Dzwonić z samochodu

Porady / Wyposażenie

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 17099

Mandat w wysokości 200 zł grozi kierowcy, który rozmawia podczas jazdy samochodem przez komórkę, trzymając ją w ręce. Kary tej dość łatwo można uniknąć.

 

Zgodnie z przepisami ruchu drogowego, zabronione jest korzystanie podczas jazdy z telefonu, wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem. Zakaz ten obowiązuje w Polsce, ale i ponad 40 innych krajach europejskich. Rozwiązaniem jest stosowanie zestawów słuchawkowych i głośno-mówiących, których mamy na rynku pod dostatkiem.

 

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem pozwalającym uniknąć mandatu jest kupienie uchwytu na telefon i korzystanie z wbudowanego w aparat głośnika. Pozwala to na prowadzenie rozmów bez konieczności przykładania słuchawki do ucha. Wyboru rozmówcy dokonujemy, wciskając Fot. Maciej Pobocha odpowiedni przycisk w telefonie i wypowiadając jedną z komend głosowych przypisanych konkretnemu numerowi (np. mama, firma, Tomek). Uchwyty można przykleić do szyby lub panelu centralnego w aucie, a ich ceny zaczynają się już od ok. 2 zł.

 

Wadą tego rozwiązania jest niska jakość prowadzonej rozmowy. Głośniki w telefonach nie mają zbyt dużej mocy, przez co słabo słyszymy osobę, z którą rozmawiamy, a i ona – ze względu na zakłócenia (hałas silnika, muzyka płynąca z radia) – nie słyszy nas za dobrze.

 

Tanie są też przewodowe zestawy słuchawkowe. Coraz częściej stanowią one bezpłatny dodatek do kupowanego telefonu. Jeśli nie, można je dokupić w cenach już od ok. 8 zł. W zależności od rodzaju telefonu (marka/model) zestaw ma jedną lub dwie słuchawki. Mikrofon jest najczęściej umieszczony na kab­lu łączącym słuchawki z te­­­­­le­­­­­­­fo­­­­nem. Minusem przewodowych zestawów słuchawkowych jest ograniczony kablem zasięg, możliwość splątania się przewodów oraz nie najlepsza jakość dźwięku.

 

Tych niedogodności pozbawione są słuchawki blue­tooth (pełniące jednocześnie funkcje mikrofonu). Bezprzewodowo łączy się je z telefonem, a dźwięk z telefonu do słuchawki (i na odwrót) przekazywany jest za pośrednictwem sygnałów radiowych, przy czym zasięg wynosi ok. 10 m. Rozmowę nawiązuje się, korzystając z przycisku w słuchawce i wydając komendy głosowe. Można przy tym regulować głośność rozmowy. Bardziej zaawansowane technicznie słuchawki mają procesory eliminujące szumy z otoczenia i zmniejszające echo oraz automatycznie dostosowujące głośność słuchawki i czułość mikrofonu do głośności otoczenia. Najtańsze słuchawki bluetooth kosztują ok. 50 zł.

 

Jeśli komuś nie odpowiada korzystanie ze słuchawek, może zdecydować się na zestaw głośnomówiący, łączący się z telefonem za pośrednictwem bluetootha. Jest on droższy, ale ma najwięcej funkcji i zapewnia najlepszą jakość rozmów. Poza wywoływaniem numeru komendą głosową, możliwe jest np. wyświetlanie nazwiska i zdjęcia rozmówcy. Niektóre urządzenia mają syntezator mowy, dzięki któremu głosem informują, kto dzwoni do kierowcy, odczytując informacje o numerze i jego właścicielu z książki telefonicznej. Dzięki temu rozwiązaniu kierowca nie musi spoglądać na wyświetlacz i nie rozprasza uwagi.

 

Zaawansowane zestawy głośnomówiące wyposażone są dodatkowo w nawigację satelitarną.

Jako zestaw głośnomówiący może też posłużyć radioodtwarzacz samochodowy. Opcje są w takim przypadku dwie: albo wkładamy do radioodtwarzacza kartę SIM z naszego telefonu, albo łączymy radio z telefonem, korzystając z bluetootha. W obu przypadkach rozmówcę słyszymy w głośnikach samochodu, mówimy do niego przez mikrofon (musi być oddzielnie zamontowany, najlepiej na lewym przednim słupku auta), a telefon obsługujemy przyciskami radioodtwarzacza. Jeśli ma on duży wyświetlacz, możemy przeglądać SMS-y i książkę telefoniczną.

 

Uwaga! Niebezpieczeństwo!

 

Prawdopodobieństwo spowodowania wypadku podczas prowadzenia samochodu wzrasta nawet sześciokrotnie w ciągu pierwszych sekund rozmowy telefonicznej. Odbierając telefon, kierowca rozprasza się na pięć sekund, a przy prędkości 100 km/godz. samochód pokonuje w tym czasie prawie 140 m. Wybieranie numeru zajmuje prowadzącemu pojazd średnio 12 s, w trakcie których auto poruszające się 100 km/godz. przejeżdża aż 330 m.

