Drogie dokręcanie

Porady / Eksploatacja

Autor: Grzegorz Burda

Liczba odwiedzin: 29555

Dokręcanie kół jest czynnością prostą, więc wykonują ją najmniej doświadczeni mechanicy lub praktykanci. Niedbalstwo może jednak kosztować nas sporo nerwów i pieniędzy. Wydawać się może, że trudno jest znaleźć prostszą czynność niż dokręcenie kół w samochodzie. Niestety, także i to można źle wykonać. Fot. Grzegorz Burda: W większości przypadków koła dokręcone kluczem pneumatycznym są przykręcone za mocno

 

Bardzo często koła są przykręcone za mocno lub za słabo. Na szczęście skrajne przypadki należą do rzadkości. Zbyt lekko dokręcone koło stanowi ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa jazdy. Jeśli wcześniej wykryjemy nieprawidłowości unikniemy wypadku, ale felga będzie na pewno do wymiany.

 

Również zbyt mocne dokręcenie nie jest korzystne. Z reguły dowiadujemy się o tym podczas wymiany koła na drodze. Dysponując tylko fabrycznym kluczem będziemy mieli poważne problemy z odkręceniem. W wielu serwisach ze względu na wygodę i szybkość montażu używa się kluczy pneumatycznych, a to sprawia, że koła są za mocno przykręcane.

 

Później przy próbie odkręcenia, śruba może się urwać, a jeśli nawet uda się ją odkręcić, to gwint w piaście może być zniszczony. To z kolei powoduje konieczność wymiany łożyska, demontażu Fot. Grzegorz Burda: Do dokręcania kół nie ma potrzeby używać dodatkowej rurki, wystarczy sam klucz fabryczny zwrotnicy, a później również regulacji geometrii zawieszenia. Koszty spore, a winę trudno udowodnić.

 

W większości samochodów osobowych siła, z jaką trzeba dokręcić koło wynosi około 110 Nm. Najlepiej dokręcać kluczem dynamometrycznym, gdyż tylko wówczas jesteśmy w stanie zrobić to prawidłowo. Tak powinny robić serwisy. Natomiast kierowcy do dokręcenia wystarczy klucz fabryczny. Nie trzeba na niego zakładać żadnej rurki w celu przedłużenia ramienia i dokręcenia z jeszcze większą siłą.

 Fot. Grzegorz Burda: Zbyt mocne dokręcenie felgi spowoduje zniszczenie gniazd pod śruby.

Aby prawidłowo dokręcić koło, trzeba przestrzegać kilku podstawowych zasad. Przed założeniem należy oczyścić piastę i felgę, najlepiej szczotką drucianą, aby felga równo przylegała do piasty. Gdy były problemy ze ściągnięciem felgi warto posmarować piastę smarem na bazie miedzi.

 

Następnie najlepiej wszystkie śruby do oporu wkręcić ręką zwracając uwagę, aby felga całym obwodem przylegała do piasty i jeszcze przed opuszczeniem koła na ziemię dokręcić śruby kluczem. Kolejny krok, to opuszczenie samochodu, ale nie całkiem i to jest kolejny etap dokręcania. Śruby trzeba dokręcać po przekątnej, aby felga była równomiernie przykręcona. Ostatni etap przykręcania można już wykonać po całkowitym opuszczeniu samochodu.

Komentarze

    • SkolmiFCP
    • A ja mam w instrukcji 85 Nm i co?
    • michalrydz
    • Pozwolę sobie zauważyć kilka rzeczy: aby urwać szpilkę to moment podejrzewam, że musiałby być co najmniej trzykrotnie większy niż dopuszczalny (chyba, że mamy do czynienia z Daewoo, nie obrażając właścicieli tych pojazdów). Pewnie nigdy koła nie są przykręcane książkowym momentem, ale czy to będzie 80 czy 150 Nm to nie robi większej różnicy. Serwisy też nie patrzą w tabelki, tylko dokręcają koła we wszystkich autkach z tym samym momentem.
    • Załamany (gość)
    • Bo prawda jest jedna: wszystkie serwisy to bez wyjątku banda paparuchów! Niedawno wymieniałem koła, przywiozłem drugi komplet nowych kół, mieli tylko przełożyć. Mieli klucz dynamometryczny, ale co z tego, kiedy w każdym aucie przykręcali jednym momentem 210 Nm!!! (a powinni w moim aucie 130 Nm). To nie sztuka panie Włodarczyk kupić klucz!!! Jeden z papraków próbował odkręcać śruby zabezpieczające kluczem pneumatycznym i gdybym go nie powstrzyma byłby to zrobił. Jakby mało było tego, odkręcając śruby niewłaściwym kluczem ze WSZYSTKICH 8 felg aluminiowych zdarli lakier do gołego aluminium z wnęk śrub. Ręce opadają. Podjąłem decyzję - od dzisiaj żadnych serwisów - będę wymieniał sam.

Dodaj komentarz