla na benzynę?? W dowodzie wpisany jest rodzaj paliwa. A co z wpisem w książce pojazdu??
    • michal vel cruenzo (gość)
    • wszystko super...ale co w przypadku, gdy z pojemnosci np. 2,0 litra wsadze sobie motor o pojemnosci 3,0 litra. przeca OC się płaci od pojemności....co wtedy? w dowodzie co prawda numerów nie ma ale jest podana pojemność. czyżby ustawodawca zapomniał o tym pomysleć? a jak mnie niebiescy zarzymają do kontroli i sobie pan policjant zerknie pod maskę i zobaczy zamiast 2 litrów 3 litrową jednostkę napędową?
    • niezle jaja (gość)
    • wstawie sobie do Matiza turbo diesla 2.5 a placic bede za 800ccm :)
    • Ted (gość)
    • Nareszcie normalna procedura . miałem USA pojazdy tam nie ma numeru silnika , wymieniłem z2,5 na 3litry i nikt sie ne czepial duza przesada z kradzieżą w wyniku analizy to sie nie opłaca teraz wraca normalonosc
    • Odi (gość)
    • a mysliscie ze wymiana silnika na wiekszy jest taka latwa!! to sie mylicie nie wystarczy sam silnik ale jescze skrzynia , komputer, przegluby i wiele innych rzeczy!! to tez sie wiaze z kosztami i tylko to jest ulatwienie dla tuningowcow:]!! pozdro cioty:]
    • głupota -fajna rzecz (gość)
    • no to teraz mogę powiedzieć że nie mam silnika wcale i jade i niech mnie wszyscy pocałuja w ...silnik no i niech mi określa stawke ubezpieczenia bo w moim mesiu mam silnik od skutera ha ha ha
    • P (gość)
    • To też dobry przepis dla posiadaczy Fiata Punto I na których to silnikach numery poprostu się ścierają. Mam punto od nowości (1996) i korozja wyżarła numer, to teraz nie będę miał problemów z jego sprzedażą ...
    • tunereq (gość)
    • a wcale nie - zmieniac mozna tylko na taka sama pojemnosc i moc....... inne zmiany np na wiekszy silnik musza byc zglaszane i przejsc badanie rzeczoznawcy, który stwierdzi czy wszystko jes dobrze zrobione...(np z 1.6 na 2.8 rzeczoznawca bedzie sprawdzal czy uklad hamulcowy jest przystosowany do tej mocy)... takze to nie takie proste. -a moze sie myle... kto mi powie??
    • thomas (gość)
    • Ej tygrys , a gdzie Ty tę kobiete wymienisz jak już wszystkie serwisy pozamykali ?
    • Andrzej (gość)
    • niezle jaja - a kto ci podbije na przegladzie 2,5 tdi w matizie w tym przypadku jest to zmiana konstrukcyjna i potrzebny jest przeglad szczegolowy tunereq - dokladnie jak mowisz ale nie koniecznie rzeczoznawca wystarczy diagnosta - sam to przechodzilem zminialem silnik, z pojemnosci 1592 na 1595 i raptem to tylko 3 ale mosialem przejsc szczegolowy przeglad
    • Andrzej (gość)
    • [quote="marcin"]panowie nr silnika to czysta fikcja jak ktos chce niema zadnego problemu ja zatrzec wypalic lub przerobic ja sam mam inne nr silnika niz w dowodzie i nikt sie nawet nie patrzy na nie[/quote] Interesujace a kto ci podbija lewe przeglady, wszystko do czasu jak nie trafisz na kiedys na szczegolowa kontrole, ba zatrzymuja po 10 aut i trzepia od a do z
    • GREG (gość)
    • Ja natomiast uważam, że nie ma żadnego kłopotu ze wstawieniem większego silnika. Receptę podaję poniżej: 1. Znajdź większy silnik. 2. Znajdź większy samochód. 3. Wstaw większy silnik do większego samochodu. POWODZENIA :-)
    • Rudi (gość)
    • ehhh szkoda gadac.. kiedys mi zabrali auto za inne numery silnika. Przetrzepali auto wszystko.I mam kurnik na podwórku (zakaz ruchu) .. A dzis to bym sobie jezdził jak GOSC,, . Czasy zmieniaja sie a sprawiedliwosci nie ma.
