Ford jedzie do góry
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2122
Co roku wybierają u Forda najlepszych mechaników, blacharzy i lakierników. Tegoroczny finał odbył się w stacji Forda BIG Autohandel w Gdańsku i tytuł najlepszego blacharza zdobył Jarosław Piotrowski. Młotek w rękach blacharza jest to urządzenie groźne, którym wszystko można zreperować i wszystko popsuć. Ford przywiązuje do tego dużą wagę.
Z 11. miejsca w rankingu sprzedaży dojechał obecnie do piątej pozycji wyprzedzając m.in. Renault. Porównanie z Reanult jest tu istotne. Francuzi zaczęli centralizować sieć dilerską, tworzą coś w rodzaju centralizowanej Sieci Europa
Renault tyle, że aby podjąć decyzję, to muszą być jakieś zarządy, zebrania, telefony do centrali. Handel w motoryzacji jest czasem szybkim i na takie zabiegi nie ma czasu. Diler u Forda sam w jednej chwili podejmuje decyzję, bo to jest jego ryzyko.
Efekty są dość wymierne. Renault, jak nigdy, jedzie do dołu, a Ford, jak nigdy na polskim rynku, jedzie do góry. Najlepiej sprzedającym się samochodem Forda jest Focus, a szykują się wręcz sensacje. Ford dogadał się z Fiatem i w Tychach mają produkować wspólnie mały samochód. Włosi robią projekt i ogólny wystrój, aby samochód był ładny, a Ford daje technologię, aby był dobry. Może być z tego hit. Produkcja ma ruszyć za dwa lata.
Do roku 2008 Ford szykuje zmianę wszystkich modeli. Opracowano już prototyp całkiem nowego samochodu, nazywa się Iosis, podobny jest trochę do Jaguara, trochę do Astin Martina. W obecnej wersji produkowany nie będzie, ale daje obraz stylu projektowania. Nowe auta Forda mają mieć bardziej sportowy charakter.
Póki co, blacharz roku Jarosław Piotrowski /BIG Autohandel Gdańsk/ nosi mistrzowski młotek i ma on dużą wagę, tak jak i cała akcja Forda. Tytuł najlepszego mechanika zdobył Bolesław Kościański /Bemo Motors Poznań/, lakiernika Grzegorzy Iwaszko /Auto Plaza Warszawa/, a tytuł najlepszego doradcy serwisowego Adam Pustołka /Ren Car Rybnik/.
Konkurs jest jedną z form budowania mocnej sieci serwisowej, zawsze lepiej być klepanym przez laureata. Mniej zwraca się wtedy uwagę na wysokość rachunku, zresztą za laureata jak na razie nie doliczają.