 

Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy RenaultFot. SJR

 

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że aż 9 na 10 Polaków ma telefony komórkowe. Jednak ilość zestawów głośnomówiących nie odpowiada ilości telefonów komórkowych i jest zdecydowanie mniejsza. Wynika z tego, że znaczna część kierowców, korzystając w trakcie jazdy z telefonu komórkowego, naraża się na dekoncentrację, a tym samym zwiększa zagrożenie na drodze. W trakcie rozmowy zdecydowanie zawęża się pole widzenia, reakcje spowalniają się, a tor jazdy samochodu staje się nieco nierówny. Potwierdzają to sami kierowcy, przyznając, że rozmowa przez telefon komórkowy jest czynnikiem, który najbardziej rozprasza ich uwagę podczas prowadzenia samochodu, nawet jeśli korzystają przy tym z zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego. Lepiej więc zatrzymać się na poboczu i dopiero wtedy rozmawiać.

Komentarze

    • Roger
    • dobrym rozwiązaniem jest aplikacja blututa w telefonie dzięki której można za friko rozmawiać z kimś w samochodzie obok.. do tego kabelek do zestawu głośnomówiącego i jest git :) tak czy tak najlepszym wyściem jest.. przeczytanie ostatniego zdania artykułu raz jeszcze :)
    • matias21
    • tak sie nie da bo to ma maly zasięg :P
    • Roger
    • 'nowy' blutut ma 100metrów.
    • Roger
    • albo takie kable na pińcet metrów! o!
    • matias21
    • no, ale sluchawki maja 10 metrów i zestawy glosnomowiące ;P
    • Abenador
    • Obowiązkiem producenta samochodu powinno być zagwarantowanie na polskim rynku, by nowy samochód miał m. in. : światła do jazdy dziennej lub automatycznie zapalane światła mijania po uruchomieniu samochodu oraz technologię bluetooth wraz z mikrofonem i głośnikiem. Nie wspomnę o ABS i ESP. Tego powinna wymagać homologacja dopuszczająca produkt na rynek. To nie są skomplikowane technologie, a przydają się podczas jazdy bardziej niż opcje komputera pokazującego chwilowe zużycie paliwa czy aluminiowe lśniące felgi ....
    • Abenador
    • Tak prawdę mówiąc - to gdy rozmawiam przez bluetooth jadąc samochodem, to i tak się rozpraszam (szczególnie, gdy Szef dzwoni). Gadanie przez komórkę podczas jazdy dekoncentruje. Zauważcie, że podczas szybkiej jazdy samochodem na trasie często zdarza się, że ktoś jadący zdecydowanie szybciej, nagle zwalnia i jedzie przez kilka minut znacząco wolniej. Ot - rozmawia Gościu przez komórkę.....
    • mietwan
    • Rozumiem, że rozmowa przez telefon rozprasza a trzymanie słuchawki w ręku przeszkadza, tylko gdzie tu konsekwencja w przepisach. Sam obserwowałem stojąc na światłach jak podjechał obok mnie młodzieniec jedząc wielką kanapkę z MacDonalda,z której na dodatek wypadał "wsad" na co młodzieniec skutecznie reagował. Do tego był bardzo rozbawiony rozmową z pasażerką- z moich obserwacji na uważne prowadzenie pojazdu miał już niwiele uwagi i wolnych rąk. W moim przekonaniu rozmowa przez telefon to niewinna igraszka w stosunku do zachowań tego Pana, któremu przepisy na to zezwalają....!
    • tad42
    • Ostatnio wiele sie slyszy o tym,ze zabronione jest rowniez uzywanie CB radia podczas jazdy (samo nadawanie,bo trzyma sie w reku mikrofon).Czy ktos na ten temat moze powiedziec cos wiecej?
    • kawol
    • -> tad42 kiedyś czytałem artykuł o cb radio, gdzie właśnie było stwierdzenie, że w przeciwieństwie do telefonu, przez radyjko można rozmawiać. niestety nie pamiętam namiarów.
    • kawol
    • a co do rozmowy podczas jazdy samochodem, ja nie zwalniam, nie mam takiej potrzeby, chyba że hałas w samochodzie przeszkadza. z reguły, gdy wymagana jest większa koncentracja, np. podczas wyprzedzania (na mijance, nie na autostradzie;) ), przerywam na chwilę rozmowę, choć też nie zawsze. śmiać mi się chce z ludzi, którzy wyprzedzają mnie z prędkością 150km/h a później ...ują do 100 i rozmawiają przez telefon.
    • kawol
    • druga rzecz - często widzę, jak ludzie w na prawdę dobrych samochodach rozmawiają trzymając telefon przy uchu. nie stać na zestaw, raty za auto za wysokie, czy co bo nie rozumiem. przecież zestawik na bluetooth nie kosztuje majątku i jest bardzo wygodny, wiem bo mam :)
    • kajusz
    • Spora ilość kierowców ma gdzieś zestawy do telefonów. Używając telefonu podczas jazdy pokazują swoją wyższość - głupoty. Takiemu nie mozna zwrócić uwagi bo można otrzymac rozmaite teksty . Tak więc policja się nie popisała wysokością mandatu 200 zł . Mandat za rozmowę podczas jazdy, powinien zaczynać się od 400zł a jeżeli telefon był przyczyną wypadku mandat powinien wynosić od 700zł .

Dodaj komentarz