Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Elektronika samochodowa, to żadna nowość

Data publikacji: Autor: Marcin Lewandowski

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek. To elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale nie powszechnie znane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną. Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek. To elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale nie powszechnie znane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.

Trudno wyobrazić sobie współczesny świat bez elektroniki. Już pod koniec XX wieku nasze uzależnienie od niej było tak duże, że tzw. problem roku 2000 był omawiany w mediach przez kilka lat. Dziś komputeryzacja jest znacznie większa i coraz mocniej wdziera się do różnych gałęzi przemysłu. Motoryzacja nie jest wyjątkiem. Liczba komputerów, jednostek sterujących, wyświetlaczy, czy systemów bezpieczeństwa rośnie w samochodach z roku na rok. Ale ten pochód rozpoczął się wiele lat temu i większość współczesnych rozwiązań sterowanych elektronicznie nie jest tak młoda, jak mogłoby się wydawać.

Komputer pod maską

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek, to elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale z jakiegoś względu zaniedbane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.Na początku lat 90. często można było spotkać się z określeniem „nowoczesne silniki z wtryskiem paliwa”. Niejeden klient odwiedzający wówczas salon francuskiej, czy niemieckiej marki dowiadywał się, że podstawowa odmiana silnikowa jego wymarzonego samochodu wciąż zasilana jest gaźnikiem, a do wersji z wtryskiem trzeba słono dopłacić. Kiedy więc FSO Polonez Caro otrzymał silnik Rovera, pod znaczkiem „1.4 GLI 16V” doklejano drugi z dumnym napisem „Multipoint Injection”. Mało kto, zapatrzony w nowoczesność tego rozwiązania, zdawał sobie wówczas sprawę, że pierwszy układ wtryskowy z elektronicznym sterowaniem pojawił się w Stanach Zjednoczonych w 1957 roku, czyli dwa lata po Mercedesie 300 SL, pierwszym samochodzie z mechanicznym wtryskiem paliwa. Firma Bendix opracowała system nazwany Electrojector dla Chryslera. Użyto go w silnikach kilku modeli w koncernie, jednak tanie paliwo nie zachęcało do zakupu drogiej technologii, klienci woleli sprawdzone zasilanie gaźnikowe. Ten czynnik sprawił, że wyprodukowano zaledwie 35 samochodów z dumnym oznaczeniem „Fuel Injection” na tylnym pasie i świat o nim zapomniał.

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek, to elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale z jakiegoś względu zaniedbane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.Dokładnie dziesięć lat później elektroniczny wtrysk paliwa powrócił pod postacią układu D-Jetronic firmy Bosch. Pierwszym seryjnie produkowanym samochodem weń wyposażonym był Volkswagen 1600 TE/LE z 1967 roku. Litera E pochodziła od słowa Einspritzung oznaczającego po niemiecku wtrysk paliwa.

Sam wtrysk paliwa dawał już spore oszczędności w zużyciu paliwa, ale inżynierowie szybko zauważyli, że potrzebna jest dokładniejsza kontrola nad pracą silnika, zwłaszcza wobec wyzwań związanych z normami emisji spalin, jakie pojawiły się w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedzią na te potrzeby była jednostka sterująca pracą silnika zwana dziś ECU (Electronic Control Unit). General Motors rozpoczął nad nią prace w 1979 roku, a dwa lata później z taśm fabryk GM zaczęły zjeżdżać pierwsze samochody z elektronicznymi układami tego typu.

Digitalizacja kokpitu

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek, to elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale z jakiegoś względu zaniedbane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.Do ery komputerów osobistych zapoczątkowanych przez IBM jeszcze trochę brakowało, ale mniej lub bardziej udane próby zastosowania układów scalonych w motoryzacji trwały od lat 70. Po wtrysku paliwa przyszła pora na komputeryzację kokpitu. Po niezliczonej ilości prototypów, w których kierowcę otaczała deska rozdzielcza bardziej pasująca do ówczesnej wizji pojazdu kosmicznego, pojawił się w końcu model seryjny. Odważny krok zbudowania „samochodu przyszłości” wziął na siebie Aston Martin, prezentując w 1976 roku limuzynę Lagonda (seria 2). Miała ona nie tylko nowocześnie stylizowane nadwozie odpowiadające ówczesnej modzie, choć wzbudzające skrajne emocje, ale też dorównujące mu wnętrze. Po raz pierwszy zastosowano tu elektroniczną tablicę rozdzielczą oraz dotykowe przyciski do obsługi systemów pokładowych. Niestety elektronika dostarczana przez firmę Lucas okazała się problematyczna i wyjątkowo wrażliwa na wilgoć, co w angielskiej luksusowej limuzynie było niesmacznym żartem. Tablicę rozdzielczą przeprojektowywano dwukrotnie, zawsze stosując elektroniczne wskaźniki.

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek. To elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale nie powszechnie znane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.

Elektroniczne wyświetlacze, czy rozbudowane komputery diagnostyczne nie są nowinkami wprowadzającymi samochody w XXI wiek. To elementy obecne w motoryzacji od czterech dekad, ale nie powszechnie znane. Przyjrzyjmy się rozwiązaniom, które swoją drogę do popularyzacji miały długą i trudną.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.