Egzamin na prawo jazdy też w powiecie

Prawo jazdy

Autor: Agata Kondzińska

Liczba odwiedzin: 25144

Chcąc zdobyć prawo jazdy, nie będzie już trzeba jeździć wiele kilometrów na egzaminy do miasta wojewódzkiego.

Chcąc zdobyć prawo jazdy, nie będzie już trzeba jeździć wiele kilometrów na egzaminy do miasta wojewódzkiego.

 

Ośrodki ruchu drogowego mają powstać w powiatach. Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt zmiany przepisów, które pozwolą na otwarcie ośrodków ruchu drogowego w 65 miastach powiatowych. Pomysł popierają parlamentarzyści PO, więc wszystko wskazuje na to, że droga tysięcy przyszłych kierowców po prawko skróci się już wiosną.

 
 Teraz egzamin na prawo jazdy można zdawać wyłącznie w mieście wojewódzkim lub mieście,   które było siedzibą województwa przed reformą administracyjną. Obecnie działa zaledwie 27 wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD). Zdających jest natomiast tak wielu, że tworzą się gigantyczne kolejki. WORD-y są przeciążone.
 

Nie radzą sobie z dotrzymaniem terminów. Przepisy mówią, że ośrodek ma 30 dni na przeprowadzenie egzaminu, a tymczasem średni czas oczekiwania jest o połowę dłuższy.


 Orędownikiem zwiększenia liczby ośrodków jest poseł Piotr Stanke z województwa pomorskiego. Władze Chojnic, z którymi związany jest Stanke, od dawna starały się o utworzenie ośrodka ruchu drogowego na swoim terenie. - Nasi mieszkańcy, którzy chcą zdawać egzamin, mają do wyboru Gdańsk oddalony o 100 km, Bydgoszcz o 130 km lub Piłę, do której również mają 100 km - mówi Stanke.


Dlatego PiS proponuje, by egzaminy na prawo jazdy były organizowane też w miastach na prawach powiatu. Ale nie obligatoryjnie. Ośrodki ruchu drogowego miałyby powstawać tylko w tych miastach, których władze będą tego chciały.

 

- Starosta powiatu występowałby o zgodę do marszałka województwa. Ten decydowałby o powołaniu do życia ośrodka - tłumaczy zasady Stanke.


Zwiększenie liczby ośrodków egzaminacyjnych nie pociągałoby za sobą wielkich wydatków. - Z pieniędzmi nie byłoby problemu, bo idą one za egzaminem - zapewnia. Każdy przyszły kierowca płaci za swój egzamin.


Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, Chojnice będą pierwsze w kolejce do marszałka województwa pomorskiego.- Wielokrotnie o to się staraliśmy, ale za każdym razem odchodziliśmy z kwitkiem - opowiada Marek Buza, członek zarządu powiatu.


Dodaje też, że zmiana przepisów skończyłaby nieprzyjemną korespondencję z władzami miast, w których są ośrodki ruchu. - Dostajemy od nich pisma z prośbą, by nasi instruktorzy nie szkolili u nich swoich kursantów w godzinach szczytu, bo blokują ruch na ulicach - opowiada Buza. Wyjaśnia, że przyszli kierowcy muszą jeździć tam, gdzie potem będą zdawać egzaminy. - Przecież nawet doświadczony kierowca może się pogubić w mieście, którego nie zna - dodaje ze zrozumieniem urzędnik.


Piotr Stanke ma nadzieję, że jego propozycja znajdzie zwolenników w parlamencie. - Więcej ośrodków to mniejsze kolejki i nowe miejsca pracy - wylicza.


 PiS w tej sprawie może liczyć na poparcie PO. - Każdy pomysł, który zbliża instytucję do mieszkańca, jest godny poparcia - mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu Platformy.