    • yerry (gość)
    • Panowie, w dowodzie rejestracyjnym nowego typu (od kilku lat) nie wpisuje się numeru silnika. Myślę, ze kontrola wyrywkowa może co najwyżej stwierdzić, czy jest silnik czy też go nie ma (jak w dowcipie z babą i skodą 105 :)
    • un (gość)
    • Odi ameryke odkryles ze sie tak podniecasz ? Przeciez wiadomo ze przy wymianie silnika na mocniejszy wymienia sie pare innych "drobiazgow"
    • wtajemniczony w swap silnika (gość)
    • wystarczy zapłacić 200 złotych za opinię żeczoznawcy motoryzacyjnego . przyjdzie , spojży pogada i papier do odebrania w kilka dni, a, jeszcze zrobi kilka fotek !
    • arkadię (gość)
    • Jest!!!!!!!!!!!!! Wkońcu będe sobie mógł taki motor wsadzić w moje autko że głowa boli i nie będe miał żadnych problemów hahahaha!!!!!!!
    • andwk (gość)
    • błędy w artykule, na końcu jest zdanie "że auto ma inne numery rejestracyjne niż zapisane w dokumentach?". Co ma wspólnego wymiana silnika z nr rej? Piszącemu cos pomyliło się chyba. Druga kwestia: opłata OC jest uzależniona m.in. od poj. silnika. Jeżeli dokonam wymiany silnika z poj. 1300 na 1800 cm3, to co z wysokością składki OC? Artykuł nieprecyzyjny i podkreślający paru ważnych spraw.
    • andwk (gość)
    • w większości współczesnych aut policjant nie ma mozliwości sprawdzenia nr silnika. Proszę podnieść maskę i spróbować odszukać miejsce z nr silnka. Najpierw należałoby, pozdejmować wszelkie osłony zamocowanie na silnku i zdemontować połowę osprzętu. Życzę powodzenia :)
    • lol (gość)
    • tylko ciekawe jak bedzie z oplatami. w samochodzie 4000cc a bede placil za 900cc :P bo takie bede w dowodzie mial wpisane. kto to skontroluje?
    • Quasimodo (gość)
    • a ja mam to wszystko w d.....
    • Pedro (gość)
    • Ok, w dow. rej. nie figuruje numer silnika ale jest wpisany w karcie pojazdu, czy tam też nie trzeba uaktualniać wpisu??
    • edwin (gość)
    • a ajk do benzyniaka włoże silnik wysokoprężny?
    • kurde ale jaja (gość)
    • no. to kurde ale jaja.
    • adam (gość)
    • wreszcie raj dla paserów
    • Elspasoo (gość)
    • Pojemność silnika jest wpisana w dowód pozycja D3, jak ktoś wsadzi duży silnik do małego autka to mam nadziję ,że ma dużo kasy, bo jeśli ktoś ma tyle śrdków na taką operację to myslę ,że już z innej półki auto można wybrać. Co do OC to np. w razie kolizji na pewno ktokolwiek dostanie odszkodowanie jeśli płacił niewłaściwą składkę naliczaną według złej stawki podatku, przeciez ten samochód zobaczy rzeczoznawca,a może jakaś kara???. Jeśli chcesz włożyć większy silnik to gratuluje pomysłu , szczególnie przy obecnych cenach PB i ON. POZDRAWIAM
    • hate (gość)
    • cześć wymienna czyli taka sama jak była zamątowana przed wymianą chyba oto chodzi czyli jak masz silnik 1600cm to wymiana polega na 1600cm itd w innym razie będe trzeba zgłaszac do urzedu, numery niebęda wazne lecz pojemność oto zatroszczą sie napewno ubezpieczyciele :)
    • klop (gość)
    • koham ten kraj, ja tam se włożyłem do malucha silnik od BMW 2500 , jeżdzem sobie do 200 km/godzinkę, a opłaty mam za malucha , jestem cwany no nie ??? niekturzy siem dziwiom że maluch muj tak pędzi z zawrotnom szypkościom, jak ma 187 KM , to jak ma pędzić ??? Blądynki czy co ???
    • Pan Demon (gość)
    • do lol: A taka rubryka jak pojemność silnika w dowodzie rej. jest? czy moze nie wiesz jak wygląda takowy dokument?
    • Komentarz usunięty
    • TOmasz (gość)
    • bedziesz miec wypadek to ci wszytsko skontroluja i z ubezpieczenia nic niedostaniesz
    • Bodziu (gość)
    • w UE od dwana nie ma numerow silnika i jakos sie nikt tym nie przejmuje tak jak wy! Ja sie ciesze bo jak zajezdze silnik to przynajmniej moge go bez problemu wymienic a nie naprawiac :)
    • aaa (gość)
    • raj
    • VIK (gość)
    • No wreszcie!!
