Dziesiątka od Hyundaia

Pojazdy / Wrażenia z jazdy

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 5133

Koreańskie autko to ciekawa propozycja, ale nie na tyle, by zagrozić miejskim rekinom.

Fot. Dariusz Dobosz

Model i10, produkowany w Indiach następca Atosa Prime, ma niełatwą misję. Jest przecież bliźniakiem Kia Picanto, przed którym postawiono nie lada zadanie – stać się rynkowym pogromcą Fiata Pandy. To oczywiście żart. Sprawa sięga 2004 r. i dzisiaj wiadomo już, że koreańskie „maluchy” nie są w stanie zagrozić pozycji włoskiego auta produkowanego w Tychach. Mają jednak wszelkie predyspozycje, by przyciągnąć sporą rzeszę klientów. Wystarczy poznać bliżej Hyundaia i10.

Jednym z głównych atutów samochodu jest zgrabna sylwetka. Jednobryłowe nadwozie ma dobre proporcje, a elementy nawiązujące do modeli z wyższych segmentów dodają mu nieco prestiżu.

Po otwarciu drzwi poczucie solidności od razu znika. Dostępu do wnętrza strzeże cienka konstrukcja, z obiciem tapicerskim bardzo blisko zewnętrznego, blaszanego poszycia. Po zajęciu Fot. Dariusz Dobosz miejsca za kierownicą doznajemy kolejnego zaskoczenia. Tym razem pozytywnego. Co prawda tworzywa sztuczne nie są rewelacyjne, ale jak na tę klasę samochodu zupełnie przyzwoite. Nie można też narzekać na montaż. Widać, że to samochód z Indii, ale nie indyjski. 

Nie oszczędzano na fotelach. Są obszerne, choć kiepsko wyprofilowane i słabo podpierają ciało w zakrętach. Rozstaw osi 238 cm, spory jak na auto o długości zaledwie 356,5 cm, daje wymierne korzyści w postaci wolnej przestrzeni za przednimi fotelami. Bagażnik nie szokuje rozmiarami, ale 225/910 l to wynik lepszy niż w Fiacie Panda i niewiele gorszy od Mazdy 2, dłuższej od i10 o 30 cm.

Tylna kanapa to trudny temat. Przewidziano ją dla trzech osób, ale na dłuższych trasach to abstrakcja. Komplet pasażerów po 40 km podróży ma dosyć i żąda postoju. Ale to akurat stanowi bolączkę wielu małych aut.Fot. Dariusz Dobosz

Jeśli pod maską małego Hyundaia znajduje się turbo-diesel 1.1, to pierwsze jego uruchomienie będzie lekko szokujące. Wysokoprężny trzycylindrowiec sygnalizuje swoją pracę głośno i warkotliwie. Gdy ruszymy okaże się też, że moc 75 KM i moment obrotowy 153 Nm to zbyt mało, by żwawo poruszać się po ulicach i drogach. Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h w 15,8 s to rezultat słaby.

Trzeba jednak przyznać, że jak na tak małą jednostkę napędową diesel jest dość elastyczny, zwłaszcza w średnim zakresie obrotów. Do 2000 obr./min brakuje mu werwy. Jeśli nie chcemy być zawalidrogą siłą rzeczy podkręcamy obroty, a to skutkuje wyższym niż deklaruje producent zużyciem paliwa. W mieście z reguły sięga ono 7 l/100 km. Wynika z tego jeszcze jeden kłopot: mały zbiornik paliwa (35 l) wystarcza na zaledwie 500 km. Nawet przy deklarowanej wartości  5,3 l/100 km zasięg nie jest rewelacyjny (660 km). Na trasie i10 1.1 CRDi spala ok. 5 l/100 km.

Fot. Dariusz Dobosz Zawieszenie dobrze zestrojono, auto jest stabilne i łatwe do opanowania. Sztywność podwozia jest na tyle duża, że mimo znacznej wysokości i10 nie przechyla się niebezpiecznie. Siłą rzeczy nie może być mowy o wysokim komforcie jazdy, ale jest on przynajmniej akceptowalny. Dodatkowy plus stanowi niezłe wytłumienie pracy zawieszeń. Nawet na kiepskich nawierzchniach można podróżować całkiem przyjemnie.

Kierownica stawia mały opór, co przy niskich prędkościach w mieście a także podczas parkowania sprawdza się znakomicie. Szybka jazda szosowa wymaga jednak z tego powodu koncentracji, by korekty toru jazdy nie okazały się zbyt mocne.

Trudno polecić i10 1.1 CRDi jako samochód długodystansowy. Jest zbyt głośny, kłopotliwy podczas wyprzedzania ze względu na słabą dynamikę, mało pakowny, przyciasny dla kompletu podróżnych. Za to w mieście spisuje się naprawdę dobrze za sprawą zwrotności, dobrej widoczności, lekko pracującego układu kierowniczego. Nie ma też żadnych problemów z parkowaniem. Niemal pionowa ściana tylna pozwala dojechać bardzo blisko do każdej przeszkody bez ryzyka stłuczki.

Ceny małego Hyundaia z dieslem zaczynają się od 44 090 zł.

