Dużo tankujesz, mało zyskujesz

Motociekawostki / Raporty

Autor: Robert Tomaszewski

Liczba odwiedzin: 10164

Karty lojalnościowe zachęcają klientów do kupowania droższego paliwa, a w zamian oferują np. kubek o wartości 50 zł, za który faktycznie trzeba zapłacić pięć razy więcej.

Fot. Robert Kwiatek

Idea kart lojalnościowych opiera się na tym, że tankując na stacjach, które najczęściej mają nieco droższe paliwo, klienci mogą zbierać punkty, za które następnie wybierają nagrody, które przynajmmniej w teorii rekompensują różnicę w cenie względem tańszych stacji.

W gamie oferowanych prezentów znajdziemy produkty i usługi z branży samochodowej (m.in. gaśnice, apteczki, niezbędniki), RTV (radia, odtwarzacze muzyk), AGD (lodówki przenośne, kuchenki mikrofalowe, suszarki do włosów), turystycznej (namioty, śpiwory, latarki), a także gadżety (zapalniczki, smycze reklamowe, czapeczki). Jednym słowem dla każdego coś miłego.

Jak obliczyć czy opłaca się tankować na droższych stacjach w zamian za punkty? Załóżmy, że paliwo na stacjach oferujących programy lojalnościowe jest niekiedy nawet o 20 gr. droższe niż na pozostałych stacjach. Dla przykładu spróbujmy uzbierać punkty, które umożliwią nam darmowe otrzymanie sprzętu do parzenia kawy. Na początek udamy się na stację Statoil, z której katalogu nagród wybierzemy młynek do kawy. Aby uzbierać na niego wymagane 5 590 pkt. musimy zatankować paliwo o wartości, 16 770 zł, czyli ok. 3 873 l paliwa.

Następnie odbierzemy ekspres do kawy za punkty uzbierane w programie Vitay na stacjach Orlen. Tutaj, aby otrzymać taki sprzęt będziemy musieli uzbierać 98 900 pkt. a za to należy zatankować ok. 16 483 l. dowolnego paliwa płynnego.

No to mamy młynek, mamy ekspres, więc kawa jest w zasadzie zrobiona. Aby wlać ją do oryginalnego kubka firmowanego przez Ferrari, który możemy na stacji Shell otrzymać za 1 200 pkt. Programu Smart musielibyśmy zatankować ok. 1 200 l 95-oktanowego paliwa. Jeżeli jednak zdecydujemy się na zabranie kawy w podróż, możemy zaopatrzyć się w termos dostępny w ofercie nagród Payback za 6 999 pkt. To z kolei wymaga od nas zatankowania 4 666 l. paliwa na stacji BP.

Czy to się opłaca? Trzymając się naszego teoretycznego założenia, że cena paliwa na stacjach oferujących karty jest nawet o 20 gr. wyższa, to młynek do kawy będzie nas kosztował ok. 774 zł (ok. 230 zł w sklepie), ekspres do kawy ok. 3 296 zł (ok. 480 zł.), kubek Ferrari to wydatek mniej więcej 240 zł (55 zł.), natomiast za termos zapłacimy w przybliżeniu 933 zł (90 zł w sklepie).

Programy lojalnościowe na stacjach paliwowych

Orlen Vitay - Z tej karty możemy korzystać także w Plus GSM, sklepach internetowych Semi Line oraz poczcie kwiatowej. Niestety, nie otrzymamy punktów, gdy płacimy kartami flotowymi.

Shell Smart - Aby otrzymać kartę nie ma wymogu zakupu określonej, minimalnej ilości paliwa. Punkty można wymieniać na nagrody m.in. w Toyocie i Pizzy Hut. W zależności od rodzaju paliwa dodawane są punkty wg ilości zatankowanych litrów. I

BP Payback - Za każde zatankowane 2 l. paliwa klient otrzymuje 3 pkt. Jest też możliwość zdobywania punktów m.in. Orange, Allegro, Kolporter, Orbis, Mix Elektronix, Real.

Statoil Premiumclub - Za każde 3 zł wydane na stacji benzynowej jej właściciel otrzymuje 1 pkt. Wśród firm, które honorują te kartę są m.in. KFC, Link4 i Eurobank.

Fot. E-petrol Zdaniem eksperta

Szymon Araszkiewicz

analityk rynku paliw w e-petrol.pl.

Dla niektórych kierowców ważna jest możliwość zdobycia prezentu w zamian za zebrane punkty. Prawie wszystkie paliwa na polskich stacjach pochodzą z tego samego źródła, dlatego czestnictwo w programie lojalnościowym nie ma nic wspólnego z gwarancją tankowania lepszego paliwa.