Zobacz także

Komentarze

    • Pikus
    • Nareszcie ktoś pomyślał!!!:))) Krócej będzie się czekać na egzamin!!! Popieram tylko żeby starości się starali:)
    • Roger
    • może być trochę inne podejście do egzaminu. osoby egzaminowane mogą nie podchodzić do tego juz tak poważnie "a nie dziś, to za 3 dni" będą zdawać dopóki im się nie uda "na farta" (trafią na 'ślepego' egzaminatora) - więcej cieciów na drodze. to oczywiście gdy kogoś ma dość kasy na N egzaminów.
    • Pikus
    • Roger nie wiem czy wiesz ale po 3 oblanym egzaminie jest doszkolenie to osoby oprócz umiejętności już posiadanych będą na bieżąco korygować błędy i może będą lepszymi. Teraz kursant czeka ok 1,5 do 2 miesięcy a jak się nie jeździ to umiejętności zanikają także powinno być lepiej:)
    • Pikus
    • Dodatkowo osoby zdając w swojej miejscowości mają mniejszy stres i zwiększają się automatycznie szanse na zdanie.:)
    • Roger
    • dobra- zapomniałem o tym, dzięki :)
    • tomek1
    • Oby nie zdawali w miejscowości gdzie są 2 ulice na krzyż i to wszystko ;)
    • ralf7
    • Tomek1 masz racje Bo co taki zrobi poźniej, gdzie w życiu świateł nie widział na skrzyżowaniach, a już co tu mówić już o tramwajach. I później są niedzielni kierowcy, którzy jak wieży kościoła nie widżą to nie jadą :))
    • mppzj
    • brawo za sama ustawe ze nasi politycy cos maja zamiar z tym zrobic a co do kierowcow z takich osrodkow to moze nie bedzie tak zle W duzych miastach tez znajda sie kierowcy co mieszkaja,uczyli sie jezdzic,zdawali egamin a i tak na ulicy zachowuja sie jakby pierwszy raz za kolko usiedli
    • renia
    • Miasto powiatowe nie ma 2ulic na krzyz ,zdaje sie bezstresowo.
    • mietwan
    • Wymagania dotyczące przprowadzania egzaminów zawarte są w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 27.10.2005. Miasta,które wystąpią z taką inicjatywą będą musiały spełnić te warunki,więc obawy malkontentów mówiących o jest bezpodstawny. Obecny monopol WORD jest mało racjonalny. Moim zdaniem największe znaczenie dla przyszłego kierowcy ma jego prawidłowa samoocena, oczywiście poza dobrym szkoleniem. Egzamin nie oceni nigdy przekroju umiejętności i wiedzy. Praktyka pokazuje, że często kursant na L-ce jes słabiutki a egzamin zdaje świetnie i na odwrót-bez podtekstów
    • mietwan
    • Przepraszam wypadło gdzieś po mówiących o...
    • mietwan
    • Co jest- wywalagdzieś dwie ulice na krzyż w cudzysłowie.
    • Roger
    • widać spację też Ci wywaliło ;-)
    • dolar
    • Wkońcu ktoś pomyślał aby sensownie rozwiązać ten problem.Ja na egzamin na Kategorie B czekałem ponad miesiąc (word sieradz) i tak nie miałem najgorzej bo moi niektórzy znajomi czekali około 2 miesięcy.Teraz czekam na egzamin na C (teoretycznie mniej chętnych i powinno się krócej czekać.. ale gdzie tam ponad miesiąc).Pominę już ośrodki w większych miastach gdzie normalką jest oczekiwanie od 2 miechów w górę.Kursantowi pozostaje tylko zostawić sobie godzny do wyjeźdzenia przed egz albo wykupić dodatkowe.Pewnie pytacie dlaczego? Bo po 30 godzinach praktyki jak ktoś dopiero uczył się jeździć na
    • dolar
    • kursie to na pewno wszystko zapomni przez okres czasu jaki czeka się na egz.Potem się dziwić że tyle ludzi nie może zdać za 1 razem..
    • Krychaj
    • Sadze ze to bardzo dobry pomysl. Nie wydaje mi sie rowniez aby egzaminy byly przeprowadzane w miastach co maja dwie ulice na kzyrz. Moje miasto powiatowe Nysa ma ponad 50 tys. mieszkancow. Jest w nim wszystko co moze spotkac kierowce w miescie oprocz tramwajow. Natomiast miasto wojewodzkie Opole - ma ponad 100 tys. mieszkancow i w zasadzie dla kierowcy rozni sie od Nysy tym ze ma wiecej osiedli. Stopien skomplikowania jazdy po Opolu i Nysie jest wg. mnie identyczny (w Opolu tez nie ma tramwajow). Po za tym zdawac w swoim miescie (nie wazne czy ma milion czy 50 tys. mieszkancow) to zdecydowanie
    • Krychaj
    • mniejszy stres dla zdajacego.
    • lordofchaos
    • do: Pikus co to znaczy???: ..."umiejetnosci zanikaja"... jazda "gruchotem" to jak jazda roverem albo umiesz albo nie trzeba znac przepisy, patrzec na znaki i... innych uztkovnikov dorgi, zaopatrzyc sie v zdrovy rozsadek oraz MIEC OGRANICZONE ZAUFANIE DO POZOSTALYCH KIERUJACYCH co do egzaminov v poviatach :) dobrze ze adepci szkol jazdy nie bede musieli czekac na egzamin v nieskonczonosc - jedyne co jest istotne to vysoki poziom nauczania i obiektyvni egzaminatorzy
    • lucek
    • nareszcie pieniążki zostaną na miejscu. wróci do starych dawnych czasów i okres oczekiwania będzie znacznie mniejszy
    • gosiab5
    • dobrze będzie tam gdzie starosci się postarają, a gdzie nie , to nie , wiadomo władza górą....
    • doman89
    • mam nadzieje ze w moim mieście też będzie można zdawać(kiedyś był egzaminy może i teraz będą)chociaż moje miasto liczy 60 tyś. ludności i jest położone między Wrocławiem a Wałbrzychem.
    • zbychu germen
    • Wiecie co jest wkurzające ? Jest sobie 40tysieczne miasteczko i w tym miasteczku przyjeżdżają ludzie z Łodzi zdawać egzaminy. Powoduje to, że miasto to można nazwać miastem "L" bo czasami gdy człowiek stoi na światłach to może zauważyć że stoją po sobie 3-4 "L" a zdarza się że 8-10 "L" stoi zaraz po sobie. Na terenie tamtego powiatu (to miasteczko jest miastem powiatowym) jest zarejestrowanych 35 szkół nauki jazdy w każdej średnio 3-5 samochodów co daje wraz 15 samochodami egzaminacyjnymi około 110-150 samochodów. W tak małym miasteczku jest to przerażająco duża liczba.

Dodaj komentarz