Komentarze

    • Bart3kk
    • Od 36.590 zł jest dostępny z silnikiem 1.2 78 KM ,co poprawia znacznie osiągi i pali ok. 6,3 l/100 km w mieście. I nie wiem czemu zawsze przy małych samochodach piszą o podróżach w trasę i narzekają, skoro wiadomo ,że są to samochody na miasto.
    • cris
    • Bzdury wypisują. Bardzo fajny i świetnie wyposażony samochodzik. Znacznie lepiej wykonany niż Panda. Kto nie wierzy - niech sam się przekona. A to, że produkowany w Indiach? A Panda w Polsce! W Indiach produkuje też np Suzuki (Splash). Hindusi mają broń atomową i swoje satelity. Wykupili Jaguara. A my co?
    • Wieryg
    • a my mamy Volksdeutchnych palanciat jak ten D.D.lupek ! he!he! Hyundai produkuje dla Mitsubishi- podzespoly oraz swoje modele zas technologia,silniki ect sa made in Mitsubishi nieco starszej generacji!mUSIALBYM SPRAWDZIC,CZY mITSU MA JAKIES 3 CYL 1,1L SILNIKI W JAPCOWNI?? natomiast KIA to producent ;FORD-MAZDA- ICH "BLIZNIACZOSC POLEGA CHYBA NA TYM,ZE OBAJ SA SKOSNOOKIMI KOREANCAMI!Ale jakosc i performances koreanska= japonska wiec gdziez tandecie komuchow =UE makaroniarskich do swietnych niezawodnych maszyn koreanskich- zwlaszcza koreanskiego Mitsubishi?
    • Wieryg
    • coz to za 'szokujacy cymbal ten D Dlupek? Same "szokujace" bzdziny tu wypisywa!On pewnie tez spod W=wy?600km pojemnosci bak paliwa to zamalo?he!he!Ten ma 35l,a Honda Element czy Subarucha z 2,5l silnikami majo nieco ponad 40l i wystarcza? A najgorsze i tak upierdliwe dla tego D.eDka ze tak swietny samochodzik leje na leb UE- dziadostwo i wloszczyzniana redzewiejaca tandete z OHV silnikami ect!pewnie przywykl do beczkowozu?Uf! jak cztam takich nieuczkow zawistn67ych i tepych- jeszcze brakuje tylko by wcisnal tu "Klime i bedziemy mieli "POZIOM" POdobnych mu tandeciarzy =Volksdeucz
    • Roger
    • pojeździj jakimkolwiek nowym Volkswagenem...
    • Bart3kk
    • Np. Nowymi Passatami pojeździjcie, które wyrabiają sobie opinię awaryjnych aut,co nie dziwi skoro w proniemieckich testach awaryjności aut jakim są raporty Dekry Passat to obok Sharana model otrzymujący najsłabsze oceny. Szczególnie wersje z silnikiem 2.0 TDI 170 KM,a na dokładkę psujące się zawieszenie.
    • Wieryg
    • Sprawdzilem Mitsubishi Colta - to od niego ma ten Hyundai silniczek 1,1l!Zreszta i POzostaee tez! Honda H ma takze 1,1l silniczek ale strasznie wysilony i ma z tej cubatury az 90PS!Zastosowany byl w I-szym na swiecie Hybrydowym poj. hondy!Ale majo i miejskie w Japonii malenstwa dla tych kurdupelikow!
    • Wieryg z Izraela
    • Każdy może se kupić takie auto, jakie mu się podoba i żaden palant, idiota, pseudo polaczyna z USA nie będzie mi mówił co mam sobie kupić. Podoba mi się passat, to sobie go kupuję i ciesze się że mam ładne auto. Nie podoba się, to kupuję inne. Niestety istnieją tacy upośledzeni fanatycy jak wieryg, którzy myślą że pozjadali wszystkie rozumy mimo, że nawet pisać nie potrafią. Dlaczego koniecznie chcesz wciskać każdemu japca? Nawet jak będzie wyglądał jak ostatnie ...? Czyżbyś był zagorzałym fanatykiem totalitaryzmu? Bardzo możliwe, ale niestety te czasy minęły...
    • Bart3kk
    • ja to bym chciał żeby Polacy kupywali trochę nowsze auta. Czy nie lepiej kupić auto trochę mniejsze niż jakąś starą zjeżdżoną limuzynę?? Ale u nas lepiej kupić 15-letnią limuzynę ,żeby chyba pochwalić się przed sąsiadami ,a potem wydawać dużo kasy na naprawy. Typowo polskie...
    • Wieryg
    • paliaszku= ;"czemus gupi?bom biedy.A czemus biedny? bo gupi"! Oprocz nielicznych nabuwcow( sprzedaz subaru w POkomunie/rocznie)- jest mniejsza niz w malym miasteczku w USA gdzie mieszkam!To swiadczy jakim tepym jest paliaszek- wydajacy wiecej na buble szwanzkie i inne 1-nym kolkiem napedzane! he!he!
    • iiiagusiii
    • No no no ile emocji wywołał mój maluszek;) Czuję, że muszę się wypowiedzieć, bo mam to auto i wiem o czym mówię. Silnik 1,1 benzyna - to fakt, że na wyścigi się nie nadaje, ba, powiem nawet, że jest nieco mułowaty na niższych obrotach na trasie, ale w mieście zupełnie wystarcza. Duży plus za oszczędne spalanie, latem 5,5, zimą 6,5l/100km. I radio z CD i mp3 w standardzie też się chwali. Miałam do wyboru Citroena C1, Peugeota 107, Micre i Splasha i Kie Picanto, wybór padł na i10 - zdecydowanie najlepszy stosunek ceny do jakości, a przede wszystkim nieporównywanie większy komfort jazdy niż w ww.

Dodaj komentarz