Komentarze

    • tomek1
    • Wszystko byłoby do przyjęcia ale okres ważności np. 3 lat dyskwalifikuje kierowcę samochodu osobowego ze zdobycia bardziej wartościowych nagród!
    • wismar2
    • Tankuję zawsze na BP Ultimate diesel, ponieważ dbam o układ wstryskowy. Osiągi pewnie nieznacznie lepsze, ale najważniejsze jest to aby zachować układ wtryskowy w czystości. A za punkty z karty lojalnościowej udało mi się dwa razy otrzymać zestaw zabawek i maskotkę dla dziecka. Żeby nagromadzić znaczną ilość punktów musiałbym tankować cysternę, a nie zbiornik od samochodu osobowego. Ale co tam! Przy każej płatności podaję kasierowi bądź kasierce kartę lojalnościową.
    • matias21
    • akurat na bp sie chyba najbardziej opłaca, szczególnie mi bo oprócz tankowania mam telefon w orange, kupuje na aukcjach i jakoś te punkty można nazbierać.
    • tusiek
    • A Ja miałem 10000 pkt w BP i ...skasowali mi te punkty! Bo minął jakis okres-nawet nie potrafili określic jaki! Teraz szerokim łukiem omijam BP tym bardziej że paliwa przeciętne a Ultimate to zart. Wismar2 pisze że dba o układ paliwowy w ten sposób a czy to Ultimate czy standart to obojętne dla czystości bo róznią się tylko dodatkami...Złodzieje i dziady!!!!!
    • Mario-r
    • Kiedyś tankowałem na stacjach Esso bo to była jedyna stacja gdzie ja jako ,,mały mobil" mogłem w roku wziąć kilka firmowych nagród (torba, ekspres, polar, koszulka Kappa lub Fila). Potem BP bo jest ich dużo i zawsze po drodze ale tam ciułasz i ciułasz i nic (nie chcę zapalniczki czy otwieracza do butelek). Teraz Lotos podobnie jak kiedyś Esso też można na coś uzbierać wady-mała ilość nagród i stacji. A ceny paliwa jak na większości stacji oczywiście poza Neste gdzie różnica rzeczywiście może wynosić 10-20 gr ale nie specjalnie lubię takie stacje.
    • gdynianin1
    • A ja tankuję diesla od zawsze na Neste i sam kupuję sobie prezenty.
    • kawol
    • a ja jeżdżę służbowym osobowym samochodem i tankuję tylko na bp. zanim wprowadzili payback to w rok z małym hakiem uzbierałem na opiekacz philipsa z 3 wymiennymi płytami co w marketach dochodził do 240zł, a najtaniej widziałem za 199zł, na bp był za 10500pkt. potem zacząłem zbierać na jakiś konkret, wziąłem jeszcze kartę kredytową citi-bp i po po kolejnych 2 latach z kawałkiem miałem już ponad 20000pkt. akurat potrzebowałem patelnie, to zamówiłem sobie tefala 2 patelnie ze zdejmowaną rączką w sklepie ok. 150-200zł.
    • kawol
    • patelnie były za ok 5000pkt, dokładnie nie pamiętam. potem zaczęła się akcja z paybackiem i zacząłem się obawiać, czy nie będzie wałka na punktach, zwłaszcza, że reklamowali to jako wielkie mnożenie x1,5. nadal miałem sporo punktów, których nie chciałem wydawać na głupoty, i teraz żałuję, bo trzeba było chociaż wymienić je na kupony do media markt. w cenie 10zł/500pkt, miałbym prawie 400zł. niestety, wlazłem do paybacka z moimi niespełna 20000 punktów, i obawy się potwierdziły, straciły 50% na wartości teraz tylko kupon (do wykorzystania tylko na bp) jest w cenie 2000pkt/20zł = 10zł/1000pkt
    • kawol
    • co do paliw ultimate to nie daje się nabrać na dodatkowe promocje typu 3x więcej punktów itd. bo to straszna ściema te ultimejty nic nie dają oprócz drenażu kieszeni, sprawdzałem empirycznie - to samo spalanie, ta sama Vmax co na "zwykłym" paliwie. wracając do paybacku, fakt, punkty można zbierac w oranżadzie (akurat mam służbowy w erze), w realu na zakupach (ja chodzę do auchan bo taniej i ładniej), na alledrogo (dodają po 3 miesiącach) i gdzieś tam jeszcze gdzie nie korzystam. obecnie mam 35000pkt. na jednej karcie plus coś jeszcze na citi-bp ale prezenty i tak były lepsze w pb partnetclub
    • ZelvaBOi
    • kawol - ale nie myslales chyba, ze jak wlejesz ultimate to zamiast 240 kmh polecisz 280 kmh? :) w grojcu (niedaleko, ktorego mieszkam) ultimate jest w cenie sredniej zwyklego diesla na innych stacjach w piasecznie i wawie. tak czy inaczej przy aucie z 270 hp mocy i 3.0 pojemnosci roznica w mocy jest zadna (pewnie 1-3 hp :)) ale sa roznice w spalaniu. ja akurat tankuje ultimate z przyzwyczajenia, ale jak zalewam verve (chociaz za orlenem nie przepadam) to auto na jednym baku (ponad 80 litrow pojemnosci) - robi o 60-80 km wiecej a na v-power 40-60 mniej, bp jest po srodku. jednak cos w tym jest.
    • kawol
    • regularnie sprawdzam spalanie gdyż za każdym razem leje do pełna i kasuje dzienny licznik uprzednio dzieląc ilość zatankowanego paliwa przez jego wskazanie. tankowałem na próbę 3 baki altimita pod rząd i auto nie było ani żwawsze ani szybsze ani oszczędniejsze. a v max mojego służbowego piździka to 150-160km/h (zależy od wiatru ;))
    • Krystianek
    • Tankuję na jednej stacji ponieważ 3gr w te czy wewte mnie nie zbawią, a przynajmniej wiem gdzie się zgłaszać z ew. reklamacjami jeżeli z paliwem będzie coś nie tak. A, że dają jakieś tam pkt na kartę to czemu nie. Może za kilka lat uzbiera się na darmowe umycie samochodu :D

Dodaj komentarz