    • Pirania (gość)
    • czyżby jaskółka normalności w Polsce :)w końcu ktoś wziął pieniądze za to, za co powinien brać
    • Marek (gość)
    • Nic podobnego, każdy kto bedzie chciał zmienic silnik to go musi wczesniej kupic, a w Polsce sa przepisy mowiace, ze jak sie cos kupuje to obowiazuje: 1)Umowa kupna sprzedazy 2)Faktura inaczej mowiac dowod zakupu, wiec jak Policjant mnie zatrzyma to bede mogl go zaprosic do domu i pokazac dowod zakupu. A osoby nie posiadające takiego dowodu beda podejrzane, a moze i zatrzymane.
    • mag (gość)
    • A jeżeli kupię samochód i będzie miał on wymieniony silnik, który będzie miał inną pojemność??A ja nie muszę się wcale znać, czy ten akurat silnik jest 1,4 czy 1,6, wizualnie podobne do siebie np. w VW??
    • wilkus (gość)
    • taa, akurat, a wpis nowego silnika do karty pojazdu to sam sobie mogę zrobić???
    • Deacon (gość)
    • klop - ty sie naucz pisac najpierw bo twoja wypowiedz wola o pomste do nieba!!! Blondynka to chyba ty jestes!!!
    • klop (gość)
    • koham ten kraj, ja tam se włożyłem do malucha silnik od BMW 2500 , jeżdzem sobie do 200 km/godzinkę, a opłaty mam za malucha , jestem cwany no nie ??? niekturzy siem dziwiom że maluch muj tak pędzi z zawrotnom szypkościom, jak ma 187 KM , to jak ma pędzić ??? Blądynki czy co ??? A swojom drogom, co złego jezd w mojej wypowiedźi klop
    • Filmen (gość)
    • Klopi,jak ty se tym swoim pierdlem wjedziesz w przeszkodę tylko przy 60 KM/H to maska utnie ci łeb ! po co 200km/h ? , wiem pewnie po to ,żebyś się nie męczył.... i zmiataj z drogi na pastwisko.
    • kaczorek_wow (gość)
    • Do marka..... ty nie opanowales I standartu z polskiego... nie umiesz czytac ze zrozumieniem... Po co mowisz o fakturze zakupu. W artykole mowa jest o tym ze nie bedzie trzeba przebijac numerow silnika a Ty tu wyskakujesz o fakturze...
    • Pele (gość)
    • Panowie i Panie... normalka..w kazdym cywilizowanym kraju... silnik to taka sama czesc jak np. kolo..wiec nareszcie... teraz o bedzie pieknie... 2,5 litra zaraz zamina na 4litra a oplaty takie same jak za 2,5:P (nareszcie)Pozdrawiam...
    • Bolek (gość)
    • Nareszcie mozna sobie wymienic silnik bez zadnych formalnosci. A wypowiedzi w stylu zmienie na 4l do malucha ... Boze widzisz i nie grzmisz!!! Az szkoda komentowac
    • korek (gość)
    • Wlasnie mi silnik wyciągnął kopyta w mojej Viki. A wymiana będzie w poniedziałek więc jush problemik z głowy. Ktoś zaczął powoli ruszać głową w tym ... kraju.Może jeszcze zniosą akcyzę i podatek drogowy z paliwa i będzie lala.
    • gygtuy (gość)
    • barany
    • ziBi (gość)
    • Autor artykułu wprowadza czytelników w błąd.Numery silnika znikają z zapisów, lecz zmiana silnika musi być zgłoszona w wydziale komunikacji jak dotychczas przy tej samej pojemności to może ujdzie ale przy zmianie poj. na badaniu okresowym macie wynik NEGATYWNY
    • TADEUSZ (DIAGNOSTA) (gość)
    • NO TO MAMY PROBLEM Z GŁOWY
    • tat (gość)
    • Do Zibi: Zmiana pojemności silnika być może narusza homologację, czasem narusza umowę ubezpieczeniową (jeżeli wyjdzie z widełek). Przeczytałem jeszcze raz ten tekst i nie znalazłem fragmentu, mówiącego o tym, że można zmieniać silnik na motor o innej pojemności. A poza tym: jaki konkretny przepis nakazuje od dziś zgłaszanie się w wydziale komunikacji przy wymianie silnika? Napisz proszę bo to ciekawe.
    • Dominik (gość)
    • skoro przepis mówi nam ze silnik jest jak czesc, to teraz powinno sie nie placic oplat wedlug pojemnosci silnika ale Polska to ciekawy kraj
    • Val (gość)
    • Zmienisz na 4l z 2,5l i pewnie firma ubezpieczeniowa w razie wypadku kare Ci jeszcze wlepi :/

Dodaj komentarz